fbpx

Roszady w składach drużyn NBA

15

Składy drużyn, wolni agenci, klauzula amnestii – będzie się działo na przestrzeni kolejnych paru tygodni w NBA. Wciąż nie ma stuprocentowej pewności, czy gracze opowiedzą się za przyjęciem wynegocjowanych przez Billy Huntera i Dereka Fishera rozwiązań, ale wydaje się to być niemal przesądzone. Potrzebują większości wśród ponad 400-osobowej grupy koszykarzy, jednak sądząc po twitterowo-prasowych relacjach nie ma innej opcji jak tylko szykować się do sezonu. No i właśnie. W jakich składach rozpoczną training campy ekipy NBA? Wśród wolnych agentów mamy sporo solidnych nazwisk, część z nich nie jest może tak do końca wolna, tak zwani restricted free agents, krórym co prawda wolno szukać nowego pracodawcy, ale stary klub ma możliwość przedstawienia kontroferty, która zmusi zawodnika do pozostania w drużynie. Rzadko ma to miejsce, jednakowoż w nawiasie przy nazwiskach restricted free agents umieściliśmy literę (R). Oto co bardziej liczące się nazwiska:

Tyson Chandler – 216 cm, najlepszy podkoszowy obrońca NBA obok Dwighta Howarda. Kluczowy gracz mistrzowskich Mavs: ogromny zasięg ramion i sprawność. Biega, broni, wykańcza akcje, łapie niczyje piłki. W ataku nie jest opcją, ale swoje zawsze wywalczy. Musi pozostać w Dallas jeśli ci chcą myśleć o powrocie do finałów.

Tracy McGrady – mega talent nadgryziony zębem czasu i kontuzjami kolan. Ostatni sezon w Pistons jednak przyzwoity. Zapewnia solidne 20 minut na mecz. Ofensywny kozioł. Automatyczne kilka punktów z ławki.

Grant Hill – co tu dużo mówić, supergwiazda sprzed prawie dwudziestu lat. Obecnie blisko czterdziestoletni weteran, solidny w obronie, sprytny i nieustępliwy. Wymusza rekordową ilość fauli ofensywnych. Mało rzuca, ale kiedy już to robi, przeważnie trafia. Biega też zaskakująco dobrze jak kogoś po tylu kontuzjach. Życzymy mu tytułu na zwieńczenie kariery.

Marc Gasol (R) – młodsza, potężniejsza wersja swojego brata: Pau Gasola, dobrze wyszkolony, sprytny i świetnie dogrywający piłki jak na podkoszowego. Obecnie jeden z najlepszych centrów NBA. Inteligentny gracz o doskonałych warunkach fizycznych. Świetnie się ustawia. Niekiedy zbyt pasywny w ataku.

Nick Young (R) – atleta o wzroście 201 cm, kręci windmille, coraz lepiej rzuca, w zeszłym roku średnia punktowa bliska 20 punktów na mecz. Myślę, że pozostanie w Wizards.

Jamal Crawford – tego gracza przedstawiać chyba nikomu nie trzeba, rewelacyjny drybler, bardzo utalentowany ofensywnie, za to kiepski w obronie i trochę samolubny, nawet jak na rzucającego obrońcę.

David West – pod koszem bardzo trudny do zatrzymania. Gracz kalibru all-star. Potrafi grać zespołowo. Nie wiadomo tylko czy po kontuzji kolana w zeszłym sezonie wróci do pełni formy. Jeśli tak, zdecydowany game-changer.

Nene Hilario – podpora Nuggets. Od jego pozostania w klubie zależy przyszłość tej organizacji. Potężny i sprawny center. Swoją mobilność wykorzystuje w obronie przeciwko podkoszowym rywali – notuje sporo przechwytów. Podobny stylem gry do Zacha Randopha, tyle że rzuca słabiej.

JJ Barea – szybki jak błyskawica, dobry do grania pick and roll, mały rozgrywający Mavs. Wnosi do gry wiele energii, ale to raczej rezerwowy niż pierwsza piątka. Nie sądzę by pozostał w Dallas. Ktoś sporo za niego przepłaci.

Greg Oden (R) – 213 cm wzrostu, 130 kg wagi. Na pierwszy rzut oka – gracz o genetyce podobnej do tej nadnaturalnej a’la LeBron James. Bestia pod koszem, której mimo 23 lat już dwukrotnie wysiadły kolana. Dla każdego menedżera Oden to inwestycja wysokiego ryzyka. Póki co TrailBlazers nie mieli z niego pożytku.

Rodney Stuckey (R) – mocny fizycznie jak na PG, jednak jego umiejętności kreowania gry nie są na najwyższym poziomie. Posturą przypomina Dwyane Wade, jednak talent troszkę nie ten. Z pewnością ma szansę rozwinąć skrzydła w nowym klubie. Może próbować też sił na jako rzucający obrońca.

Jason Richardson – dobrze rzuca za trzy, niegdyś wybitny skoczek, triumfator konkursów wsadów. Potrafi uwalniać się na zasłonie, czym przypomina trochę – dużo silniejszego fizycznie i grającego tyłem do kosza – Reggie Millera. Przydałby się w Chicago.

Arron Afflalo (R) – co prawda wątpię, by Nuggets pozwolili odejść Afflalo, ale nigdy nic nie wiadomo. Bardzo perspektywiczny zawodnik: 26 lat, rewelacyjny obrońca, niezły strzelec z dystansu, ciężko pracujący na treningach.

DeShawn Stevenson – znany w całej lidze twardziel. Na boisku ma dwa zadania: rzucać z dystansu i utrudniać życie graczom pokroju LeBrona czy Kobe. Przyda się każdej ekipie.

Caron Butler – kolejny niski skrzydłowy Mavs na wydaniu. Gdyby nie kontuzja kolana, grałby w pierwszej piątce Dallas, obecnie nie wiadomo. Bardzo dobry strzelec, silny w defensywie.

Thaddeus Young (R) – z łatwością mija rywali, potrafiący grać z ławki, zmiennik Andre Igoudala w 76ers zasługujący na grę w pierwszej piątce. Duży talent ofensywny. Wszechstronny.

Tayshaun Prince – długi i chudy. Świetne sprawdzał się jako specjalista obronny w składzie mistrzowskich Pistons. Obecnie dojrzały zawodnik, dużo widzi na boisku, potrafi rzucić. Wysokie IQ koszykarskie. Najpewniej pożegna się z Detroit.

Andrei Kirilenko – świetnie poruszający się po parkiecie Rosjanin, wszechstronny gracz. Blokuje, wychodzi na czyste pozycje, zgodnie ze starą szkołą: mocny w obronie, poprawny w ataku.

Jeff Green (R) – najlepszy obok Rajona Rondo atleta Celtics. Z oczywistych względów nie powinni dać mu odejść. Dobrze biega do kontry, potężny jak SF. Niezły obrońca.

Glen Davis – kluczowy zmiennik Celtics. Dusza zespołu. Korpulentnie zbudowany PF, doświadczony obrońca przeciwko masywnym graczom przeciwnika, również środkowym. Potrafi rzucić z półdystansu.

Shannon Brown – genialny skoczek, niestety za mały na SG, bez umiejętności PG. Coraz lepiej rzuca. Niezły w obronie. Gracz z ambicjami. Kto wie, być może poza systemem triangle offense, który “męczył” przez ostatnie lata w Lakers, pokaże się z zupełnie innej strony?

Mario Chalmers (R) – dobry obrońca, ale przeciętny play-maker, przeciętny rzut, nie potrafi minąć przeciwnika. Jego największą siłą jest chyba psychika – w finale NCAA w 2008 roku rzutem za trzy doprowadził Kansas do dogrywki i tytułu mistrzowskiego. Czy pozostanie w Heat?

Shane Battier – cichy lider Memphis Grizzlies w zeszłym sezonie. Specjalista obronny. Dzięki inteligencji, również tej pozaboiskowej, przyszły kandydat na trenera. 32 lata. Świetnie rozumie grę, potrafi rozciągać obronę rzutami za trzy.

Jak widać menedżerowie zespołów mają z czego wybierać. Co więcej, zmiana klubu przez któregoś z graczy zaznaczonych na pomarańczowo – prawdopodobnie wpłynie na układ sił całego NBA. A jeśli dodać do tego jeszcze potencjalne wymiany oraz tzw. klauzulę amnestii, czyli jednorazowy przypadek, w którym klub może obciąć dowolny kontrakt i odciążyć budżet na płace (salary cap) – sytuacja ma się jeszcze ciekawiej. Technicznie rzecz biorąc: klub nadal wypłacał będzie pensję zawodnika zapisaną w kontrakcie, ale jednocześnie nie będzie ona obciążać salary cap, a gracz będzie mógł odejść do innego zespołu – równocześnie zgadzając się na grę za dużo mniejsze pieniądze. Jak myślicie? Kogo obetną? O tym wkrótce…

Ostatnie Wpisy

15 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Moment moment, z tego co słyszałem to amnestia miała działać tak jak w przypadku gdy zawodnik z nba trafia do paki, czyli mogą zerwać kontrakt, czy doszło do jakiś zmian?

    (0)
    • Array ( [0] => administrator )

      Oczywiście masz rację Kasek! W.Chandlera nie powinno być na liście – podobnie jak K.Martina i JR. WC is out!

      (0)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    niemal pewnym będzie że Carter do tej listy dołączy – ma zapisane że może mieć rozwiązany ostatni rok kontraktu i wypłacone 4mln$ – o tym że Suns zamierzają to zrobić mówiło się już przed lockoutem ale wiadomo że nikomu nie spieszy się z wypłacaniem takiej sumy jak się nie pali 😉

    (0)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    @BLC, kto wie co by było gdyby nie grał w butach FILA 😉
    Co do spekulacji transferowych to J.Rich bardzo by mnie ucieszył w Chicago.
    Z graczy, którym zmiana otoczenia może wyjść najlepiej wymieniałbym R.Stuckey’a i Shannona Browna – jestem ciekawy jak potoczą się ich kariery.

    (0)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    I brakuje tutaj jeszcze jednej ciekawej postaci, mianowicie DeAndre Jordan. Gość ma 211 cm wzrostu, 23 latka, niziutki procent tkanki tłuszczowej, skacze i blokuje jak szalony, brak mu troszkę ogarnięcia ale to był jego pierwszy sezon gdzie odegrał jakąś ważniejszą rolę jeszcze wiele się nauczy (albo i już nauczył) i mimo tego, że obok miał jednego z czołowych zbierających ligi wyrabiał po te 7 zbiórek na mecz. http://www.youtube.com/watch?v=D89nEb19ktg Zobaczcie jak na tym filmiku niszczy Bucksów. Cudo cudeńko :d

    (0)

Komentuj

Gwiazdy Basketu