Spurs interesują się zastępcą Jeremy’ego Sochana | oczyszczony Malik Beasley wraca do NBA

Dobry wieczór, Patronami dzisiejszego odcinka są Emcemat oraz Maciej Łysiak, pozdrawiam serdecznie i dziękuję. b
Malik Beasley został oczyszczony z zarzutów „obstawiania meczów ze swoim udziałem”. Federalne śledztwo już się przeciw niemu nie toczy, a to oznacza, że każdy zespół NBA dysponujący środkami, ma sposobność zatrudnić u siebie topowego strzelca zza łuku o wysokim wolumenie. Ile tego było? W zeszłym sezonie wchodził jako Sixthman ekipy z Detroit, kręcąc takie afery oraz przydając zespołowi takiej energii, że:
- Pistons poprawili się o trzydzieści zwycięstw
- Anthony Edwards w ostatniej kolejce rundy zasadniczej musiał oddać osiemnaście trójek by wyrwać dla siebie tytuł króla strzelców zza łuku
Beasley w minionym sezonie zdobywał 16.3 punktów z ławki przy 41.6% z dystansu. Trafił 319 trójek! Do tego był zdrowy jak rydz, zagrał we wszystkich spotkaniach i wydawało się, że po sześciokrotnej zmianie barw klubowych, w wieku 28 lat odnalazł swój dom w NBA. Potem przyplątała się afera, ktoś obstawiał jego undery w meczach, ponoć jeszcze za czasów gry w Milwaukee, ktoś inny się wysypał i tak wisiało nad nim widmo odsiadki, a cały offseason przeleciał.
Pistons nie czekali, przywracają kontuzjowanego Jadena Iveya, który gra na tej samej pozycji co Beasley, z wolnej stopy zatrudnili Carisa LeVerta (również ta sama pozycja), w transferze z Miami sprowadzili Duncana Robinsona (identyczna rola), a w drafcie pozyskali Chaza Laniera, kolejnego movement shootera. Obecnie nie mają ani środków (agent nie zadowoli się pensją na poziomie 7.2 miliona $ a tylko tyle są w stanie zaoferować Pistons), ani miejsca by Malika wkomponować, więc jak to w życiu: oprócz wysiłków, energii i pracy, trzeba mieć szczęście.
Jestem przekonany, że chłop znajdzie zatrudnienie w lidze. Niektóre (mniej lub bardziej) ambitne zespoły jak kania dżdżu potrzebują spacingu. Malik sprawdziłby się przykładowo w Indianie, Memphis, Milwaukee, Lakers, Orlando czy Toronto Raptors. Tak pięknego sezonu, jak ten ostatni może już jednak nie rozegrać. Był pewnym punktem, idealnie wpisywał się w „energetyczną” myśl szkoleniową oraz styl prowadzenia zespołu przez trenera JB Bickerstaffa.
Zmieniamy temat, zespołem „na celowniku” są obecnie New Orleans Pelicans, gdzie wyraźnie brakuje idei na budowę zespołu. Pal sześć takiej zasoby ludzkie jak Zion, Dejounte czy Poole, ale jeśli do wzięcia byłby na przykład Trey Murphy III albo Herb Jones, wówczas dzwonić powinni (i będą) wszyscy menedżerowie / fachowcy. Zainteresowanie TM3 przejawiają między innymi kluby z Golden State czy San Antonio. No widzicie, jeśli miałoby się tak stać, że gracz pokroju Murphy’ego trafi do Spurs, Jeremy Sochan automatycznie spada w rankingach, o ile nie będzie uwzględniony w transferze, niestety. Moje przypuszczenia odnośnie Sochana wyjawiałem tutaj:
To będzie przełomowy sezon dla Jeremy’ego Sochana i jego fanów
Kim jest Trey Murphy III? Graczem o etykiecie „3&D”, który w zeszłym sezonie zdobywał średnio 21.2 punktów. Mierzy 203 cm wzrostu, ma 213 cm rozpiętości ramion, nie biorąc na siebie ciężaru kreowania gry trafia 40% zza łuku, przy czym rzuca znad obrońcy, z rogów parkietu pali 44.1%, a w obronie pokryje z powodzeniem cztery pozycje, czyli dokładnie tak samo, jak Sochan.
Pitu pitu
Jeśli Anthony Davis jest zdrowy, jeśli Kyrie Irving jest zdrowy, a AD będzie grał na tyle, na ile go stać, Mavericks sięgną po tytuł mistrzowski [S.A. Smith]
Nie.
AD & KI to „drugie opcje”. Top rookie Cooper Flagg jest niegotowy. Poza tym zbyt wiele mają gęb do wyżywienia (Russell, Thompson, Marshall, Washington, Christie, Hardy) tak wiele skillów do ogarnięcia, że nie wiadomo, kto ma to wszystko posklejać i nadać kształtu, tym bardziej pod presją. Mistrzowskie tytuły zdobywają zespoły precyzyjnie zestawione, z wyraźną nakreśloną hierarchią, pomysłem taktycznym i niejako pozbawione, albo potrafiące niwelować swe słabe punkty. Życzę ekipie Jasona Kidda jak najlepiej, ale tu nie będzie „podejścia” do Denver, Oklahomy czy nawet Houston Rockets, o ile KD będzie zdrowy i trzepał punkty.

Dennis Schroder wbija kij w mrowisko
Reprezentować niemieckie barwy narodowe to wielki honor, ale nigdy nie doświadczę tego poziomu uwielbienia, co Dirk. Nigdy nie otrzymam takiej miłości od rodaków, ponieważ mam ciemną skórę [Schroder]
Brak komentarza z mojej strony. Mogę powiedzieć tyle, Niemcy pokonali wczoraj Hiszpanów po dogrywce, w sparingu do Eurobasketu, a Schroder zdobywał kolejne, kluczowe trafienia w końcówce. Ostatecznie na jego koncie znalazły się 24 punkty oraz 10 asyst. Co jeszcze ciekawe, po mało skutecznym początku, po przerwie tempo bardzo przyspieszyło, czego wynikiem było blisko SIEDEMDZIESIĄT punktów zdobytych przez obie ekipy w trzeciej kwarcie! Mówię Wam, Eurobasket idzie tak samo w ofensywę, jak przed laty NBA. Kwarty są krótsze, boisko mniejsze, trójka bliżej… zobaczycie… już za niecały tydzień.
>>TYPUJ Z NAMI EUROBASKET -> PAKIET TYPÓW TURNIEJOWYCH = 69 PLN<<
Dobranoc, idę spać, ale zanim jeszcze, interesujecie się kartami NBA? Parę dni temu miała miejsce najwyższa (kwotowo) transakcja kupna/sprzedaży karty kolekcjonerskiej Kobe Bryanta. Kolekcja Panini Flawless, autograf zawodnika, a do tego patch jerseya z najcenniejszym fragmentem, czyli logo NBA. Oczywiście jedna i niepowtarzalna taka karta na świecie. Poszła ponoć za 2.3 miliona dolarów. Szok! b












Dlaczego nic na temat spotkania Finlandia Polska.
Pozdrawiam Bartek;)
Pierwszy
Pierwszy – xxx
Co trzeba mieć we łbie żeby za kawałek zalaminowanego papieru z podpisem koszykarza płacić miliony, chociaż, po akcjach ze sprzedażą torebek powietrza z ostatniej gry Kobasa chyba nic nie powinno mnie dziwić xD
Trzeba mieć we łbie sporo, przede wszystkim świadomość inwestycji, jaką jest ta karta. Z podejściem „nie rozumiem, więc nie kupię” nikt świata jeszcze nie zwojował 🙂
Kasa misiu kasa. Ten co wydał na to całą masę szmalcu dostanie kiedyś tego szmalcu jeszcze więcej. A to, że są ludzie którzy nie mają na co wydawać, a chcą mieć rzeczy limitowane i unikatowe, to wywalają na to kupę kasy. A to i tak wciąż po prostu inwestycja.
Nie ma żadnej pewności, że dostanie więcej. Świat rka nie działa, że wszystko rośnie w nieskończoność. Było, jest i będzie mnóstwo baniek i zawsze będzie ktoś, kto jest ostatnim frajerem i utopi kasę
Szreder ma rację. Wiadomo że każdy najbardziej ceni ludzi, którzy w jakimś stopniu ich przypominają. Jest wybór między urodzonym niemcem, białym, inteligentnym, który zna niemiecki hymn, a z drugiej strony importowany, pastowany gwiazdor. Niech się cieszy, że mu płacą miliony, bo mógłby czy nawet powinien grać za mozliwość pójścia do kina albo prysznic ciepłą wodą, czego jego rodacy nie zawsze mają w ojczyźnie.
absolutnie zrozumiałe. Dzisiaj by tego nie puścili, a połowa się oburzy, ale ma to najzwyczajniej w świecie sens:
https://youtu.be/HqiWFLsgVi4
Nie zgodzę się kolego… Szreder to jest totalne przeciwieństwo Dirka-skromnego, lojalnego wobec klubu, MVP ustawiającego do pionu gwiazdorskie trio Miami Lebrona, idącego na ustępstwa finansowe chłopaka. Z drugiej strony masz jeżdżącego złotym lambo głąba, który zwiedził połowę klubów NBA, przetestował rynek wolnych agentów i się zbłaźnił. Kolor skóry jest tu tylko wymówka.
Parsk. Nie. Po prostu Denis przy Dirku, to jak taki pierwszy z brzegu Kuzma przy Lebronie. Jego talent nie sięga pięt Dirka.
Widzieliście historie ojca Jaylena Browna? Pokłócił sie z gościem na parkingu i go nożem zadźgał
a widzieliście, że Shawn Kemp znów został skazany?
Zobaczymy jak Sochan się będzie prezentować w tym sezonie. Jestem jednak pesymistą i dla mnie nie zadzieje się nic wielkiego w jego karierze. Uważam że utrzyma się w lidze do 30 urodzin jak nie poprawi %. Postepow w jego grze niestety brak a transfer wydaje mi się bardzo realny w tym sezonie
Myślę, że gdyby nie to , że ma polskie obywatelstwo to na t forum by nikt o nim nie gadał. O taki zwykły przeciętniak/średniak w NBA
fajnie, żeby trafił gdzieś dobrze albo Spurs mu zaufali… nierealne ale fajne chyba celtics, lakers, gsw, ?
Sochan to aberracja dzisiejszej NBA i dlatego już niedługo ta liga go wypluje. Koleś osobiste rzuca jedną ręką. No daj pan spokój…
Wyluzuj, człowieku. Jak trafiałby przez to lepiej, to niech i dupą rzuca.
Swoją drogą biedny Jeremiasz, bo gdyby nie te polskie korzenie, to nikt szczególnie by o gościu nie rozmawiał, a już na pewno nie „życzył” wyplucia z ligi.