fbpx

Syn Shaqa na treningu w Lakers | Celtics chcą pozamiatać Golden State

33

Gromkie “F%CK YOU DRAY MOND” rozlega się z trybun TD Garden. Od nadmiaru decybeli puchną uszy.

Sztabowcy, asystenci, goście od sprzętu, obsługi, którzy przyjechali z Golden State twierdzą, że wolą ściągnąć wszelkie klubowe emblematy. W innym razie na każdym kroku widzieli środkowy palec albo słyszeli obelgi.

Mówi komisarz ligi Adam Silver:

Energia, którą fani Bostonu wnoszą do gry jest wspaniała. Chcę aby fani dobrze się czuli, oczywiście jako biuro ligi wolałbym, aby towarzyszyło temu więcej respektu, ale rozumiem emocje.

Wiemy jacy są kibice. Znamy też postać Draymonda Greena, który od prowokacji nie stroni. Facet gra na granicy przepisów w każdej akcji, gdyby skrupulatnie punktować każdy jego manewr, nie dograłby do drugiej połowy, to naprawdę jest takie proste. Jego można utemperować w najprostszy sposób.

Advantage Boston

Rzecz w tym, że Dray generuje emocje, dodaje rywalizacji zadziorności, czynnika nieprzewidywalności, jak w WWE. Czy nie tego właśnie chcieliśmy, twardszej gry? Jedno jest pewne, jeśli po raz kolejny arbitrzy wypunktują przewinieniami Golden State w pierwszej kwarcie, dziś w nocy będzie 3-1. Nie tylko fizyczność stoi po stronie Bostonu jak imputuje kolega KK w komentarzach (cieszę się, że wróciłeś) zespół Celtics wydaje się kompletny.

Mają czterech graczy potrafiących kreować akcję kozłując piłkę nie tracąc przy tym gruntu w obronie – Tatum, Brown, Smart, White. Golden State na dobrą sprawę ma jednego i jest nim Steph Curry. Umówmy się, że Klay Thompson to nie jest gracz jeden na jeden, on w ramach akcji zespołowej bywa, że atakuje obręcz piłką, ale to nie jego styl, a obrońca musi być spóźniony albo zwieść go musi ruch kolegów. Andrew Wiggins zawodzi pod tym względem, biorąc pod uwagę warunki fizyczne od zawsze penetruje za mało i to się już chyba nie zmieni. Progres, który zaliczył w pozostałych elementach jako gracz Golden State wydaje się i tak zadowalający. Jordan Poole – cokolwiek wnosi na plac, jest negatywny z uwagi na katastrofalną obronę indywidualną. Na dodatek gdy Robert Williams III patroluje pole trzech sekund, JP przestaje stanowić jako driver. No i właśnie, zobaczcie:

Drives

W ostatnim meczu, liczba wjazdów podkoszowych (drives):

  • BOS: Tatum 19 – Smart 17 – Brown 12 – White 7 – Horford 3 – RAZEM 58
  • GSW: Curry 11 – Wiggins 8 – Thompson 6 – Poole 6 – Payton 1 –  RAZEM 32

W dotychczasowych trzech meczach serii, liczba wjazdów:

  • BOS: Tatum 43 – Brown 36 – Smart 32 – White 26 – Horford 5 – RAZEM 142
  • GSW: Curry 39 – Thompson 24 – Wiggins 17 – Poole 17 – Payton 1 –  RAZEM 98

To jest niebagatelna różnica, na dodatek jeden człowiek (Curry) odpowiada za 40% ataków zespołu z piłką.

Trąbię wszem i wobec, ale jeśli Golden State nie uda się po pierwsze bronić (to już sobie powiedzieliśmy) a co za tym idzie uruchomić swoich sekwencji ofensywnych – jestem pewien, że mają odpowiedź na off-ball switching Celtów, a kiedy kolejnym razem nie przejmą zasłony Stepha z piłką, wbije im 10+ trójek. Zapewne obie strony znów spróbują zaskoczyć, być może intensywne podwojenia Curry’ego dla odmiany i niech się nie nastawia…? Sami widzicie, aż wyziera z tekstu, to Celtowie mają mocniejsze karty.

Pisać dalej? Golden State Warriors nie mogą sobie pozwolić na grę dwoma non-shooterami Draymondem i Looneyem ponieważ Boston jest po prostu za mocny defensywnie. Pomagają od dwóch typów, zabierają GSW wszelką przestrzeń. Jeśli więc usuwasz Looneya i lecisz niskim składem, po pierwsze zostajesz brutalnie ograbiony na zbiórce (strefa czy nie) po drugie polegasz na postaci Jordana Poole’a. Ten nie jest gotowy i na tym się zatrzymajmy. Jedyna szansa to Draymond bijący 15 punktów, ale jeśli to ma być odpowiedź, jesteś w ciemnej jamie ciała.

Other NBA news

-> to ostatnia szansa by 22-letni syn Shaqa załapał się do NBA poprzez draft. Shareef O’Neal w tym tygodniu odbędzie spotkanie ewaluacyjne, czyli specjalnie narychtowany trening w klubie Los Angeles Lakers. Mierzy 208 cm wzrostu, waży w okolicach 104 kg, ma blisko 3 miliony obserwujących na Instagramie, potrafi się ruszać. Czytaj: jeśli będzie chciał grać w lidze, a organy wewnętrzne pozwolą (niekoniecznie mowa o sercu, którego operację przeszedł cztery lata temu) będzie grał. Niekoniecznie w LAL.

-> LeBron James wyjawił wszystkim, że jego ambicją jest zostać właścicielem klubu NBA. Marzy mu się nowa organizacja na pustyni w Las Vegas.

-> dziękuje STEKOM, MACIEK S za wczorajsze wsparcie GWBA, czasem drobne kwoty znaczą więcej niż milion monet. Thanks!

Dobrego dnia wszystkim, Bartek

Ostatnie Wpisy

33 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Jakoś podskórnie czuje że GSW i tak jeszcze wezmą ten finał. Ale Boston na prawdę imponuje, mają w końcu skład i mental gotowy na najwyższe laury

    (13)
    • Array ( )

      Nie zgadzam się z tym. Może trochę bardziej rozumiem Greena bo też byłem brudnym zawodnikiem. Ale kiedy nie skaczesz wysoko, słabo rzucasz, nie masz wzrostu i ruszasz się nie najszybciej to nie wybrzydzasz i nie bierzesz jeńców bo inaczej wypadasz z gry. Łatwo się gra jak masz warunki Giannisa, rzut Stepha albo fizjonomie LBJ. Wg mnie Dray tymi kartami które dostał od losu rozgrywa mistrzowską partię….a zwycięzców jak wiemy się nie osądza

      (7)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Admin potwierdził wyższość Lebrona nad Jordanem, co wy na to Oldheadzi? Mam nadzieję, że CP3 zdobędzie pierścień.

    (-11)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak jest postrzegany Shaq Jr przez fachowców, jak się plasuje w rankingach, pod kątem “skill”? To jest człowie, który z czystym sumieniem może aspirować do NBA?

    (9)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Dajcie spokój z tym młodym Shaqa, nadaje się co najwyżej do PLK (a to też nic pewnego), ani duży, ani przesadnie utalentowany czy sprawny, rzut też taki sobie. Na samym nazwisku się w NBA daleko nie zajedzie ….

    (1)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    LeBronowi marzy się fucha właściciela klubu?
    Nie wystarczy mu że już xxx dwa kluby w NBA? Chce zniszczyć i skompromitować kolejny klub, który jeszcze nawet nie powstał?

    (-9)
    • Array ( )

      Jakie kluby xxx? Cavaliers ma sie dobrze, Heat też, Lakers też sobie poradzą. Nie xxx się jak zwykle xd

      (8)
    • Array ( )

      Ciebie akurat powinno to cieszyć, jakby odwiedził buty na kołek to nie miałbyś co robić a tak dalej bedziesz mogl go hejtować.

      (2)
    • Array ( )

      Amare
      Szantażowanie Cavs rocznymi kontraktami po czym odejście za darmo to jest dla Cavs ma się dobrze?
      Nic nie zyskali na jego odejściu, a i nikt nie chciał do nich dołączyć w ostatnim sezonie bo każdy wiedział że LBJ znowu ucieknie jak szczur z tonącego statku.
      Lakers na pewno wyjdzie na swoje ale szopkę jaką odwalił LBJ sprawiła 2 kompromitacje zakończone brakiem awansu do PO i rozpieprzenie na drobne wielu lat zbierania assetów, picków i zdolnej młodzieży na Davisów i Westbrooków bo jaśnie królewnie zachowało się zabaw w GMa.
      Jak ma tak rozpieprzać kolejny klub od środka to niech lepiej sobie daruję.

      (12)
    • Array ( )

      słowo daję, przeczytałem newsa o LBJ i pierwsze cco pomyślałem to, że dmg zaraz się zesra. Co za gość. Nigdy nie zawiedzie.

      (2)
    • Array ( )

      ale już o tych mistrzostwach, które zdobywały drużyny po przyjściu Lebrona słowem nie wspomnisz. Cavs raz w historii, Lakers po długim czasie, o Miami nawet nie wspomnę. Chyba drugiej takiej żenującej osoby jak Ty tutaj nie ma. Jak można być tak zaślepionym w swojej nienawiści.

      (4)
    • Array ( )

      @Sir Delek

      >słowo daję, przeczytałem newsa o LBJ i pierwsze cco pomyślałem to, że dmg zaraz się zesra. Co za gość. Nigdy nie zawiedzie.

      Z drugiej strony są też takie tu tacy mocni zawodnicy pokroju tomfrites czy inny gompka, którym na słowo Lebron logika się wyłacza a bielizna robi się mokra.

      (3)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Ze wszystkich analiz wynika, ze sobotę mam przeje%%ną i najbliższych kilka tygodni też….
    No cóż, trzeba wybrać coś : albo gra na maksa , albo pajacowanie w mediach.
    Nie ciągnie się jednocześnie kilku srok za ogon,

    (1)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Wybitna obrona + bardzo dobry atak połączona z zabójczą wszechstronnością kontra best shooter ever, Dray za mało mnie w koszykówce Green, Klay nie Klay Thompson i reszta.
    Jeśli Boston dziś wygra to znamy mistrza NBA 2022. GSW nie wrócą z 3:1. Wezmą u siebie mecz nr 5 i 6 meczu BC ich zaorają.
    Dziś Wojownicy walczą o wszystko. To nie są i nigdy nie były chłopaki zdolne wrócić z 1:3 w finalach. Nie są LBJem.

    (4)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    GSW stać na zwycięstwo. Ale oczywiście wszyscy muszą stanąć na wysokości zadania: Wiggins, Green, Poole, Looney. Gdy jest ich za mało, rywale biorą mecz. Grają dwie świetne drużyny. Już dwa razy przegrana drużyna odpowiedziała zwycięstwem. Miejmy nadzieję, że sztab GSW znajdzie sposób na zwycięstwo w najbliższym meczu. Obyśmy mieli siedem gier!

    (3)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Noooo sooooorrryyyy…., żaden zawodnik GSW NIE Ma “podjazdu” do Lebrona Jamesa. Czy pamiętają wszyscy o statystykach LBJ ??…
    Czekam na malutka truskawkę na torcie – mistrzostwo Celitics – i już wypatruje następnego sezonu. Ha ha ha – LBJ będzie wyprawiał takie czary, że znów poniesie się zew “a kiedy zjazd do bazy ?”.

    (-8)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Jeśli LBJ chce kupić klub w NBA to chyba musi zacisnąć pasa nie wiem czy z jego majątkiem wartym marny 1 miliard dolarów uda mu się kupić jakiś zespół w NBA 🤣

    A co do GSW to jeśli przegrają to nie będzie tragedii w przyszłym roku Klay powinien bardziej przypominać Klaya, Curry ma jeszcze ze 2 sezony za nim zjedzie do bazy , młodzi się ogarną i za rok znowu mogą powalczyć o finały, dynastii z tego nie będzie ale przez 2-3 sezony będą jeszcze mocni

    (1)
    • Array ( )

      Przecież on nie powiedział, że chce kupić team, tylko, że chce zostać właścicielem, ja tutaj czuję potencjał na moment rozszerzenia ligi i wtedy czemu nie. Wiadomo, że 2 nowe teamy najpewniej w Seattle i Las Vegas będą musiały zapłacić sporo za wejście, ale przecież tam się dogadują, spłacają z przyszłych zysków, albo biorą do pomocy mniejszościowego inwestora, a Lebron może być niezłym magnesem na rozchulanie NBA w nowym miejscu.

      (0)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Jestem synem Pawła, gram w kosza, pykam trójki na dobrym poziomie. Poproszę o końcówkę pierwszej rundy. Dam radę w kazdym meczy z 7min. Z przerwami oczywiście. Pozdrawiam synów znanych koszykarzy.

    (0)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Bo goldeny nie są budowane pod jednego zawodnika, zupełna przeciwność tego co prezentuja zespoły z lebronem. Póki jego talent wystarczał żeby chłopaki zadaniowi stali po rogach, jakiś all star, jeden bądź dwóch pomagało to gość błyszczał. GSW operuje piłka, jest dużo ruchu zawodników bez piłki, zasłon etc nikt tam nie nabije takich statów jak LeBron , chyba że stefek punktami.

    (3)
    • Array ( )

      a na własnej połowie team defense Dubs ograniczyła Boston do 40%
      w najważniejszym meczu sezonu zarówno Steph jak i cały zespół, plus coaching stuff!, wykonali optymalną robotę

      (6)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    “W decydujących momentach górę wzięło chyba nasze doświadczenie jako ludzi, którzy już zdobywali tytuł. To może niewidoczny czynnik, ale nie można go lekceważyć — podsumował Curry”

    dzięki, mistrzu :]

    (10)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Szef kosmita Curry pozamiatał 🙂 I jak tam hejterzy, zniknął w 4 kwarcie ? 😀 Widzieliście go , czy klapki jak u konia mieliście na oczach ? :D:D:D:D

    (4)

Komentuj

Gwiazdy Basketu