Vancouver Grizzlies wracają, LeBron James pełnoetatowym point guardem Lakers

24

Witam ponownie, mam dla Was zagadkę, napiszcie po którym punkcie zgadliście o kogo chodzi:

Zgadnij kto to:

1. ostatnim razem na parkiecie NBA widzieliśmy go w końcówce października 2016 roku

2. dwa tygodnie później został zwolniony przez Brooklyn Nets

3. ból w dalszym ciągu uniemożliwiał pracę, lekarze operowali jego prawą kostkę po raz SIÓDMY

4. utalentowany facet w kwiecie wieku, a poruszał się jak odrętwiały dziadyga zaraz po przebudzeniu

5. w 2013 roku notował dla Pelicans średnio 13.9 punktów 9.0 asyst 4.3 zbiórek i 35% za trójkę

6. mierzy 198 cm wzrostu, urodził się w Wenezueli

7. rozgrywający, podziwiałem go zwłaszcza w pick and rollu, prawie w ogóle nie tracił piłek

8. mógł znacznie lepiej bronić, ale już wtedy podejrzewam na drodze stawały urazy

9. z racji warunków próbowano go wystawiać na SG, ale jego miejsce było na rozegraniu

10. kończy przedwcześnie, trzy lata od rozegrania ostatniego meczu liczy zaledwie 32 wiosny

11. chyba największy komplement, jaki mogę posłać pod jego adresem: miał wiele z Manu Ginobili

To nie brak talentu sprawił, że wypadłem z ligi. To kontuzja. To frustrujące, ale musiałem spojrzeć prawdzie w oczy. Do teraz nie mogę poprawnie biegać, truchtać, a nawet chodzić [Greivis Vasquez]


Magic

Przy okazji szaleństwa free-agency lekko straciliśmy z oczu zespoły mniej aktywne kadrowo. Proponuję byśmy poświęcili chwilę by przeanalizować sytuację rosnących w siłę Orlando Magic. Coach Steve Clifford pięknie ich ustawił, rozwój młodych skrzydłowych, forma życia środkowego Nikoli Vucevica oraz defensywne filozofie (ósmy rating ligi!) dały pierwszy od lat awans do playoffs. Jak wiadomo, apetyt rośnie w miarę jedzenia, a Magicy zamierzają ugrać coś więcej na delikatnie osłabionym Wschodzie.

W składzie nie znajdziecie wielu zmian, zmianę stanowić mają niuanse: zgranie zespołu, lepsze zrozumienie pełnionej roli, pewność zatrudnienia, entuzjazm z solidnie wykonywanej roboty i idących za tym sukcesów oraz naturalny progres czyniony przez młodzież. Dla przykładu:

Michael Carter Williams? Zalicza mecze, w których gra wybitnie w obronie. Potrafi kryć jedynki, dwójki, niektóre trójki. Odcina od podań, efektywnie naciska, kradnie piłki nie będąc przy tym mijanym. Niewielu gości to potrafi [Steve Clifford]

  • PG: DJ Augustin / Michael Carter Williams / Markelle Fultz
  • SG: Evan Fournier / Terrence Ross
  • SF: Aaron Gordon / Wesley Iwundu / Melvin Frazier
  • PF: Jonathan Isaac / Al Farouq Aminu
  • C: Nikola Vucevic / Mo Bamba / Khem Birch

Grze liderują oczywiście doświadczeni Disc Jockey Augustin, techniczny Fournier no i All-Star Vucevic, ale to nie wszystko. Czekamy na ozdrowienie #1 draftu Fultza, T-Ross w roli “szóstego” oddaje po 7-8 akrobatycznych trójek na solidnym procencie, niesamowitą robotę w obronie robią wysocy i mobilni skrzydłowi, Gordon coraz stabilniej dostarcza “swoje” 16-8-4, wielki potencjał rozwojowy posiadają oczywiście Isaac i Bamba. AF Aminu w roli zmiennika pozwoli na odważniejsze granie w obronie. Bardzo fajny zespół!


PG

Lonzo Ball poleciał, Rajon Rondo podług zaawansowanych statystyk jest jednym z najgorszych obrońców NBA, więc trochę z braku laku, a trochę w poszukiwaniu przewag Los Angeles Lakers planują uczynić z LeBrona Jamesa nominalnego point-guarda. Żeby było jasne, dominującego szybkościowo / strzelecko PG kryć będą inni, przede wszystkim Avery Bradley czy Kentavious Caldwell Pope, mówiąc “nominalny PG” mówimy wyłącznie o atakowanej stronie parkietu.

Myślę, że to doskonały pomysł, LeBron potrafi grać na każdej pozycji. Mamy wiele opcji z nim jako ball-handlerem. Ja, Rajon, Alex Caruso także potrafimy grać z piłką, więc mieć w składzie zbyt wielu playmakerów nie zawadzi [Quinn Cook]

Idąc za tym, w wyjściowym składzie Lakers spodziewam się ujrzeć panów: James, Davis, Bradley, Green oraz kogoś z czwórki Cousins / Kuzma / McGee / KCP w zależności od matchupu. Czytaj: kolejna sposobność do wyciągnięcia paru złotych od bukmachera, hehe (grupa typera GWBA na sezon 2019/2020 -> [email protected])


Long way back

Kevin Durant podzielił się kilkoma fotkami z rehabilitacji. Myślałem, że zobaczę u niego choć odrobinę odkładającego się ciała, ale nie. Choć unieruchomiony, wciąż chudy jest jak tyczka. Pogoda sprzyja, na niewygody raczej nie narzeka. Życzymy zdrowia i powrotu do 100% formy. Zresztą, nawet przy 70% możliwości będzie dominował. We wrześniu skończy 31 lat.


Bronny

Starszy syn LeBrona rozpoczyna edukację w elitarnym ogólniaku Sierra Canyon, gdzie grać będzie w drużynie choćby z dwa lata starszym synem Dwyane’a Wade’a. Na pytanie branżowców o jego rolę w składzie, odpowiada LBJ:

Oczekujcie dzieciaka, który będzie grał na swoich kolegów. Będzie ciężko pracował, odrabiał lekcje i kiedy wywołają jego numer będzie popełniał błędy jak każdy dzieciak, ale będzie gotów i będzie prowadzony pierwszorzędnie. To ktoś, kto nie dba o rankingi, jedyną rzeczą, która ma znaczenie jest sukces jego drużyny [LeBron James Sr]

Oczekiwania będą oczywiście olbrzymie, bądź co bądź reprezentację gimnazjum Bronny (pod czujnym okiem taty) poprowadził do mistrzostwa stanowego.


Wspominki KAT-a

Niewiele dobrego miał do powiedzenie Kart Anthony Towns na temat swego niedawnego szkoleniowca Toma Thibodeau. Zdaniem zawodnika osobowość i metody TT zamiast rozwijać, zahamowały rozwój młodej kadry Timberwolves…

Metody TT często pozbawione były szacunku, jego słowa często były jak uderzenie otwartą dłonią w twarz, hamowały rozwój chłopaków. Osobiście chcę mieć pewność, że rozwijamy się nie tylko jako zawodnicy, ale jako ludzie, jako mężczyźni. Po to tu jesteśmy, to nasze zadanie. Musimy mieć pewność, że w naszej kulturze organizacyjnej nie chodzi tylko o koszykówkę. Tu ma być jak w rodzinie. Każdy ma mieć wsparcie i sprzyjać sobie nawzajem. To pozwala budować osobowość, umacnia charaktery, pokazuje graczom, że znaczą wiele także poza parkietem [KAT]

Świat się zmienia. Powiem tyle: bliżej mi to Thibsa niż Townsa, ale mam świadomość, że inaczej niż głaskaniem z młodzieżą dziś pracować nie można.

Free agents

Na koniec, oto lista zawodników pozostających bez kontraktu na przyszły sezon uporządkowana według liczby minut, jaką rozegrali w minionych rozgrywkach:

  1. Justin Holiday
  2. Iman Shumpert
  3. Wayne Selden
  4. Jeremy Lin
  5. Shaquille Harrison
  6. Kyle Korver
  7. Vince Carter
  8. Shelvin Mack
  9. Jonas Jerebko

Jeśli widzicie któregoś w swoim ulubionym zespole, dajcie znać. Słyszę, że Lakers zostawiają jedno miejsce w składzie wolne zamiast zatrudniać snajpera Korvera. Bądź co bądź kilku niezłych strzelców zatrudnili i na pozycjach 2-3 są głębocy jak odwłok gwiazdy filmów xxx.

Dobrego dnia wszystkim! Zapraszam za 2-3 godziny w imieniu kolegi redaktora, jeszcze nie wiem którego, tematów mamy kilka. Aha, a propos zdjęcia głównego: słyszeliście, że Memphis Grizzlies przywracają stare jerseye z czasów Vancouver?! Jak dla mnie ogień!

Ostatnie Wpisy

24 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Ależ życie jest piękne. Od kiedy jestem bezrobotnym i budzę się o 14 to nawet na artykuły nie muszę długo czekać.

    (126)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Uwielbiam gdy ludzie mający dzisiaj 40-50 lat narzekają jacy ci młodzi źli, słabi, miękcy. No ktoś ich tak wychował. Nie wiem przypadkiem czy nie ci 40-50 latkowie, ale pewien nie jestem.

    (59)
    • Array ( )

      “Musimy mieć pewność, że w naszej kulturze organizacyjnej nie chodzi tylko o koszykówkę”
      taaaaa – płacą im grube miliony usd ZA GRANIE W KOSZYKÓWKĘ a nie za rozwój duchowy i inne bzdury o których mówi Towns.
      Nikogo nie obchodzi że Rodman nosił sukienki, Jordan/Bryant był mega-gnojem dla kolegów póki robili swoje czyli DOBRZE GRALI W KOSZYKÓWKĘ
      Nic dziwnego że wychowany w biedzie Butler i pracocholik TT nie mogą znieść tych chłopców – bo mężczyźni to nie są i najprawdopodobniej nigdy nie będą

      (18)
    • Array ( )

      Lol, jaki rozwój duchowy? Wiem, że chodzi Ci o “ci młodzi to są mientcy, w gierki by sobie grali, zamiast się wziąć za siebie”, ale serio, nie da się budować chemii w zespole, zdrowej organizacji, jeśli szefem jest ktoś taki, jak Thibs

      (0)
    • Array ( )

      Skoro dla Ciebie nie było to raczej bliżej Ci do KAT-a, niż do Thibsa 🙂

      (2)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Weteranów Cartera, Lina, Korvera widziałbym w drużynie młodych, zdolnych kotów, typu “moich” Kings lub Bulls

    (0)

Gwiazdy Basketu