Przymiarka do I rundy playoffs: Clippers znów lepsi od Grizzlies

4

clippers @ grizzlies

Przymiarka do playoffs, gdyby sezon zakończył się dzisiaj oba zespoły spotkałyby się w pierwszej rundzie. Widać to po tęgich minach całej dziesiątki graczy przebywających na boisku oraz intensywności, z jaką reagują na każdą decyzję sędziów. W zeszłym roku Grizzlies po niezwykle wyrównanej, siedmio-meczowej serii ulegli rywalom pomimo przewagi własnego parkietu. Dziś czeka nas powtórka z rozrywki, osobiście stawiam jednak na rewelacyjnie broniących gospodarzy.

W drugiej kwarcie Vinny Del Negro postanawia uderzyć Grizzlies tam, gdzie są najsłabsi, wystawia na parkiet równocześnie Chrisa Paula, Erica Bledsoe i Jamala Crawforda. Każdy z wymienionej trójki ma przewagę szybkości nad rywalem i potrafi znaleźć drogę z piłką pod kosz.

Tymczasem Lionel Hollins zrozumiał, że nie ma co przymierzać Jerryda Baylessa na “jedynkę” stąd angaż weterana Keyona Doolinga. Nieoczekiwanie gospodarze mają problem z zastawieniem tablicy, a kolejne sukcesy w ataku notuje DeAndre Jordan. Ze dwadzieścia punktów stracili z ponowień akcji Grizzlies w samej tylko pierwszej połowie. Na ich szczęście byli również skuteczni zza łuku, stąd na przerwę obie ekipy schodzą z remisem na tablicy.

Zach Randolph przesuwa Griffina pod koszem. Ma zdecydowanie najszybsze i najsprawniejsze ręce wsród wszystkich wysokich ligi. Potrafi rewelacyjnie ustawić się wzdłuż linii końcowej pod tablicą, zebrać piłkę w ataku albo przepchnąć rywala 1-na-1. Masa + szybkość ruchu = Z-Bo.  Z drugiej strony niszczy Conleya CP3. Indywidualnie nie ma mowy o zatrzymaniu Paula, kolejne rzuty z 2-3 metrów wpadają do kosza.

Najważniejszym zawodnikiem na boisku jest jednak Marc Gasol, zarówno na atakowanej jak na bronionej połowie. Nie byłoby sukcesów  Memphis bez Hiszpana. To jeden z najmądrzejszych graczy NBA, to jego pomoc przy pick-and-rollu sprawia, że tak trudno zdobywa się punkty przeciwko Grizzlies. To jego dogrania ze szczytu trumny inicjują większość penetracji albo gry 1-na-1 Randolpha. Znakomity, mądry zawodnik!

Pogubili się Clippersi wraz z zejściem z parkietu Chrisa Paula, kolejne przechwyty notuje Bayless, nieszczególnie mocni w ataku gospodarze, kilka łatwych punktów z kontry przyjmą z pocałowaniem ręki. Obserwujemy w akcji solidnego Granta Hilla, ile on ma już lat? W tym roku skończy 41. Dzięki własnemu profesjonalizmowi i dbałości o formę, facet wygląda 10 lat młodziej. Przed chwilą trafił zza łuku oraz dodał ekwilibrystyczny fade-away. Dobry fragment notuje też Eric Bledsoe, 14 punktów z rzędu zdobywają szybsi goście.

czytaj dalej >>

1 2

Ostatnie Wpisy

4 comments

  1. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    widziałem ostatnie 1,5 kwarty tego meczu moje wnioski takie:
    Miśkom brakuje Gaya, a może raczej jakiegoś ofensywnego zawodnika, który by potrafił sobie sam wykreować pozycję do rzutu. Zo to naprawde wielki talent ma juz swoje lata, ale ma taki instynkt z którym trzeba sie urodzić. Generalnie gdyby nie brak tego ofensywnego grajka Miski to dobra druzyna.
    Clippers: mam wrazenie, że Van Negro sobie nie radzi z taka iloscia talentu, moim zdaniem spokojnie Clipsy powinni miec lepszy bilans przynajmniej o 5 wygranych meczy na koniec rs. Wcale bym sie nie zdziwił gdyby podziekowali trenerowi. Jest atmosfera, ale nie ma dyscypliny boiskowej. Gryffin natomiast mógłby lepiej grać w obronie ma warunki jest silny, ale brak mu smykałki to obrony i jeszcze brakuje mu takiego pewnego rzutu. Jedyne co go usprawiedliwa to młody wiek bo przeciez to dopiero 2 jego sezon.

    (0)
  2. Array ( )
    Zdjęcie profilowe natanq12
    Odpowiedz

    moim zdaniem to udostępniasz filmy w {xx} jakości dlaczego udostepniasz z nba california zamiast z nba tam mają wszystkie filmiki hd a tu 360p

    (0)
  3. Array ( )
    Zdjęcie profilowe mily
    Odpowiedz

    To bedzie ciekawa rywalizacja, chyba jedna z najciekawszych w pierwszej rundzie obok Knicks-Celtics, ale jeszcze moze sie tak zdarzyc ze Clippsy wyladuja na trzecim miejscu bo jak zasady tie breaker mowia:

    (1) Division leader wins tie from team not leading a division
    (2) Head-to-head won-lost percentage

    czyli jesli skoncza z tym samym bilansem co Denver to nie liczy sie w pierwszej kolejnosci bilans spotkan miedzy druzynami (tu Denver sa gora 2-1) tylko to kto wygral dywizje. Meczu tym razem nie ogladalem, ale z recapa mozna wywnioskowac ze bylo dynamicznie i rowno przez caly mecz, znowu bedzie 7 spotkan? Ja daje jednak 4-2 dla Clippsow jesli mieliby sie spotkac, bo wzmocnili sie od ostatniego sezonu, a Miski tracac Gaya oslabili sie. Do tego przewaga parkietu bedzie tym razem po stronie LA, nawet jesli skoncza z tym samym bilansem. Ale poki pilka w grze to moga wyladowac jeszcze na trzecim miejscu i zagrac z Golden State choc tu by mieli trudniej

    (0)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe D.Roseeee
    Odpowiedz

    No ciężko będzie Clippers bo przeciwnik nie będzie im pozwalał im grać tak jak oni lubią najbardziej ;D tzn. szybkie efektowne punkty. Ale to nic. Wydaje mi się że jak LAC będą grali swoje to wygrają tą runde.
    @up
    jeśli chodzi o starcie Knicks Celtics to raczej NY ma dużo większe szanse… Szczególnie z tak grającym Melo ;D

    (0)

Gwiazdy Basketu