Steph Curry Show: Clippers odprawieni do domu

27

swe

Nie mogę zacząć inaczej jak tylko od meczu na szczycie. Dzisiejsza noc mnie zniszczyła stąd późno zabieram się za robotę, sorry.

los angeles clippers vs golden state warriors 108:112

Momentów było aż nadto. Festus Ezeli zrobił krzywdę psychiczną Griffinowi fenomenalnie blokując jego próbę wsadu, ale w siłowej walce jak można się domyślać, przeważali goście. No i właśnie: o ile starterzy Clippers trzymają poziom, tak ławka rezerwowych zawodzi:

> 35-letni już Jamal Crawford spuścił z tonu niesamowicie! Od dłuższego czasu jest przedmiotem plotek transferowych, nigdy nie był materiałem na defensora i choć jego taniec z piłką nadal wygląda pięknie, chłop nie spełnia swego zadania. Nie trafia rzutów! W dniu wczorajszym spędził na boisku dwadzieścia minut zaliczając 4/15 z gry. Airball gonił airball. Co gorsza, ilekroć Jamal dotyka piłki, atak staje. Doc Rivers mocno wierzy w przełamanie zawodnika, oby miał rację. W każdym razie, za sprawą fatalnej gry ławki gości mistrzowie mieli już 17 punktów przewagi w drugiej kwarcie.

> Chris Paul robił wszystko, co możliwe by szarpnąć, by wyeliminować z gry MVP. Agresywnie wjeżdżał pod kosz, szukał kontaktu, innymi słowy: skupił na zdobyczach punktowych i podciągnięciu wyniku. Udało się, przyjezdni nawiązali walkę.

https://www.youtube.com/watch?v=evbr0j5OKDY

> W trzeciej kwarcie na boisko w miejsce CP3 (cztery faule) wszedł młody Rivers. Byłem pod wrażeniem: cała piątka LAC przebijała się na zasłonach, podwajali Stepha zmuszając do oddawania piłki, rotowali z żądzą mordu w oczach. Rzuty przestały siedzieć obrońcom tytułu, a na dodatek na atakowanej połowie rozkręcili się Blake (23/10/6) z JJ Redickiem. Prędko przechodzili z obrony do ataku i można było odnieść wrażenie, że zaczynają dyktować warunki. Po trzech kwartach odrobili wszelkie straty.

> Co dalej? Tym razem to względnie wypoczęty Chris Paul poprowadził rezerwowych, gra zaczęła się kleić, a po trójce Josha Smitha z kontry (!) goście prowadzili już siedmioma czy ośmioma punktami. No i wtedy się zaczęło…

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

27 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie zgadzam się ze wcześniejszym stwierdzeniem redakcji ze Paul George nie jest 1 opcja i nie można wkładać mu drużyny na plecy. Oglądałem dziś mecz Indiany i podziwiam jego plastyczność ruchu, opanowanie piłki oraz miękka kiść która ma. Według mnie graczem któremu nie można wkładać zespołu na plecy to Kawhi nad którym tak się zachwycacie. Doceniam go i postęp jaki robi z sezonu na sezon ale oglądając jego mecze stwierdzam że brakuje mu techniki, powtarzalnosci rzutu i często wchodzi pod kosz na sile bez pomysłu. Według mnie Kawhi jest idealna druga opcja, Kims jak Scottie z Bulls ale nie 1. Ale to tylko moja opinia i każdy może mieć inna, Pozdro 🙂

    (31)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe SimonSes
    Odpowiedz

    Wszyscy się spuszczacie nad Warriors którzy i tak i tak będą wygrywać, a w Kanadzie Raptorsi też mają bilans 5-0.

    Ta noc rzeczywiście była niesamowita.. Ten game winer Bradleya.. 😀

    (40)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak będzie tak dalej to spokojnie będą mieli 70 wygranych, w poprzednim sezonie mieli 67 ale teraz wyglądają o wiele lepiej. Curry i Green robią swoją robotę a Barnes walcząc o nowy kontrakt daje przykład innym jak można się rozwinąć przed sezonem. Wzystko u nich jest zgrane pytanie tylko czy to organizacja jest dobra czy zawodnicy bo przecież teraz prowadzi ich Wolton a nie wydaje mi się ze to jakiś talent trenerski

    (2)
  4. Array ( )
    Zdjęcie profilowe ChessBasket
    Odpowiedz

    Steph (oby mu nie odbilo za szybko) jest nie z tej ziemi!!

    Pokazuje, że w NBA najlepszym zawodnikiem może być nie naszprycowany hormonem wzrostu, wyzylowany na silowni Hulk, ale “zwykły” Stefek o budowie kumpla z ligi amatorskiej, ktory ma 3 cechy: koziol ostry jak brzytwa, rzut (rzut Curry’ego jaki jest kazdy widzi i opisywac go nie trzeba) i niesamowita, ale zdrowa pewnosc siebie.

    Do tego ma jeszcze zbilansowana druzyne. Jakos obija sie to bez echa, ale ostatnio ogromne wrazenia robi na mnie Festus Ezeli. Do niedawna miałem chłopa za kloca od zbiórek i dobitek, ale widać, że pracuje nad sobą i rozwija swój warsztat koszykarski i dynamikę.

    (8)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Bruniak
    Odpowiedz

    Na zachodzie to chyba tylko właśnie LAC są w stanie nawiązać z nimi walkę, może jeszcze Spurs pod warunkiem że wszystko tam zacznie pracować jak należy. Póki co to średnio to wygląda. Oglądałem dzisiejszy mecz z Wizards, mimo szybkiego startu drużyny ze stolicy (19-2), Spurs prowadzili na koniec 1q jednym punktem i w pełni kontrolowali 2 i 3 kwartę przy czym totalnie zjechali w czwartej. West nie może sobie znaleźć miejsca a LaMarcus nie przypomina gracza z Portland, wali cegłami aż oczy bolą (4/14 z gry). Jeśli już jesteśmy przy cegłach to Danny Green też mógłby się poprawić. Ogólnie jakieś takie głupie straty Parkera, Greena i Aldridge’a (nawet nieśmiertelny Duncan miał ich 4). Ale to dopiero początek. Zobaczymy jak to się skończy.
    Brawa dla Orlando za kolejną walkę i oczywiście Raptors. Masai Ujiri jest magikiem.

    (8)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Lubie GSW ale szczerze mówiąc mam nadzieję ze ktoś utrze im w końcu nosa. Bo ta pewność siebie w wypowiedziach jest trochę niepotrzebna, najpierw Bogut z tym pierścieniem, Klay, teraz Steph, wszystko ma swoje granice. Ale co by nie mówić, są dobrzy, a to z samego gadania się nie bierze.

    (0)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Fric
    Odpowiedz

    Jakby Kawhi nie grał w Spurs to miałby inna opinię. Tutaj jesteś dobry jak grasz w Miami Spurs albo Gsw. Jakby PG zamienić z Kawhi z takimi statystykami to nagle okazałoby się że to idealny materiał na 1 opcje. … mam wrażenie że czasami redakcja zbyt subiektywnie podchodzi do pewnych drużyn.

    (-2)
  8. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    @mostekbball masz rację jeśli chodzi o Leonarda to atleta, ale nie ma jakiejś super techniki, ja bym go nawet widział nie druga opcje, ale nawet trzecia z zadatkami na stopera na niższych i wyższych.
    @Fric jest jeszcze Oklahoma co prawda dziś przegrali, ale oni tez mogą zagrozić GSW.
    No właśnie mecz na szczycie Clipsy i GSW liczyłem oczywiście, że Clipsy utrą im nosa, ale jednak nie… na usprawiedliwienie mozna napisać, że GSW grali u siebie, a i tak mecz był wyrównany i to bardzo. Crawford zawalił, Lance ładnie sobie poczyniał zaaplikował dwie 3, Reddick nie rzucał duzo, ale na bardzo dobrej skuteczności. PP tez słabiutko chyba GSW sa za szybcy dla niego. Nie ma co sie podniecac zanadto tym meczem to było takie pierwsze spotkanie badawcze. Oczywiscie wygrana GSW, ale kto ogladał widział, że mecz był bardzo wyrównany. Na uwage zasługuje fakt, że nie ma poki co obrońcy na SC. Z takim graniem zawsze się ma przewagę rzuca trójki na skuteczności wyższej niz podkoszowi z pod kosza, a przeciez trójka liczona jest za 3 punkty nie za dwa. Tak zawsze będzie do przodu. Jestem ciekaw czy wiekowi SAS dadza im rade szczerze watpię, może atletyczna Oklahoma innych nie widze

    (5)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Chudziskas
    Odpowiedz

    Ale się jaracie Kurą i spółką 🙂 ludzie faceta nie poznaje sie jak zaczyna,ale jak kończy hehhe 😉 nie mam nic do nich,ale to początek sezonu,nie bądźcie hurra optymistami 🙂 jak nie beda kontuzje(odpukac) to moze byc dobrze i wiadome,forma musi byc jak teraz a nie jak do ciasta 😀

    (2)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    @mostekbball: Zgadzam się z tobą. O ile uznaję Leonarda za lepszego obrońcę (choć George potrafił mieć nawet lepsze wskaźniki obrony- ale nie zawsze wskaźnik powie całą prawdę) to jednak nie o tyle lepszego, o ile lepszy w ataku jest George. O ile dla mnie Leonard jest idealną “trójką”, taką jaką chciałbym mieć w zespole (3 and D na bardzo wysokim poziomie- jedyną alternatywą byłby superstar jak np Lebron), o tyle nie jest to (na razie)ktoś zdolny pociągnąć zespół samodzielnie. Atak po koźle, zwłaszcza w kontrze ukazuje braki techniczne, a zwłaszcza nie ma tej “plastyczności” ruchu i opanowania piłki jaką mają, no może nie przesadzajmy z Irvingiem czy Currym, ale chociażby (dawny) Kobe czy Melo. Świetnie rzuca, ale ma problemy z wypracowanie sobie pozycji do rzutu po koźle- typowy Spot-Up Shooter. Jednak czyni wręcz fenomenalne postępy z sezonu na sezon, co sprawia, że aż boję się pomyśleć co będzie za parę lat. George jednak w ataku, zwłaszcza po koźle jest świetny i mam nadzieję, że kontuzja go nie złamała.

    (1)
  11. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe szymon034
    PATRON
    Odpowiedz

    BTW. Jakaś aferka z Geraldem Greenem jest, trafił do szpitala, podobno zachowywał się jak psychicznie chory. Przydałby się artykuł jak ogarniecie co się dokładnie stało 🙂

    (8)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    @[email protected]@M nie zgadzam się Leonard jest gwiazdą a będzie super gwiazdą, w przeciągu 2 lat będzie ładował po 28pkt/per game i to na wyższym % od PG czy Hardena mimo, że jego gra nie wygląda tak efektownie przy kocich ruchach wyżej wymienionych. Gdybyście mu wsadzili cały zespół na plecy od początku kariery pewnie by nie dał rady, może dziś byśmy już go nie pamiętali, ale przez to jak jest prowadzony, to on w przyszłości będzie prowadził Spurs do tytułów kiedy PG, Harden czy Irving etc. będą tylko super-strzelcami na wzór Melo

    (0)
  13. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Fric
    Odpowiedz

    Wiec mówisz ze Howard ciągnął zespół jednocześnie będąc kontuzjowanym? Bo wedle twojej teorii harden nie będzie ciągnął zespołu.
    On już go ciągnie

    (-3)
  14. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    @Nuggets za duzo koszykówki w życiu widziałem by wiedzieć, że Leonard nigdy strzelcem nie był i nie będzie, mało tego wątpię również by pod okiem Popa stał się strzelcem na miarę 25 punktów. Nawet jego charakter nie jest tak ukierunkowany by stac sie drugim Melo, Kobe, czy innym…

    (0)
  15. Array ( )
    Zdjęcie profilowe dawid1714
    Odpowiedz

    Nie ma innych zespołów w lidze tylko Warriors i Cavs.

    Dziś nawet top 2 akcji na nba.com to był crossover Currego.
    Akcji ten nocy było conajmniej 10 lepszych.
    Pewnie rozważali to jako top 1 , ale Beal im to zepsuł bo trafił gamę winnera.
    Ale spokojnie za 2 dni Curry rzuci za trzy i będzie top 1.

    (7)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Mecz świetny, wynik na styku. Golden Stare grają fenomenalnie, jednak Clippersi w tym sezonie również będą bardzo groźni. A co do Griffina – każdemu dobremu dunkerowi się taka sytuacja zdarzyła. On swoimi posterami zniszczyl nieporównywalnie więcej osób. 😉

    (6)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    @all3 chyba źle zinterpretowałeś mój komentarz bądź nie do końca uważnie go przeczytałeś… o to chodzi, że Kawhi nigdy nie będzie grał z “lekkością” i “gracją” Melo czy innych super-strzelców, ale to on będzie wygrywał. Zobacz ile zdobywa w tym sezonie punktów- a wszyscy wiemy, że gra w drużynie gdzie nie może rzucać kiedy mu się podoba oraz ma obok siebie bardziej znane twarze- i zastanów się czy przytoczone 28 pkt jest nierealne, a to zawsze pierwsza “3” najlepszych strzelców.
    2. Czy LeBron jest typowym strzelcem i zachwyca techniką? raczej nie…mało tego to Leonard wg mnie dysponuje lepszym rzutem niż LBJ a na pewno lepszym niż “Król” w jego wieku… W ogóle widzę wiele podobieństw w grze obu panów, różnica polega na tym, że LeBron mógł od początku robić co chciał na parkiecie a dla Leonarda przewidziano system “małych” kroczków który pokonuje tempem sprintera.

    (0)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Nielubie curreego za jego wielkie ego i maniere.
    Trafia niemożliwe trójki. I uwaga, nikt nie mówi: ej to niefer, on trafia z dupy trójki fartem a inni nie. Jakoś lebrona jedziecie ciągle ze taki szybki przy takiej masie.

    Do sedna: Warriors mają ten fart, ze ich całej ekipie siedzi ładnie i omijają ich kontuzje. A to się nie zdarza czesto w NBA. I czekam aż im ktoś kluczowy wypadnie z gry, ciekawe jak wtedy zagrają.

    I nie uważam że curry to jakiś wybitny gracz. Dzięki tym trójkom przez ręce z fartem masakrycznym mu idzie. Ale często jest tak, że cały mecz ciągną koledzy, a on w 4 kwarcie kilka trójek z fartem i już bohater meczu.

    (-3)

Gwiazdy Basketu