Taurean Prince: from zero to hero

23

Miało się już ku zachodowi. Mężczyzna w średnim wieku stał na ganku i nerwowo wpatrywał się dal. Miał wielką nadzieję, że lada moment na horyzoncie pojawi się jego syn, który, jak zwykle zresztą, wyskoczył do pobliskiego parku pograć w koszykówkę. Niestety, młodzieniec nie wracał, więc ojciec robił się coraz bardziej nerwowy. Minuty mijały. Powodem niepokoju człowieka, stojącego na ganku między czterema białymi kolumnami, nie była troska o zdrowie czy życie syna. Wiedział, że jego Taurean sobie poradzi, że zna ulicę lepiej niż rówieśnicy. Lepiej niż powinien. Ojciec martwił się, bo ganek na którym stał nie był jego gankiem. Przy drzwiach widniał napis 215 Gilis Street, Przytułek Armii Zbawienia, San Angelo, TX.

Reguły tego miejsca były jasne i klarowne. Drzwi zamykano o dziesiątej. Jeśli nie przybyłeś na czas, nie mogłeś spędzić tu nocy. Taurean doskonale o tym wiedział, lecz miłość do koszykówki zwyciężyła po raz wtóry. Tej nocy znów spali z ojcem pod gołym niebem.

#Hard knock life

Taurean Waller Prince przyszedł na świat w San Marcos, 22 marca 1994. Rodzice rozwiedli się bardzo szybko, a on i malutka siostra, Tamyiko, znaleźli się pod opieką matki. Kobiecina nie mogła związać końca z końcem. Tau szybko musiał dorosnąć, by przejąć w domu męskie obowiązki. O dzieciństwie takim, jak u jego rówieśników, mógł zapomnieć. “Byleby przetrwać”, powtarzał sobie nieraz.

W wieku 12 lat trafił pod opiekę ojca, który policyjną kartotekę miał grubszą niż materac, na którym sypiał. Teraz jednak tak się szczęśliwie złożyło, że wyszedł z pierdla i chciał sobie życie jakoś poukładać. Tymczasowo zamieszkali u babci Taureana, co on sam wspomina bardzo szczęśliwie, mówiąc o cieple domowym i stabilizacji. Niestety, sielanka nie trwała zbyt długo. Nowotwór zakończył życie seniorki i trzeba było poszukać nowego lokum. Kolejnym przystankiem była chata jakiejś tam dziewczyny Anthony’ego (ojca), ale wystarczyła jedna wódczana libacja, by doszło do różnicy zdań, która zakończyła ten związek. Ojciec i syn znów byli na ulicy. Schronienie znajdywali przeważnie w przytułkach Salvation Army, co młodszy trzymał w tajemnicy przed matką. Bał się, że ta, jeśli się o czymś dowie, natychmiast zawezwie go do siebie, a stary, zostawiony sam sobie, stoczy się kompletnie. Po latach ojciec wspominał:

Taurean nigdy nie tracił pogody ducha, zawsze mówił, że jutro będzie lepiej. Myślę, że spanie z tyłkiem na chodniku ukształtowało jego charakter.

#Przechowalnia

Niedługo po wydarzeniach opisanych we wstępie do tego artykułu, Anthony Prince poszedł siedzieć za fałszowanie książeczek czekowych. Przed zapuszkowaniem zdołał jednak wybłagać u żony swego przyjaciela “przechowanie” Taureana u siebie. Dzięki temu, młodszy Prince mógł poczuć namiastkę normalnego domu. Łóżko, śniadanie, szkoła, kolacja, telewizja i lekcje robione przy stole w kuchni. Tylko i aż tyle. Lincoln Middle School, tam się uczył. Bowdy, przyjaciel z tamtego okresu wspomina, że nikt nic nie wiedział o ulicznych epizodach Tau.

Gdy wyszło, że miał aż takie problemy… nie mogłem uwierzyć, złamało mi to serce [Bowdy]

Po skończeniu nauki w gimnazjum, Tau na powrót zamieszkał z matką. Kobieta była wówczas w ciąży ze swym chłopakiem, który jednak nie doczekał rozwiązania, bo zginął w strzelaninie “na dzielni”. Taurean musiał więc bawić malutkiego braciszka, opiekować się młodszą siostrą i pełnić obowiązki pana domu pod nieobecność matki. W owym czasie, na krótki czas do domu powrócił Anthony, już po odsiadce, ale szybko się znów ulotnił, zostawiając po sobie jedynie niemiłe wspomnienie.

#Earl Warren High

Jako uczeń liceum Warrena, Prince brał udział w rozgrywkach AAU, gdzie wzbudzał coraz większe zainteresowanie obserwatorów. Długi, żylasty, mogący z powodzeniem występować na piątce, dodatkowy wymiar swej gry ukazywał siejąc z dystansu. 3&D, w tym czuł się najlepiej. Głównym odkrywcą jego talentu był John JC Collins (nie mylić z zawodnikiem ATL). Coach przekonał Taureana do dołączenia do San Antonio Legends i przyobiecał pomoc w uzyskaniu stypendium uniwersyteckiego. W ciągu trzech lat w drużynie, Prince poprowadził ich do bilansu 35-6, notując staty na poziomie 22 punkty, 11 zbiórek i 3 bloki na mecz. Spowodowało to, że z młodego gracza nieujmowanego w rankingach, stał się celem rekruterów kilku uczelni. Dał się nawet skusić ofercie Long Island-Brooklyn University, ale zmiana trenera umożliwiła mu wycofanie się z tej decyzji i finalnie pozostał w Texasie, na Baylor. Tak komentuje tę decyzję:

Dali mi szansę, a ja ją wykorzystałem [Taurean]

#Najpierw dyplom potem kontrakt

Pod okiem trenera Scotta Drew nie było przelewek. Pierwsze 3 sezony Prince grał z ławki. W drugim roku nauki rozegrał 38 spotkań, spędzając na parkiecie około 15 minut. Cieszył się opinią specjalisty defensywnego, chociaż przymierzyć też potrafił. Na forum Big 12 chwalono jego progres w stosunku do zeszłego sezonu. Pytany o NBA odpowiadał, że najpierw dyplom, potem kontrakt.

Kluczowym sezonem na uczelni był juniorski. Zaczął już grywać w pierwszej piątce, dostawał 26 minut na mecz, był najlepszym strzelcem ekipy. Na forum krajowym obwołano go Najlepszym Rezerwowym Big 12. Skauci NBA zaczęli się jednak nim na dobre interesować po niezłych występach w March Madness (m.in 18 pkt, 15 zb. przeciw Georgia State).

Latem 2015 z Team USA wywalczył brąz na Igrzyskach Panamerykańskich. Był już wtedy First Team All-Big 12, wybranym przez trenerów. W NCAA zdobywał wówczas 16 ppg grając po 30 minut w meczu i jako jedyny studenciak był w Top-15 Konferencji w punktach, zbiórkach, przechwytach i blokach. Niestety, mimo jego rekordowych 28 punktów (rekord Bears), jego team odpadł w pierwszej rundzie turnieju March Madness.

#With the 12th pick…

Coach Collins, przekonany o tym, że najlepsze lata mają dopiero nadejść dla jego podopiecznego, dał mu błogosławieństwo do zgłoszenia się do draftu. W 2016 obsada była całkiem silna, Simmons, Ingram, Jaylen Brown… niemniej, Prince poszedł z dwunastką.

Wiedziałem, że będzie to noc pełna wrażeń, ale nie przypuszczałem, że polecą mi łzy, gdy Silver wyczyta moje nazwisko [Prince]

Co ciekawe, wybrany przez Jazz Taurean, zmienił numer na #12, by uhonorować Isaiah Austina, który nie mógł przejść do NBA po byciu zdiagnozowanym z syndromem Marfana.

Już 2 tygodnie po drafcie, Taurean trafił do Atlanty w wymianie (3 kluby: do Atlanty Prince, do Indiany Teague, a George Hill do Jazz). W pierwszym roku rozegrał 59 spotkań (5.7/2.7/1), zahaczył o D-League i ogólnie się wdrażał. Hawks byli wtedy playoffową drużyną, odpadli w pierwszej z Washingtonem. W tym roku jest już inaczej i Prince ma szansę zabłysnąć. Jak mu idzie? Staty 13/5.3/2.5, 42% za trójkę, startujący SF ekipy coacha Budenholzera. Okazjonalnie zdarzają mu się nawet takie przebłyski jak ostatnio przeciw Miami…

#Fun fact

Taurean Prince jest mentorem i patronem drużyny AAU, która na jego cześć przyjęła nazwę “Prince Elite”. Swoim podopiecznym mówi:

Nigdy nie wiesz co się wydarzy w twoim życiu. Bądź spokojny, postępuj dobrze, a Bóg tobą pokieruje.

I z tą myślą świątecznie Was pozdrawiam!

[BLC]

Ostatnie Wpisy

23 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Świetna historia i bardzo ciekawy gracz, na pewno będę śledził poczynania. Również pozdrawiamy Panie BLC, art jak zwykle klasa.. Wesołych Świąt!

    (47)
  2. Array ( )
    What Can i Say 5 w plecy only lbj 23 Grudzień, 2017 at 22:36
    Odpowiedz

    Człowiek powinien kierować swoim życiem a nie Bóg.Ale ma rację nidgy nie wiadomo co się w życiu wydarzy no chyba że 6 finał w plecy lebronki to Napewno.

    (-41)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie wiem jak to jest. Nie mogę tego ogarnąć. Było na GB wiele artykułów podobnych do tego, tj. traktujących o ciężkich początkach/ciężkim dzieciństwie wielu obecnych koszykarzy NBA. W większości z nich jest też wspominka, że chłopak wychowywał się bez ojca bo ten pił/zostawił rodzinę/siedział/”zginął w strzelaninie „na dzielni””. Czy taka jest po prostu mentalność czarnej społeczności w Stanach? Czy oni już tak mają?
    Nie chcę wywoływać żadnych sporów na tle rasistowskim. Nie o to mi chodzi. Po prostu ciekawi mnie z czego to się bierze. Z braku środków do życia? Z mentalności? Z braku edukacji? Pomóżcie bo sam nie dam rady ogarnąć.

    (14)
    • Array ( )

      Mi się wydaje, że to, jak byli traktowani w czasach dyskryminacji rasowej w Stanach spowodowało, że mają zakorzenione te uczucie, że są gorsi i przez co maja mniej pewności siebie i zaczynaja sie staczać.

      (-4)
    • Array ( )

      To jest to wszystko po krotce co bedzie za 20 lat w europie.

      Czarni w usa mieli służyć panom. Jakkolwiek to brzmi. Kiedy przyszło zniesienie niewolnictwa okazalo sie ze ok sa wolni ale co dalej? A dalej historie znamy. Niby wolni ale nikt ich nie chce. Robia najgorsza robote. Biedni.

      Ale jest tez 2 strona.
      Tworza getta. Izolują sie. Nienawidza bialych potomków ich panow. Podzialy narastajace. My i oni. Dzielnice czarnych. Wynikajacy z tego brak potrzeby asymilacji oraz szacunku do wladzy. Wlasna subkultura, slownictwo. Byt w bycie.

      I teraz klucz. Nawet jesli biali chcieli ich wydzierac z tego gettowskiego zycia to szanse marne. Jakas czesc sie ksztalci, wyrywa. Ale wiekszosc wychowana w duchu solidarności czesto skrajnej woli lekkie zycie na ulicy, w zlej sławy gettach, w gangach. Dilujac, kradnąc, marząc o karierze rapera czy sportowca.

      Czarni sami nakręcają sobie ta spirale nienawiści, szukają rasizmu tam gdzie go nie ma. Wciaz korzystają z argumentu niewolnictwa. I tkwią w punkcie.

      A dlaczego historie takie jak ta to normalka wśród sportowcow. Czarnych ale nie tylko. Proste. Szanse na gre w nba ma jeden na milion. Więc najczesciej do nba trafiaja chlopaki ktorzy juz nie mieli innego wyjscia. Stawiaja wszystko na jedna karte. Wiedza ze nauka nie idzie, ze nie zrobia studiow dobrych. Sport to ich jedyna opcja. Jesli zaś ktos ma jakies wyniki w nauce to ma 2 opcje: poświęcić sie sportowi i liczyc na bycie jednym na milion, albo isc na studia i miec pewniejsza prace.

      Zastanawialiscie sie czemu wiekszosc sportowcow to ludzie z slabym wyksztalceniem. Poświęcają sie sportowi. Poswiecaja nauke. Ilus sie uda. A ilu przegra.

      Dlatego jesli masz opcje skonczyc dobre studia albo sprobowac sil w sporcie to wiekszosc wybierze studia. Stad sport czesto wybieraja ludzie dla ktorych jest on jedyna szansa. Bo na stypendium za wyniki w nauce nie ma co liczyc. I pozniej mamy historie o zyciu ba ulicy i kariere, zarobki w milionach. A pozniej historie o bankrutach, poniewaz gdzies tej wiedzy zabraklo.

      No chyba ze obronisz licencjat na lipnej uczelni pisac prace o samym sobie jak Lewandowski.

      (22)
    • Array ( )

      Incra – Byłem jakiś czas w USA, więc podam ci pewien przykład który odpowie na Twoje pytanie.
      Chicago rok 2001,godz 2 w nocy. Jak co noc wracam z boiska z piłką w łapie, piękne wspomnienia. Przechodzę przez kilka dzielnic, jeszcze 2 przystanki metrem, do domu daleko, a poza tym jest lipiec więc całkiem przyjemnie spaceruje się o tej porze. Polska dzielnica – cisza, nic się nie dzieje, rano prawie wszyscy do roboty. Azjatycka dzielnica – to samo. Nawet u Latynosów względny spokój. U czarnych – tętni życiem, ziomale z krokiem w kolanach i grzebieniem w afro palą zielsko, DMX leci z boomboxów, mikro dilerka i te sprawy. Pozerzy, zaczepni i głośni.

      (8)
    • Array ( )

      @Killuminati
      “U czarnych – tętni życiem, ziomale z krokiem w kolanach i grzebieniem w afro palą zielsko, DMX leci z boomboxów, mikro dilerka i te sprawy. Pozerzy, zaczepni i głośni.”
      Gorzej, że u nas jest to samo na blokowiskach. Dresy też siedzą nocami na ławkach, palą zioło i zaczepiają niewinnych. Tak jakby próbowali udawać czarnych.
      Ale u nas przynajmniej Fred wyjaśnił jak to jest z czarnymi. 😀

      (6)
    • Array ( )

      PLN z głębin swich zwojów przy świętach wypluł:
      – “Tworza getta
      – “. Izolują sie”
      – “Nienawidza bialych potomków ich panow” (!!)
      – “Nawet jesli biali chcieli ich wydzierac z tego gettowskiego zycia to szanse marne. ”
      – “Ale wiekszosc wychowana w duchu solidarności czesto skrajnej woli lekkie zycie na ulicy, w zlej sławy gettach, w gangach. Dilujac, kradnąc, marząc o karierze rapera czy sportowca.”

      A potem:
      “Czarni sami nakręcają sobie ta spirale nienawiści, szukają rasizmu tam gdzie go nie ma.”

      Wesołych świąt!

      (1)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Strasznie chaotycznie opisane jego koleje na uczelni. Pierwsze 3 sezoby gral malo. Ale kluczowy byl juniorski rok gdzie gral duzo.

    Slabo.

    (-12)
    • Array ( )
      Zdjęcie profilowe BLC

      Ale wiesz, ze na uniwerku w USA rok juniorski to trzeci, nie? Freshman, sophomore, junior, senior. No I napisalem, ze ten trzeci byl przelomowy, bo zaczal czasem wychodzic w pierwszej piatce, a jego gre zaczeto doceniac. W ogole nie pisalem, ze gral malo/duzo, tylko z lawki albo w podstawie. Nie wiem, co tu chaotycznego

      (28)
    • Array ( )

      Czytaj ze zrozumieniem. W pierwszym sezonie mało grał, w drugim z ławki już o wiele więcej, w trzecim – juniorskim bardzo dużo.

      (2)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    mnie juz mecza te opowiesci o trudnym dziecinstwie, jakby ci ludzie zyli gdzies w centrum afryki w kraju ogarnietym wojna a przeciez oni zyja w jednym z najbogatszych krajow swiata i wystarczy pojsc do jakiejs prostej fizucznej pracy aby zyc na wmiare zadowalajacym poziomie, polacy wyjezdzaja do anglii i bardzo czesto pracuja za minimum a taku muzin do pracy nie pojdzie.

    (6)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Hej. Jak tam po KSW 41.szpilka jest dla mnie poniżej kamienia.Czemu ostatnio w walkach nic nie pokazał tylko zaliczał dechy.Może DUNCANA sprowadzą włodarze KSW w sumie nie raz płacili więcej niż w UFC

    (1)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Ten wstęp był tak dobry że poczułem ciary na plecach. Chętnie przeczytalbym cały artykuł w tym stylu, niekoniecznie w tematyce koszykarskiej.

    (3)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Zgadzam sie , jednak najwieksZa sensacja w tym sezonie jest odrodzenia pana o imieniu Tyryke Evans staty jak z jego rookie sezonow. Talent niesmowity pelicans moga sie szczypac w brode bo On talentem bije holiday na leb, ktoremu placa bodajze 25 baniek za sezon, tyryke w tym sezonie 19/5/4

    (-1)

Gwiazdy Basketu