Turcja pokonuje Serbię w najlepszym meczu Eurobasketu | Polska przegrywa z Belgią

Dziewiąty i dziesiąty dzień maratonu z Eurobasketem 2025 za nami. Wczoraj zakończyła się rywalizacja w grupach. Z turniejem pożegnali się już Estonia, Czechy (bez generała parkietu Tomasa Satoransky’ego, który wypadł w ostatniej chwili, obok Cypru to zdecydowanie najsłabsza drużyna mistrzostw), Czarnogóra (grali beznadziejnie za wyjątkiem meczu ze Szwecją, a będzie jeszcze gorzej, bo Nikola Vucevic obwieścił koniec kariery reprezentacyjnej), Wielka Brytania, Cypr, Hiszpania (ze swymi dwoma nastoletnimi rozgrywającymi bojącymi się rzucać), Belgia (osłabiona brakiem szeregu nazwisk) oraz Islandia (z potężnym i walecznym centrem Tryggvi Hlinasonem a.k.a. The Iceman).
Polacy do wczoraj mieli prawo marzyć nawet o pierwszym miejscu w grupie D, choć różnicy w małych punktach na dobrą sprawę nie dawało się nadrobić. Francja wygrała wysoko z Islandia, zaliczała +70 oczek skumulowanej przewagi nad rywalami, a nasi zaledwie +14 przy jednym meczu do rozegrania. Jak się zakończyło, widzieliście. Na koniec skreślę parę, miejmy nadzieję, wyważonych słów. Jak pisałem uprzednio, nie będę opowiadał o każdym obejrzanym spotkaniu, opowiem odrobinę szerzej o przedwczorajszym pojedynku na szczycie! Patronami odcinka są Panowie Jan Szach, Wojtek Skrzypek oraz Michał Machała – moje uszanowanie. BG
Turcja 95 Serbia 90
A wiecie co, zrobimy inaczej, niniejszą relację meczu gościnnie pisze dla Was wieloletni koszykarz / trener Robert Witka, któremu w tym momencie oddaję głos.
Najlepszy mecz turnieju! Naprzeciw siebie stanęły dwie niepokonane dotąd drużyny, dwóch wielce doświadczonych trenerów z ogromnymi sukcesami, oraz dwóch, moim zdaniem, najlepszych środkowych na świecie. Obie ekipy graja nowoczesny basket z taktyczną kontrolą, w którym jest jednak miejsce na indywidualne popisy gwiazd. Jokic, Micic, Sengun, Larkin, Osman, Avramovic to nazwiska, które powinny być znane fanom koszykówki na całym świecie.
Mimo osłabienia Serbów i kontuzji dwóch obwodowych starterów (Bogdan Bogdanovic zakończył turniej z naciągniętym ścięgnem, Aleksa Avramovic zdołał rozegrać dziesięć minut z niewyjaśnioną kontuzją nogi przyp. red.) kolejny raz jestem pod dużym wrażeniem gry Turków. Są bardzo szybcy, mijają pierwszą linię obrony, grają przy bardzo dobrym spacingu i chyba prezentują najlepszy tzw. extra pass na tym turnieju. No a przy tym jeszcze pozostają skuteczni, bardzo skuteczni (18/31 zza łuku w meczu z Serbami przyp.red.)
Imponuje element czytania gry, są ucieczki za plecy, niemal każdy gracz wstępujący na plac prezentuje płynność gry z piłką, co czyni ten zespół bardzo groźnym. Do tego zauważ, że oni grają w zasadzie dwoma środkowymi, Ercan Osmani mierzy 213 centymetrów, a gwiazda Alperen Sengun gra niejako w roli czwórki i nie spodziewałem się, że może być taki szybki. Jak to się mówi tutaj: jestem fanem!
Powiem więcej, zaryzykuję stwierdzenie, że Sengun robi większą przewagę dla swego zespołu niż Nikola Jokic dla Serbii. Pokazał, że może grać jeden na jeden z Jokicem przodem i tyłem. Jest bardzo szybki po hand-offach czy przerzutach, przez co większość środkowych jest spóźniona na picku i robi się przewaga.
Okej, nie twierdzę, że Sengun > Jokić, po prostu gość robi na mnie piorunujące wrażenie. Być może mu się bardziej chce, jest młodszy, na dorobku, więcej energii wkłada w grę i to widać. Widzieliście zbiórki znad Jokica w czwartej kwarcie? To był moment przełomowy, a sam Jokić już wie, że wyrósł mu godny przeciwnik. Jeśli Sengun nadal będzie tak siał za trzy (28 punktów 13 zbiórek 8 asyst 4/7 zza łuku), to Jokica nie będzie w obronie ani na obwodzie, ani w środku. Uważam, że Serbia i Niemcy wciąż są faworytami turnieju, ale Turcja może zaskoczyć, tak samo jak Panathinaikos w minionym sezonie Euroligi, pod tym samym trenerem.
Ergin Ataman to legenda.
Ostry, pewny siebie, bezkompromisowy facet, który nie daje żadnych forów gwiazdom, a te szybko się uczą, że jemu się nie podskakuje. On może i wygląda jak kierowca robura, ale w latach 2021, 2022 i 2024 Euroliga była jego. Jego zespoły grają prosty system, ale prowadzone są twardą ręką, no i nie brakuje talentu w zespole. Larkin i Micic grali u niego gdy dwa razy wygrywał z Efezem. Tak, to jest trener na wielkie gwiazdy, ma szacunek i posłuch nawet u „trudnych do prowadzenia” graczy. Ataman, Scariolo, Messina, Pesic – trenerski top of the top w Europie. Tym panom żaden gracz nawet nie piśnie złego słowa. Zobaczcie to, pozdrawiam RW
Wyświetl ten post na Instagramie
Belgia 70 Polska 69
Piąty mecz turnieju w dziesięć dni. Nasi koszykarze nie utrzymali koncentracji. Sensacyjnie przegrywamy z walczakami z Belgii, a najbardziej kroi nas Manu Lecomte, doskonale przecież znany kibicom PLK, w minionych finałach prowadził przecież Start Lublin.
No widzicie, możesz mieć przewagę talentu, ale koszykówka to przede wszystkim gra energii, pewności siebie, szybkości reakcji, krzesania iskier. Znów traciliśmy punkty z ponowienia, rywale zaliczali bardzo dogodne pozycje rzutowe, bo spóźnialiśmy się na przejęciach itd. Mentalnie ciężko nam idzie z rywalami, których „powinniśmy pokonać” dużo łatwiej nam rywalizować z zespołami uznawanymi za mocniejsze, innymi słowy: presja oczekiwań nam ciąży.
Pozostaje pytanie dlaczego selekcjoner „tyrał” liderami (Ponitka, Loyd, Sokołowski) przeszło 30 minut w meczu, którego wynik nie miał znaczenia. Już przed pierwszym gwizdkiem widzieliśmy, że naszym rywalem w 1/8 finału będzie Bośnia i Hercegowina z wielkim Jusufem Nurkicem w środku. Dla mnie zespół absolutnie do ogrania, nie sprawdzałem, ale na miejscu bukmacherów nieznacznym faworytem powinna być Polska. Pytanie jaki produkt, jaką postawę zaprezentujemy. Koszykarze mają dwie doby na regenerację, a akcja przenosi się z Katowic do Rygi.
Wczoraj nasi najważniejsi ludzie zaliczyli 27, 27 i 33% skuteczności rzutów z gry, a Kamil Łączyński wyglądał jak zombie. Chłop wszystko, co miał zostawił na parkiecie w meczu z Francją. Za trzy trafiliśmy cztery razy w 25 próbach (16%) nasi rywale zaliczyli imponujące 11/27 zza łuku, a mimo to przegraliśmy tylko jednym punktem… tak bywa w sporcie.
Co dalej?
BiH za wyjątkiem Nurkica nie dysponuje gwiazdami nawet europejskiego formatu, ale biją się mocno. W odróżnieniu od nas, bardzo dobrze zbierają. I to nieprawda, że Nurk jest bez formy, jak sugerowałoby publiczne wystąpienie trenera Aziza Bekira przed turniejem.
To była próba mobilizacji zawodników. Demonstracja tego, że nawet gwiazdor dostanie po uszach, jeśli zamierza się obijać. Tam jest twarda szkoła, relacyjność schodzi na dalszy plan. Pierwszą linię rozbija ciemnoskóry John Roberson, grę podaniem i rzutem klei skrzydłowy Edin Atic. Nic specjalnego, dlatego jak mówię: wszystko w naszych rękach. Na pewno potrzebny nam nowy plan mentalny. Dawaj Polska! A oto jak wygląda drabika turniejowa, na placu boju pozostało szesnaście ekip. Od teraz każda przegrana oznacza eliminację:

Jeśli pokonamy Bośnię, wielce prawdopodobnie trafimy właśnie na opisywanych wyżej Turków. No cóż, przynajmniej presji wyniku nie będzie, a ewentualna niespodzianka będzie chyba największym sukcesem w dziejach polskiej koszykówki reprezentacyjnej. Jak sądzicie? Pozdrawiam serdecznie! B
Grupa typera
Przedstawiam wczorajsze trafienie z meczu Słowenia vs Izrael (sędziował ten Japończyk, a to oznaczało ofensywny mecz i aptekarskie gwizdki). Jeśli lubicie analizy meczowe oraz wspólnie przeżywane emocje w gronie fanatyków basketu, zapraszam do grupy na Discorda, oto zaproszenie:











Mamy najstarszy zespół wiec nie dajemy odpocząć liderom, nie dajemy rozwinąć się młodym ale za to przegrywamy nic nie znaczący mecz, brawo Igor!
Mnie to wku*** w tej kadrze już od kilku lat, że nigdy nie gramy z kontry (w tym meczu akurat była jedna akcja XD), cały czas klepanie tego pozycyjnego ataku masakra
aby grać z kontry trzeba mieć elitarną obronę …
Kontra jak kontra mieli pare momentow gdzie trzeba bylo leciec na kosz,ale sie zatrzymali nie wiedzac czemu zamiast wchodzic na faul,pomine te sytuacje AB gdzie mial pilke2-3 metry od obreczy i stal przerazony i szukal podania zamiast wchodzic. Jedno jest pewne w niedziele trzeba spiac dupe,zagrac twardo i pelne skupienie jak ze Slowenia. Bo kolejny mecz,gdzie Pluta nie dojechal na mecz,Loyd-a kryli to sie gra posypala,reszta druzyny tez slabiutko ze skutecznoscia. Ale licze,ze wygramy 😀
Robert W konkrenta analiza! Od razu widać ze pro gracz, pamiętam czasy Turowa. Pozdrawiam
Co to za bukmacher co pozwala na takie betbuildy? Chodzi o zdjęcie na koniec 🙂
Mam nadzieǰę, że się oszczędzali chłopaki (chociaż nie wyglądało). Ciekawe czy Loyd będzie w stanie dać z siebie więcej w przypadku podwojeń w kolejnym meczu, wyglądało jakby się oszczędzał. Kocham Olejniczaka, gość robi wszystko co się od niego wymaga (i czego nie robi Balcerowski), zastawia, zbiera, pomaga w obronie, dobrze się ustawia w ataku jak ma okazję, jak trzeba to trafia i okazuje się, że świetnie podaje!
Czy wszystkie linki muszą być do Instagrama?
Jest to upierdliwe prawie jak tiktok.
Relacyjność? Jest takie słowo w poprawnej polszczyznie?
Jokic to najsłabszy zawodnik w obronie na tym Eurobaskecie.
Balcerowski to największy zawód tego turnieju.
Bukmacherskie rozterki młodego buildera ?
Ale Panie Bartku jesteś nieaktualny 🙁 A tyle się dzieje
Biorę ślub za dwa tygodnie. Musze nabrać dystansu do wszystkiego, żeby to odpowiednio skalibrować, przeżyć, zarejestrować. Zawsze się dużo dzieje 😉
Dlaczego tak późno ślub? Co cie skłoniło że jednak po tylu latach bierzesz ślub? Celem czego? Skoro było stabilnie to po co to zmieniać? Czy też chcesz coś komuś tym udowodnić?
TED – pisząc „Dlaczego tak późno” – sugerujesz, że za późno. Czyli co Bartek do tej pory „żył w błędzie” i teraz to naprawia???
Widocznie przyszła na to odpowiednia pora. „Dojrzał” do takiej decyzji i już. Teraz w „swoim czasie”.
Niektórzy nigdy nie „dojrzewają” – i też jest ok.
Ja brałem ślub mając 43 lata i niczego nikomu nie udowadniałem, zrobiłem to bo kocham swoją żonę i nie chcę, żeby miała problemy z dziedziczeniem na wypadek mojej śmierci, więc nie xxx ziom.
Nie interesuj sie bo kociej mordy dostaniesz… 😉
Uściślijmy.
Ślub to bierzesz w kościele i sklatdasz przysięgę przed Bogiem.
W urzędzie stanu cywilnego zawierasz umowę cywilno prawną i obiecujesz coś przed jakimś obcym typem lub typiarą.
Co kto lubi, ale jest różnica.
@Fenix
A ściślej rzecz biorąc, jedynym istotnym w Polsce ślubem jest ślub cywilny zawarty w urzędzie stanu cywilnego. Wszystkie te gusła i wygłupy odstawiane przed pedofilem w sukience, zawodzenie do plastikowego krzyżyka, klękanie i wstawanie na rozkaz i obżeranie się waflami są niczym innym, jak tylko właśnie wygłupami – bo potem i tak para musi się wybrać do USC, aby zawrzeć prawdziwy ślub.
A jak wesele to tylko z wódką, rosołem i schabowym, podróż poślubna nad Bałtyk, koniecznie pasatem. Nie mieszajmy pojęć. Jakiś porządek musi być.
Nie musi.
Ślub konkordatowy.
za to w kościele nie obiecujesz niczego przed obcym typem xD
@Fenix
> Nie musi.
> Ślub konkordatowy.
Otóż musi. W tym wypadku również wymagana jest wizyta w USC. Ślub zawierasz w USC – tylko i wyłącznie.
Do baru wchodzą atencjusz, hipokryta, skrajny egocentryk i hazardzista. Barman : Cześć Bartek
Piękny komentarz!
Ale żeby tak olać eurobasket, promocje książki i bukmacherke… i to wszystko przez babę?
Wczoraj się dowiedział u ślubie dlatego nie uprzedził, czego nie rozumiesz? 😀
Ja to całkowicie rozumiem, ale po co rozpoczynać relacjonowanie Eurobasketu wiedząc, że się tego nie dokończy. Na miejscu admina wypadałoby olać cały temat a nie zostawiać nas z ogromnym niedosytem.
Dokładnie lepiej nie zaczynać niż olać jak nasi grają najważniejsze mecze.
A tak nie wyszło to dobrze i pozostała taka mieszanka niedosytu z zawodem.
Ku*wa piszże coś w końcu!!
Wincyj pretensjj