centered image

Sensacyjna wygrana Los Angeles Lakers!

45

tot

Lakers pokonali Golden State różnicą siedemnastu punktów. Jeszcze nigdy w historii ligi nie zdarzyło się by ekipa notująca 19% zwycięstw ograła zespół z bilansem ponad 90%. Po raz pierwszy od dawna miałem także przyjemność oglądać spotkanie z niezawodnym komentarzem pana Wojtka Michałowicza. Do tej pory nie mam pojęcia czym są “podania dyszlowe” albo “akcje transmisyjne” choć wydawało mi się, że NBA po 24 latach nie ma już dla mnie tajemnic.

Zaimponowali mi Marcelo Huertas (dojrzałość, przegląd pola), Jordan Clarkson i D’Angelo Russell (wszechstronność strzelecka) i Brandon Bass. Nie zaskoczyli Nate Diaz oraz Nick Young wklejający dwie bezczelne trójki w ważnym momencie, a miny i pokrzykiwania Kobe, którego bark nadaje się na operację, dodały widowisku kolorytu.

Warriors rozegrali historycznie słaby mecz, a najgorszy ze wszystkich “piach” zagrał nasz ulubieniec Steph Curry. Tak beznadziejnej skuteczności i strat nie widziałem od… wtorku, gdy graliśmy z kolegami na sali. Cztery na trzydzieści zza łuku, co najmniej dziesięć przestrzelonych layupów, fatalna jakość podań, piłka wypadająca z rąk i dramatyczny brak skupienia, łącznie 20 strat. Obrona także do luftu, ile razy 32-letni, wolniejszy od ślimaka Huertas może wjechać ci z partyzanta dwutaktem prosto w pole trzech sekund?

Dostaliśmy po gębie. Kiedy piłka nie siedzi wygrać możesz energią, twardością, defensywą, ale niczego z tych rzeczy nie udało się wygenerować. [Steve Kerr]

~

statystyki

Huertas 10 punktów, 9 asyst, 4/6 z gry
Clarkson 25 punktów, 10/21 z gry
Russell 21 punktów, 5 asyst

Curry 18 punktów, 1/10 zza łuku, 4 asysty, 4 straty
Draymond 9 punktów, 10 zbiórek, 9 asyst
Thompson 15 punktów, 0/8 zza łuku

Jestem ciekaw w jaki sposób odpowiedzą mistrzowie, wczoraj wyglądali jak ofiary kosmitów ze Space Jam. Przypomina mi się sezon 1995/96 w wykonaniu legendarnych Chicago Bulls. Na tym samym etapie sezonu, gdy media zaczynały trąbić o ustanowieniu najlepszego bilansu w historii, chłopaki pojechali do Nowego Jorku i przegrali… 32 punktami. Następnie sezon zakończyli serią (18-3).

Triple-double matchup

Równie ciekawy mecz oglądali kibice, którzy przełączyli się na pojedynek Milwaukee z OKC. Początkowo było do jednej bramki, Thunder zaskoczyli wszechstronnością, supergwiazdy z chęcią dzieliły się piłką z kolegami, trzeba było zrezygnować z podwajania, a gdy Bucks poczęli grać standardową obronę, KD i Westbrook kontynuowali “dzieło zniszczenia”. Obaj byli bliscy triple double, ostatecznie dziesiąte TD w tym sezonie ustanowił Russ#0.

Ciekawie zrobiło się dopiero w trzeciej kwarcie, gdy tempo podkręcił najwyższy rozgrywający w dziejach NBA, czyli Gienek Alfabet. To już trzecie triple-double w tym miesiącu. Potwierdził, że gdy na otwartej przestrzeni kozłuje piłkę rywale mogą pocałować się w nos i coraz dobitniej udowadnia, że Jason Kidd miał dobry pomysł czyniąc zeń playmakera. W pierwszym sezonie się nie udało, poddawany presji chował się do rogu, tracił rezon, piłki. Dziś budzi grozę. Co powiecie na serię 24-5 na przełomie ostatnich kwart podlane kolejnymi trafieniami Khrisa Middletona i stratami gości?

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

45 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Warto dodać, że większość tych spudlowanych trojek nawet nie przez ręce. Odwrotnie zas w przypadku LAL. Bardzo zle to wygladalo.

    (37)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    I kurde znowu o tych Warriors! Nie było innych ciekawych meczów do opisania?

    ^ [do napinaczy] ironia.

    NBA where amazing happens.

    (38)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Stupak
    Odpowiedz

    Przy D-Greenie można było jeszcze dopisać 7 strat :v Wiem, że to tylko jeden (gówno warty) mecz, ale to właśnie trochę pokazuje, że jeśli trójka nie siedzi GSW to nie mają aż takiego wachlarza opcji strzeleckich. Curry wkręci się czasem pod kosz, ale co z resztą? Green w ataku jest ograniczony, Thompson to głównie sharpshooter, Barrison opcja catch and drive/shoot, no po prostu bogowie koszykówki chcieli im zrobić psikusa 😀
    P.S.
    Iguodala pewnie niezłego facepalma walnął jak zobaczył jaki wpierdziel dostają od Lakers, gdy ten odpoczywa :v

    (29)
  4. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Total3d
    Odpowiedz

    Golden teraz pewnie najbardziej się obawia philadelphi i netsów. Swoją drogą idą na historyczny bilans a zazwyczaj dostawają klapsa od dużo słabszych zespołów. BTW gif z Kobe wymiata hahaha.

    (21)
  5. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    a ja uwielbiam komentarz Michałowicza to prawdziwa skarbnica wiedzy, ale też słownictwa. Fakt czasem zapoda jakieś porównanie, ale to jeszcze bardziej mobilizuje do myślenia:D
    Podejrzewam, że sztab Spurs z Popem na czele oglądają ten mecz od wczesnego rana do teraz:D

    (40)
  6. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe szymon034
    PATRON
    Odpowiedz

    Maciussio mega kolekcja-zazdroszcze.

    Najlepsi są ludzie co twierdzą, że michalowicz jest dobrym komentatorem z ogromną wiedzą, bo przecież tyle zawsze ciekawych informacji i różnych ciekawostek podaje w trakcie meczu…

    Szkoda tylko, że 80% to są jakieś wymysly autora.

    (11)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Gsw pewnie najbardziej boi sie pierwszej rundy PO. Tym gorsza drużyna tym trudniejsze mecze. Lakers , Nets , Phila to koszmar dla mistrzow xd Śmieszne to.

    (2)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja takie rzeczy robię na podwurku z ziomka
    Mi i mnie tjtaj niema a ten cerY to jakiś przereklamowany typ rzuca dobrze bo ma fartaa a jak przychodzi cgvo do czego o to wychodzi jego prawdziwy talentt

    (-7)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe luklys
    Odpowiedz

    Nie no ważne, że Curry śrubyje rekord spotkań z trafiona co najmniej jedną trójka 😀

    A no poważnie to chyba nikt nie obstawial że Lekars dziś wygrają. Ładna niespodzianka

    (15)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    “Podanie dyszlowe”, inaczej podanie “z dyszla”. Polega na tym ze zawodnik biegnie z piłką, a kiedy ona jest na wysokości jego bioder (a często trochę niżej), to wtedy puszcza piłkę oboma rękami, a piłka mimo to zostaje podana (w niewiadomy sposób) do przodu bez użycia rąk.

    (9)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    e- tam kolego autorze – porażka z NY Bulls -, nawet 32 pkt. nie była takim szokiem jak przegrana bodajże 1 pkt. z Toronto i to pod koniec marca. Pamiętam jak dziś 😉 ja psychofan Bulls – nie mogłem w piątek o 15 (tak, tak retransmisja w TVP2 – hej, Hej tu enbiej!) obejrzeć i w sobotę do śniadania jak do uczty – a tu takie cóś…
    Przypomnę, że Torronto tamten sezon zakończyli 21-61 (NY 47-35) a ich gwiazdami byli rookie Damon Stoudamire (ten z JailBlaizers 😉 oraz Doug Christie (ten z Sacramento Queens Chrisa Webbera) 😉

    (9)
  12. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe sz4mil
    Odpowiedz

    “Nie zaskoczyli Nate Diaz oraz Nick Young wklejający dwie bezczelne trójki w ważnym momencie”
    Nate Diaz?? Jedynie McGregor byl zaskoczony 🙂

    (11)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    @Idoru, nie uwierzysz ale od tego meczu zaczalem sie przyglądać Raptorsom i jakos tak wyszlo, ze po dzis dzien im kibicuje 🙂

    (4)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja tam Michałowicza lubię 😛
    Może nie jego zasób inteligencji ale bardzo lubie jego głos. Jest dla mnie charakterystyczny i gdy tylko słysze to nazwisko to od razu słysze w głowie jego głos. Czasem mówi coś co nie do końca jest prawdą ale i tak go szanuje i chciałbym zeby komentował dalej 😀

    (19)
  15. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Lel.
    Odpowiedz

    Gienek Alfabet ;D Curry mówił o braku energii, ale gdy przegrywali 20+ i śmiali sie razem z Greenem na ławce to nie było widać przesadnego zmęczenia.Rozumiem, zakwalifikowali się już do playoffs, ale przegrana z tak dołującą drużyną jak LAL chyba nie powinna wywoływać śmiechu u zawodników.

    (9)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    @Koniak – nie dziwię się “Migty Mouse” to był gość, a i stroje wówczas mieli najfajniesze w lidze 😉

    (3)
  17. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    @idoru nie widziałem tamtego meczu, ale pamiętam grę Damona i Douga i to mega utalentowani zawodnicy. Drugi bardzo atletyczny dobry w przechwytywaniu, a także blokowaniu np Iversona z tych akcji go najbardziej pamiętam bardzo atletyczny zawodnik i taki trochę materiał na gwiazdę mniejszego formatu. Natomiast Damon no w moim przekonaniu to zawodnik na którym można się wzorować jako na rozgrywającym. Ja go podglądałem pod względem różnych zagrań takich, których nie widzi się często na meczu spory wachlarz technicznych zagrań.
    Wczoraj sobie odpuściłem wszystkie mecze z racji, że byłem w Wrocławiu i w kinie, ale w cale się nie dziwię, że mogą być teorie spisku Lakers/GSW. Nie bede oceniać,a le prawda jest, że ostatnimi tygodniami nr 2 draftu zyli Russell gra bardzo dobrze, można powiedzieć że jak na gwiazdę przystało. Może gdyby tak grał od poczatku i atmosfera by temu sprzyjała mógłby być konkurentem dla KAT-a

    (1)
  18. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Ciuus
    Odpowiedz

    Lel
    Dlaczego ? Odpuścili sobie mecz po dwóch wygranych meczach z OKC więc dlaczego mieliby sobie nie po żartować ?
    Spinki na LAL nie mają sensu bo to zespół który nie pozwoli Ci sprawdzić niczego. Ani to dobra obrona, ani to dobra ofensywa, ani atleci, ani technicy NIC !! Z punktu widzenia szkoleniowego mecz nic by nie wniósł oprócz śrubowania rekordu, który nie da im jednak mistrzostwa. A dzień wolnego może być kluczowy.

    (-17)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Jeżeli ktoś nie widzi nic złego w pracy Michałowicza i w tym co mówi, to proszę sprawdzić sobie fanpage na FB pod nazwą Wojciech Michałowicz & Co. – Złotouści. Tam jest napisane wszystko co wygaduje ten człowiek i jakie historie wymyśla. Najbardziej mi się podoba to, że jakikolwiek mecz Toronto komentuje to uśmierca ojca DeRozana 😀

    (15)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    @all3 – To prawda – wówczas obaj byli młodzi i perspektywiczni 😉 Co do Damona – jak dla mnie kolejna osoba do grona wouldda/souldda been 😉
    W pierwszych latach – taki PG na 20/10 jak Kenny Anderson 😉 a potem się trochę porobiło…
    Z trzeciej strony 😉 dla mnie każdy gość poniżej 190 cm wzrostu przebijający się do NBA i utrzymujący się w lidze przez lata godny jest mega szacunku. Tacy gracze jak Mugsy Bouges, Michael Adams, czy ostatnio Krypto-Nate, Eric Bledsoe czy Isaiah Thomas – z powodzeniem grający wśród olbrzymów są najlepszymi ambasadorami koszykówki – jako sportu dla każdego.
    Czasami, kibice jednak zapominają, że tacy gracze brakujące centymetry muszą kompensować czym innym. A nie każdy to Steph Curry 😉

    (5)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    Chlopaki z nieba leci siano !! 😀 Dziękuję Lakersi za miłą niespodziankę a jeszcze bardziej dzięki GSW

    (8)
  22. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe J
    Odpowiedz

    Włączam sobie wczoraj tv na końcówkę meczu LAL-GSW patrzę na wynik i takie CO KU%WA?!! Specjalnie wyłączyłem i włączyłem jeszcze raz. Fajnie że Lakersi wygrali może to ich dobrze podbudować na przyszłość

    (0)
  23. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    a widział ktoś mecz Heat – 76? ładnie sobie ostatnio Heat poczynia. Iso się wkomponował wręcz idelanie. Co mecz rzuca 2-4 rzuty za 3, czyli tego co brakowało. Wade jakby drugie życie otrzymał. Deng zbiera jak przystało na pf. Dragić tez jakby odżył. 5 wygrana z rzędu i ściga Boston

    (6)
  24. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Pupcius94
    Odpowiedz

    I stało się…Golden State to tez zwykli ludzie,ktorzy moga nie miec dnia jak podczas dzisiajeszego meczu. Zdarza się i najlepszym bo przeciez nie mozna ciagle wygrywac,ciesze sie,ze LAL wygali i po cichu jako fan LAL liczylem na niemozliwe,a jednak udalo się co bardzo mnie cieszy bo juz nudne bylo to ciagle wygrywanie,indywidualnie GSW sa kozakami to nie podlega watpliwosci przeciez,1 miejsce na zachodzie beda miec spokojnie,a teraz odkuja sie w najblizszym meczu…a czy uda im sie pobic,albo chociaz wyrownac te 72-10? czas pokaze 🙂

    (5)
  25. Array ( )
    Odpowiedz

    Zgadzam się ja też jak ja jak ostatnoi grałem to jak jjordian bo ja dobry. a ten caly kerr to przreklemowany.

    (-7)
  26. Array ( )
    Zdjęcie profilowe KubaWZSP
    Odpowiedz

    Giannis może grać na wszystkich pozycjach. Jak Magic. Jeśli nabierze jeszcze więcej pewności siebie i chociaż trochę podciągnie rzuty za 3, to za parę lat może się okazać, że NBA ma nowego dominatora.

    (5)
  27. Array ( )
    Odpowiedz

    Trochę szkoda mi autora, że nie wie co to transition attack (bo to W.M. miał na myśli), ale widać człowiek uczy się całe życie

    (-1)
  28. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe szymon034
    PATRON
    Odpowiedz

    Tommy autor na myśli może sobie mieć co chce! W Polsce nie ma takiego nazewnictwa, nie ma czegoś takiego jak atak transmisyjny, to nie ma żadnego sensu! Nie wiem skąd on czerpie takie spolszczone nazwy, ale to są zwykle wymysly.

    (-3)

Gwiazdy Basketu