fbpx

Rzeźnia w Bostonie, kolejne triple-double Westbrooka!

40
Kevin Durant

San Antonio Spurs 116 Los Angeles Lakers 107

D’Angelo Russell nie zagra, dowiadujemy się w ostatniej chwili. Zawodnik narzeka na dyskomfort w kolanie. O żadnym urazie mechanicznym nie słyszałem, prawdopodobnie pospinały mu się mięśnie uda i spanikował, hehe. W każdym razie, jego miejsce w wyjściowym składzie zajmuje Jose Calderon i już od pierwszego gwizdka o post-up przeciwko drobnemu Hiszpanowi woła byczek Kawhi Leonard. Spurs przeszli serię zmian kadrowych ostatnimi laty, ale zasady się nie zmieniły – wciąż są mistrzami wynajdywania i eksponowania przewag indywidualnych (mismatch).

Panowie przeważają doświadczeniem, lepiej zaczęli, mają przewagę paru posiadań. Lakers trudno zainicjować atak, obraz gry zmienia dopiero pojawienie się na parkiecie Lou Williamsa, ten z kreacją ofensywy nie ma najmniejszego problemu, po to przyszedł na świat. Prawdziwie groźny jest gdy wyprowadza wysokich na łatwe pozycje i odgrywa piłkę, ale nie wymagajmy zbyt wiele.

Znakomicie radzi dziś sobie Luol Deng, to taki facet, który wejdzie na wyższy poziom gdy sytuacja tego wymaga, z gry wypadł strzelec, więc trzeba podciągnąć wynik – są trafienia zza łuku, jest walka na tablicy. Jest też Nick Young, rzuty za trzy to jego domena. W centrum wydarzeń stoi jednak kto inny: Julius Randle. To jego przewaga szybkości i umiejętność kozłowania wywiera presję na rywali. Nie ma problemu z szybkim atakiem, napiera przodem do kosza, kończy o tablicę. W ten właśnie sposób LA obejmuje prowadzenie do przerwy. Staples Center wiwatuje.

Twin Towers

Co dalej? Trzecia kwarta należy do gości, spowolnili grę, dwie wieże Gasol i Aldridge biją z półdystansu, ożywił się Parker, pożyteczny jak zawsze jest Kawhi. Gdy nie ma okazji do kontry, Lakers nie poradzą. Wie to Gregg Popovich, wiedzą jego podopieczni. Trafiają wszystko, wynik odjeżdża, to już 14 punktów przewagi. Rozpracowali temat, akcjami dwójkowymi bądź obiegnięciem wysokich dochodzą do perfekcyjnych pozycji rzutowych.

Lakers znów przyspieszają: sygnał do ataku po raz kolejny dają Randle z Williamsem. Sytuację uspokaja Aldridge, tyłem do kosza zdany jesteś na jego łaskę. LA walczy – dwukrotnie za trójkę ładuje Clarkson, hala wiwatuje. Trudny moment psychiczny dla Spurs. I co? Dziadek Manu woła o zasłonę do śmierdzącego ben gayem Pau Gasola -> moment zawahania obrony, przyczajony wzdłuż końcowej Aldridge i znów punkty. Po chwili Parker ogrywa z półdystansu Larry’ego Nance’a, już po wszystkim!

Statystyki: Julius Randle 13 punktów, 9 zbiórek, 7 asyst – Lou Williams 24 punkty, 9/13 z gry – Nick Young 22 punkty, 4/7 zza łuku – Jordan Clarkson 20 punktów, 3/4 zza łuku – Kawhi Leonard 23 punkty, 12 zbiórek, 7 asyst – LaMarcus Aldridge 23 punkty, 6 zbiórek, 10/14 z gry – Tony Parker 16 punktów, 7 asyst – Pau Gasol 16 punktów, 5 zbiórek, 2 bloki.

Golden State Warriors 104 Boston Celtics 88

150. zwycięstwo w karierze trenerskiej Steve’a Kerra. Potrzebował do tego 176 spotkań! Kevin Durant “miał iść” do Bostonu jako free-agent, nie poszedł więc zebrał trochę gwizdów. Były też koszulki “Durant is a b%^ch” uwierzycie? KD odpowiedział 23 punktami, 10 zbiórkami, 7 asystami, 3 przechwytami i 10/13 z gry. A wszystko w pół godzinki.

W szeregach Celtics bez zmian, poza składem pozostają Horford i Crowder, sił starczyło do przerwy, dalej nastąpiła powódź, tama puściła wodę, zalało parkiet. 9-31 w trzeciej kwarcie!!! Co gorsza, All-Star Isaiah Thomas krytykuje szkoleniowców:

Poddaliśmy się, trenerzy też stracili wiarę i wprowadzili zmianę. Nie wiem dlaczego grałem tylko 27 minut.

Ozdobą spotkania bez wątpienia był taniec Zaza Pachulii. Gruzin dał do pieca (1:50)! Draymond Green znów kopał prawą nogą w walce podkoszowej, a Marcus Smart “wsiadł na Thomasa” próbując blokować MVP.

Los Angeles Clippers 121 Sacramento Kings 115

Wynik nie oddaje faktycznego przebiegu spotkania, bowiem goście z LA gdzieś od połowy pierwszej kwarty całkowicie kontrolowali wydarzenia. Do przerwy zdobyli 73 punkty i nie oglądali za siebie. DeMarcus Cousins walczył jak lew: 38 punktów, 13 zbiórek, 7 asyst. Dobrą partię rozegrał Ty Lawson: 18 punktów, 7 zbiórek, 8 asyst, ale na niewiele się to zdało. Różnicę zrobił JJ Redick i jego 6/8 zza łuku. Chris Paul zaliczył 11 oczek, 9 zbiórek i 12 asyst. A właśnie, widzieliście podanie między czterema obrońcami?!

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

40 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    To co wyczyniał Boston w 3Q wola o pomstę do nieba.. Piła pchana na siłę na środek, brak pomysłu na grę, zdecydowanie brakuje Horforda.. Dobry mecz w wykonaniu Thomas’a i Bradley’a, reszta moim zdaniem piach i żenua 🙁

    (2)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Czyżby to był ten sezon kiedy LA Clippers w końcu pokonają klątwę drugiej rundy? Oby bo grają w prost fenomenalnie jak na początek sezonu. I to podanie #CP3 <3

    (38)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Gorsze od gry w 2 połowie C’s i skrajnej padaki w ataku przez cały mecz jest zachowanie I.T. Coś nie bangla w tej organizacji od początku sezonu. Mam nadzieje ze to taki wyskok w złości po przegranej, jak Gortat o ławce rezerwowych, niż bardziej na poważnie bo inaczej źle to się dla C’s może skończyć.

    (5)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Nie jestem fanem Lakers, ale podobała mi się ich gra, nawet bez D’Angelo.
    Boston z lukami w drużynie, walczyli na początku, w końcówce ręcznik rzucony.
    Green z tymi wymachami niech idzie do MMA lub się uspokoi, bo coś mu się dzieję z głową. Ciekawe, czy byłby kozak dalej w 76ers

    (4)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Thomas dobrze bronił Currego, za to juz na Duranta czy Thompsona nie mieli za bardzo odpowiedzi.
    Taniec Zazy, gdzie zdobył jego 3 i 4 punkt w meczu komiczny i wręcz głupkowaty.

    (-5)
    • Array ( )

      Durant w czasie spotkania z przedstawicielami Bostonu usłyszał cały gameplan Celtów na mecze z GSW (przypominam, że to oni toczyli najbardziej wyrównane mecze), a Durant tego wszystkiego wysłuchał po czym do nich przeszedł.. teraz chociaż trochę rozumiesz zachowanie kibiców?

      (24)
    • Array ( )

      @up

      taaa, ten sabotażysta Durant w sprytny sposób zniweczył plany Celtics na podbój ligi w najbliższych latach. ROTFL, weź się następnym razem zastanów zanim coś napiszesz 🙂

      (19)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    fenomen Westa to, że on zbliżając się do poziomy Big O gra o niebo lepiej. Dziś koszykówka to zupełnie inny poziom zwłąszcza taktyczno-fizyczny od tamtej NBA, a i tak West robi rzeczy niesamowite i to przy wzroście 191 (+-)
    Co do Atlanty zawsze bronię Howarda, ale dziś zasługuje na pełną krytykę jaka tylko jest możliwa to co zrobił to ręce opadają po jasnego uja chciał go sfaulować po co? PRze takie głupie rzeczy nie da się wejśc w poziom wyżej czyli grać na poziomie finału chodzby konferencji. Potrafię docenić twarda grę, ale to było głupie na maxa.

    Clipsy robią swoje nie chce tu ich wychwalać za każdym razem, bo nie chce chwalić dnia przed zachodem słońca i nie chce tez prowokowac tutaj wszystkich hurra optymizmem raczej na chłodno… ale trzeba mimo wszystko docenić ich grę, a w tym roku CP3 chyba gra swój najlepszy baskety jak do tej pory to jak rozgrywa, jakie decyzje podejmuje, jak sprytnie broni. Jestem skłonny zaryzykować, że za X lat będzie mozna mówic o nim jako o najlpeszych rozgrywającym najbardziej kompletnym w historii tego sportu

    Co do Bostonu ciągle o tym pisałem i jednocześnie dziwiłem się, że ludzie tutaj prognozowali nawet finał konferencji. Graja przeciętnie owszem bronia bardzo dobrze, ale żeby ich zaliczac do czołówki to chyba gruba przesada. Thomasowi zabrać piłkę i jest nie dośc że nie przydatny to jeszcze jest luka w obronie, Smart miał byc rozgrywającym, a jest walczakiem, który pokonał we flopach wszystkich od LJ po Wade-a. Pod tablica tez nie wygląda to dobrze. Oby zmienił to powrót Horforda, bo za 100 baniek różnica musi byc

    (16)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Fajnie i szczegółowo opisujesz mecze ale mam jedną uwagę… mecze których nie ogladaleś też mógłbyś po krotce opisać, nawet zżynająć z innych źródeł. W końcu po to tu wchodzimy żeby dowiedzieć się co działo we wszystkich meczach, a nie tylko w wybranych.

    (-9)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Dobra mam pytanie.
    Gdzie oglądacie skróty każdego meczu dnia ? bo tym jak się pozmieniała nba.com to już prawie nie ma żadnego skrótu jak się wejdzie w mecz… HELP

    (-2)
    • Array ( )

      Zakładka Games. Tam klikasz na dany mecz (recap). Następnie masz po prawej box score i inne statystyki, a po lewej widać miniaturę highlightu. Klikasz miniaturę i voila 🙂

      (0)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Ja oglądałem cavs-pistonos i dla mnie L-TRAIN jest bogiem koszykówki sprawę załatwił już do przerwy i nie chodzi o jego staty bo jak by chciał tłukł by 40 pkt co noc tylko o organizacje gry. Gdy on jest każdy wie co ma robić, gra wygląda na miło łatwą i przyjemne. A dla wszystkich nie do wiarków jego talentu powiem tak LBJ grał większość minut z drugim składem i to wychodziło gdy całe s5 siedziało na ławie. Dla mnie MVP.

    (18)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Warriors-Celtices był ofk meczem bez ciężaru gatunkowego, bo szansa na taki duel w playoffs jest zerowa, ale jednocześnie Celtics to na tyle solidny rywaal, że widać jak dobrzy są, i jak jeszcze lepsi będą, Warriors.

    przed sezonem narzekano na pozbycie się Boguta i Harrisona Barnesa, ale chyba mało kto z narzekających pofatygował się by spojrzeć na to z punktu widzenia Warriors.,

    ich jedynym ryalem w NBA są Cavs. I jedyną szansą Warriors na rewanż za ostatnią porażkę jest taka zmiana ustawienia, która z jednje strony pozwoli im atakować bez konieczności narzucanai w grze własnego tempa, czyli wygrywania tablicy, a z drugiej dodatkowo niweluje przewagę Cavaliers i zmuszaa ich do ryzyka gry Thompsonem lub/i Love’em przeciwko wysoko wysuniętym i umiejącym strzelać oraz wchodzić na kosz skrzydłom Warriors. To Cavs mają dziisaj provblem w perspektywie powtórki Finałów’ 16 w czerwcu przyszłego roku.

    Warriors bez Boguta są szybsi, a Durant to topowy gracz ligi w porównaniu z dobrym, ale nie lepszym jako fit Barnesem.

    popatrzcie, Warriors ciągle grają bez obrony, praktycznie tylko strzelają i mają najlepszy bilans w Western i całej NBA. Co będzie jak zaczną grać w obronie i dojdzie nie do pojedynczych meczów a do best of seven, w których ich przewaga ustawienia, skill set i intensywności będą jeszcze większa, bo będzie się z meczu na mecz kumulować ? od początku sezonu dziwiły mnei głosy krytyki pod ich adresem, a teraz brzmią one węcz kuriozalnie.

    Warriors wyciągneli wniosi z serii finałowwej. Co by im dała powtórka ? Musieli coś zmienić i zmienili najlepiej jak mogli. Dodatkowo zyskali doswiadczenie i już wiedzą, że ustanawianie rek,ordów w regular season nic nie daje w kontekście tytułu, a wręcz utrudnia, bo w playoffs decyduje głowa, psyche, i podczas gdy inni wchodzą do gry z pułapem progresu, to oni nie mieli z czego się odbić. BYli wyczerpani presją całego sezonu, a na reset nie znaleźli miejsca. Wyczerpanie mentalne dopadło im w momencie, gdy trzeba było zrobić ten ostatni krok. Zdrowie było, szybkośc, siła, zabrakło świezości psychicznej. Nie mieli skąd jej wziąć, a Cavaliers wjechali na zupełnie nowej dynamice i inspiracji. W tym roku Wariors już nie będą tak brawurowi i dlatego są moim faworytem nr 1 do mistrzostwa.

    Po Celtach chyba więcej się spodziewali, co poniektórzy ?
    wypada zadać sobie proste pytanie : dlaczego Isaioah Thomas zdobywa 26 ppg, a zespół gra poniżej oczekiwań ? jeśli lider trzyma poziom, a nie przekłada sięto na dokonania i jakośc drużyny, to znaczy że trzeba coś zmienić.

    I nie realizują swojego potencjału defensywnego, co dowodzi że albo są tutaj przereklamowani albo nie ma chemii na linii coach-zawodnicy. Może się poprawi, ale oceniać można tylko fakty, a te są jakie są.

    wg mnie, w takiej strukturze, w best of seven, Celtics nie wygrają z żadnym czołowym zespołem Eastern. gdyby playoffs ruszały dzisiaj, byliby pewniakiem do 1rd exit.

    wystraczy ich porównać z Hornets, którzy też mają ofensywny system idący przez niskiego combo, ale raz że ten niski combo lepiej dobiera rzuty, jest lepszym organizatorem gry [nie chodzi mi o asysty] i lepiej broni, to dodatkowo wyraźnie sk,uteczniej pomaga kolegom w obronie. Hornets celują gorzej od Celtis, ale realizują w pełn i swój defensywny potencjał, dlatego są, wg mnie, nr 2 w Eastern. Co ciekawe, są jednym z najgorzej zbiertających teamów w NBA. Można bez zbiórki mieć dobry sezon ? MOżna. najważniejsze to trzymać rywala na limitach FTA i Fg %. Hornets są najlepsi w NBA jak chodzi o trzymanie przeciwników z dala od linii rzutów wolnych. To procentuje. dobrze się ogląda ich grę i widać, ze to nie koniec postępów. Nie ma tam gwiazd pierwszej wielkości, ale są bardzo interesujące elementy składające się na solidną całość.

    w Clippers nie wierzę, a ich wysoka pozycja w obecnym kształcie Western, to wg zasługa słabej kondycji całej konferencji. najlepszym dowodem na to jest 4 lokata Thunder, którzy mają co prawda znakomtego Westbrooka, ale umówmy się : nie jest to wybitny zespoł.

    jesli zajmują 4 miejsce, to dowód tylko na to, że Western bardzo się skurczyła. Clipers nie mają mindset do robienia jakości w playoff series. To się nie zmieni, bo ani coach Rivers nie zacznie być nagle świetnym strategiem i taktykiem, który odpowiednimi trikami ustawień i set plays ukryje braki w inteliugencji trenerskiej, ani de Andre Jordan czy Blake Griffin w nagłym porywie wiatru nie zaczną zachoywać się jak playoff performers , a nie regular season players.

    Rivers wygrał tytuł, ale miał wtedy obok siebie Garnetta na boisku i Thibodeau na ławce. Oni ustalaili i pilnowali gry obronnej, zaś w ofensywie i na poziomie mentalnym to był samograj z czterema all stars. Teraz Rivers nie ma takich graczy i od razu to widać.

    GRffin to jest dynamo w ofensywnej szybkiej grze, ale sprowadzony do set plays nie umie złamać ograniczeń i nie ma killer instcint. Jordan zaś nadal nie przejawia inteligencji defensywenj na miarę Tysona Chandlera czy Bena Wallace’a, którzy jako defensywni środkowi spełniali kluczowe role w mistrzowskicjh składach Mavs i Pistons. Bez progresu tych graczy Clippers nigdy nie wejdą na wyższy poziom.

    w tym sezonie mogą zagrać w Western Finals, ale nie dlaetgo ze są lepsi niż byli, lecz dlatego, ze konkurencja może im to umożliwić. Thunder bez Duranta w serii playoffs utracą połowę atut.ow z regular season gms, Mavericks już nie ma, Blazers są nieprzewidywalni, Spurs wg mnie maskują ambicjami rozpoczętą przebudowę, poza tym chyba się jednak nie myliłem pisząc, ze La Marcus Aldridge w Spurs nie będzie tak groźny jak w Blazers, bo w Spurs ma mnniej piłek, mniejszy marguines błędu i gra w systemie, a nie jako dominujący postać, zaś Kawhi Leonard – jak by nie był lubiany – to jednak na poziomie playoffs nie będzie im wygrywał najtrudniejszych meczów.

    Spurs trzeba systemu, Popovich nie umie grać inaczej, i organizacja też tego inaczej nie chce widzieć. A fakty są takie, ze wraz ze zmierzchem mistrzów sprzed lat, odchodzi jeden system i trzeba drugi wpasować.

    Do tej poryu Popovich wszystkoe jedynie odtwarzał wokół Duncana. Teraz musi budować od zera. Nie wiadomo jaki ma pomysł i czy w ogóle ma, bo od 20 lat miał centrum wokół którtego łatwo by było po prostu zmieniać klocki. NAwet Kawhi był dobrany do tego zespołu jako supporting cast do systemu “duncanowego”. A teraz ma zostać nagle wiodącym na miarę playoffs ? nie wierzę w to. Cenię Kawhiego Leonarda, ale on im gry nie pociągnie w taki sposób , i na taką miare, o jakie jest czasami posądzany.

    słowem : Western mocno się obniżyła, i w takich warunkach pogodowych nawet letni deszczyk Clippers może mieć rangę burzy. Tyle że to wsazystko jest tylko wodą na młyn Warriors, którzy nawet nie ukrywają, że myślą tylko o rewanżu na Cavaliers. Western to bułka z masłem dla nich. Nie mają z kim przegrać w tym sezonie.

    (-6)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    A kto widział piękne nieodgwizdane kroczki u Duranta?Na prawdę coraz bardziej przekonuje się do tego co mówią inni że Warriors są faworyzowani przez ligę.

    (-9)
  12. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    To ja wspomnę o wygranej New Orleans z Portland, gdzie 38 punktów (14/22) rzucił nie kto inny jak Davis, dokładając do tego 9 zbiórek, 6 asyst, 2 przechwyty i 4 bloki, będąc najlepszym graczem kolejki wg basketball-reference. Powrócił też Jrue Holiday, który dodał 21 punktów i 7 asyst. 🙂

    (4)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Czy ja coś pisałem o podboju ligi? 😮 ziom, nie wmawiaj mi niczego xd prawda jest taka, że rok temu Boston pokonał GSW w Oakland, u siebie lekko przegrał, a słabe Milwaukee pokonało ich dzień później.. Chcesz czy nie, Boston miał na nich sposób w tamtym sezonie, teraz walczyli do połowy, bez dwóch starterów. Następnym razem przemyśl jak coś napiszesz 😉

    (0)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Z tym błędem kroków, to tak serio? To jest NBA panowie… Tutaj każdy popełnia błąd kroków wchodząc w kozioł 🙂

    (-1)
  15. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    @wielmozny pan P, zgadzam się prawie ze wszystkich co napisałeś a propos Warriors, oprócz tego zdrowia. Oni zapłacili cenę pogoni za rekordem, ale nie jakąś psychiczną, tylko właśnie fizyczną. Bogut nie grał, Iggy grał z kontuzją pleców co było wyraźnie widać, Curry był świeżo po kontuzji i nie grał na 100%. Myślę, ze masz rację ze w matchupie z Cavs Durant może im się bardziej przydać niż zdolny podkoszowy, ale co Ty z tą psychiką nawymyślałeś to ja nie wiem (+ Warriors nie mają najlepszego bilansu w NBA, ani nawet w West, do the research). Co do Celtics nie zgadzam się kompletnie. Czy Ty w ogóle śledzisz NBA? Dwóch graczy s5, na których bazuje system C’s, ma kontuzję. Jasne ze jakby ich dali teraz do PO to by odpadli, ale to niczego nie dowodzi. Zabierz jakiejkolwiek drużynie dwóch kluczowych graczy i zobacz gdzie będą. Nawet Lebron bez Kyrie i Love’a finałów nie wygrał, bo to drużynowy sport.
    P.S. Panowie, uwielbiam Wasz portal, czytam każdy artykuł, ale błagam, zróbcie coś z notorycznym błędem przy dodawaniu komentarzy z telefonu. Już któryś raz muszę przenosić się na kompa i pisać to samo, bo stamtąd nie mogę dodać. Pozdro!

    (1)
    • Array ( )

      @Allln

      zwróć uwagę na przebieg NBA playoffs 2016 : najpierw Warriors byli down 1-3 z Thunder i wyszli z tego. Potem prowadzili 3-1 z Cavaliers i przegrali.

      wszystko tutyaj rozgrywało się w psychice i mentalności.

      gdyby mieli problemy ze zdrowiem, to przegrali by już z Thunder. Provblemy zdrowotne odkładają się powoli, stopniowo i jak złapią to nie odpuszczą.

      z 1-3 nie wychodzi się mając problem ze zdrowiem.

      nie dochodzi się do 3-1 w Finałach mając problem ze zdrowiem.

      nie przegrywa się od 3-1 do 3-4 z powodu zdrowia. takie serie wygrywa się i przegrywa na polu mentalnym, psychologicznym, mindset, presji.

      oceniam cały dotychczasowy sezon w wykonaniu Bostonu.
      uważam, że ich system i hierarchia “dziobania” w zespole nie dają szans na progres.
      pisałem o tym także przed sezonem, więc można powiedzieć, ze te ich probvlemy przewidziałem.
      nie wiem, czyje kontuzje masz na myśli, ale jak dla mnie wszyscy wazni gracze są na chodzie, a nawet gdyby jeden czy dwóch nie było, to kłopot nie znika ani się nagle nie pojawia, bo rzecz dotyczy nie personaliów, a myślenia o zespole.

      m.in dlatego porównałem Celtów i Hornets. potencjalnie są to podobnie skonstruowane zespoły, z podobnym potencjałem, a jednak Hornets wyglądają znacznie lepiej.

      (1)
  16. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    @wielmozny pan P, Horford i Crowder mieli kontuzje. Już wrócili i C’s od razu są back on track. Może jestem trochę stronniczy jako fan Bostonu, aczkolwiek uważam że jest za wcześnie żeby spisywać ich na straty. Do Finału nie dojdą, to pewne, ale wszystko inne w zasięgu według mnie. Niech się ogrywają, zdobywają doświadczenie, na najwyższe laury przyjdzie czas.
    Co do tych Warriors, no nie przekonuje mnie Twoja teoria do końca, ale szanuję. Zawsze miło przeprowadzić dyskusję na poziomie, niestety różnie to bywa wśród fanów koszykówki.
    Pozdro!

    (1)

Komentuj

Gwiazdy Basketu