NBA: drastyczny spadek notowań Cleveland Cavaliers | względny higieniczne Kevina Duranta

Dwa mecze widziałem w nocy i obawiam się, że nie mam dobrych informacji, hehe.
Chicago 127 Cleveland 111
Darius Garland to się nadaje do tarcia chrzanu, a nie rozgrywającego ekipy z mistrzowskimi aspiracjami. Obrona indywidualna to żart, ale też nic nowego. Kluczowy moment meczu ten jedzie na oślep, nie wie czego chce, rzuca w powietrze żałosnego loba, którego zaskoczony kolega nie ma szans dosięgnąć. Donovan Mitchell gwarantuje 30 punktów w meczu na wysokiej efektywności, ale z takim playmakerem to się pracować nie chce. Drugi mecz z rzędu nie grał Evan Mobley, który jak się okazuje, stanowi podstawową wartość tegoż zespołu.
Jarrett Allen bardzo aktywny w pierwszej połowie, w drugiej obrona strefowa zneutralizowała jego ewentualne przewagi. Kolejna sprawa, Jaylon Tyson moim zdaniem niewłaściwie ustawiony w obronie, przesunięty na pierwszą linię, indywidualnie przeciwko Joshowi Giddeyowi. Bez sensu, marnotrastwo materiału ludzkiego, Tyson był odstawiany na zasłonie, zaś druga linia obrony była podwójne słaba, gdzieś z Garlandem chowanym za plecami wszystkich. W efekcie nie było zbiórek, a Giddey i White dominowali kozłem, a potem jak się rozkręciło, także rzutem. Australijczyk z racji skuteczności kolegów uskładał nawet triple-double (22 punkty 11 zbiórek 11 asyst) zdecydowany MVP spotkania.
Jeden z najlepszych występów Chicago w tym sezonie, 35 asyst, 20 wymuszonych strat rywala, efektywny atak wspierany wydatnie także przez Nikola Vucevica (20 punktów 9 zbiórek 4 asysty). W jednym momencie panowie zdobyli punkty bodaj w siedmiu kolejnych posiadaniach!
Kontuzje kontuzjami, moim zdaniem sypie nam się drużyna Cavs, nie cenię tegoż projektu ani odrobinę. Garland do wymiany, Allen do wymiany – pisałem to już w offseason. Lonzo Ball ma tak olbrzymi problem z piłką, że nie potrafi skończyć layupa. Podobnie jak Sochan, piłka mu „przeszkadza”, nie czuje się z nią pewnie w okolicach obręczy. Jego gierka to rzut ze stacjonarnej pozycji i obrona. Tu trzeba przyznać, że ma niezwykły refleks i zdolności antycypacyjne i dlatego zdarza mu się nawet kończyć mecz, być w closing lineup, ale w ataku pozycyjnym stanowi zdecydowanie słabe ogniwo.
Bulls jak mówię, sukces zawdzięczają w głównej mierze obronie strefowej, z którą Cavs czuli się niekomfortowo. Tutaj także niewykorzystany Tyson, w roli short-rollera. Parę razy pokazał się w środku strefy do podania i każdorazowo były z tego dobre akcje, pozycje rzutowe, nie wiem czemu tak rzadko. To ich siódma porażka w dziesięciu meczach. Nie wiem co ten Atkinson wyprawia, ale obawiam się, że nic dobrego za jego kadencji się w Ohio nie wydarzy. Nie no, muszę, odpaliłem się, goście zarabiają miliony a prezentują totalne gówno, dla którego nie tyle nie warto zarywać nocy, co poświęcać mu czasu:
-> powrót do obrony przypomina jogging w parku
-> Garland nie ma nawet poprawnej techniki w obronie, to nie kwestia gabarytów
-> nie stanie na drodze, nie wejdzie w kontakt z rywalem, pozwoli mu swobodnie wybiec na pozycję pod koszem
-> co gorsza, Cavs nie wiedzą jak chcą bronić pick and rolla
-> Allen i Bryant grający drop coverage przeciwko wysokim strzelcom w sytuacjach, które nie wymagają zejścia w dół
-> obaj boleśnie wolni na nogach, niezdolni, bezmyślni, pozwalają się mijać w obronie contain!
-> serio, Bryant powinien być zwolniony na miejscu, zaraz po zakończeniu spotkania
-> gość ma ujemne koszykarskie IQ, w obronie widzi wyłącznie swój assignment
-> dziesięciu koordynatorów video, asystentów, a ci grają jak w szkółce niedzielnej, tragedia
-> Wade jako obrońca z pomocy, nie reaguje, nie ma go
To wszystko nakazuje mi myśleć, że Cavs po prostu nie trenują odpowiednio, nie są przygotowani, poziom ich świadomości, zwłaszcza w obronie woła o pomstę do nieba.
Memphis 116 Minnesota 110
Obie strony w nieco eksperymentalnych składach. Wolves bez Edwardsa i Conleya, Grizzlies bez playmakerów Ja Moranta, Pata Spencera, Ty Jerome’a oraz środkowego giganta Zacha Edeya.
Jedni i drudzy siebie warci. Jackson i Randle zneutralizowali się nawzajem, to znaczy jeden pokrył wkład drugiego. Różnicę w tym spotkaniu stanowił środkowy Jock Landale, o widzicie, ponownie Australijczyk zostaje MVP spotkania. Jock wyglądał jak gwiazda NBA: 20 punktów 10 zbiórek 3 asysty 4 trójki 2 przechwyty 1 blok. Nie popełniał błędów, był dokładnie tam, gdzie powinien, dominował energetycznie Goberta, Reida i kogokolwiek miał przed sobą.
Podoba mi się rookie Coward, nie boi się grać. Jaylen Wells to już pan koszykarz, pewny element rotacji, zaś Vince’owi Williamsowi to faktycznie chyba najlepiej na ławce. Tutaj pewności momentami brakuje, nie ma się co dziwić, z pozycji startera, gracza rozdającego dwucyfrową liczbę asyst, wręcz dominującego na piłce, ławka rezerwowych i tylko dwie kwarty gry w meczu, w którym brakowało dwóch playmakerów.
Memphis to zespół na 50% zwycięstw. Fajnie, że wrócił Brandon Clarke, zaskoczył mnie energią, dobre zdrowie, nie bał się kontaktu, skoków i walki, co jest dość powszechne po ciężkiej kontuzji. Wolves waleczni, ale nieskładni. Nieskuteczny rzutowo Reid to negatywny asset, Gobert ma swe naturalne ograniczenia, zaś Bones Hyland czy Rob Dillingham na piłce to gorzej niż Garland, nawet w obecnej formie.
Nie ma sensu wiele pisać, dziś szersza kolejna i mam nadzieję, będzie co pooglądać. Z kulisowych informacji…
Other NBA news
-> Los Angeles Clippers (6-20 nie mają zamiaru transferować Kawhi, Hardena ani Zubaca. Wierzą święcie, że odzyskawszy Derricka Jonesa Juniora, zrobią skok ku playoffs. Tak to prawda, DJJ z racji motoryki / obrony / wszechstronności to kluczowy zawodnik w tej układance, jego kontuzja pogmatwała rzecz bardzo. A jednocześnie nie, nie uda im się awansować do playoffs.
Słyszeliście pewnie, Chris Paul chciał chłopaków zjednoczyć, złączyć, zbudować atmosferę, wraz z żoną wyprawili imprezę przy okazji Halloween, przyszli dwaj ludzie: Bradley Beal oraz Ivica Zubac. Powtarzam: niekompetentnie sklecona banda najemników, nie da się temu tworowi kibicować.
-> Tako rzecze Kevin Durant:
– Dlaczego nie czeszesz włosów KD?
– A po co? Albo po co mam się balsamować, używać kremu do ciała? Mogę nasmarować dłonie czasem, jak są suche, ale to tyle
– Ale czasem widzę, że jesteś odpicowany, świeżo ostrzyżony, kreseczka siedzi…
– Siedzimy czasem w pokoju i jak ktoś mówi, że zamówił barbera to się podłączę, jak nie, to chrzanić to, sam nie dzwonię.
– Masz za dużo kasy, nie dbasz o te rzeczy…
– Biorę prysznic, czasem dwa dni bez prysznica chodzę, po co puszczać wodę, wykąpię się na hali
– Nie stary…
– Lubię się czasem poczuć jak na dzielni, bez tej całej wilgoci
– …
Słysząc to prowadzący rozmowę Fred VanVleet postanowił inteligentnie zmienić temat. Nic nie mówię, tylko tyle, że grubo leci Kevin. Kolejny odklejony chłop w świecie NBA, diabelsko zdolny, ale ludzie… są granice. Tutaj macie całą rozmowę, żebyście nie mówili, że zmyślam:
Dobrego dnia wszystkim, Patronów odcinka… nie ma, nie szkodzi, Wesołych Świąt, dziękuję raz jeszcze za przedświąteczne zamówienia książki, słyszymy się jutro, mam nadzieję. BG










Admin nie zrób kaki tylko…na swoim punkcie przejęty jesteś co do hejtu. Ale nakręcać hejt na KD to już można… co cię obchodzi czy się myje czy nie. On jest od grania, a i tak dał do zrozumienia że na hali po treningu się myje i styka, normalny chłop, a nie jakiś banan z trójmiasta.
Wojtek, jo cie prosza… Po co taki z d… atak?! Ploteczki z NBA, i tyle. Bartek ostatnio totalnie wyluzował odnośnie komentarzy, doceń to a nie prowokuj, proszę.
powinieneś poznać różnicę między hejtem, a krytyką
Moje zdanie jest takie, że jak ktoś się nie kąpie dwa dni to nie jest normalny chłop, jak to napisałeś, ale wręcz przeciwnie, dziwak albo zwykły brudas. W tym wypadku wybitnie utalentowany koszykarsko brudas. I proszę nie mówić „kto jest od czego”, bo tylko idiota dzielący świat na białe i czarne, opowiada takie rzeczy.
Kur… kto to minusuje?
Jeśli koleś ma w zasięgu ręki wszelkie dobrodziejstwa cywilizacji białego człowieka (a KD ma!) a mimo to nie kąpie się dwa dni to to jest ostro popieprzone.
Co innego „poczuć się jak na dzielni” czy np. w wydaniu białych „wyjechać na pieszy obóz wędrowny na 2 tygodnie wakacji” – raz na jakiś czas, a co innego być fleją i być z tego dumny!
KD ma ostro nawalone pod kopułą. Zresztą bo to pierwszy czarny brat (tak na szybko żadnego białego nie umiem sobie przypomnieć), który nie umiał dorosnąć przez nagłą popularność? Ani relacji rodzinnych, ani koleżeńskich, ani na dłuższą metę chyba sensu życia. Wokół same pasożyty które dobrze żyją póki kasa jest. Laski nie znajdzie bo wokół orbitują same szlaufy-kardashianki lecące na kasę.
A po skończonej karierze co mu pozostanie do roboty? Konsola i może alkoholizm?
Rooney… w kopanej sporo bladych odklejonych twarzy… to nie kwestia tonacji skóry a w obecnych czasach bogatości rodziny (bo można być bogatym i odklejonym trochę jak synowie Ball – Lamello i ten pseudogangster brat śpiewak… chodzi,że nie śpiewa, nie rapuje a z bogatej rodziny, pełnej odnalazł inspirację w gangsterskiej wersji), czy też z pełnej niebiednej rodziny Ja Morant, … w ekstraklasie Pl nawet masz sporow patusiarzy (ostatnio z której ligi nagrywali się gościa łamiąc przepisy drogowe z komentarzem, kto mu zabroni i kim nie jest), czy całe promowane patusiarstwo gal fejmów, to nie kwestia etniczności, pochodzenia, wykształcenia,kraju… pozmieniało się w senie zło i patusiarstwo czy odklejka jest promowana i miłość do kasiory, mamony, władzy… i nie jest to już domeną ekstremów czyli megabotaych rodzin czy samych marginesów (o pokażę wam, odegram się)… więc w skrócie odklejka w sporcie zawsze była, teraz już nie tylko w sporcie i więcej o tym wiemy przez neta i socjale… co do KD on zawsze był charakterystyczny, widać w wywiadach częste górki i dołki nawet w trakcie jednego, wygląda, że ma wiele próblemów i coraz trudniej mu je ukryć, albo mają wpływ, też pewne cechy wskazują na spektrum/neuroróżnorodność, kiedyś wspominał o depresji, braku pewności siebie… w publika widzi go tylko i aż jako ekscentrycznego miliardera sportowca
Co do wypowiedzi KD, to chyba można spokojnie założyć, że facet doczytał kwestię higieny osobistej.
Zapewne nikt z nas się do tego nie stosuje (prysznic czy kąpiel to przyjemna sprawa), ale nikt na świecie nie zaleca codziennego mycia całego ciała.
Niszczy pozytywną mikroflorę, wysusza i jest że szkodą dla organizmu.
Zapewne dermatolog, czy tam, kosmetyczka zaleci pełną kąpiel co 2-3 dni.
W świetle tej niebywałej wręcz wiedzy, której zdobycie poprzez AI zajmuje całe 2 sekundy, pozwolę sobie (chociaż niespecjalnie go lubię) uznać KD za normalnego faceta, który dogłębnie stosuje zalecaną przez specjalistów profilaktykę higieny osobistej.
Cóż, człowiek ocenia Świat, przez pryzmat autopsji. Czasami ten Świat, jest nieco większy lub inny, niż autopsja.
Może woli żyć bez alergii? Poza tym kąpie się po treningu na hali, Branie prysznica 2+ raza dziennie to najgłupsze co można robić i to również z innych względów zdrowotnych.
Chciałbym zobaczyć w akcji takich dopieszczonych chłoptasiów na wojnie gdzie przez kilka miesięcy bieżącej wody nie będą widzieć… chłopie toć powiedział, że na hali się myje (w domyśle po treningu/meczu). A jak myślisz jak często KD jest w tygodniu na hali. Bo mi się wydaje, że na tym poziomie to jest 7 razy na 7 dni. A ty przywalasz się o to, że sobie gość na wywiadzie z ziomeczkami gada jakieś nieszkodliwe bzdurki…takie to właśnie obecne społeczeństwo w kraju przywalać się do wszystkich o wszystko (a ponoć ci wykształceni z dużych miast takie tolerancyjne są hehe). Z twojej strony jest to hejt nie krytyka. Krytyka to by była jakbyś spotkał KD np. w kinie i jego smród powodowałby twój dyskomfort. Ale że raczej go nie spotkasz a tylko się „przywalasz” to jest to hejt.
lecisz Marcinem Najmanem, a ze mnie chcesz zrobić Gortata
dlaczego do tematu higieny wkładasz podział na wielkie/małe miasta, wcześniej wyzywasz od bananów? czy ty jesteś debilem? bo przykład nie mycia się podczas wojny jest debilny
jak chłopy siedzą w bazie wojskowej to też zalecasz się nie myć dwa dni? które wojsko na to pozwala?
Ja rozumiem to tak, że ci, co minusują, to się nie myją.
Uuu kolejne dwa brudaski mnie zminusowały 🤣
Przecież on ma treningi praktycznie codziennie i się kąpie po nich – przynajmniej to powiedział … a dodatkowo co dwa dni. Miałem zawsze treningi wieczorem i przecież drugi raz się nie będę kąpał 30 min później.
Jak się kogoś cytuje to jest to hejt …
Uff , uff , uff , że tak się wyrażę.
Kontownik potrafi super grać , ale ma jedną istotną wadę : jest za cienki mentalnie by przewodzić drużynie i wygrywać ( 2 tytuły ma, bo mu go Goldeny wywalczyły)
Ciekawe, czy sex-dżUDOKA da sobie z nim radę ?
Jakby to Kobe powiedział: You’re soft…
Hehe, KD wyjarał kilka gibonów i robi podśmiechujki z samego siebie.
Kiedyś go nie lubiłem, ale widać, że typ nabrał dystansu do siebie – nie fleksuje się w nie wiadomo jakich ciuchach (choć i te „zwykłe” bluzy z kapturem to drogie rzeczy), chodzi do różnych podcastowców i po różnych late night słowach i opowiada o konopiach. Chłopak naprawdę zrozumiał, że nie warto się ciśnieniować o drobnostki.
Szacun.
KD powiedział, że jak gra to się umyję na hali po treningu, ale jak chilluje w domu to może i 2 dni się nie myć. Jak dla mnie to trochę robi różnicę
Nie ma takiego slowa jak „marnotrastwo”.
Ty niby jesteś autorytetem od wyznaczania idiotow?
Nie jestem zainteresowany dalszą dyskusją, bo nie wiem o czym ona jest. Pozdrawiam serdecznie
To ja podpowiem : o prawie flejtuchów do syfu i głupoty !
Drugie zdanie artykułu błędnie sugeruje jakoby Cavs mieli aspiracje mistrzowskie. Bardzo proszę o bardziej precyzyjne wyrażanie myśli bez tak niedorzecznych podtekstów. 😉
Kto choć raz nie zrobil sobie ,,dnia dziecka” , albo wykąpał sie na basenie po plywaniu, żeby nie tracić czasu niech pierwszy rzuci kamień. Nie kibicuję KD, ale facet zachowuje się byc może tak jak przez całe życie, czyli w tym wzgledzie pieniądze go nie zmienily. Na pewno nie jest trollem bo to też by wypłynęło w lokalnym ,,pudelku”
Odklejeni to są Ci, którzy uznają te stwierdzenia za odklejenie.
Jeszcze lepsi są ci, którzy piszą Ci.
Myślę że KD robi sobie z nas wszystkich bycze jaja. Normalnie kąpie kaczora 2 razy dziennie jak każdy.
Jestem czytelnikiem od ponad 10 lat,
smalę(nie cholewki) właśnie mój drugi komentarz na tym zacnym poletku pana Bartka,
gościa, który zaszczepił miłość do tej gry,
w mym sercu,
ale nie lubię go kiedy ma okres, przykroparty jest wtedy,
pozostaje mi odświeżać stronę co jakiś czas i czekać na kolejny art, jak przez ostanie lata,
pzdr
Częste mycie skraca życie.
Bartuś nie bądź taki czyścioszek,prawdziwy mężczyzna musi pachnieć potem!
KD zdrowe podejście, osobiście biorę prysznic codziennie, często dwa, a czasem nawet trzy razy dziennie ale każdy dermatolog Ci to powie, że to nie jest dobre dla naszej skóry. Tak samo z kosmetykami, kremami, balsamami – branża beauty przekonała nas do codziennego mycia bo ma z tego hajs
Ważnym aspektem jest również fakt, że NBA chce ograniczyć zakłady bukmacherskie na statystyki indywidualne, w tym stawki, liczbę dostępnych graczy, na których postawę można postawić pieniądze i możliwość obstawiania zdarzeń zależnych od jednej akcji. Podkreślono jednak, że ewentualne zmiany będą wymagały rozmów z operatorami, regulatorami i ustawodawcami.