fbpx

Słodka zemsta Damiana Lillarda, doprawdy imponujący Russell Westbrook

81

Witam i zapraszam. Szczęśliwi ci, którzy mogli wziąć dziś urlop. Cztery z rzędu dni laby, to nie zdarza się często! Ja tam nie narzekam, wbrew temu co czasami piszę, kocham swoją pracę! Always look on the bright side of life!

denver nuggets 110 cleveland cavaliers 91

Mecz silnie obstawiony więc patrzyłem aż mi oczy wypaliło. Zgodnie z oczekiwaniami Nuggets nawet na zmęczeniu byli o dwie klasy lepsi od Kawalerii. Ci zaczęli z kopyta i przez jakieś 8 czy 10 minut prezentowali mowę ciała zwycięzców obejmując dwucyfrowe prowadzenie… Różnicę zrobiła najpierw ławka gości, w szczególności Juancho Hernangomez (23 punkty) trafiający z dystansu no i nienagannie wyszkolony drugi center Mason Plumlee (11/6/3) przez którego szła cała gra. Cavs zostali wstrząśnięci, zmieszani i zmuszeni do izolacji, z których jednakowoż niewiele wynikało. Dwudziestakiem po plecach w drugiej odsłonie i od tego momentu mecz zaczął się układać jak należy.

Denver jest naprawdę, naprawdę mocne. Joker zrobił sobie wolne od rzucania, ale z nawiązką wyręczyli go Paul Millsap (16 punktów 6 zbiórek) mega zdolni obwodowi Harris z Murrayem no i Trey Lyles, który jechał mismatch jak koza z liściem mlecza. Nie tylko są utalentowani, ale wielcy fizycznie przez co z łatwością przenoszą piłkę bliżej kosza. Na tle pogubionych Cavs nie ma co oceniać, ale sprawdźmy z ciekawości:

  • bilans (7-1) plasuje ich tuż za mistrzami w tabeli zachodniej konferencji
  • nie błyszczą w ofensywnych ratingach, jak dotąd fatalni zza łuku (29%)
  • bardzo poprawili się na własnej połowie (4. defensywny rating za Bostonem i Memphis)
  • wymuszają wiele strat (14.5% posiadań rywala) jest presja na piłce i fajne przejęcia na górze parkietu
  • tempo gry raczej w dolnych rejonach stawki (średnio po sto posiadań piłki w meczu)
  • silna fizycznie, świetnie zbierająca ekipa (na własnej tablicy najlepsi w lidze 81.3% piłek czyszczą)
  • w ataku nie zbierają, preferują powrót do obrony, no chyba że przeciwnik nie gra kontry

Innymi słowy: wartościowa, kompetentna i wciąż robiąca postępy ekipa. Nie zapominajmy, że z kontuzjami wypadli im tymczasowo m.in. Isaiah Thomas, starter Will Burton oraz rookie Michael Porter Junior. Denver Nuggets: jestem fanem!

oklahoma city thunder 111 charlotte hornets 107

Mimo wysiłków starzejącego się jak wino Tony’ego Parkera (17 punktów 4 asysty) na przekór talentom strzeleckim Malika Monka (21 punktów) wbrew firmowym separacjom i wrzutkom Kemby Walkera (21 punktów 5 zbiórek 6 asyst) w kontrze do wytężonej pracy podkoszowych, którzy nie dali pograć wielkiemu Stevenowi Adamsowi…

Imponujące zawody rozegrał dominujący fizycznie Russell Westbrook. Widzieliście kiwkę (shammgod) na zakończenie? Nie każdemu podchodzą te jego napinki i gwieździsty foch na twarzy, ale pochwalmy, bo jest za co: efektywna gra, coraz mniej forsowania, zdobycze dostarczane we właściwych dla lidera drużyny momentach no i coraz więcej skupienia na bronionej połowie. Owoce pracy to 29 punktów 8 zbiórek 10 asyst oraz zwycięstwo, którego w zeszłym sezonie pewnie by nie było, bo Paul George zaliczył 0/10 zza łuku, a gospodarze grali naprawdę nieźle. Oczywiście nie obyło się bez pomocy: kwitnie strzelec Alex Abrines (25 punktów to rekord kariery, w tym 5/10 z dystansu) a błyskotliwy z piłką w rękach Dennis Schroeder od czasu do czasu będzie przynosił takie linijki (21 punktów 5 asyst 7/15 z gry).

los angeles clippers 113 philadelphia 76ers 122

Nie mam cierpliwości do Sixers, angażować się emocjonalnie w ich meczu to jak balansować na krze lodowej. Raz przymarznie i stoi pewnie, innym razem kawałki odpadają, chwiejesz się i po kilku minutach wpadasz do zimnej wody. Tuż przed przerwą dojeżdżali gości 20 punktami, ale dojechać z tym do finiszu byłoby zbyt piękne, coś jak mój maraton (dostaję od Was sygnały że jestem narcyzem, hej! ja po prostu nie mam kolegów z pracy, którym opowiadałbym jak mi minął weekend, a poza tym… jestem narcyzem). W każdym razie, Doc Rivers spuścił ze smyczy dwie swoje najgroźniejsze bestie: Bobana Marjanovica (15 punktów 11 zbiórek 3 bloki w 20 minut) oraz Lou Williamsa (26 punktów) przez co wkrótce mecz rozpoczynał się na nowo.

Ben Simmons leniwie. Ani na zbiórce ani jako plaster na skrzydłowych nie zrobił roboty, choć nie powinienem oceniać zwycięzców. Wszystkich zabił jednak jego kolega Joel Embiid (41 punktów 13 zbiórek 4 bloki 16/32 z gry) wspierany przez zastęp strzelców trzypunktowych. Panowie Covington, Redick i Shamet dostarczyli 8/14 zza łuku. Pochwalić muszę także M-Fultza, który w trzeciej kwarcie wyglądał naprawdę energicznie. Dodał drużynie ognia, a w jego poczynaniach była pewność, nie chaos.

sacramento kings 146 atlanta hawks 115

Królowie gromią 30+ punktami, is this real life? Jak najbardziej. Latami zbierali i rozwijali talenty, dziś zbierają pierwsze plony. De’Aaron Fox robi cholernie dobre wrażenie jako playmaker (31 punktów 10 zbiórek 15 asyst 9/13 z gry 3 straty). Wiadomo, że ATL nie bronią, ale to jest przesada młody!

Bahama Mama! Buddy Hield (27 punktów 5 zbiórek 6 asyst 5/7 zza łuku) kwitnie jako strzelec, nie nazwę go jeszcze Bradleyem Bealem, ale jak tak dalej pójdzie, może być od niego lepszy, mocniejszy fizycznie, bardziej wszechstronny i w ogóle.

Nemanja Bjelica również złapał formę (19 punktów 7/11 z gry) klei grę kolegów jako starter. Przede wszystkim myśli, ustawia się, rozciąga grę dalekimi rzutami i jakby to powiedzieć: dodaje im fundamentów. No a panowie WCS i Bagley to postaci, które mają taką kombinację skilla i gabarytu, że mogą być tylko lepsi. Willie to już w zasadzie center pod którego można ustawiać granie. Bagley ma większy talent ofensywny, ale obaj sprawni, dobrzy na nogach, dłudzy. Czego tu nie lubić? W chwili obecnej Kings z wynikiem (6-3) okupują piąte (!) miejsce w konferencji. Na pewno grają lepiej i składniej niż LA Lakers (3-5).

milwaukee bucks 113 boston celtics 117

Najmocniejszy chyba mecz kolejki. Ciężkie warunki narzucili u siebie panowie Celtowie. Nothing eazy jak mawiał klasyk. Zapasy w błocie, żadnych asyst, swobodnej wymiany podań, myśli czy biegania od kosza do kosza. Po chwili w szeregi Milwaukee powróciły stare nawyki, czytaj: forsowanie wściekłego diabła Giannisa Antetokounmpo (33 punkty 11 zbiórek oraz dwie marne, przypadkowe asysty).

Jaylen Brown zaniemógł (bodaj ma problem ze stopą) więc w jego miejsce pierwszy start w karierze zaliczył sympatyczny Semi Ojeleye. Brad Stevens skupiony jak nigdy/zawsze (skreśl niepotrzebne). Celtics w kolejności hierarchicznej, postawili na:

  1. firmową obronę: 16 punktów stracone w IQ, 25 punktów w IIIQ, zapora na linii 7.24 metra
  2. rzuty trzypunktowe: 55 oddanych rzutów zza łuku! 24 trafione
  3. magiczną różdżkę Kyrie Irvinga: 28 punktów 7 asyst 10/20 z gry, you just can’t stop Uncle Drew

Ekspresowo lekcje basketu zbiera Jayson Tatum, w pierwszej połowie słuchał rad Kobe Bryanta, forsował i nic z tego nie wynikało. W drugiej części meczu pozwolił by okazje same go znalazły przez co piłki kończyły w obręczy. Rzecz jasna na sam koniec meczu odpalił się Khris Middleton i znów było groźnie, ale organizacja C’s pozwoliła im dokończyć na górze.

new orleans pelicans 119 portland trailblazers 132

Mający kłopoty z łokciem Anthony Davis miał grać, potem miał nie grać, pół godziny przed meczem Charles Barkley na antenie zakładał się z kolegami, że zagra bankowo, a ostatecznie… nie zagrał. Bądź tu mądry.

Późna pora spotkania oraz 68 odgwizdanych rzutów wolnych (litości panowie arbitrzy!) sprawiły, że nie dotrwałem. Dopiero teraz widzę, że mecz był bardziej wyrównany niż wskazuje wynik, a Portland dowodzone przez Damiana Lillarda (26 puntków 7 zbiórek 6 asyst i parę spudłowanych akcji spod kosza) wzięli zasłużony rewanż za 0-4 w playoffs, ale ich zemsta musi być opatrzona gwiazdką. Dziewięciu ludzi bliskich dwucyfrowej zdobyczy, akcenty przeniesione na atakowaną połowę, nigdy więcej odcięcia od podania gwiazd zespołu!

Najlepszy mecz sezonu Juliusa Randle (29 punktów 6 zbiórek 3 asysty z ławki) agresja z jaką napada obręcz jest co nieco zwierzęca.

Other NBA news

-> Lamar Odom dołącza do przyszłorocznej edycji ligi BIG 3. Ironiczne wow.

-> Steve Kerr bez ceremonii oświadcza: “nie będziemy mieć pieniędzy by w przyszłym roku podpisać DeMarcusa Cousinsa, ale zanim odejdzie musimy zapewnić mu pierścień mistrzowski i pomóc podpisać wysoki kontrakt”. Mówcie co chcecie, facet jest mistrzem motywacji. Jeśli faktycznie sięgną po czwarty tytuł na przestrzeni pięciu lat… sądzicie, że Boogie odejdzie? Anthony Davis ma nadzieję, że chłop wróci do Nowego Orleanu… póki co zobaczymy w jakiej formie wróci na parkiety.

-> Jak Wam się podobają nowe, alternatywne jerseye OKC?

Dobrego dnia wszystkim!

A tak przedstawia się tabela obu konferencji po 7-8 meczach. Jak widzicie, nie ma już drużyn niepokonanych:

Ostatnie Wpisy

81 comments

    • Array ( )
      Siedzę w pracy. 2 listopada, 2018 at 14:05

      Nie macie wrażenia że tan cały Willie Cauley-Stein z Sacramento to taki nie do końca sprawdzający się center? Mimo 213 cm, zbyt dobrze nie zbiera, praktycznie nie zablokuje, gry nie rozciągnie, zasłony też jakieś takie nijakie stawia. Co prawda w tym sezonie oglądałem tylko dwa mecze Sacramento, ale jakoś ten koleś mnie nie przekonuje, ale nie powiem, kibicuję mu tak jak całym Kings. Boję się tylko, aby Sacramento po tym sezonie nie zaproponowali mu maxa, bo na pewno po taki kontrakt chłopak rękę wyciągnie. Dla mnie jest zbyt jednowymiarowy, aby w oparciu o niego skład budować. A właśnie maxy powinno sie dawać zawodnikom, którzy mają stanowić o sile zespołu. Tyle ode mnie.

      (9)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Kurde admin. Fajny z Ciebie gościu, mi się bardzo przyjemnie czyta o twoich doświadczeniach i osiągnięciach. Całkowicie rozumiem potrzebę dzielenia się tym z innymi. Robicie wszyscy super robotę. Miłego dnia życzę.

    ps. każdy jest trochę narcyzem 😛

    (32)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Aj źle wyglądały te izolacje Antka… No cóż, oby Bucks znaleźli jakąś alternatywę na sytuacje gdy trójki nie siedzą, bo inaczej to nie przejdą 2 rundy. Co do Sixers: Gdy Embiid zaliczy dzień konia to nie ma o czym rozmawiać. Simmonsowi trzeba dać czas. Co do jego rzutu, to czekam nadal. Uwaga ‘Prowokacja’: Wydaje mi się, iż w momencie gdy Simmons zacznie, uwaga, ‘grozić’ rzutem, obrona będzie bardziej skupiona na nim, ergo wykreuje to więcej miejsca dla shooterów Sixers i Embiida. Simmons nie musi odpalać trójki od razu, ale dobry półdsytans byłby świetnym startem. LBJ zaczął sypać 3-4 lata temu, a nadal pierwsze co ma w głowie to jest ułatwienie zadania kolegom a nie trafienie do kosza. Teraz, jak wykształcił solidny rzut za 3, obrona praktycznie nie ma niego odpowiedzi.

    (14)
    • Array ( )

      Nie ma alternatywy, muszą siedzieć minimum na 30%. To nie są lata 90, tutaj atak gra najwazniejszą rolę, a obrona schodzi na drugi plan jeżeli nie potrafisz trafiać rzutów.

      (3)
    • Array ( )

      @SB99

      Embiid zdobył 41 pts, a ty piszesz o tym, że Simmons ma rzucac, by ‘zrobi mu więcej miejsca” ?

      shooters przy Simmons zawsze mają dość miejsca, po prostu muszą zamieniać na kosze otwarte rzuty, które dostają. jesli w Playoffs Covington czy Embiid dostają przysłowiowe 10 rzutów, z czego 6 otwartych pudłują, a jak na złość 1-2 z bronionych trafiają, to jest to zły shooting

      umówmy się : najpierw niech oni zrobią swoje, a potem będziemy szukać ewentualnej potrzeby dokładania z półdystansu od Simmonsa.

      Simmons dorzuca z 4-5 metra, jump hook albo fade away, runner etc. i starczy, obrońca i tak cały czas musi na niego uważać, nie mozę pobiec do podwojenia.

      Reszta działa normalnie, gdzie widzisz brak spacingu ?

      tylko Hornets oddają w NBA więćej rzutów za 3pt niż Sixers

      3pt % Sixers na razie nie powala, ale rzucają celnie niz Rockets, Boston czy Mavericks gdzie natural born shooters nie brakuje. to kwestia skuteczności , niestety Joel Embiid na razie notuje ledwie 31 %, a Dario Saric tylko 24 %, wspólnie odpalając ponad 10 trójek per game; to że Simmons wyciagnie swojego obrońce metr dalej, naprawdę niczego nie zmieni. 7 ft Embiid naprawdę nie potrzebuje mid range game Simmonsa, on sam robi wiele akcji, ma akcje izolowane, poza tym trudno alterować takiego strzelca, który rzuca ponad wszystkimi z racji swojego wzrostu.

      “Teraz, jak wykształcił solidny rzut za 3, obrona praktycznie nie ma na niego [LeBrona] odpowiedzi”

      ale w koszykówce zespołowej na poziomie NBA nie chodzi o to, zęby obrona “nie miała odpowiedzi” na jakiegoś gracza, ale o to, żeby to miało sens w grze zespołowej :]

      3/4 graczy NBA może rzucić 45 pts w meczu. połowa zapewne, dostaając 30 rzutów w meczu, jest w stanie złamać 50-tkę, co by było gdyby nagle wszyscy zaczęli grać tak żeby “nie było na nich odpowiedzi’ ?

      czy Jason Kidd dwa razy poprowadziłby średnio utaletnowanych Nets do NBA Finals, gdyby starał się podlizać i “grać tak żeby nie było odpowiedzi” ?

      Sixers doskonale wiedzieli, co lubi i preferuje w grze Simmons, wybrali go w nr 1, oparli na nich drużynę, i pod niego ją prowadzą.

      on swoje robi, reszta musi zacząć robić swoje, jak wszyscy będą robić swoje, to pomyślimy, czy on sam nie powinien dodać więćej od siebie.

      3pt shooting per game :

      Embiid 1,4 – 4,7
      Saric 1,3 – 5,6

      od tego zacznijmy.

      jesli Simmons coś mógłby poprawić, to myślę, że ilośc Free throws, 4,6 per game, to nieco za mało, jak będzie miał ponad 6,5 to będzie idealnie.

      reszta gra i tańczy.

      zwłaszcza widać, że on bardzo serio traktuje swoją deklarację sprzed sezonu i koncentruje się na podniesieniu jakości swojej gry w obronie.

      (-8)
    • Array ( )

      @Anonim

      o czym mówisz ?

      z non shooting rookkie Simmons Sixers w ostatnim sezone wygrali +24 mecze w stosunku do poprzedniego sezonu

      z Simmonsem zostali najlepszą defensywną drużyną NBA jak chodzi o procent z gry rywala i 4 jak chodzi o drtg

      z non shooting Simmons wygrali 4-1 z Miami Heat w 1rd Playoffs

      z non shooting Simmons 3 z 4 przegranych w East Semis meczów z Bostonem, oddali róznicą 2,3 i 5 pts, przy całkowitej indolencji strzeleckiego Embiida, Covingtona, Belinelliego czy Redicka

      o czym mówisz ?

      gdzie tu “obrona schodzi na drugi plan” albo “rzuty muszą siedzieć [Simmonsowi] na 30 %” ?

      przecież ty piszesz rzeczy, które nie mają ŻADNEGO związku z rzeczywistością.

      (-6)
    • Array ( )

      @wpp
      Moim zdaniem Simmons musi zacząć straszyć rzutem, jeśli chce wskoczyć w przyszłości doTop10 ligi.
      Gość ma fantastyczny przegląd, świetne warunki fizyczne. Tak jak piszesz, każdemu gra się przyjemniej z nim w drużynie. Ale jeśli ma być gwiazdą po prostu musi zacząć rzucać.
      Thomas, Stockton byli półkę wyżej od Kidda m.in. dlatego, że zawsze mogli rzucić. Z całym szacunkiem dla BS (też go bardzo lubię) musi on dodać rzut. Trochę się zawiodłem, bo miałem nadzieję, że przez wakacje będzie rzucać i w sezon wejdzie na nowym dla siebie, wyższycm poziomie.
      A napiszę to jeszcze raz. Jeśli BS ma być topowym zawodnikiem NBA to MUSI dodać rzut do swojego repertuaru.
      Pozdrawiam.

      (4)
    • Array ( )

      WPP
      Ale Embiid nie co mecz rypie 41 pkt.
      W PO nie miał takiego meczu ani jednego.

      A Ty po jednym meczu z 40 pkt wnioskujesz że Simmons nic nie musi?

      Skończ już wypisywać te bzdury o Simmons ie bo ten fałsz już po oczach bije. Wszyscy to widzą, statystyki o tym przemawiają, a Ty dalej wmuszasz ludziom swoje racje.

      (4)
    • Array ( )

      Ale to jest fanboy, wystarczyło na przepłaconych zadaniowcow, q od Bostonu sweepa prawie dostali, bo Benek nic nie mógł zrobić. Czemu? Bo nie umie rzucać

      (1)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Dzięki za tabelkę!
    p.s. jakbyście podawali w tytułach recenzji, przy nazwie drużyny (w nawiasach) aktualny bilans – byłoby niebiańsko!

    (30)
    • Array ( )

      Skoro teraz 10 A nie 3 graczy na parkiecie potrafi rzucić spoza trumny + masz 14 sekund po zbiórce w ataku to tak jest.

      Przypominam, że to w czasach “super ultra hiper defensywy” lat 90 Nuggets dostali 107pkt w 2 kwarty od Suns. To też “nie to” gdybyś wychował się na koszu lat 70? Właśnie.

      (6)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Enbiej, Enbiej, bez niej ciezko żyje się.

    Mecze w nocy, czy tez rano, nie wyglądają tak samo.

    Playoffy czy tez Finały, każdy mecz jest wspaniały.

    Lebron, Kobas czy tez Jordan, każdy z nich to dobra morda.

    Pozdrawiam,
    Jaskier

    (-4)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Westbrook jak w drugiej połowie przycisnął w obronie to aż współczułem Parkerowi i Kembie. Prawdziwa masakra. Chyba pozmieniał Priorytety, z korzyścią dla Thunder.

    (20)
    • Array ( )

      a coś o head coach Donovan ?

      jak Thunder wygrywają, to Westbrook dostaje oklaski.
      jak przegrywają, to winny jest tylko Billy Donovan.

      czy to nie trąci komedią czechosłowacką ?

      (-2)
    • Array ( )

      WPP: nie wiem, nie oglądam komedii chechoslowackich;)
      Nie zamierzam chwalić Donovana, bo nie widzę zmiany stylu gry. Nadal mnóstwo izolacji i 35-40 rzutów za 3 (przy skuteczności ok.25%). Donovan gryzie kolejnego mentosa i podoba mu się. Jeżeli wygrywają to tylko szybkością, ambicją na zbiórce i obronie, przewagą Westbrooka nad prawie każdym obrońcą. Ale nie organizacją gry.

      (10)
    • Array ( )

      @killuminati

      tak krawiec kraje…

      Donovan gra to, co może, a nie to co może by chciał, wg mnie.
      spójrz na to, jak on trenował Gators, oni grali dokładnie tak, jak – zakładam – chciałbyś by grali Thunder.

      niestety, w profesjonalnej lidze nie ma on takiej władzy jak w amatorskim zespole, złożonym z zawodowców, ale dopiero… in spe ;]

      to naprawdę nie jest jego wina, jego wybór, dowody na to składał przez dekadę swoich trenerskich praktyk w NCAA.

      po prostu, tutaj ma takich ludzi jak Westbrook czy George, z którymi – zwłaszcza ten drugi ostatnimi czasy ma kryzys osobowościowy – nie sposób ustawić innej gry.

      jak zacznie forsowac, to starci szatnie, kontakt z liderami, a organizacja uzna, słusznie, że w tym biznesie trener jest najmniej dochodową figurą i po prostu zwolni go z posady.

      Sam Presti na razie mu ufa, więc sądze, że ta analiza nie jest irracjonalna, aczkolwiek, jeśli w połowie sezonu będą na loteryjnych pozycjach, to zapewne dla samej higieny zmienią trenera.

      (4)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Boston gral tak jakby dalej mial sposob na Bucks: niech Giannis klepie pilke a reszta druzyny sie nie rozkreci.

    W Bostonie za to Marcus Morris chce chyba walczyc o 6th man w tym roku, stara sie w obronie a w ataku ma duza pewnosc siebie.

    Fajnie tez ze Gordon Hayward zaczyna odpalac, nie bal sie grac na kontakcie w obronie a w ataku jak trzeba bylo trafic to trafial.

    Jason Tatum za to w pierwszej polowie zbyt elektrycznie i szybko oddawal rzuty, chyba potwierdza sie zasada ze najtrudniejszy jest 2 sezon dla mlodego zawodnika, gdy liga Cie juz troche zna i nie ma taryfy ulgowej. Albo za szybko uwierzyl ze moze byc 1 opcja zespolu (zbyt duzo czasu z Kobiem? 😉 )?

    Zgadzam sie tez z autorem, na 3 ostatnie kluczowe akcje RW0 2 razy oodawal pilke strzelcom na obwod zamiast cisnac na sile pod kosz, duzo lepiej to wygladalo!

    (9)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Droga redakcjo, oglądaliśmy chyba inne spotkanie. Thunder przez 3 kwarty nie wiedzieli, jaką mają grać koszykówkę. Russell Westbrook był strasznie pasywny. Nie potrafił przedrzeć się w pomalowane, kilkukrotnie tracił piłkę na własne życzenie. Czwarta kwarta była fenomenalna, ale ogólnie zagrał standardowe spotkanie, tylko że w 4Q mu po prostu siadło. W pewnym momencie Oklahoma była bliska upadku mając w plecy 19 oczek. Nie byłoby mowy o zwycięstwie bez świetnego występu Abrinesa. Dodam, że to chyba pierwszy przypadek w historii klubu kiedy ławka zdobywa więcej punktów niż wyjściowy skład.

    (3)
    • Array ( )

      Thunder przetrwaoi dzięli ofensywnym zbiórkom Stevena Adamsa, kudos dla niego.

      oraz dzięki temu, że dopiero w 4 kwarcie Paul George przestał odpalać swoje tragiczne cegły i ofensywna produkcja przeszła na lepiej dysponowanych zawodników.

      twierdziłem już wcześniej, ze Paul George powinien skupić się na grze defensywnej, w czym potrafi być bardzo dobry, a pole w ofensywie oddać kolegom.

      na razie notuje 43 % ze średniej odległoci oraz zaledwie 29 % w rzutach za 3 pts, przy czym niemal 7 na 10 rzutów z gry oddaje właśnie z tych okolic, z których tak wybitnie nieregularnie trafia.

      po prostu, George po tej cięzkiej kontuzji sprzed 2 czy 3 lat zmienił sposób gry, mając 6″8″ zaczął ograniczać layups i przestawił się na rzuty z wyskoku, w czym po prostu nie jest na tyle dobry, by 70 % swoich strzałów oddawać właśnie z dystansu.

      powinien rzucać mniej, natomiast właśnie Abrines jest kluczowym graczem, który mógłby część tej paczki rzutów przejąć zamiast niego.

      Westbrook trafia 11 % z 3,4 trójek per game.

      liderzy na razie ciągną Thunder w dół, jak chodzi o ich ofensywny system.

      (0)
    • Array ( )

      Problemem PG13 jest to, że gra zbyt nierówno, 1 mecz potrafi trafić prawie wszystko i ograć każdego, drugiego dnia nie trafi nic

      W sumie to zdanie określa całe OKC, gdy piłka siedzi to mogą nawiązać walke z każdym a w gorszy dzień przegrają z każdym i wygladają jak team bez pomysłu na gre

      (2)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Alez upadek Cleveland teraz widac ze Lebron na wschodzie wszedlby z kazda druzyna do the finals a na zachodzie okaze sie w tym roku ale i tak bedzie dla mnie the best

    (4)
    • Array ( [0] => subscriber )

      LeBron kontra WSCHÓD (serie w PO):

      IND 5-0
      BOS 5-2
      CHI 4-0
      TOR 3-0
      WAS 3-0
      ATL 3-0
      Nets 2-0
      DET 2-1
      PHI 1-0
      MIL 1-0
      CHA 1-0

      ORL 0-1 (LBJ w tej serii: 38,5p/8,3r/8,0a + 1GW)

      Na zawsze będzie “królem na wschodzie”, ale na podbicie zachodu może mu nie wystarczyć czasu i zdrowia…

      (2)
  9. Array ( [0] => contributor )
    PATRON
    Odpowiedz

    “w pierwszej połowie słuchał rad Kobe Bryanta” – trafione w punkt nawiązując do porad kobasa.
    jeszcze wypowiedź kerra bardzo mi się podoba. brak hipokryzji albo… albo ma jakiś zmyślny plan na boogiego.
    w każdym bądź razie, ciekawe będzie te pół sezonu cousinsa w barwach dubs.

    (8)
    • Array ( )

      Kerr to jest taki dobry szef, jak trzeba to o*****doli ale na imprezie integracyjnej każdy chce się z nim napić.

      (3)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja jestem fanem Westbrooka, mimo że pewnie nic wielkiego nie wygra w lidze, chyba że dostaną lepszego trenera, to jednak styl jego gry i moim zdaniem autentyczność , w okazywaniu emocji czy gonieniu na siłę za statystykami, wyróżnia Go na tle chłoptasi , którzy biegają po parkietach?

    (8)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Wynik Cleveland jak na razie pokazuje nam jaka tam przez lata była żenada i jak James robił sobie co chciał. Uwierzyłem, że wprowadził by każdy zespół do finału nawet jak rozgrywającym byłby Koszarek ( Łukasz nie bierz tego do siebie) ale teraz to co dzieje się na zachodzie pokazuje, że tak wcale nie było. James miał farta bo tyle lat grał w słabej konferencji, gdy zachód się wyniszczal w play off on sobie kroil kogo chciał. W tym sezonie zobaczmy jak jest naprawdę.
    Zwrócę honor tylko Miami za czasów Wade i Jamesa oni byli naprawdę silni bo Cleveland to już jego fart i czas wielkiej suszy na wschodzie. W tym sezonie z Kawhi w Toronto i zdrowy Boston dał by radę Cavs z Jamesem ale tego się nie dowiemy. Dowiemy się natomiast jak silny jest zachód w porównaniu do wschodu na przykładzie Lakers.
    Mój typ :
    -jeśli będę play off to druga runda Maks

    (-2)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Dziwne, że Westbrook dopiero po tylu latach zaczyna rozumieć jakie możliwości daje mu jego fizyczność, atletyzm, szybkość i bezczelność.
    W obronie, kiedy nie gra egoistyczne, skupiając się na swoim zawodniku to topowy obrońca, mogący bronić wiele pozycji.
    Z myślącym RW Oklahoma może powalczyć i wygrać z każdym. On zdaje się zrozumiał swoją rolę.
    Niezrozumiała jest za to indolencja umiejętnościowa Paula George. Jest otoczony zawodnika pod jego potencjał, ma miejsce na rzut, wejście pod kosz, w obronie dostaje kolosalną pomoc, może skupić się na swoich zadaniach, a gra katastrofalnie.
    W Oklahomie miał tylko jeden okres, kiedy grał wyśmienicie. Trochę przed All-Star Game do tygodnia przed play-off.
    Siedziała trójka, grał atletycznie, mądrze, matchup dla niego nie istniał. Dominował każdego. A potem…
    Od play-off do teraz jest dramat.
    Jeśli jednak George zaczynie grać na poziomie 23/4/4/52%/38%, czyli na miarę swojego potencjału plus w obronie wróci do starych nawyków to będzie to dobry sezon dla OKC.

    (8)
    • Array ( )

      Mam nadzieję, że się nie mylisz co do Westa. To może być jedynie chwilowa pozorna metamorfoza po której wróci do starych nawyków.

      (2)
    • Array ( )

      można pisać przez następne 5 lat, że “z myślacym Westbrookiem Thunder… [pokonają wszystkich etc.]”, a prawda jest, wg mnie, taka,że nie darmo James Harden, a potem Kevin Durant odeszli w organizacji.

      Thunder trzymają Westbrooka, bo jest on dobrym wabikiem komercyjnym, daje im jakiś hype, a w biznesie ma to swoje znaczenia.

      w sensie sportowym, Westbrook to jest hamulec zaciągnięty do deski dla klubu, nigdy nie pójdą do przodu, dopóki on “nie zacznie mysleć”; stoją więc wszyscy w przykucu i czekają aż on “zacznie myśleć”./

      a jak “zacznie myśleć”, to bedzie miał 32 lata, straci pierwszy krok i przy swoich 6’3″ donikąd już w tej lidzie Thunder nie zaprowadzi.

      jak masz 6’3″, to myśl póki masz atletyzm, bo jak stracisz choć część tego potencjału, to będziesz skończony w takiej lidze jak NBA.

      chyba, że masz zasieg rzutu jak Stephen Curry, ale nawet on, bez system wise mental, byłby w tej lidze przegrany.

      Thunder, gdyby chcieli podnieść swoje nadzieje sportowe, powinni wytrejdować Westbrooka i uwolnić się od jego kaprysów, zółwiego tempa nabierania dojrzałości i kolejnych semi-meltdowns w Playoffs.

      nie zrobią tego, ofk, bo to biznes i lepiej mieć hypowanego gracza w klubie niż go nie mieć. Chyba że mozna go zmienić na innego podobnego, ale póki co do Oklahomy nikt o porównywalnej wartości marketingowej nie ma ochoty przyjść.

      pozostaje czekanie na Godota i złudzenia, że Westbrook może być inny niż jest.

      (3)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    GWBA co wy na jakieś podsumowanie draftu 2017 w stylu kto jest kim po pierwszym sezonie i kto jak wygląda na początku drugiego roku? Przynajmniej gracze z loterii + wybitne jednostki?

    (10)
  14. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Ludzie, pamiętam jak przed sezonem był skarb kibica Sacramento i ogólnie większość miała o nich słabe zdanie. Ja po cichu oglądam ich ze 2,3 razy w tygodniu od 2,3 lat. Pamiętam jak w Tym Skarbie kibica padło pytanie – Czy są tu wgl jacyś kibice King? Ja napisałem – Jam jest. Nie wiedziałem nawet, że tak dobrze zaczną sezon. Teraz jestem naprawdę dumny z Sac Town i cieszę się, że zdobywają coraz więcej fanów .Po cichu liczę na top 10 zachodu w tym sezonie. Trzymajmy kciuki!!!

    (3)
    • Array ( )

      Pamiętasz Orlando w zeszłym sezonie ? Po około 20 meczach byli bodaj w piątce, co było potem wiemy i obawiam się ze z Kings może być podobnie, chociaż życzę im żeby wkoncu coś ugrali

      (2)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Szacuneczek dla Westbrooka za Shammgoda. Swoją drogą God Shammgod to był mega gość. Fajnie było oglądać go 100 lat temu w barwach Czarnych Słupsk.

    (6)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Denver usilnie chcą udowodnić pewnemu Panu P, ze jednak nie zna się na koszykówce aż tak dobrze jak mu się wydaje ?

    (14)
    • Array ( )

      @Jankes

      w styczniu zapowiedziałem, że nie będzie ich w 2018 Playoffsi miałem rację, więc jeśli miałem coś udowodnić w sprawie Nuggets, to chyba jednak mi się udało :]

      w tym sezonie ich 7-1, to zasługa TERMINARZA.

      8 meczów, z czego bodaj 7 z drużynami na MINUSIE albo EVEN, pokonali ofk Warriors, kudos dla nich, ale poza tym : same wygrane z pariasami NBA a’la Cavs, Bulls, Suns albo słabymi średniakami a’la Clippers, czy Pelicans BEZ Davisa.

      nie ma o czym mówić, Nuggets to fake, i wyjdzie cała prawda w dalszej części sezonu.

      za chwilę grają z Utah, Boston i Memphis i sądzę, że nastroje zaczną się zmieniać trochę. Nuggets to defensive RETARD team i grupa graczy, którzy bez piłki nie umieją zrobić nic konstruktywnego.

      na razie działa ball movement, ale na słabych zespołach, silniejsi rozgryzą ich łatwo, rozbiją na atomy, a potem zrobią swoje na słabej, i dodatkowo zdemotywowanej brakiem powodzenia w ataku, defensywną Nuggs.

      tak że : nie sądze, by byli w stanie cokolwiek mi udowodnić :]

      (-4)
    • Array ( )

      a ja myślę, że jednak się poprawili w obronie i cały czas pracują nad grą bez piłki, mają duże szanse na playoff, oby ich nie łapały kontuzje jak w zeszłym sezonie.
      @wielmozny pan P
      to, że ich nie lubisz, to nie musisz się na nich tak wyżywać w komentarzach

      (5)
    • Array ( )

      @WPP
      Rok temu zapowiadałeś sukcesy OKC…, przekonywałeś dosłownie w co drugim komentarzu o “star power”, przewidywałeś “Western Finals : Dubs/Spus vs Thunder”, wierzyłeś w defensywę wymuszającą straty i wysokie tempo gry w ataku.

      W tym roku w miejsce spasionego i przepłaconego Melo dodali gambijskiego Niemca, Noela, młodego Diallo i nagle OKC ma “hamulec zaciągnięty do deski”.

      Zaskakująca zmiana retoryki 🙂

      (3)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Milwaukee nie broni linii za 3. Szczególnie beznadziejny jest w tym Lopez, który po picku nie wychodzi w ogóle za pomalowane. Nic dziwnego , że zdejmowal go szybko budenholzer

    (2)
    • Array ( )

      @ Pawlishon

      Bucks mają drugą najlepszą obronę linii w NBA – ich rywale trafiają tylko 31,5 %, zatem twoje spostrzeżenia nie wytrzymują konfrontacji z realiami.

      ofk, w jednym, drugim czy trzecim z rzędu posiadaniu może być tak, że po prostu rywale pudłują z łatwych pozycji, ale w większej próbce nie można zakładać, ze mają szczęście i dlatego jest tak dobrze, że rywale zmówili się i akurat z Bucks paskudzą seriami czyste pozycje.

      (-1)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    rany, ale ten zachód ciasny :O z pierwszej 8 można zakładać, że MOGĄ Kings i Miśki wypaść, ale weź tu wciśnij w zamian Rakiety, Oklahome, jakichś Clippersów/Sote i LAL. Szykuje się powtórka sprzed roku, gdzie jedno-dwa zwycięstwa decydowały o kwalifikacji do PO i przewadze parkietu

    (2)
    • Array ( )

      To początek sezonu zawsze są różne niespodzianki, ale im dalej w las/w sezon to większość spraw się wyklaruje i finalnie zobaczymy w PO te ekipy, które maja największy potencjał kadrowo-trenerski

      (2)
    • Array ( )

      Blazers zagrali zgodnie z moimi propozycjami i proszę jak dobrze wyszło ;]

      dopóki będą bazować na kanonadzie backcourt Lillard-Collum, to nigdzie nie zajdą, nawet jak w sezonie zdobędą hca, to w 1rd Playoffs nie będą mieli z nikim dobrego matchupu.

      muszą zmienić system :

      Turner jako playmaker
      Lillard jako bardziej shooting guard niż point
      Collum z ławki
      więcej piłek na Nurkica i Collinsa blizej kosza

      I proszę : vs Pelicans Lilard i Collum oddali tylko 24 rzuty [34 per game w sezonie], i mimo że znów słabo trafiali, drużyna zanotowała ponad 50 % z gry [w sezonie 47,3 %], zdobyła 132 pts i pewnie wygrała. jasne, Pels bez Davisa, to raczej niższa klasa średnia, ale ten system ofensywny właśnie Blazers muszą szlifować, bo tylko w takiej grze mogą stac się równorzędnym rywalem w Playoffs dla takich jak Spurs, Jazz czy Rockets. Będą też mieli lepszą obronę, bo tak działają zespoły bez wybitnych osobowości w składzie; poza jednostkami każdy gracz lubi poczuć się najpierw cześcią systemu ofensywnego, a potem dopiero gotów jest dac z siebie 100 % na połowie bronionej. Kolektywu nie można zbudować na ograniczaniu możliwości takich graczy jak Nurkic czy Turner. dopóki będą oni głównie statystami dla Colluma i Lillarda, nie da się z tego skręcić silnego defensywnego lineupu, który by się rymował z lineupem ofensywnym.

      a gdy te lineups w danym zespole są rózne, to zaczyna się kłopot.
      twój najlepszy ofensywny skład musi być jednocześnie najlepszym defensywnym, wtedy idziesz w dobrą stronę. Dubs są tutaj ideałem, zresztą każdy wybitny zespół, każda dynastia, przyczyniały się do jego wyznaczenia.

      (0)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Tym startem houston utrudnili sobie sezon będzie im ciężko gonić po znacznych stratach w tym offseason i to po obu stronach parkietu.

    (2)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Adams w meczu nawet nie był jakoś wybitnie kryty, spieprzył kilka prostych rzutów i potem już się poddał.
    Russ miał chwilę, że wydawało się, że odpali się klasyk, 3 głupie trójki, ale opamiętał się i pięknie zamknął mecz.
    Abrinas super mecz, wgl chłopak walczy, Do to samo, Ferguson to pomyłka, czasem zagra dobrą akcję w obronie, ale w następnej go zepchną albo objadą a w ataku

    (2)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    Celtowie mieli dzień inaczej dostali by porządnie od Kozłów , kiedy oni tak rzucali za trzy???nigdy i już tego nie zrobią..a Kozły cały czas były w grze, jednak trenerzy potrafią czynić cuda MB,a Kidd był strasznie marnym trenerem mając takich ludzi pod swoimi rządami i grać tak byle jak….na tym forum nie można nic złego powiedzieć o Simmonsie bo Wielmożny rzuca liczbami jaki to genialny zawodnik – chłopie może i masz dużą wiedzę i pasję do koszykówki ale nie wmawiaj wszystkim że się nie znają ludzie widzą czasem to czego Ty i Twoje liczby nie powiedzą..ZATRUDNIJ SIĘ JAKO STATYSTYK W JAKIEJŚ EKIPIE LIGOWEJ I SIĘ BĘDZIESZ REALIZOWAŁ!Pozdrawiam i czasem cenię!by było jasne….ja też mam hopla na kilku zawodników ale wiem że nie mogę ich tak bezkrytycznie chwalić i mówić że są najlepsi. Embiid jak zdrowie pozwoli to zawiezie 76 do półfinału konferencji ,reszta kręci się wokół niego!!!

    (2)
  22. Array ( )
    Odpowiedz

    “Ekspresowo lekcje basketu zbiera Jayson Tatum, w pierwszej połowie słuchał rad Kobe Bryanta, forsował i nic z tego nie wynikało” – po tak bezbłędnych spostrzeżeniach, możesz być panie autor narcyzem. Tu ogromny plus dla pana.
    Po drugie, może to być ostatni sezon gry Marcina za oceanem, więc celebrujmy jego występy komentarzami pomeczowymi w tym serwisie. Należy się chłopu. Jak skończy, GWBA mocno straci na popularności, to samo było z F1 , dopóki Robert. Dajcie linijkę ze statami i krótkim opisem jak mu poszło i ja będę usatysfakcjonowany. Poza tym, Marcin robi dobrą atmosferę w zespole. Zobaczcie co się stało z Bullets. Spadli tam, gdzie ich miejsce, dobrze ci tak Johnie!! Może załapie się na minimalnym do takiej Atlanty, uczyć czarna młodzież luzu. Wiesz kim był pan Kuntakinte?

    (1)
    • Array ( )

      Z panem kuntakinte to rozje**les ? co do Marcina w sumie się zgadzam, niebiescy w lidze nikim wybitnym ale szanujmy go za to Se przez tak długi czas utrzymał się w lidze. Co by wszyscy o bim nie chcieli powiedzieć, ode mnie wielki props za to co osiągnął i oczywiście za to jak próbuje wspierać młodzież w kraju !

      (1)
  23. Array ( )
    Odpowiedz

    “Always look on the bright side of life!” aż mi się przypomniał film Monthy Pythona. Chyba znowu sobie obejrze. Dzięki admin ! 🙂

    (2)
  24. Array ( )
    Odpowiedz

    Po co te dwie konferencje. Na zachodzie mnostwo swietnych zespolow a na wschodzie tylko 5. Oklahoma ma taki sam bilans co Miami ale do play offs jej daleko. Polaczyc obie konferencje i bedzie sprawiedliwie. Nich graja w takim systemie jak dog chczas jesli chodzi o liczbe meczow. Ale tabela Konferencji to przeżytek.

    (2)
  25. Array ( )
    Odpowiedz

    Codziennie to może bez sensu, ale z 2 razy w tygodniu bardzo miło zobaczyć tu tabelę i podobne, dość oczywiste statystyki.
    Zważywszy na to, że główna strona NBA.com to nic innego jak odejmowanie funkcjonalności i sukcesywne kastrowanie z tego, co było wcześniej/kiedyś, pogarszanie czytelności itd, to zaglądam już bardzo rzadko. To miło jest widzieć to tutaj.

    (1)
  26. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    @Wielmożny

    Game 2, 3 maja 2018.
    Phila 103 Boston 108.
    Ben Simmons- 1 pkt na 0/4 z gry ! Covington, Embiid, Redick mieli ponad 20 pkt i do tego Belinelli z Sariciem dodali kolejno po 11 i 14. 13/39 za 3 daje 39% skuteczności. W tej sytuacji, jakże kluczowej zresztą, bo to w końcu playoffy, Benio z jumpshotem zmieniłby bardzo dużo.

    (3)
  27. Array ( )
    Odpowiedz

    Wielmozny, fajnie czytalo sie do niedawna Twoje komentarze ale od jakiegos czasu ciagle ze wszystkimi walczysz i jestes po prostu bucem. Twoja wiedza i pasja do koszykowki jest niezaprzeczalna i bardzo to szanuje. Niejednokrotnie, kiedy bylem zawiedziony obfitoscia artu, szukalem Twoich komentarzy by znowu dowiedziec sie czegos ciekawego. Wydaje mi sie jednak, ze w wielu sytuacjach masz zle intencje i dajesz niebezposrednio ludziom do zrozumienia nie tylko ze nie maja racji, lecz ze sa wrecz glupi. Psujesz cale pozytywne pierwsze wrazenie. Przestan po prostu robic z siebie wszechwiedzacego Jezusa, bo wiedz ze inni rowniez moga moec racje. Kazdy powinien przedstawiac swoj punkt widzenia ale z pelnym szacunkiem do reszty uczestnikow dyskusji. Moglbym to porownac do Jehowych, co nie powiesz i tak kurka wiedza lepiej. Zaznacze ze nie mam na celu Cie urazic lecz zmotywowac do zmiany nastawienia i dalszego przekazywania cennej wiedzy. Mam nadzieje ze moj komentarz wplynie pozytywnie, all the best mate!

    (2)
  28. Array ( )
    Odpowiedz

    Skorzystał z rady Kobasa. Admin musiałeś podsłuchiwać rozmowy KB24 i JTatum żeby to stwierdzic.
    Lepiej Ty skorzystaj z toalety i spuść tam kilka stwierdzeń… Zanim wrzucisz takie gówna

    (-1)
  29. Array ( )
    Odpowiedz

    @WPP

    Równo rok temu przekonywałeś w dosłownie co drugim swoim komentarzu o “star power” Thunder.
    Podkreślałeś o zadziornej defensywie i wysokim tempie ofensywy, które miało zaprowadzić OKC do Western Finals.

    Dziś gdy w miejsce spasionego i przepłaconego Melo dodali do zespołu gambijskiego Niemca, Noela i młodego Diallo, przewidujesz, że OKC mają “hamulec zaciągnięty do deski dla klubu”.

    Doprawdy zaskakująca jest ta Twoja zmiana frontu 😉

    (3)
  30. Array ( )
    Odpowiedz

    @ Forto

    all about FIT

    Rondo też nie palił się do rzutów z daleka, kryty był na radar, ale pasował idealnie do systemu, dlatego Boston wygrywał.

    cóż, Shaq nie miał wysokiego procentu FTs, co nie przeszkadzało mu dominować w NBA, więc a’propos Simmonsa mam nieco inne zdanie niż ty. wszystko zresztą zależeć będzie od wyników Sixers.

    @Tomasz

    zły timing, zatem, do wyrzucania Simmonsowi, że Embiid ma za mało miejsca do gry z jego powodu.,

    twoje uwagi pt. ‘przestań” albo “wszyscy widzą” nie nadają się na forum dyskusyjne, bo brak im rzeczowości.

    @ Anonim

    “od Bostonu prawie sweepa” dostali

    o czym ty mówisz ?
    3 mecze przegrali róznicą :

    5, 3 i 2 pts.
    to była równa seria.

    @Moses

    cóż, ja mam inne zdanie, ale ofk wiele zależy też od tego, czy w innych zespołach nie zdarzą się jakies poważne kontuzje czy inne historie utrudniające im zadanie w Playoff race.

    moja sympatia czy antypatia do Nuggets nie ma znaczenia.
    opieram swoje prognozy i opinie na faktach.

    od 4 lata pod wodzą Malone’a Nuggets nie kwalifikują się do Playoffs.
    w ostatnich 5 sezonach 3 razy byli najgorsi w NBA jak chodzi o procent z gry rywala albo prawie najgorsi.
    A wiele się tam nie zmieniło, jak chodzi o profil zatrudnianych graczy.

    zatem, to nie ja się na nich “wyżywam”, ale po prostu oceniam ich bez pobłażliwości i złudnej nadziei.

    @Rux

    zapowiadałem, ze Thunder mają dobry matchup z Dubs czy Rockets, co zresztą potwierdzał miejscami regular saeason.

    trafili jednak na Jazz, a w Playoffs matchup jest wszystkim, i wiadomo było, że Jazz im nie siedzą, na dodatek stracili wcześniej swojefgo najlepszego obrońcę i waznego startera.

    sorry, ale ja nie robiłem prognoz dla Thunder BEZ Robersona.
    zresztą, jak tylko si ę okazało, że nie wróci do gry, napisałem od razu, ze to znacznie obniża szanse zespołu na poważniejsze sukcesy.

    zatem, jesli chcesz mi coś wytykać – proszę bardzo, ale postaraj się być w zgodzie z prawdą.

    @SB99

    wolę dyskutować o tym, co jest.

    Sixers przegrali serię z Bostonem, bo wszyscy shooters, prócz Sarica, obniżyli skuteczność o , czasami, nawet 10+ %.

    róznica w 3 z 4 przegranych meczach wynosiła 2-5 pts, w liczba cegieł – ponad 10, wiec równanie jest proste : wystarczyło trafić 1-2 trójki z tych cegieł, żeby starczyło, i to dokładnie pokrywa się z przebiegiem kolejnych meczów, po prostu decydowały pojedyncze nietrafione rzuty.

    nie rozumiem, jaka tutaj wina Simmonsa ? on miał za nich rzucać ? po co zatem są ci strzelcy w zespole ? a Embiid ? to on jest primary scorer w zespole.

    @Andreas

    “jesteś bucem”

    no widzisz, ja nikogo dotąd nie nazwałem brzydko, a ty już w pierwszych słowach epitetujesz mnie bez żadnego powodu.

    “ze wszystkimi walczysz”

    to się nazywa polemika.
    I nie służy “walce”, ale wymianie poglądów, poszerzaniu spektru wiedzy, inspiracji do myślenia.

    “nie mam zamiaru cię urazić”

    o , z pewnością, ten “buc”, to taka pieszczota była.

    Liczę na rzeczową wymianę zdań dot. NBA, koszykówki, wszystkiego innego, z czyimiś wrażeniami na własny temat naprawdę nie chcę i nie mogę dyskutować, a i sądzę ze odwiedzających forum GWBA też to jakoś średnio interesuje.

    zatem, rozmawiajmy o NBA, bo reszta jest stratą czasu.

    (0)
  31. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    @Wielmożny

    Wina Simmonsa jest taka, że zawiódł w jednym z najważniejszych meczy. Nie powiesz mi, że z dorobkiem 1 pkt trochę zawiódł oczekiwania. Nie ważne, po prostu twierdze, że rzucający Simmons będzie krokiem do przodu w drodze Sixers do powalczenia o najwyższe laury. A poza tym, ‘wolę dyskutować o tym co jest’ sam odwołujesz się do playoffów ciągle, stąd też i ja sięgnąłem po te źródło i dużo na tym skorzystałem 😉
    Pozdrawiam

    (1)
  32. Array ( )
    Odpowiedz

    Wielmozny

    Okreslenia “buc” uzylem na podstawie moich obserwacji. Nie uwazam ze to obrazliwe. W pojeciu tym kryje sie zbior pewnych zachowan ktore (bazujac na Twoim sposobie przekazywania tresci) idealnie obrazuja Twoj profil. Dzieki za odpowiedz w ogole nie zwiazana z tym co chcialem Ci przekazac. Dodam jeszcze ze skoro w tak duzym stopniu udzielasz sie w komentarzach to jednak cos to wszystkich odwiedzajacych strone obchodzi. Mnie np nie obchodzi Twoja dyskusja z innymi co przewidziales a co nie. Zycie, kazdy pisze co chce. Nigdy nie udzielam sie na forach, jednak tym razem chcialem Ci po prostu pomoc, bo uwazam Twoja wiedze za cenna. Lepszy sposob przekazu dalby o wiele wiecej dla wszystkich czytelnikow. Szkoda tylko ze tego nie rozumiesz. Zycie. Pozdrawiam

    (2)

Komentuj

Gwiazdy Basketu