fbpx

Rzucana koszykówka też jest dobra, Stephen Curry winduje Warriors!

49

Witajcie redakcjo GWBA. Zauważyłem, że wrzucacie czasem teksty Waszych czytelników.

Postanowiłem podzielić się swoją historią i małymi spostrzeżeniami na temat gry. Niżej posyłam Wam tekst, który wypociłem z siebie i swoich wspomnień. Jeśli macie czas i ochotę to przeczytajcie. Na publikację zapewne się nie nadaje, ale chciałbym poznać waszą opinię. Uwielbiam wasz portal! Pozdrowienia!

Jak wspierałem ewolucję koszykówki, wcale tego nie lubiąc…

Witajcie koledzy z GWBA. Jestem fanem basketu na najwyższym poziomie dokładnie od galaktycznego meczu Mike’a więc przeszło dwadzieścia lat. Sh^t! Czytam GWBA od początku istnienia spijając śmietankę wnikliwych i wywarzonych analiz oraz komentarzy, które robią na mnie w większości pozytywne wrażenie.

Bardzo chcę przybliżyć Wam historię, która miała miejsce w trakcie moich dni spędzonych na graniu w kosza. Czyli jak ewolucja koszykówki wpłynęła na zwykłego chłopaka (takiego jak większość z nas) zakochanego w baskecie, ale kochającego starą dobrą szkołę.

Początki

Tak jak wspominałem, jestem zakochany w twardej i fizycznej grze, którą cechują się lata dziewięćdziesiąte. Wtedy każdy dzieciak w moim wieku słysząc basket mówił “Chicago Bulls”. Pojedyncze osoby chcące być oryginalni przebąkiwali coś o Utah Jazz lub Sir Charlesie Barkleyu, ale ich głos milkł w tłumie fascynacji Air Jordanem. Zresztą jak argumentować, to że Jordan skopał tyłek gwiazdom NBA w Space Jam? Tak czy inaczej człowiek dorastał, Mike zakończył karierę, a naturalnym jego następcą i idolem stał się Kobe, którego naśladowałem z zapartym tchem. Na boisku próbowałem imitować jego zwody, które coś mi przypominały…

Można powiedzieć, że uwielbiałem koszykówkę ponad swój wiek. To oznaczała, że często przystępowałem do gry z gośćmi kilka lat starszymi, a to dla chłopaka z szóstej klasy podstawówki oznaczało ciągłe teksty pod tytułem “młody przestań się plątać” albo “rzuć raz, ale nie spie***l tego”. Taki obrót spraw zmuszał do gry daleko od kosza, żeby nie dostać “czapy”. To powodowało, że trzeba było grać na dystansie/półdystansie lub szybko wjeżdżać pod kosz, aby urwać punkt – wypisz wymaluj dzisiejsza koszykówka, może pomijając półdystans.

Gra ze starszymi budowała charakter, bo przecież nie można było dać się złamać, a tym bardziej postawić, ponieważ konsekwencje mogłyby być bolesne. Tak czy inaczej jako dzieciak oddalałem się od obręczy szukając przewag w rzutach za trzy. Wiadomo, jak każda trafiona trójka cieszy, zwłaszcza sprzed czyjegoś nosa. Gdy przychodził czas gry na zawodach sportowych z chłopakami ze swojego rocznika gra stawała się bardziej fizyczna i to cieszyło.

Szkoła sportowa rok 2009

W liceum dyrektor wraz z trenerem zafundowali nam grę w lidze amatorskiej, gdzie powrócił temat starszych zawodników i znowu efekty przynosiła gra z dala od kosza. Jako drużyna znajdowaliśmy się tam, gdzie dzisiaj Houston Rockets hehe, ale już wtedy dało się zauważyć, że nasza gra polega bardziej na szybkim tempie i grze z dystansu.

To, co wtedy pozwalało nam się utrzymać w meczu dzisiaj jest sposobem na funkcjonowanie bardzo mocnych zespołów. Uważam, że każdy adaptuje się do otoczenia. Ja również musiałem mimo, że uwielbiam grę fizyczną z twardą obroną i techniką. Dzisiaj pojedynki w NBA wyglądają trochę bardziej finezyjnie, ale z drugiej strony koszykówka się zmienia i kocham ją za to, że ciągle cieszy i przynosi nieprzewidywalność oraz emocje.

Reasumując sposób na grę, którą dzisiaj obserwuję w NBA kilka lat wstecz pozwoliła mi przeżywać wspaniałe chwile z basketem, bo w końcu samemu zdarzało mi się tak grać. Uważam, że wielu z nas może mieć podobne doznania.

Pozdrawiam Arek. 


Golden State na ósmym, wygrali z Memphis!

Był remis, gdy Draymond Green naciągnął na (szósty) faul Dillona Brooksa. Po jego zejściu z parkietu Grizzlies rozpadli się, bo:

– nie mają w swych szeregach closera, co było widać od początku sezonu

– Jaren Jackson Junior jest w lesie z formą i w IV kwarcie zepsuł większość akcji w których brał udział

– De’Anthony Melton to fajny shooter, ale nie udźwignął spotkania psychicznie

– Ja Morant przeciwko sprawnemu switching defense zostaje zweryfikowany jako zielony jeszcze ogórek

– Curry i Draymond to są wielokrotni mistrzowie NBA, ludzie o dominujących walorach mentalnych

– Steph to jest najlepszy strzelec w historii dyscypliny

Dziś oddał rekordową w karierze liczbę rzutów (13/36) w tym trójek (9/22). W jego dorobku finalnie znalazły się 46 punktów 7 zbiórek i 9 asyst.

Ostatnie Wpisy

49 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Trochę takie ochłapy, a czekałem na artykuł cały ….wczorajszy…. dzień, niemniej na coś się doczekałem i to cieszy – jeszcze awans do playoffs portland i zakłady przedsezonowe (atlanta, phoenix, portland +, toronto – ) siedzą jak w masło. pozdro 600 dla sunnyvale

    (18)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Rozumiem, że czasem coś wypadnie albo po prostu autorowi się nie chce napisać relacji. Doskonale to rozumiem.
    Uważam jednak, że w takim przypadku lepiej wcale nie publikować takiego skrótu, bo czytając powyższy “artykuł” odniosłem wrażenie, że autor totalnie nie szanuje swoich odbiorców i serwuje im liścia w ryj.

    (-7)
    • Array ( )
      Kiedy to się zmieni? 17 maja, 2021 at 09:04

      Nie pierwszy raz coś takiego ma miejsce i niestety nie ostatni.

      (5)
    • Array ( )

      jak mnie takie komentarze irytują…
      Koluniu dostajesz ZA DARMO prawdopodobnie najlepsze treści o koszykówce w Polsce. Nie płacisz za nic, za to że chłop siedzi godzinami i ogląda mecze, w czasie gdy mógłby robić coś innego. AUTOR nie musi Ci sie z niczego tłumaczyć, a ty nie płacąc nie możesz niczego wymagać.
      A Ty jaki przykład szacunku dajesz, gdy masz pretensje że ktoś czegoś nie zrobił za darmo? Ludzie widzę szybciutko sie przyzwyczajają do dobrego i myślą że cokolwiek im się należy…

      (50)
    • Array ( )

      Groszek chłopaku ty się zatrzymałeś gdzieś w okolicach 99 roku, że w tak kulawy i wypaczony sposób pojmujesz “darmowość” treści w internecie? Naprawdę myślisz, że jeśli komuś za coś nie robisz przelewu albo nie dajesz kasy do ręki, to on to robi za darmo? Nie masz podstawowej wiedzy o monetyzacji i czerpaniu dochodu ze stron internetowych? Jak wchodzisz na Onet to się cieszysz, że masz tyle czytania “za darmo” czy jednak oczekujesz od nich i ich treści jakiegoś poziomu? Czemu w ogóle zakładasz, że Anonim czyta GWBA za darmo? A może jest patronem? Może wpłacał Bartkowi coś na jakimś patronicie?

      (4)
    • Array ( [0] => contributor )
      PATRON

      Wspieram portal od kiedy można i nie poczułem ani braku szacunku, ani tego metaforycznego liścia. Może banda podobnych Tobie roszczeniowców wylała wiadro gnoju za relację w godzinach wieczornych i Autorowi się zwyczajnie odechciało? Tak tylko gdybam. Wcale bym się nie zdziwił.

      Idź narzekać gdzie indziej.

      (22)
    • Array ( )

      DD
      Właściciel witryny już dawno powinien wprowadzić coś na wzór strefy VIP – regularny abonament. W zamiana dostęp do wartościowych treści (kilku dziennie). Reszta (szczególnie ta z gębami pełnymi roszczeń i pretensji) powinna dostawać artykuły na wzór tego z dziś i cieszyć się że mają je za symboliczne “kliknięcie”.

      (-2)
    • Array ( )

      @DD
      No to Ty jako oświecony XXIwiekowy chłopak wiesz ze najlepiej się zarabia na reklamach, sponsorowanych artykułach itp.
      Czy na tej stronie chamsko wyskakują okienka z reklamami, czy gdy czytasz to pojawia się nagle na środku reklama do przewinięcia?
      No nie.. jedynie jedna, dwie reklamy na górze, czasem na dole, uwierz mi że gdyby Admin chciał to tych reklam by było więcej poupychanych. Jedynie e-winner jest stałym elementem reklamy wciśniętym w tekst, a tak to jest mało reklam, bo skoro odnosnisz się do Onetu to zobacz ile tam reklam wyskoczy zanim zaczniesz czytać artykuł i porównaj z tym co jest tutaj.
      A po sposobie pisania wiem że ten koluniu wyżej nie dał ani grosza.

      (0)
    • Array ( )

      Ale takie komentarze też są potrzebne, oprócz odzwierciedlenia w statystykach i ruchu na stronie, myślę, że lepiej wiedziec, że czytelnicy są średnio zadowoleni. Osobiście nie wylałem tu nigdy żadnego hejtu, ale parę rzeczy mi nie pasowało i siła rzeczy z wchodzenia tu codziennie wchodzę raz w tygodniu w ostateczności i z sentymentu. Spokojnie, wkrótce wiekszosc odejdzie na jakieś inne portale i wtedy prowadzenie portalu zmusi właścicieli do większej ilości reklam, jakiejś zmiany, dokładania do prowadzenia portalu itd.

      Zostaliśmy przyzwyczajeni do pewnych standardow, więc zakładam, że obniżenie ich wygoni część czytelników.

      Pozdrawiam cieplo

      (2)
    • Array ( )

      Nie sądziłem, że swoim komentarzem wywołam taką burzę.
      To dobrze Bobciu, że wspierasz finansowo ten portal i nie czujesz się oszukiwany, gdy otrzymujesz w nocy dziesięć linijek takich głębokich przemyśleń jak “Steph to najlepszy strzelec w historii dyscypliny”, a jedyna linijka statystyczna zawiera błąd. Tylko teraz powiedz mi na jakiej podstawie nowy czytelnik ma pójść w Twoje ślady i również wesprzeć portal? Nigdy wcześniej nie krytykowałem sposobu prowadzenia tego portalu, ale po X latach codziennego czytania artykułów i zaglądania tutaj co kilka godzin, dostrzegam ostry zjazd jakościowy.
      Tak jak zauważył “Mmm” komentarze niepochlebne również są potrzebne. Widzę zjazd jakościowy – wolę o tym powiedzieć wprost, zanim sentyment do strony wygaśnie i pójdę przeglądać “suche statystyki” u konkurencji (co swoją drogą nie jest do końca prawdą). Lubię ten portal, lubię styl pisania Bartka, BLC i reszty chłopaków, lubię nawet czytać komentarze. Nie zawsze się zgadzam z publikowanymi tutaj treściami, ale warto jest zapoznawać się z punktami widzenia innych ludzi, co dodatkowo może prowadzić do ciekawych dyskusji. Nie chcę przestawać tutaj wchodzić, dlatego właśnie postanowiłem napisać, że MOIM ZDANIEM lepiej jest już zrobić sobie przerwę, zamiast wrzucać byle co.
      Domyślam się, że i tak nie przekonałem tych zagorzałych obrońców strony (przed czym tu się w ogóle bronić?), ale jak ktoś już zauważył – ten kij ma dwa końce. Jeśli treści dalej będą na takim poziomie to starsi czytelnicy też w końcu sobie pójdą, a nowych nie będzie interesowały takie perełki jak ta powyżej. A tylko przypomnę, że sponsorzy nie są obecni bo Bartek ma zajawkę na pisanie o koszu, tylko dlatego, że zgadzają się liczby odwiedzin również takich anonimów jak ja.
      Jeśli będziemy się tylko klepali po ramieniu to do niczego nie dojdziemy.

      (5)
    • Array ( [0] => subscriber )

      To ja mam więcej ?
      A tak na serio. Zdążają się wypadki losowe w życiu prywatnym, a kolejka na tyle spoko, że sporo spotkań można było podpatrzeć o ludzkiej porze.

      (2)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Trzeba oddać Portland co świetliste, koniec sezonu mieli koncertowy. Nie zdziwiłbym się gdyby Clippers bardziej uciekali przed nimi niż przed LAL.

    (-1)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Portland jak zwykle mocne końcówki. Zobaczymy w końcu jak im pójdzie z Nurkiem w PO. Skład mają lepszy jak rok temu. Jednak rywale też nie próżnowali.
    Co do Lakers aż tak bym się i nich nie bał. Jedna z lepszych obron w całym nba. Warriors to poza Currym i Greenem nie za wiele mają do pokazania. LeBron natomiast nakręcony. Będzie ciekawie i tym się powinniśmy zadowolić.

    (3)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Marzenie kazdego neutralnego kibica koszykowki: Warriors 2021 NBA Champions, Curry Finals MVP. Jako kibic GSW wiem, ze w tym roku szanse na to sa minimalne. Gdyby byl Klay… Za rok bedziemy na pewno mocniejsi 🙂

    (6)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Ostatnio złapałem się na tym, że jestem w stanie z zainteresowaniem oglądać mecze dwóch drużyn: GSW i Indiany. Wczoraj na transmisji mignął mi ranking assists per game i w końcu skleiłem. No właśnie oba te zespoły na czele 🙂

    To, co gra Stefan z Drayem, to uniwersytet. 12 wersji pick’n’rolla rozciągnęli już chyba do 15. Kłamią, oszukują, robią w balona, wkraczają i wykraczają, a po drugiej stronie Draymond fortyfikuje trumnę i edukuje sędziów z przepisów. Ależ to było meczycho!

    I jeszcze na koniec wychowawczy gest Stefana do młodego Moranta: popatrz chłopie, dziary na torsie nie są potrzebne, żeby w tym sporcie być kimś :-)))

    Niestety na Lakers zabraknie im centymetrów, więc nastawiam się na smaczki indywidualne, bo to będą załatwiane porachunki za ostatnie kilka lat.

    (21)
  7. Array ( [0] => contributor )
    PATRON
    Odpowiedz

    Admin, mam nadzieję, że nic poważnego się nie stało 🙂 Czytam ten portal od momentu jego powstania i sytuacja, w której nie publikujesz tekstu jest tak niecodzienna, że poważnie niepokojąca. Nie ukrywam, że gorąco wyczekuję (na pewno wielu z nas) Twojej analizy drabinki playoffów – jestem ciekaw, jakie masz przemyślenia dotyczące poszczególnych par zespołów.
    Trzymaj się mocno i dzięki za te wszystkie lata pracy! I nie frustruj się tchórzliwymi chłystkami 😉

    (18)
    • Array ( )

      Lakers wypuszczą pitbulli na Stepha, będzie miał w meczu ze 2-3 stałych obrońców i jakoś zostanie ograniczony, choć może swoje 30 pkt rzucić. w GSW brakuje armat i alternatywy np. dla podwojeń Stepha. Będzie ciekawy mecz, ale nie przewiduję niespodzianek.

      (-1)
    • Array ( )

      Dla Stepha 2-3 pitbulli to są wyrównane zawody i doskonałe warunki do szarży. O taki mecz o być albo być może nie być na sam początek rundy pucharowej nie postawiłem ani złotówki

      (1)
    • Array ( [0] => subscriber )

      Dokładnie tak jak pisze Dzwon – Stefan kurze spod ogona nie wypadł więc może być różnie. Ciekawe co tam buki wystawią za pozycje. Generalnie też bym odpuścił zakłady.

      (1)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Ojej, nie ma nic w nagłówku o lejkers. Chyba pierwszy raz od miesiąca. Chyba jednak wypadli do play-in. Szkoda, ojojoj, jaka szkoda.

    (-4)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Admin pewnie ładuje akumulatory przed Playoffs + ma sprawy prywatne. Nikomu korona z głowy nie spadnie, dajcie żyć człowiekowi! Pozdro!! 😀

    (14)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Toni Kukoc w Galerii Sław! to jest dopiero news w końcu się doczekałem ze docenili mojego ulubionego koszykarza!

    (10)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    @Anonim
    Poważnie myślisz, ze było coś do komentowania ?
    Nie szkoda Ci czasu ?
    Wydaje się, że pewnych rzeczy za bardzo nie rozumiesz.
    Czytając te Twoje inwektywy z żalem konstatuję, że jesteś w coraz słabszej formie.
    Ja uważam , że nowe , dodatkowe siły redakcyjne są przemyślanym i znakomitym pomysłem.
    Brawo Gwiazdy Basketu !

    (-4)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie ma to jak opublikować coś chwile po północy (vide: pierwszy komentarz) żeby dostać tam masę komentarzy o tym, że szkoda że tylko jeden mecz a w ogóle to grubas i leń, jak on śmiał nie opisać meczów które jeszcze nie zostały rozegrane! Ach, te marudy, nigdy się nie zmienią 🙂

    (0)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    A tak poważnie wszystko ok z Adminem? Ma ktoś z nim kontakt czy nic mu się nie stało? Nikt nie karze nikomu się tłumaczyć ale info ze nic mu się nie stało jakby ktoś miał niech wrzuci albo skontaktuje się z nim bezpośrednio. Nawet nie musicie odpowiadać i tu pisać ale wydaje mi się że warto zapytać.

    (12)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Też mi się wydaje że szykuje się na ważniejsze mecze. Chłop odkąd czytam napierdala tekstami dzień po dniu. W nocy ogląda, rano pisze ( lub śpi i pisze jak się wyspi), sprawdza typy, wieczorem analizuje nadchodzącą kolejkę, wybiera i pisze typy i tak w kółko. Jak dodasz to wszystko to na bank wychodzi więcej jak 8h dziennie. Do tego dochodzi rodzina, obowiązki domowe i wszystko co z tym związane. Pogodz to wszystko, zorganizuj i jeszcze ciesz się przy tym udanym życiem prywatnym. Naprawdę szacun i ogromne dzięki za całą robotę, za pasję, za wnikliwe analizy, za subiektywna ocenę, za stronniczosc, za książkę, za chujowe karty które dostałem, za wszystko. Ta strona jest unikatowa i docenmy ja taka jaka jest. Może się rozwinie, może zostanie taka jaka jest. Nieważne. Liczy się to co mamy. Nie narzekajmy i doceniajmy bo możemy kiedyś “zakończyć karierę”. Pozdro

    (1)

Komentuj

Gwiazdy Basketu