Z dziennika weterana, czyli floatery o tablicę i granie z rozwolnieniem

12

Kiedy jesteś weteranem z 20-letnim stażem gry w koszykówkę, naprawdę niewiele wydarzeń boiskowych może zrobić na Tobie wrażenie.

Widziałeś już wszystko: spektakularne popisy indywidualne, wzrosty i spadki formy, zwycięstwa i porażki, niewytłumaczalne okresy niemocy, blokady psychiczne, chłopaków bez chęci do gry, agresorów, chłopaków chcących coś udowodnić, świrów, amatorów wolnej, szybkiej, przemyślanej i chaotycznej gry, takich co lubią porzucać, takich co lubią podać, takich co nie lubią podać, sępów jerychońskich, mięczaków i twardzieli, cwaniaków i gości sympatyczniejszych niż Kubuś Puchatek, floatery o tablicę, podania za plecami, walczaków, profesjonalistów z ciałami jak greccy herosi, łysych, owłosionych, dandysów w opaskach i śmierdzieli z nieobciętymi paznokciami, kolektywną grę chłopaków rzekomo bez talentu, drużyny złożone z gwiazd kłócących się o piłkę, zawiązywane na boisku przyjaźnie i ich rozpady, bójki, szturchańce, przepychanki, plomby na ryj i zęby zbierane z podłogi.

Widziałeś sędziów gwiżdżących aptekę, sędziów gwiżdżących jak w sklepie z mięsem, buraków wyzywających cię z trybun, trenerów skaczących sobie do gardeł, kontuzje, powybijane paluchy, skręcone kostki, przeprostowane kolana, wybite barki, stłuczenia sine bardziej niż sinica, przerabiałeś rozwolnienie w trakcie meczu, grypę, przeziębienie, ból głowy, granie ze stojącym namiotem, bo koledzy grają jak panienki…

Z kumplami z drużyny znasz się lepiej niż z własnym bratem czy siostrą, od czasu do czasu chciałbyś im wygarnąć: gra jakby mu się nie chciało, podaje w tłum jakby był Magicem Johnsonem, co kończy się stratą, podaje z dziwną manierą odwracania głowy, czyli nie tam gdzie zamierzał, nie wraca do obrony, zastanawia się z przejęciem krycia, traci piłki przez własną nonszalancję, zapomina zagrywki, piłka wypada mu z rąk… ale sam nie jesteś bez winy.

Widziałeś 15-punktowe straty odrabiane w ciągu minuty, wielkie przewagi tracone przez własną głupotę, rzuty w ostatnich sekundach, celne i spudłowane, piłki kręcące się na obręczy, uczucie jakbyś chciał komuś przywalić, chwile triumfu, chwile zwątpienia, zimne dłonie, nerwy, koncentrację, decydujące osobiste…

Żadna z tych rzeczy nie robi na Tobie wrażenia.

czytaj dalej >>

1 2

Ostatnie Wpisy

12 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Finały? Memphis wydają się nie do przejścia w tym momencie, gdyby oni awansowali do finału to nawet z Heat seria będzie “na styku” i nie wiadomo jak się skończy. Tak jak barwnie napisał nam autor: weterani SAS widzieli już chyba wszystko i tym składem (trzon składu) zarówno wygrywali całe play-offy jak i odpadali w pierwszej rundzie. W tym sezonie jak na razie idą do finału konferencji. Są w stanie wygrać nawet mistrzostwo to fakt, ale równie dobrze mogą dostać od Grizzlies do “kółka”. Szczerze? To ani jedno ani drugie nie byłoby czymś niezwykłym. Pożyjemy zobaczymy.. Moje typy to SAS-MEM 2-4, IND-MIA 3-4 i finał MEM-MIA 3-4. A kto dostanie pierścionki to się okaże za jakiś czas:)

    (2)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe mihal
    Odpowiedz

    ja bardziej widzę w finałach memphis bo po pierwsze jestem ich fanem, po drugie myslę że mają trochę większą siłę młodości i werwy. Chciałbym żeby ginobili i duncan zdobyli jeszcze jeden pierścień na zakończenie kariery ale nie teraz kiedy Grizz grają bardzo dobrą koszykówkę. Z-Bo z Gasolem to najlepsza para podkoszowych w NBA-są nie do zajechania pod koszem. Obwód też jest bardzo konkretny. Allen z Princem bardzo fajnie wyglądają na bronionej połowie a mają tez przebłyski w ataku. Conley jest wszechstronny, potrafi zagrac na poziomie 25-8-8. ławka tez jest przyzwoita z jerrydem baylesem na czele. W finałach widze Memphis i Miami. Innej opcji nie ma chociaz troche mi szkoda “dziadków” z San antonio. ale kto wie, jeszcze wszystko przed nami i to może SAS bedą w finałach 🙂

    (-1)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Pejo
    Odpowiedz

    to ze będzie finał SNS-MIA wiedziałem od początku, jedynie lekkie rozczarowanie ze tak szybko po bardzo dobrym sezonie odpadło Denver .

    (-2)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe TheBiG
    Odpowiedz

    Lejecie miód na moje serce w tym artykule. SPURS to 100% profesjonalizmu, oby dotarli do finałów, które mam nadzieję wygrają 😉

    (2)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    spokojnie .wszyscy piszecie ze spurs -miami final .przeciez jest jeszcze indiana i memphis .uwazam ze miski nie odpuszcza i przejada spurs .sa mlodsi i silniejsi fizycznie i juz doswiadczeni .indiana tez moze tych bledow co rok temu nie popelnic ,wiec spokojnie z tym typowaniem

    (-2)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Maciork
    Odpowiedz

    @up przecież jest jeszcze indiana, memphis , ny , chicago i golden state.. Żadna z drużyn nie jest jeszcze w finale konferencji. Wiem, że szanse Miami i spursów są dużo większe , ale w PO wszystko się może zdarzyć. Co jeśli LBJ dostanie kontuzji w 1 kwarcie ?

    (1)

Gwiazdy Basketu