Skarb Kibica NBA 2019: Phoenix Suns

38

Od dawien dawna nie widziano już pełnego blasku Słońc w Phoenix. Ostatnie trzy sezony to już wyjątkowo zimne i deszczowe: 68 wygranych w 246 rozegranych (27%) lepiej więc nie patrzeć w końcowy bilans tylko od razu przenieść wzrok na ceremonię draftu. Tam w czapeczce ze słoneczkiem pojawiają się kolejne koszykarskie nadzieje, które mają przywrócić klub na właściwe tory.

The Offseason

PHX wyszarpali w loterii numer jeden draftu, przedłużyli umowę genialnej młodej gwiazdy, sprowadzili uznanego weterana, no i zatrudnili utalentowanego coacha. Czego tu nie lubić?

Nowe twarze

  • DeAndre Ayton: #1 draftu, center o boskim ciele, szeroki w barach, silny, a do tego lekki na nogach i skoordynowany. Kończy miękko akcje wokół obręczy czy na półdystansie, nic nie stoi na przeszkodzie by za chwilę rzucał trójki. Świetny na desce, wyjdzie do pick and rolla, głupio nie fauluje. Same plusy!
  • Mikal Bridges: #10 pick draftu, bardzo fajny zespołowy grajek, waleczny, wszechstronny defensywnie, sieje równo w sytuacjach catch and shoot, idealny materiał na 3&D już teraz, ale może się rozwijać dalej.
  • Elie Okobo: #39 pick draftu, pisałem rano: pochodzi z Francji, bez problemu odda rzut po koźle albo popracuje bez piłki, ograniczona wizja parkietu, obrona schodzi u niego na dalszy plan, mówię o zaangażowaniu.
  • De’Anthony Melton: #46 pick draftu, wczoraj dostał kontrakt, wybitnie defensywny gracz. Z radością przejmuje krycie i nie odpuszcza nikomu, coś jak Marcus Smart. Przewiduje zamiary, wkłada łapy w podania, poluje na bloki z pomocy, rzuca się po piłkę. Doskonale potrafi się ustawiać przez co zbiera sporo piłek jak na PG. Ma ograniczony kozioł i warsztat ofensywny, ale nadrabia inteligencją i instynktem.
  • Richaun Holmes: bardzo energiczny, podkoszowy atleta, czasem jakby za bardzo chciał się pokazać, a za mało pracuje w poziomie. Ograniczony rzutowo, biega, skacze do bloku, zbiera, stawia zasłony. Z rotacji na playoffs wypadł w ekipie Sixers.
  • Trevor Ariza: powszechnie znany i ceniony w lidze weteran, bierze na siebie najtrudniejszy matchup w obronie, sadzi tróje z rogów, inteligentnie się ustawia, trzeba trochę zluzować u niego z minutami, na szczęście są zastępcy.
  • Darrell Arthur: weteran na silne skrzydło, statystykami nigdy nie powalał, ale dobrze go wyszkolili w obronie w Memphis, nie popełnia błędów, trochę mało zbiera, za to czas ukłuje rzutem, nawet za trójkę!

Odeszli:

  • Jared Dudley (starość)
  • Alex Len (nie robił żadnych postępów)
  • Tyler Ulis (177 cm)

Ogólna charakterystyka

Nowy head coach Igor Kokoskov po zebraniu cennego doświadczenia za plecami Quina Snydera w Utah, a także sukcesach w reprezentacji Słowenii zabiera się za nowy, własny projekt. Łatwego startu nie będzie, zwłaszcza że kontuzji doznał Devin Booker, ale jako szkoleniowiec młodzieży zebranej w Arizonie powinien być idealny.

Problemem z pewnością będzie rozegranie Isaiah Canaan i Elie Okobo to nie nazwiska godne pierwszej piątki. W dodatku pierwszy wraca po koszmarnej kontuzji, zaś drugi jest szczypiorem wychowanym w Europie. Jeszcze do niedawna prowadzono poszukiwania startera na jedynkę, ale zamiast tego gwarantowaną umowę podpisał opisywany wyżej Melton.

Zastępstwo punktowe za Bookera kolektywnie przejmą panowie Josh Jackson i DeAndre Ayton. W obu przypadkach uzbrójmy się jednak w cierpliwość. Trzeba wyrazistych pomysłów taktycznych aby ściągnąć indywidualną presję z graczy, bo nie są na nią gotowi.

Na niskim skrzydle minuty dzielić powinni panowie Ariza, TJ Warren oraz Mikal Bridges. Warren fajnie się sprawdzał jako dostawca punktów w zeszłym sezonie, ma naturalną do tego smykałkę choć brak mu trójki. Gdyby go połączyć z Arizą wyszedłby naprawdę świetny zawodnik.  Bridges zapewne będzie pobierał nauki od obu panów.

One way to go!

Silne skrzydło nie prezentuje nam się już tak okazale. Z Houston przyszedł snajper Ryan Anderson, który wraz ze swoim tłustym kontraktem dawno został odstawiony tam na boczny tor. Co prawda z dystansu to nadal strzelec wyborowy, jednak w obronie stanowi kulę u nogi. Podobnie możemy powiedzieć o młodym Draganie Benderze. Pod koszem nadal nie wyrabia naprzeciw silniejszego rywala. Jeszcze nieco czasu minie, zanim dorośnie do NBA, pamiętać jednak należy, że ma on dopiero 20 lat.

Jesteśmy w najlepszym kształcie od czasu, gdy stałem się częścią tej organizacji – z dokonanymi transferami i DeAndre. Zagrał świetnie w Summer League – nie forsował, jednak nadal pozostał dominatorem po obu stronach parkietu. On będzie siłą, której potrzebujemy, by otworzyć przestrzeń dla innych [Devin Booker]

Powyższą układankę zamyka Ayton, który wraz z Bookerem ma być reinkarnacją duetu Kobe & Shaq. Na treningach DeAndre będzie podpatrywał weterana Tysona Chandlera. Ten zapewne podpowie mu jak mądrze ustawić się w obronie i kiedy ruszyć z pomocą. Tyson dawno przestał być czołową postacią w drużynie, jednak jego cenne doświadczenie może pomóc wbić w ten kostium młodą bestię Aytona.

Gwiazda: Devin Booker

Gdy rzucił 70 punktów w meczu z Bostonem, cały koszykarski świat już wiedział, z kim ma do czynienia. Mniejsza o styl – wynik sam w sobie musiał zrobić odpowiednie wrażenie. Oto w Phoenix objawił się talent, wokół którego można było zacząć budowę nowej historii. I chociaż nadal trzeba było uderzać o dno tabeli, to tym razem już nie w szukaniu gwiazdy numer jeden, lecz kolejnej, która pozwoli w pełni jej rozbłysnąć.

Tego lata 21-letni Devin złożył swój podpis pod kontraktem wartym 158 milionów dolarów. To od razu nakłada na niego ogromną presję, jednak nie sprawia on wrażenia kogoś, kto mógłby sobie z nią nie poradzić. Pamiętam, gdy w swym debiutanckim sezonie bez pardonu wszedł do finału konkursu trójek, gdzie stanął naprzeciw elity branży – duetowi Curry & Thompson. W tym roku już zgarnął tę statuetkę, co tylko potwierdza jego nienaganne umiejętności w tym aspekcie, a także sumienność i pracę nad sobą. Booker doskonale zdawał sobie sprawę z roli, jaką mu powierzono i ostro ćwiczył, by spełnić się jako pierwsza opcja klubu. O tym czy mu się udało najlepiej świadczy podpisany w lecie kontrakt.

Wraz z tym kontraktem czuję presję ze strony miasta i klubu, którzy widzę we mnie właściwego gościa. Wiem, że to niesie za sobą niezwykłą odpowiedzialność i pozycję lidera, ale myślę, że do tego dorosłem. Czekam na przyszły sezon, z dokonanymi wzmocnieniami, jesteśmy w o wiele lepszej kondycji, pozwalającej na o wiele lepszy sezon [Devin Booker]

Hold up

Wiemy już, że Devin wystartował w nowe rozgrywki z kontuzją prawej dłoni. Już w zeszłym sezonie wcześniej zjechał do bazy, jednak fakt ten powiązano głównie z polowaniem na Aytona. Teraz jednak sprawa okazała się poważniejsza i Devin poszedł pod nóż. Opuści na pewno okres przygotowawczy, nie wiadomo czy wyrobi się na początek sezonu. Bez niego ciężko będzie w Phoenix o mocny start.

Przy jego braku trzeba będzie łatać dziury w kreowaniu akcji. W obecnej sytuacji kadrowej Devin to numer jeden, jeśli chodzi o regulowanie gry. Jest on w stanie samemu wyrwać się obrońcy, wykreować pozycję do rzutu. W akcjach catch & shoot to obecnie czołówka branży. Ofensywnie nie posiada mankamentów, to maszynka do zdobywania punktów. Dostrzega także sporo rzeczy, dziejących się wokół. Z roku na rok pozytywnie poprawia wskaźnik asyst do strat. W obronie musi nabrać jeszcze nieco dobrych nawyków, jednak posiadane warunki nie zrobią z niego tarczy do obijania. Ten niewinnie wyglądając chłopak może stworzyć duet na miarę mistrzostwa z bestią DeAndre Aytonem. Jeśli obaj będą rozwijać się tak jak dotychczas w Phoenix szybko zapomną o latach szorowania dna.

Liderzy

  • Devin Booker – 24.9 punktów 4.5 zbiórek 4.7 asyst
  • TJ Warren – 19.6 punktów 5.1 zbiórek
  • Josh Jackson – 13.1 punktów 4.6 zbiórek

Roster

  • PG: Isaiah Canaan / Elie Okobo / De’Anthony Melton / Shaquille Harrison
  • SG: Devin Booker / Josh Jackson / Troy Daniels / Davon Reed
  • SF: Trevor Ariza / TJ Warren / Mikal Bridges
  • PF: Ryan Anderson / Dragan Bender  / Darrell Arthur
  • C: DeAndre Ayton / Tyson Chandler / Richaun Holmes

Przewagi

  • duet Booker & Ayton – wybitnie utalentowane chłopaki mające potencjał by uzupełnić się wzajemnie
  • coach Kokoskov – nowoczesny szkoleniowiec, zebrał odpowiednie doświadczenie w NBA, zna środowisko, wygrał Eurobasket z kadrą Słowenii, lubi grę opartą na spacingu, ma swe ulubione patenty i potrafi do nich przekonać młodych milionerów.

Zagrożenia

  • rozegranie – już w zeszłym sezonie zanotowali trzeci najgorszy wynik w ilości strat, podbity dodatkowo przez drugi najgorszy rezultat ilości asyst. Obecnie pozycja rozgrywającego wręcz woła o pomoc, niemniej i tak ciężko będzie znaleźć tutaj prawdziwego fachowca.
  • trójka – 33.4% z taką skutecznością za trzy rzucał najgorszy pod tym względem zespół Phoenix. Z pomocą powinni przyjść doświadczeni Ariza i Anderson, którzy mają tutaj znacznie lepsze cyferki.

Ciekawe mecze

  • 18 października vs Dallas – trener Kokoskov będzie miał okazję spotkać się z dawnym podopiecznym z reprezentacji Luką Donciciem
  • 20 listopada @ Philadelphia – Ayton vs Embiid to musi być niezwykły pojedynek
  • 8 grudnia vs Miami – trener kontra lider, mowa oczywiście o starciu Kokoskov vs Dragić

Prognoza

Początkowo Suns dawali nadzieję, do mocnego wdepnięcia w pedał gazu na starcie rozgrywek, jednak obecna sytuacja Bookera stawia tutaj znak zapytania. Bez niego będzie niezwykle ciężko by zmontować coś z przodu, gdzie gra może się skończyć na izolacjach, chaotycznych trójkach i przepychankach Aytona. W pełnym składzie młodzi mogą jednak nieco namieszać. Obecny skład jest dość ciekawy, jednak na dłuższą metę niezdolny do walki o playoffs. Znowu będą się ogrywać i zgrywać, jeszcze mają na to nieco czasu. Do kontry ruszają już jednak wzorowo, no nie?


Kontrakty młodego trzonu ekipy są zaklepane jeszcze na kilka sezonów, więc jest spora szansa, iż cała przebudowa nie pójdzie na marne. Podstawą będzie postawić solidny fundament i dać kibicom chociaż trochę powodów do radości. Przy okazji niejeden faworyt wróci do domu pokonany. W kwestii transferów jak najszybciej pchnąłbym Warrena i w to miejsce poszukał point-guarda z prawdziwego zdarzenia.

[Irek Stanicki & Bartek Gajewski]

Ostatnie Wpisy

38 comments

  1. Array ( [0] => administrator )
    Zdjęcie profilowe admin
    Odpowiedz

    tak przy okazji spytam, ile jeszcze zostało do opisania drużyn w tegorocznym Skarbie Kibica? Ktoś to śledzi? Irek?

    (20)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    A gdzie przy wzmocnieniach nazwisko Andersona? Ja wiem że to już wiekowy klocek ale przydałoby się jakaś wzmianka o nim:)

    (1)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    A tak już z rozpędu: tak jak pisałem, że z Hardena nie będzie mistrza, a z Minnesoty zespołu na PO, tak i napiszę, że z Bookerem to podobna sprawa jak z KATem i AW – lansowanie gwiazdeczki może i się udać ale najpewniej ciężar oczekiwań i głaskanie po ładnej buzi, rozleniwi i uniemożliwi osiągnięcie zakładanego poziomu rozwoju.

    Przypominam, że na cyferki Bookera, tak jak w przypadku Westbrooka, pracuje cała ekipa. I tak jak w przypadku Oklahomy, ktoś z ekipy powie dość i ekipa się rozpadnie. Co będzie w tym sezonie z Thunder się jeszcze okaże. Ale tam wystarczy, że filar się posypie, a będzie katastrofa. Wszyscy widzą Adamsa poważnym i poukładanym, a ja zauważam, że jednego takiego już niedawno też tak postrzegaliśmy; Słodkiemu Leo z SA też dałem się oszukać.

    Przypominam, że to nie są demony intelektu, a młodzi ludzie, którzy nagle dostali morze/ocean kasy. Wystarczy sprytny/głupi doradca, a popłyną. W odmęty wiary we własną boskość i skończą jak mój koszykarski idol Iverson.

    (-12)
    • Array ( )

      Nienawidzę komentarzy w stylu, nie wiem ale się wypowiem. Co do Thunder nakreślę ci sytuację, bo widzę że nie za bardzo wiesz o czym piszesz.
      Po pierwsze Adams żadna gwiazdeczką nie jest, to człowiek który ma bardzo dobrze poukładane w głowie. Wywodzi się z biedy, nie stara się wejść na świeczniki ( nawet woli być w cieniu). Taki charakter. Co do samej sytuacji z Westbrookiem w książce Adamsa którą niedawno przeczytałem właśnie Russell był najbardziej wychwalanym zawodnikiem przez niego, nawet nie w kwestii grania a charakteru. A co do osobowości Westbrooka z którym to podobno nikt nie chce grać… Pewnie mówisz to przez pryzmat KD bo to Russa się często za to obwinia, ale pamiętaj że to kd był liderem zespołu i pod niego Russell był podporządkowany.

      (22)
    • Array ( )

      Nikt nic nie wie – zaginął bez śladu : D
      Jest jedno tajne źródło, które może mieć jakieś informacje na ten temat – ale to tylko w darknecie:
      GOOGLE
      – ale cicho-sza , nikomu ani słowa bo to tajemnica

      (5)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Bogas
    Odpowiedz

    Jak u Josha Jacksona z 3pt? Gościu się wydaje kozakiem. Także ja bym tutaj nie mówił o duecie Booker&Ayton, a jeszcze Jackson może wyrosnąć na topke.

    (3)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Strasznie nudny jest ten współczesny styl gry w NBA, wszyscy to tak naprawdę 3&D, z czasem jest coraz mniej różnorodności w specjalizacjach zawodników.

    (2)
    • Array ( )

      Okrutna bzdura. 3&D to najbardziej pożądany typ rolesa, bo jest najbardziej efektywny, rozciąga obronę itd. ale obok tego masz Simmonsa, który został ROTY mimo że nie trafił żadnej trójki przez cały sezon. Embiid, Jokic czy Giannis to pierwsi gracze swojego rodzaju, a Ty mówisz że wszyscy są tacy sami, bo mają ciepać trójki. Kiedyś ciepali midrange shoty i było tak samo nudno

      (6)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Aż trudno uwierzyć, że GM Suns ma jeszcze robotę…nie mieć tak naprawdę nikogo na pozycji rozgrywającego to jakieś kuriozum. Dlaczego tak łatwo pozbyli się Paytona? Wiem, że to nie jest jakiś mega talent, ale w porównaniu z obecną sytuacją byłby sporym wzmocnieniem. Z litości tylko nie wspomnę, że w wakacje zamiast podpisywać Arize czy brać na plecy kontrakt Andersona, można było przeplacić Rondo, za minimum był np. Jennings

    (-1)
    • Array ( )

      Po pierwsze, to nie masz pojecia jak to wszystko funkcjonuje jeżeli uważasz, że wystarczyło dac komuś więcej kasy i by od razu przyszedł. To, że Ty dla pieniędzy jesteś w stanie zrobić najwyraźniej wszystko, to nie mierz innych swoją miarą.

      Payton został zwolniony ze względu na swoją osobowość i charakter.
      Ariza jest idealnym zawodnikiem do gry przy SG i C, na których ma opierać się gra, a do tego ma być przede wszystkim mentorem. Jak wcześniej pisałeś o kasie, to mógł on przecież spokojnie pójść gdzie indziej, ale wybrał Suns.

      Jennings nie jest rozgrywającym, a ktoś ma dostarczać piłkę do Bookera i Aytona.

      GM Suns robi świetną robotę na możliwości jakie posiada i jest ceniony w środowisku NBA o czym świadczą chociażby nominacje do GM-a roku.

      Tak więc, jak nie masz o czymś zielonego pojęcia, to się lepiej w ogóle nie wypowiadaj, bo robisz siarę

      (10)
    • Array ( )

      Rondo by zabierał piłkę z ręki Bookera, a to nie coś co chcieli. Przepłacanie go to strzał w stopę, bo nawet z nim to nie drużyna na teraz. Muszą czekać na rozwinięcie się Aytona.
      A jeśli Melton to naprawdę PG w stylu Beverleya to jest to idealny fit pod Bookera.
      Bardzo mądrze budowana drużyna. Za jakieś 2 lata wystrzelą

      (0)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Witam.
    Skarb kibica Suns a zdjęcie Lakers Shaq & Kobe.
    Z całym szacunkiemndla piszących i dla zawodników Suns, ale co to ma być.
    Czy na prawdę nie wiecie kim w nba byli Shaq i Kobe? Proszę nie wariujmy i nie szukajmy wersji 2.0
    Bo takiej nie będzie. To jak Shaq dominował przy obręczy i jak grał Kobe się nie powtórzy. Niech młodzież Suns pisze własną historię. Niech wejfą chiciaż do PO, a nie sugerujmy, że oto nadchodzi nowa wersja Shaq & Kobe.
    Życzę Phoenix jak najlepiej i cieszę się, że jest pitencjał na przyszłe lata aby wyrwać się z marazmu.
    Oby zdriwie im dopisywało, może za rok znów coś fajnego w drafcie wpadnie. Bo ten sezon raczej na naukę a nie walkę o PO. Zwłaszcza przy kontuzji Bookera.

    (4)
    • Array ( )

      To zdjęcie ma jedynie zobrazować w co uderza Suns ze swoją kadrą i pomysłem na grę, a duet SG z C, to kojarzy się niemal wyłącznie z Kobe i Shaqiem ze względu na sukcesy i dominację, którą wspólnie osiągnęli.

      Na prawdę, to nie jest fizyka kwantowa i taki zabieg powinien być dla każdej osoby zrozumiały, ale tutaj najwyraźniej trzeba wszędzie zaznaczać co autor miał na myśli.

      Od razu na myśl przychodzi gównoburza, która powstała przez ćwierćinteligentów w artykule, który Anthony’ego określił syndromem Pippena, bo przecież: “jak to można porównywać jednego z drugim”.. Nie pojawiło się ani jedno zdanie porównujące jednego z drugim, ale czego można oczekiwać po osobach, które ledwo potrafią sklecić parę wyrazów układając je w zdanie.

      Nic dziwnego, że w kolejnych artach pojawia się informacja, że: “uwaga, teraz będzie satyra!”

      (5)
    • Array ( )

      @anonim
      Idąc twoim jedynie słusznym tokiem rozumowania do każdego SG dajmy zdjęcie Jordana.
      Nie rozumiesz najwyraźniej co piszę. Tłumaczyć nie będę, bo i tak nie zrozumiesz.

      (-2)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Mimo tych szczeniackich osobistych wycieczek odpiszę Ci. Tak Ariza rzucił się na te 18 milionów, wcześniej szantażował Houston, że jeśli nie dadzą mu kasy, to pójdzie Warriors. Pewnie robił to wszystko z pasji…
    Do osobistych wycieczek się nie odniosę, ale NBA to biznes i tam przede wszystkim chodzi o pieniądze, to dlatego gracze krzyczą o ciężarówce dolarów czy obrażają się ze ktoś dostał więcej od innego.
    Jennigs to przecież nie center, na pewno pomógł by przy rozegraniu, a GM Suns to rzeczywiście geniusz, co roku widać progres i walkę o playoff…

    (-2)
    • Array ( )

      Przeciez po jego przyjsciu to zespol zrobil progres, ale pozniej podjal odwazna decyzje o tankowaniu aby dac suns lepsza przyszlosc. Rozumiem, ze ktos taki Ty – osoba, ktora nic nie osiagnela – wie lepiej od srodowiska nba czy gm suns powinien zostac zwolniony

      (2)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    @Rodak aha, aha. A Kawhi Leonard to jaki był?

    Nie znam się?! Ku..wa przygotowywałem do druku Magic Baskeball, znałem na pamięć wszystkich zawodników łącznie z numerami, statystykami, traktowałem to jako ćwiczenie pamięci. Oglądałem wszystkie mecze jakie były w TV. Teraz nie oglądam, bo się nie da. Ale czytam statystyki, dostrzegam trendy i przyglądam się poszczególnym zawodnikom. Czyli kiedyś taki NBA2k, teraz raczej jakiś Menadżer Koszykówki (chyba nie ma takiej gry).

    Nie lubię, bardzo nie lubię ludzi, którzy nie są w stanie czytać ze zrozumieniem zdań wielokrotnie złożonych. Napisałem wyżej w komentarzu o co mi dokładnie chodzi, wystarczy przeczytać ze zrozumieniem. Bycie fanboyem nie zwalnia z myślenia, mało tego można być fanboyem i myśląc, dostrzegać wady w swoim idolu. Bo dopiero świadomość braku wad i zalet a jedynie cech charakteru, pozwala spojrzeć na siebie i innych z właściwej perspektywy – rzeczywistej (chyba).

    (0)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Ok, trafia do mnie ten argument z zabieraniem piłki, mogliśmy od razu tak rozmawiać. Jestem już chyba stary, bo dalej lubię klasyczne jedynki, z inteligentnym rozegraniem, pomyślałem teraz o Sergio Rodriguezie. Fajny sezon miał w 76ers, mądry i doświadczony zawodnik, mógłby tych młodzików wiele nauczyć.

    (0)

Gwiazdy Basketu