Hearth over Height: Spud Webb

20

Przepraszam jeśli Was zmartwię, ale w koszykówce bez wzrostu nie masz szans. Wielu na przestrzeni lat próbowało ową prawdę obejść, ale na najwyższym poziomie bez centymetrów zawsze będziesz stanowił słaby punkt.

Jeszcze niedawno NBA trzęśli wielcy środkowi jak Shaquille O’Neal, a niejaki Sam Bowie z racji parametrów fizycznych wybierany był w drafcie przed Michaelem Jordanem. Gdybyśmy spojrzeli na skład dowolnej drużyny występującej dziś w NBA i porównali gabaryty zawodników ze zwykłymi śmiertelnikami, uświadomilibyśmy sobie jak ogromni są to ludzie. Średni wzrost gracza NBA to obecnie 201 cm, dla kontrastu statystyczny, dorosły mężczyzna w USA osiąga 176 cm. Mniej więcej tyle, co aktor Mark Wahlberg. Jak widzicie, The Rock to przy nim prawdziwe monstrum:

Prawdziwe monstr…

Z rzadka, dzięki ogromnym pokładom samozaparcia, talentu i ciężkiej pracy mikrusom udaje się dostać do najlepszej ligi świata. Mimo deficytu fizyczności, ogólnego zwątpienia i przeciwności losu robią swoje stając ulubieńcami kibiców. Właśnie takim zawodnikom chcę poświęcić tę serię, na pierwszy ogień człowiek z dynamitem w nogach, czyli Spud Webb.

You are to small

Życie nie jest łatwe gdy masz 160 cm wzrostu. Docinki i szydera rówieśników towarzyszy ci na każdym kroku. Dodajmy do tego wychowywanie w ubóstwie, w dwupokojowym mieszkaniu na przedmieściach ogromnego Dallas, a otrzymamy przepis na ukształtowanie cholernie twardego charakteru.

Webb musiał znosić przeciwności przez wiele lat. Czego nie był w stanie udowodnić kolegom na korytarzu liceum, udowadniał na boisku. Był niesamowicie szybki, start do piłki miał jak F16. Zgadnijcie co usłyszał, gdy w siódmej klasie zgłosił się do trenera drużyny koszykówki? Jesteś za mały chłopcze.

Traf chciał, że dwójka chłopaków nie zdążyła przejść testów medycznych, a trenerowi brakowało zawodników. Webn zaskoczył wszystkich, w pierwszym meczu rozgrywek szkolnych zdobył 20 punktów. Dalej się rozeszło. Dość powiedzieć, że w liceum problemów z dostaniem się do drużyny nie miał. Przy 160 centymetrach był za to w stanie zapakować piłkę do kosza z góry. W liceum Wilmer-Hutchins, był jednym z liderów drużyny, osiągając średnio 26 punktów w meczu.

I don’t think so

Pamiętajcie, że był to 1982 rok. Urodziny admina. Koszykówka oparta była na siłowaniu podkoszowych, stąd marzenie Webba o grze w NBA przypominało marzenie ściętej głowy. Już na etapie koszykówki uniwersyteckiej napotkał ogromne problemy. Żadna uczelnia nie kwapiła się z ofertami stypendium. Tylko dzięki znajomościom otrzymał szansę od Midland College w Teksasie, gdzie wkrótce przewodził Chaparrals do mistrzostwa stanowego NCJAA.

Czym jest NCJAA? W Stanach funkcjonuje NCAA zrzeszająca największe uniwersytety publiczne, NAIA w której grają małe prywatne uczelnie oraz wspomniane NCJAA, które zrzesza tzw. junior colleges, szkoły które kształcą przez dwa lata, a po ukończeniu studiów nadają studentom tytuł Associate, coś na kształt polskiego technika.

W finałowej rozgrywce wygrali z faworytem po podwójnej dogrywce. Spud zdobył 36 punktów na 66% skuteczności. Dzięki temu występowi zainteresował się nim magazyn Sports Illustrated, zyskał uwagę publicznych uczelni, a do tego został powołany do NCJAA All-American Team.

Ciężka praca na treningach opłaciła się, wkrótce otrzymał propozycję od North Carolina State University, gdzie spędził jeden sezon, a kolejno zgłosił do draftu NBA. Na tym etapie jego przygody z koszykówką, jego wyskok pionowy wynosił 42 cale, czyli 110 cm.

Hard work pays off

Nie łudźmy się, ani wtedy, ani teraz żaden GM nie spróbowałby wybrać go z wysokim pickiem. Wielu analityków przypuszczało, że będzie grał w Europie albo dołączy do legendarnych Harlem Globetrotters ze względu na swój wzrost i umiejętności. No i co? W czwartej (!) rundzie draftu, sięgnęli po niego Detroit Pistons. Webb był uczestnikiem historycznego draftu, bo to właśnie w 1985 roku po raz pierwszy wyklarowała się zasada loterii draftu, która obowiązuje do dziś.

Ówczesny format naboru był zupełnie inny, kluby wybierały zawodników w aż 7 siedmiu rundach, a samych wyborów było ponad 160. Z jedynką poszedł center Georgetown niejaki Patrick Ewing, a w dalszych wyborach między innymi: Chris Mullin, Charles Oakley, Karl Malone, Detlef Schrempf, AC Green czy Arvydas Sabonis, również w 4 rundzie.

Jak to zwykle bywa w dniu draftu, zwłaszcza z odległymi miejscami, fakt że zostałeś wybrany przez jedną drużynę nie gwarantuje, że będziesz dla niej grał. Webba z miejsca zesłano do Atlanty. Wielu spodziewało się, że 168 cm rozgrywający będzie odgrywał marginalną rolę, ale tak się nie stało. Nie można powiedzieć, że był znaczącą postacią w drużynie Jastrzębi, jednak na parkiecie w swym debiutanckim sezonie spędzał aż 16 minut, notując 8 punktów 4.3 asysty i 1 przechwyt. Nieźle, co?

SDC

Pierwszy sezon to również zaproszenie do Slam Dunk Contest, w którym konkurował ze swoim kolegą z drużyny, murowanym faworytem, którym był Dominique Wilkins. Jak możecie się domyślać, po raz kolejny zagrały ambicje. Spudd usilnie pragnął pokazać ludziom, że nie znalazł się w konkursie tylko dla urozmaicenia rywalizacji.

Sam Wilkins nigdy nie widział jak wsadza piłkę do kosza, więc wyobraźmy sobie jego zaskoczenie kiedy niziutki rozgrywający na oczach tysięcy widzów wykręca 360 i reverse double-pumpa. Szczerze mówiąc, Dominique chyba zlekceważył rywala. W finałowej rundzie Webb osiąga perfekcyjne 100 punktów i staje się sensacją. Zapisuje się w annałach historii jako nie tylko najniższy gracz, który kiedykolwiek brał udział w SDC, ale również najniższy zwycięzca. Japy rozdziawione:

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

20 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Miglanc7
    Odpowiedz

    Na początku artykuły wpadło trochę literówek (“Webn”) czy pozjadane wyrazy (” Mimo deficytu fizyczności, ogólnego zwątpienia i przeciwności losu robią swoje stając ulubieńcami kibiców.”), ale artykuł ciekawy jak dla mnie. 🙂 Motywujące jest to, że 168cm koleś jest w stanie w miarę swobodnie ładować.

    Ostatni filmik – ale śmieszki z ziomeczków xd

    (11)
  2. Array ( )
    Zeliwny_gabaryt 21 Luty, 2017 at 17:26
    Odpowiedz

    Błagam Was, jak już wrzucacie coś w obcym języku to sprawdzajta czy jest poprawnie..
    You are TOO small!!

    (11)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Najlepszy artykuł w historii jak dla mnie. Może mógłby być troche dłuższy. Pewnie dlatego tak uważam, ze sam jestem dość niski (173/174cm) i marzę o tym by pakować piłki do obręczy 3,05. Z każdym rokiem jest coraz bliżej.

    (5)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie chce sie czepiac ale gdy sie przyjrzycie to widac, ze ten dunk to ustawka. Tak czy siak szacunek dla “malucha” za serce i pasje.

    (14)
    • Array ( )

      Wystarczy na słuchawkach podgłośnic i słychać trampolinę. Jak dla chyba najlepszy artykuł jaki tu był. Gdyby jeszcze był dłuższy… Sam nie jestem wysoki (173/174cm) i marzę o pakowaniu piłki do obręczy 3,05m. Jestem coraz bliżej z każdym rokiem 🙂

      (4)
    • Array ( )

      A też się zastanawiałem czy ktoś to wychwyci ten dźwięk trampoliny. Poza tym ten pierwszy typek o mało chyba w nią nie wleciał haha. Ale tak poza tym zrobić pompkę w tym wieku i przy tym wzroście SZACUN!

      (0)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Fajnie, że autor przywołał tą postać… ale

    1. filmik z dunkiem Webba to totalny fejk. Koleś w wieku 104 lat wkłada mniej energi w wyskok niż to robił będąc w swoim “prajm” i mimo to wykonuje wsad. WTF??. Słaby filmik, który nie wiadomo co ma udowodnić – pewnie jakaś reklama…
    2. Spud wygrał konkurs wsadów, tylko ze względu na swój wzrost. Nic więcej. Gdyby takie wstady wykonywali kolesie nawet 10 – 20 cm wyżsi, dostaliby noty ok 35 pkt. Pewnie, że przy tym wzroście samo wykonanie wstadu to nie lada wyczyn – totalny szacunek, ale nie bądźmy szczerzy – wygrana jest za samo doskakiwanie ponad obręcz. Podobnie jak Nate R. – 3x “król” wsadów – z 10000 powtórek i słabymi wsadami
    3. Jak Wilkins nie mógł widzieć przed konkursem wsadów Spuda? To jakaś totalna brednia… jeśli Dominique tak twierdził to tylko na potrzeby mediów…. Tzn, że niby liga zaprosiła karzełka do konkursu wsadów, żeby trzaskał lay-upy…a tu nagle się okazuje, że koleś potrafi pakować… proszę was, szanujmy się choć trochę.

    (7)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Juz pierwsze zdanie to głupota “Przepraszam jeśli Was zmartwię, ale w koszykówce bez wzrostu nie masz szans.”
    Kto to kur… pisał ślepy czy ktoś kto nie wie nic o Bostonie ? No bez żartów, czasy sie zmieniaja

    (-4)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Bledy ortograficzne mozna wybaczyc , ale wrzucanie falszywych zdjec i filmikow zakrawa o bulwaruwke. Zdjecie Rocka i Wahlberga oraz filmik ze starym Webbem to totalny fake.

    (-1)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Sorki ale głupio się czyta cały czas o tym Samie Bowie że wybrany wyżej niż MJ. Koleś na Uniwerku jechał z wszystkimi a to że mu nogi nie wytrzymały to zupełnie inna para kaloszy. Dodatkowo zostawił po sobie przyzwoite cyfry.

    (4)
  9. Array ( )
    Zdjęcie profilowe LAbasketball
    Odpowiedz

    OFFTOP, Lakers na fb
    Magic Johnson has been named President of Basketball Operations in a front office restructuring. GM Mitch Kupchak has been relieved of his duties and Jim Buss will no longer be EVP of Basketball Operations. Oh my god, ktoś miał jaja

    (2)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Wyluzujcie troche, przeciez widac, ze film ze wsadem krecony dla beki 😉
    Autor tez dobrze o tym wiedzial: Dla wielu może być prawdziwą inspiracją, a sprężyny w nogach nie zardzewiały nawet w wieku 47 lat, hehe.

    (4)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Wszyscy biedacy mają dwupokojowe mieszkanie. To straszne. I wszyscy żyjący w ubóstwie dostają stypendia po znajomości

    (-2)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    da_markos niby masz rację z tym dlaczego Webb wygrał ten konkurs wsadów, ale bądźmy szczerzy połowa 2-metrowców w lidze europejskiej (nie wspominając o polskiej) wali gorsze wsady niż ten 168 cm zawodnik. Biorąc pod uwagę, że nie miał łap jak Jordan musiał tym wyżej skakać by opanować piłkę i zrobienie np. reverse dunk dla niego to była pewnie podobna skala trudności co dla Wilkinsa wykręcenie windmilla. Myślę, że 90% gości o jego wzroście klaska uszami gdy podczas layupu przyklepią tablicę, a wsady zarezerwowane są dla meczy na Ps4. 😉 Ja mu zazdroszczę. 🙂

    (1)

Gwiazdy Basketu