Unbroken: historia Marcusa Smarta

18

Pod koniec roku do kin wejdzie film “Unbroken”, opowiadający historię Louisa Zamperini, amerykańskiego biegacza olimpijskiego, który podczas II wojny światowej dostał się do okrutnej niewoli japońskiej i przetrwał. Nieco wcześniej, bo już w październiku ruszy kolejny sezon NBA, podczas którego pierwsze kroki na zawodowym parkiecie stawiać będzie Marcus Smart, dwudziestoletni dzieciak, do którego określenie “unbroken” (czyli, nie do złamania)  również pasuje jak ulał.

Todd nie żyje, mama ciężko choruje, ojciec tak samo. Ja swoją szansę spieprzyłem, Mikey też. Ty jesteś wszystkim co mamy. Tylko na Tobie możemy polegać. Liczymy na Ciebie.

1

Tymi właśnie słowami Jeff Smart, starszy brat Marcusa, zwrócił się do niego w dniu, w którym inny z braci, Todd, przegrał ostatecznie walkę z rakiem. Dla 10-letniego wówczas Marcusa był to ogromny szok. Umysł dziecka nie był w stanie pogodzić się ze stratą brata, który był dla niego bohaterem i który zaraził go miłością do koszykówki.

Marcus doskonale  pamięta, jak siadał na łóżku umęczonego chemioterapią Todda i podawał mu zwinięte w kłębek skarpetki, które ten raz po raz ciskał do stojącego w kącie pokoju kosza na bieliznę. Miłość do koszykówki, była jedyną rzeczą, która trzymała go przy życiu. Gdy pewnego razu obudził się naszpikowany igłami i wymiotujący na skutek chemioterapii, na własne żądanie wypisał się ze szpitala i pojechał na mecz.

Mimo iż jego oko było całe spuchnięte (kiedy miał 15 lat wykryto u niego guza za lewym okiem) wyszedł na parkiet w zawodach All-District w Lancaster (Texas) i zdobył 30 punktów. Przezwisko “Comeback Kid”, którego się wtedy dorobił imponowało Marcusowi i wszystkim ludziom z sąsiedztwa. Niestety, czas pokazał, że “comeback” był tylko chwilowy, a choroba wcale nie odpuściła biednemu Toddowi.

Matka chłopaków musiała być dializowana trzy razy w tygodniu. Czekała na przeszczep nerki, jednak zamiast w górę systematycznie przesuwała się w dół listy oczekujących, by ostatecznie całkowicie z niej wypaść. Po prostu nie mogła zagwarantować, że będzie gotowa stawić się na wezwanie szpitala na operację. Musiała doglądać Marcusa, ostatnią nadzieję rodziny.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2 3

Ostatnie Wpisy

18 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    No i to jest art. Przyjemnie sie czyta.

    Wiekszość chłopaków z NBA ma ciężkie dziecinstwo.

    Dlatego smiech w ryj hejterom którzy siedzac w domciu przed PC oceniają kogoś kto wyrwał się z biedy tylko dlatego, że nie zdobył mistrzostwa, nie wygrał meczu itd.

    (37)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Timmy
    Odpowiedz

    Na miejscu Marcusa tez bym zrobil tak z tym gowniarzem. Moze i lepiej nie reagowac w takiej sytuacji, ale jak nie ja to ktos inny mu {xxx}.

    Propsy dla autora, fajnie to wszystko zlozone w calosc. 😀

    (5)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Dziadzia
    Odpowiedz

    Moim marzeniem było zobaczyć go w barwach Knicks. Przez parę ładnych lat od kiedy interesuję się NBA żaden zawodnik nie przypadł mi tak do gustu. Miałem nadzieję, że Jax zdziała cuda i jakoś go weźmiemy, byłbym nawet gotów poświęcić Melo. To wszystko tylko dzięki obserwacjom jego gry, a ten art mnie utwierdza w przekonaniu, że chłopak jest wyjątkowy. Mam nadzieję, że chłopak rozwinie się tak, że za parę lat będzie stanowił o sile tej ligi. A co do drużyny, do której trafił – autor ma rację, że charakterem wpasuje się w celtycką dumę. Powodzenia Marcus !

    (9)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Świetny artykuł, oby więcej takich, brawo 🙂 a co do tego incydentu na gifie to z tego co pamiętam ten frajer sobie zasłużył…

    (5)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    ale wiecie ze ta opowiesc nie dzieje sie w jakims afrykanskim panstwie ogarnietym wojna a w usa w jednym z najbogatszych krajow swiata gdzie wystarczy uczciwie pracowac aby wiesc zycie na przyzwoitym poziomie.

    (2)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Irving rozier Smart hayward Brown tatum Morris horford baynes… W przyszłym sezonie do tej ekipy 2-3 walczaków (przydali by się wysocy) dołożyć i nikt ich nie zatrzyma

    (1)

Gwiazdy Basketu