Skarb Kibica NBA 2019: Memphis Grizzlies

21

Grit & Grind, pamiętacie? Na przestrzeni ostatnich sezonów spotkanie z Memphis Grizzlies odbierali rywalom wszelką chęć do gry w koszykówkę. Spowolnione tempo, presja na piłkę, fizyczna walka o wyjście do podania. Żadnych wsadów, swobodnego kozłowania czy biegów na otwartej przestrzeni. Marc Gasol, Mike Conley, Tony Allen, Zach Randolph i niski skrzydłowy, którego zawsze tak bardzo brakowało…

Po kilku solidnych, acz nie mistrzowskich latach trzeba było odmłodzić kadrę, a gdy głównym bohaterom przyplątały się kontuzje, szefowie klubu postanowili zatankować minioną kampanię. Efekt tego zaraz zobaczycie, bowiem Memphis Grizzlies znów pragną przypomnieć fanom o niedawnej jakości.

Offseason

Przybyli

  • Kyle Anderson: 37 milionów za 4 lata, wychowanek Popovicha, cwany bez piłki, zdolny na półdystansie, wspiera rozegranie i przede wszystkim: solidnie gra w obronie, to absolutny mus w mieście Elvisa P.
  • Jaren Jackson Junior: czwarty numer draftu, wybitny potencjał defensywny, blokuje rzuty, przejmuje zasłony, biega do ataku. Tak po prawdzie może mieć najwyższy potencjał ze wszystkich graczy tego rocznika…
  • Jevon Carter: 32. pick draftu, mały, zadziorny, defensywny point-guard, trochę przypomina Dereka Fishera
  • Omri Casspi: efektywny strzelec, potrafi kozłować, wiecznie w ruchu bez piłki, poszukujący okazji do rzutu, nieźle zbiera, wie jak się ustawić, słabo broni, podpisany za minimum dla weterana
  • Garrett Temple: do NBA wchodził jako non-shooter, teraz trafia 39% zza łuku, można? 32 lata, nie traci wielu piłek, solidnie kryje, ma doświadczenie, może być z niego świetny role-player.

Odeszli

  • Ben McLemore
  • Deyonta Davis
  • Tyreke Evans (niestety)

Bez patrzenia w kalendarz meczów: jeśli Conley i Gasol utrzymają zdrowie, Memphis wraca w sam środek ósemki, nawet biorąc pod uwagę siłę zachodniej konferencji. Mam nadzieję, że Irek się ze mną zgodzi:

Ogólna charakterystyka

Dlaczego mamy kopiować i być tacy jak wszyscy? Dlaczego nie możemy być wyjątkowi? Dlaczego nie możemy być tak dobrzy w tym, co robimy, aby dla naszych rywali mecz stanowił koszmar? [coach JB Bickerstaff]

W tych kilku pytaniach nowego szkoleniowca zdaje się zawierać cała filozofia Grizzlies. Gdy liga ruszyła szturmem na linię rzutów za trzy, gdy zaczęła skracać czas akcji do minimum, oni nadal wykorzystują pełny zegar i zaciekle pchają się pod kosz. Od niemal dekady tego rodzaju taktyka przynosiła sukcesy aż do minionego roku. Kontuzja generała Conleya, deficyt talentu, spór Gasola z trenerem, a wszystko to przełknięte z gorzką pigułką 19 przegranych z rzędu. Celem bardzo szybko stał się draft, a bilans (22-60) był drugim najgorszym w lidze.

Spory z Marcem Gasolem posadą przypłacił trener David Fizdale, który pożegnał się z klubem po… 19 spotkaniach. Rozgrywki dokończył jego asystent J.B. Bickerstaff, który także w tym sezonie poprowadzi drużynę. Fani NBA jednak nie powinni liczyć na zmianę krajobrazu w Memphis, Grit & Grind ma powrócić w starym dobrym stylu. Podstawą do tego będą jednak zdrowi wykonawcy.

Be like Mike

To właśnie zdrowie zatrzymało licznik Mike’a Conleya na 12 meczach w sezonie. W sierpniu już w pełni sił pojawił się na zgrupowaniu Team USA i oby tak zostało. Mike to z pewnością główny regulator tempa w drużynie, który efektywnie poprowadzi atak, ale także weźmie na siebie ciężar zdobywania punktów. Nie zapominajmy również o jego umiejętnościach defensywnych, ponieważ nadal jest w stanie przykryć najlepsze “jedynki” w branży. Może nie ujrzymy u niego niesamowitych sztuczek, ale na pewno doskonale wpisuje się on w styl drużyny:

Jedynym pozytywem poprzedniego sezonu może okazać się wyciągnięty w drafcie Jaren Jackson. Chłopak stworzony dla Grizz – dobry obrońca zarówno indywidualnie jak i z pomocy. Dać znać o sobie powinien i w ofensywie, jednak na pewno przyda mu się nieco czasu na wejście do ligi. O minuty z młodym powalczy JaMychal Green – solidny “zadaniowiec” z umiejętnościami defensywnymi.

Na niskim skrzydle zobaczymy zapewne nowy nabytek Kyle’a Andersona, który również spełnia wymogi Niedźwiadków, doskonale dopasowując się do założeń taktycznych. Dodatkowym plusem tego zawodnika jest warsztat techniczny. Backcourt bez Conleya nie wygląda już tak dobrze, co pokazał zresztą poprzedni sezon. W klubie pojawił się co prawda Shelvin Mack, jednak patrząc na grę Orlando w zeszłym sezonie nie oczekiwałbym od niego cudów.

Pozycja rzucającego obrońcy należeć będzie do Wayne’a Seldena. Będzie to jego drugi rok w lidze, w zeszłym zaliczył kilka fajnych występów, jednak dużo nie pograł, przez co obecnie stanowi mały znak zapytania. Ten po raz kolejny fani chcieliby postawić przy nazwisku Parsons. Obawiam się jednak, że tutaj wszystko zostało już odkryte i w Memphis zapamiętają jego kontrakt jako jeden z najgorszych w historii.

Gwiazda: Marc Gasol

W zeszłym sezonie pozostał sam sobie. Opuścił go Conley, coach Fizdale, a cele zespołu i zawodnika się rozjechały. Przepowiadano rychły koniec współpracy, jednak Marc pozostał w klubie i znów szykuje się do walki.

Walczyłem między chęcią wygrywania a lojalnością do klubu. W Memphis myśleli jednak, że jestem częścią rozwiązania, nie problemu. To sporo mnie nauczyło. Jeśli szukasz zmiany musisz najpierw znaleźć powód. Wstąpiłem na drogę, która nie była tą wymarzoną. Patrząc na to obecnie, zachowałbym się inaczej, ale pozostaję spokojny. W końcu biznes generujący tyle milionów dolarów nie może być zarządzany przez jednego zawodnika [Gasol]

Prosta sprawa, Marc chciał wygrywać, w klubie jednak patrzyli na miniony sezon inaczej. Przez utarczki z trenerem Marc lądował na ławce w IV kwartach mino, że był najlepszym zawodnikiem na placu. To powodowało niesnaski, które pracą przypłacił coach Fizdale. W Memphis wierzą jednak, że formuła Gasol & Conley nie wyczerpała się, a raczej potrzebuje odświeżenia i przede wszystkim zdrowia.

Samo zachowanie Marca tłumaczyć mogą jego początki w klubie. To tutaj mu zaufano, gdy był młodzieńcem z kilkoma nadprogramowymi kilogramami. W Memphis spędził całą karierę w NBA, okraszoną statuetkę DPoY. Ambicja jednak nie pozwalała mu siedzieć cicho, przebudowa to nie dla niego, trzeba walczyć o zwycięstwa tu i teraz.

Niestety czas nie oszczędza nikogo, w obronie nie jest już tak szybki jak niegdyś, jednak ciągle imponuję warunkami fizycznymi. Z półdystansu nadal stanowi groźną broń, rzucając z pułapu nie do zablokowania. W ostatnich dwóch sezonach zaliczył gigantyczny skok rzutów zza łuku, czym pokazuje dostosowywanie się do wymagań obecnej ligi względem centra. Posiada on także niezwykłe koszykarskie IQ, które pomaga mu nie tylko w defensywie, ale i po drugiej stronie parkietu. Możliwość rozgrywania przez niego piłki na 5-6 metrze stanowi wielki atut, z którego coach Bickerstaff na pewno z chęcią skorzysta.

Liderzy

  • Marc Gasol – 17.2 punktów 8.1 zbiórki 4.2 asysty
  • Mike Conley – 17.1 punktów 4.1 asysty (w 12 meczach)
  • JaMychal Green – 10.3 punktów 8.4 zbiórki

Roster

  • PG: Mike Conley / Shelvin Mack / Jevon Carter / Andrew Harrison
  • SG: Wayne Selden / Garrett Temple / MarShon Brooks
  • SF: Kyle Anderson / Dillon Brooks / Omri Casspi
  • PF: JaMychal Green / Jaren Jackson Jr. / Chandler Parsons / Yuta Watanabe
  • C: Marc Gasol / Ivan Rabb / Dakari Johnson

Przewagi

  • defensywa – Grizzlies to rywal niewygodny dla każdego, grupa komandosów gotowych zwycięstwo przypłacić zdrowiem. Są w czołówce ligi w obronie pola trzech sekund.
  • charakterny Gasol – powoli kończy się jego prime, więc będzie chciał wykorzystać tę końcówkę jak najlepiej. Na pewno nie dopuści do sytuacji, gdy kolegom brakuje ambicji i woli walki, choćby karnie miał lądować na ławce rezerwowych.

Zagrożenia

  • kontuzje – w zeszłym sezonie urazy przetrzebiły kadrę Grizzlies, co najbardziej dało się odczuć przez brak Conley’a. Kontuzja jego bądź Gasola automatycznie spycha zespół kilka pozycji w dół.
  • wachlarz ofensywny – Niedźwiadki rzucają niewiele punktów poniekąd ze względu na styl gry, jednak mniej punktów rzucali tylko gracze Sacramento. Skuteczność z gry na pewno jest do poprawy.

Ciekawe mecze

  • 26 listopada vs New York Knicks – do miasta powraca coach Fizdale

Prognoza

Zeszły sezon nie ma prawa się powtórzyć, na samych akcjach dwójkowych i defensywie Grizzlies powinni bić się o ósemkę. Nadal powinni spowalniać grę i wciągać przeciwników w swoje bagienko. Dzięki temu będą mogli jakoś zamaskować własne braki na atakowanej stronie boiska. W kadrze poza dwójką liderów brakuje uznanych nazwisk. Każdy element zdaje się jednak pasować do tej układanki. W drodze ku playoffs Miśki z pewnością poranią wielu rywali swoimi pazurami.

[Irek Stanicki]

Ostatnie Wpisy

21 comments

    • Array ( )

      Może i nic nie ugrają, ale twierdzenie, że Miśki nie maja charakteru pokazuje dosadnie Twoją niewiedzę na temat NBA 🙂 no offence!

      (63)
    • Array ( )

      Jest wyższy od SAR-a i na pewno bardziej utalentowany taki mocno potraktowany, trochę przypomina z sylwetki młodego Oneila, ale tego z Portland za to ma rzut.
      Na moje środek tabeli top 8 to bardzo optymistyczny wariant. Sporo jest tu nowości nawet sam Conley po takiej przerwie jest nowy.
      Jakiś czas temu myslalem, że Lakers dokonaja jakiejś wymiany gdzie Gasol trafił by do LJ, ale jednak nie…. zachod jest za mocny dla wszystkich średniaków, ale dobrze się zdarzyło dla Miskow, że wyciągnęli tego młodego zawodnika. Myślę, że ten sezon będzie dość eksperymentalny. Nikt nie ma w obec nich żadnych oczekiwań.

      (2)
    • Array ( )

      Pamięta. Początki Grizzles w lidze, najgorszy zespół i jedyny jasny punkt – właśnie Abdur-Rachim. W nba live 98 jako jedyny z Vancouver miał overall 80.

      (6)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Kuuurła, zapomniałem że Conley gra w NBA tak długo nic o nim nie słyszałem. Dzięki za przypomnienie o Miśkach po takim artykule chętnie na nich spojrze parę razy w przyszłym sezonie.

    (14)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie licząc SG I SF w zespole wogl nie ma ławki, obawiam się, że panowie jak Anderson, Gasol, jeżeli dojadą do PO… To na oparach

    (4)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Miśki w tym sezonie? Na pewno dużo lepiej niz w tamtym sezonie ( bo i po co tankować teraz). Ale wydaję mi sie ze pogranicze playoff w tym sezonie.
    Ale fajnie od czasu do czasu obejrzec fajny twardy basket….DEFENCE panienki!!!

    (7)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Definicja słowa niedowiarek : żartobliwie o kimś wiecznie nieufnym, usposobionym sceptycznie; sceptyk.
    Kyle Anderson wam pokaże. Ez PO

    (0)

Gwiazdy Basketu