Zapłakany Kemba Walker ogrywa Charlotte, NBA karze Clippers za Kawhi

43

Dzień dobry, jak dobrze widzieć że porządek w NBA został wreszcie przywrócony.

boston celtics 108 charlotte hornets 87

Żadnych szans nie dali żywiołowym Szerszeniom jeszcze bardziej żywiołowi Celtowie. Wiem, że sezon wczesny i jeszcze wiele po drodze ulegnie zmianie, ale powiem co mi leży na wątrobie: zamiana Kyrie na Kembę (albo wręcz samo odejście Kyrie) tchnęło w Boston nowego ducha. Brad Stevens tym razem dysponuje nie tylko utalentowanym materiałem ludzkim, ale dobranym pod względem charakteru. Co wieczór wynajduje słabości przeciwnika i eksponuje je z całą mocą. W skrytości ducha spodziewałem się, że gwiazdami dzisiejszego pojedynku będą skrzydłowi, bo tam właśnie leżały największe przewagi Bostonu. Co niektórzy wieszczyli wielki indywidualny mecz Walkera wracającego do “domu” i znającego tamtejsze obręcze… no właśnie nie o to chodzi. Sprawny na nogach Zeller opuszczający środek by pomóc w obronie “kembowego” pick and rolla naraża Charlotte na ataki ze skrzydeł…

Aha, gwiazdą tego zespołu (z racji swej wszechstronności) jest Gordon Hayward, wspominałem już? Widzieliście jak się rusza, jak penetruje? Powtórzę się: gość jest lepszy niż w Utah, mądrzejszy i sprawniejszy technicznie. Gra więcej w roli playmakera, wspiera rozegranie. Dziś zrobił 20 punktów 10 zbiórek i 6 asyst na 9/16 z gry. Drugi skrzydłowy Jayson Tatum również dominujący: 23 punkty 9 zbiórek 2 przechwyty. Do tego wzruszony owacjami na stojąco, nostalgiczny Kemba 14 punktów i 6 asyst oraz wracający do składu po chwilowej absencji Jaylen Brown 12 punktów i 5 zbiórek. Panowie spacyfikowali totalnie swego byłego kolegę z drużyny Terry’ego Roziera (3 punkty 1/11 z gry) oraz wymusili 21 strat rywali. Najlepszym zawodnikiem Hornets (bo generalnie jest to najlepszy gracz Hornets) okazał się rozgrywający Devonte Graham, autor 15 punktów i 9 asyst.

Ciekawostka, o bieżący problem “load management” czyli gwiazd opuszczających wybrane mecze sezonu, zapytano gwiazdę pośród gwiazd Michaela Jordana, aktualnie większościowego właściciela Charlotte Hornets. Komentarz był krótki, przekazany za pośrednictwem trenera:

Michael zwykł powtarzać chłopakom od lat: masz płacone by grać 82 mecze [Steve Clifford]

oklahoma city thunder 112 san antonio spurs 121

W roli głównej LaMarcus Aldridge (typ, którego zapomniałem wysłać wczoraj grupie – my bad!). Po pierwsze OKC to zespół, który trzeba atakować środkiem, bo obwód mają piekielnie mocny defensywnie. Po drugie, jeśli prześledzić historię Aldridge’a przeciwko Adamsowi wyjdzie wysoka średnia podkoszowego SAS. To właśnie przeciwko Adamsowi na początku tego roku zdobył 56 punktów, ktoś pamięta? Dziś było podobnie: dominacja absolutna rozciągająca się od dalekiego półdystansu do samej obręczy. Co powiecie na linijkę pod tytułem 39 punktów 6 zbiórek 4 asyst na skuteczności 19/23 z gry?!! Wszystko uzyskane w czasie 34 minut. Spójrzcie na poniższy “shot chart”… kopary w dół:

Niesieni przez swego lidera Spurs osiągnęli 54% skuteczności drużynowej w tym 45% zza łuku. Thunder radzili sobie niewiele gorzej, ale 3-4 posiadań dystansu do rywala nie byli w stanie przemóc w drugiej połowie. Na wyróżnienie zasługują 32 asysty San Antonio, to chyba najwięcej ile uzyskali w tym sezonie. Dejounte Murray (17 punktów 8 zbiórek 10 asyst) czyli gracz podobny stylem i ruchowo do Russella Westbrooka, oświadcza że od teraz zamierza ograniczyć straty i skupić na ekspozycji swych bardziej utalentowanych strzelecko kolegów. Skoro tak to akcje SAS w górę, nie ma innego wyjścia. Aktualny bilans zespołu to 5-3, czyli ósme miejsce w konferencji.

miami heat 124 phoenix suns 108

Jimmy się przebudził. Phoenix świetnie kryją w tym roku linię 7.24 metra, środek potrafią umiejętnie zastawić (Aron Baynes) stąd trzeba było śmiało wejść w półdystans, poszukać punktów po zasłonach bliżej obręczy no i wywrzeć fizycznie nacisk na obronę, żeby ich nie wypchnęli za daleko -> a to warunki idealne dla Butlera, to właśnie jego gierka. Na jego koncie znalazło się dziś 34 punktów 5 zbiórek 4 asysty oraz 11/16 z gry. Pięknie ciągnął wynik zespołu w pierwszej połowie, dopingowali się wzajemnie ze świetnym Adebayo (15 punktów 10 zbiórek 6 asyst 5 przechwytów) ale sami by meczu nie wygrali.

Różnicę stanowili zmiennicy, panowie Goran Dragon oraz Tyler Herro (nazwiska jak w komiksie o superbohaterach) którzy wspólnie dostarczyli 40 punktów przy 15/28 z gry. Tak jak Butler w pierwszej, tak w drugiej części spotkania atakom zespołu przewodził Dragic. Mega opcja mieć w rezerwie playmakera, który w ubiegłym roku wydrapał mistrzostwo Europy, a jeszcze dwa lata temu był All-Starem! South Beach mega fajna ekipa, mają problemy z utalentowanymi podkoszowymi rywali, ale zespół to głęboki i głodny sukcesów, co odzwierciedla aktualna pozycja w tabeli. Inna rzecz to niestałość i przestoje. Heat czterokrotnie (!) osiągali w tym spotkaniu dwucyfrową przewagę i dopiero za czwartym razem potrafili ją utrzymać dłużej niż parę minut, hehe.

Wśród gospodarzy zabrakło trochę ruchu piłki no i chyba dali się mentalnie postawić w roli ofiary. Agresorami przez całe spotkanie byli Heat, a nacisk fizyczny był odczuwalny. Phoenix nie zagrało swojej gry może za wyjątkiem wielkiego Arona Baynesa, który dość nieoczekiwanie gra bardzo aktywnie w ataku (23 punkty 10/17 z gry).

Powiem szczerze, dziwię się dlaczego sędziowie nie cofnęli “phantom faulu” Butlera nawet po proteście Spoelstry. To już któryś raz gdy arbitrzy patrzą w powtórkę i utrzymują swe niedorzeczne decyzje w mocy. Widzieliście? Cieszyłem się też widząc jak Tyler Herro wyjmuje piłkę w koźle Devinowi Bookerowi i kończy akcję po drugiej stronie. Naprawdę bardziej Klay z niego niż Booker, hehe.

portland trailblazers 101 los angeles clippers 107

Powtórka z rozrywki, czyli Kawhi Leonard (27 punktów 14 zbiórek 4 asysty) przejmujący stery w swoje wielkie dłonie w czwartej kwarcie. Wspólnie z niezmordowanym Montrezlem Harrellem (15/6) oraz bohaterem ostatniej akcji Sweet Lou dojechali temat zdobywając 37 punktów na zamknięcie meczu. Jakikolwiek deficyt został nadrobiony, bokiem wyszły braki Portland w drugiej linii. Hassan Whiteside kilka razy akcję skończył, bo duży jest i silny, ale jego wystawienie w kluczowych fragmentach nastręcza także problemów. Takich, jak na przykład trafienie Lou Williamsa w ostatniej minucie gry. Wiadomo, że po zasłonie wielkie Hassanisko do picka nie wyjdzie, bo nogi ma ciężkie i zmęczone. Mecz wygrała mega trudna trójka Williamsa (26 punktów 8 asyst) bita na 30 sekund przed końcem (Terry Stotts środkowego przytomnie zdjął z boiska). Formalności dokonały rzuty wolne.

Blazers cierpią z powodu kontuzji Zacha Collinsa, przydałby się bardzo. Dame Lillard trochę jednak ograniczony (22 punkty 9/23 z gry 6 asyst 6 zbiórek) ale miał dziś na sobie obrońców z wyższej półki. Podejmowali go już na połowie, czasem nawet na całym boisku. Przy okazji, fajne stroje LAC, prawda?

Przy okazji, NBA ukarała Clippers kwotą 50 tysięcy dolarów (ile to jest? 10% gaży meczowej Kawhi Leonarda?) za “brak spójności”. W oficjalnym komunikacie do władz ligi mowa jest o protokole medycznym, który uniemożliwia Kawhi występy w meczach back to back, z powodu przeciążeń rzepki kolanowej. Wśród dzienikarzy Doc Rivers powiedział jednak, że Kawhi jest “zdrowy”. Poprzedni mecz z Milwaukee również “sprzedawano” jako pojedynek Kawhi vs Giannis i to jeszcze 5 godzin, przed jego rozpoczęciem.

A co u Ciebie LeBron? Jak się odniesiesz do ostatnich zawieszeń DeAndre Aytona i Johna Collinsa? Czy testy antydopingowe spędzają ci sen z powiek? Zaskakująco świeżo wygląsz jak na 35-latka dominującego kolejne mecze…

Dobrego dnia wszystkim.

Ostatnie Wpisy

43 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Podobno Ballmer jak usłyszał ile ma zapłacić za absencje swojego zawodnika to najpierw mało co nie spadł z krzesła ze śmiechu, a potem napisał maila do Łysego z propozycją wykupienia karnetu na RS na tą usługę… xD

    (70)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Panowie jak się dostać na grupę z typerem?
    Co do koksu to moim zdaniem jest on powszechny na takim poziomie, lepsi, bogatsi zawodnicy po prostu są w stanie zamaskować wyniki roznymi substancjami bądź są też chronieni przez sprawdzających. NBA poniosła by ogromne straty zawieszajac przykładowo takiego lebrona

    (6)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Admin zrób artykuł o salary cap każdej drużyny bo jestem ciekaw na jakie ruchy mogą sobie pozwolic w offseason. Plss

    (18)
    • Array ( )

      Oglądałem tylko highlighty i byłem nimi zachwycony.
      Niby retro, niby nie, dawno nie widziałem tak fajnych uniformów.

      (5)
    • Array ( )

      Ja myślałem, że Beverleya wymienili do Portland jak go zobaczyłem w tym stroju. Bardzo ładne:)

      (3)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    MJ jak na rekina biznesu przystało , place -pracujesz i tylko L4 cię zwalnia, z drugiej strony jego drużyna nigdy nie grała o najwyższe laury więc nie musieli się oszczędzać, ciekawe czy by nie zmienił zdania gdyby sytuacja się zmieniła
    LaMarcus niby coraz starszy, niby coraz wolniejszy a jak się odpali to leci jak młodziak

    (7)
    • Array ( )

      Drużyna MJ’a, a nawet dwie jego drużyny nigdy nie grały o najwyższe laury – Charlotte i Wizards 😀

      (6)
    • Array ( )

      Nie przypominam sobie żeby był właścicielem Chicago , więc jego drużyna nie grała o najwyższe laury

      (-1)
    • Array ( )

      LMA może mieć takie przebłyski bo jest świetnym technicznie graczem, którego w post up ciężko wybronić jak się jest centrem kołkiem starej daty (jak Adams). Całkiem inaczej jak kryje go mobilna bestia pokroju AD. No i nie można zapominać o tym, że LMA w obronie już nie wyrabia, nie jest to oczywiście jeszcze poziom Dirka z ostatnich 3 sezonów, ale lepiej już nie będzie.

      (0)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Adminie 3 rzeczy do Ciebie:
    1. Dzięki za codzienną porcje wieści z NBA, ciągle zdobywam nową wiedzę dzięki codziennym artykułom. Pokłony 🙂
    2. Biegasz jeszcze? Bo ja się wziąłem ostatnio za treningi i myślę że się mocno wkreciłem.
    3. Będziesz brał udział lub będziesz na półmaratonie w Gdyni w Marcu? Ja będę jako kibic, bo moja dziewczyna biegnie z siostrą. Może dałoby radę się spotkać, pogadać i zbić serdeczną piątkę? 🙂 jeśli tak to daj znać, nie będę tu spamował więcej i napisze na priv. Pozdro

    (4)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe admin

      no właśnie nie biegam cholera, nie potrafię tego pogodzić z NBA kompletnie
      pewnie po nowym roku gdy nie będę już mógł patrzeć w lustro zacznę się trochę ruszać
      w połówce wezmę udział, zapisałem się dawno temu z wielkimi postanowieniami, ale najpewniej skończy się po prostu na zaliczeniu 🙂
      gdybym miał wokół siebie w Gdyni więcej takich “wkręconych” no to wtedy moglibyśmy robić wyniki 🙂
      pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia!

      (8)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Sędziowie mają określone co mogą sprawdzać a co nie. Nie ma możliwości cofnięcia decyzji o faulu. Gdyby była możliwość i uznali by że faulu nie było to by cofnęli…
    Wiadomo, że sędziowanie nigdy nie będzie idealne, ale bądźmy świadomi reguł-ich nie są świadomi nawet gracze co pokazują ostatnie MŚ- po każdej sporej decyzji chcieli weryfikacji irs…

    (2)
    • Array ( )

      To po co trener brał challenge? Zagwizdali normalny faul, a chciał go cofnąć… chyba nie jest głupi co nie?

      (-1)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Prawda jest taka, że dopóki zespół nie ma problemów z awansem do playoff i nie szuka przewagi parkietu to nie muszą się starać w każdym meczu, których jest zresztą zdecydowanie za dużo.

    Z drugiej strony kawdi odpuszczajacy mecze czy lbj odpuszczajacy grę po jednej stronie parkietu powinni ponieść uszczerbek na swoim wizerunku czyli portfelu. A jakoś tego nie widać.

    (-1)
  8. Array ( )
    Marian Paździoch syn Józefa 8 Listopad, 2019 at 14:51
    Odpowiedz

    Ciekaw czy Michael Jordan powiedziałby to samo będąc w sytuacji właściciela GSW gdyby w kluczowych meczach finału stracił dwóch najważniejszych zarodników i przegrał mistrzostwo. Jak później musisz płacić po 30-40 baniek jednemu czy dwóm zawodnikom, którzy pauzują rok to trochę się optyka zmienia 🙂

    (3)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    James fajny chlopok i utalentowany , ale wyglada jak naszprycowany omka i metka a kto wie czy jeszcze czasem nie fetka haha … Taki zarcik 🤭🤭

    (1)
  10. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe PIXI
    Odpowiedz

    “Michael zwykł powtarzać chłopakom od lat: masz płacone by grać 82 mecze”
    ^ może dlatego Hornets od lat nie mają widoków na playoffs, po prostu MJ obawia się, że przy większej ilości meczów niż 82 będzie musiał im wypłacać wyższe pensje?

    (3)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Rzadko uśmiecham się na widok Brona, ale dziś mnie rozwalił 🙂 no to coś pozytywnego – Kyrie z wozu, Celtom lżej. Nie tylko zawodnikom, ale i trenerowi, którego wpływ na poprawę gry jest nieoceniony. Boston gra bardzo składnie, wreszcie staje na lini rzutów wolnych, no i te drugie połowy… Gordon Hayward rewelacja. Ja również nie widziałem go takiego w Utah. Tam był wszechstronnym egzekutorem. Tutaj jest mózgiem, jeśli nie sercem drużyny. Brawo blady! Duch Larrego Birda zawitał do Ogródka.

    (2)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Oglądałem wszystkie mecze Spurs w tym sezonie ( dzieki za podpowiedź z indyjskim league passem) i strasznie mnie Derozan nie przekonuje. Mam wrażenie że jego selekcja rzutowa w kluczowych momentach kuleje, dziwne jak na zawodnika z takim doświadczeniem jako pierwsza opcja zespołu.

    (1)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak patrzę na tabelę, to już na obecnym etapie mamy po 7 ekip, które zapewne awansują do Play-offów i ewentualnie dwie, które “powinny” się zamienić miejscami, czyli – Nets/Hornets i Blazers/Suns. Ciekawe, czy czeka nas – pod tym względem – jeden z nudniejszych sezonów…

    (-1)

Gwiazdy Basketu