fbpx

Zapowiedź NBA playoffs: CAVALIERS vs BULLS

11

SF: LeBron James vs Jimmy Butler

Key match-up. Zatrzymanie LeBrona jest równie trudne jak rozstanie z pierwszą dziewczyną, ale jeśli ktoś ma LBJa ograniczyć to właśnie Butler. James jest klątwą Chicago, eliminował ich już trzykrotnie. Tym razem może mu być zaskakująco ciężko wbijać pod kosz, gdzie będzie czekał na niego las rąk, a na obwodzie nieustannie naciskał będzie Jimmy. Możliwe, że ograniczy wjazdy na rzecz gry tyłem do kosza. Jak zwykle postara się kreować grę partnerom, rozrzucać piłkę po obwodzie, ale współpraca z Mozgovem w pick and rollu może nie być już tak sprawna. W obronie zapewne będzie zostawiał Butlerowi miejsce do rzutu i powstrzymywał go od wjazdów, fizycznie jest bez porównania lepszy, tylko nie może zagapiać się w grze bez piłki! Bez Love’a zbiórki spadają na barki czterokrotnego MVP. Masa pracy przed nim.

Czy już możemy mówić o Butlerze jako o pełnoprawnym liderze Byków? Chyba tak. W tej serii najważniejszy nie będzie jednak Butler – lider ofensywny, ale Butler – plaster. Trzymanie LeBrona z dala od pomalowanego, przeszkadzanie mu w koźle i kontestowanie rzutów to podstawowe zadania Jimmy`ego w tej serii. Nie łudźcie się, The Choosen One i tak będzie kręcił wielkie cyfry, lecz może mniejsze niż zazwyczaj. Na miejscu Bucketsa w ataku skupiłbym się na grze bez piłki, ścięciach pod kosz, trafieniach za trzy i ewentualnych kontrach.

Przewaga: Cavaliers

PF: Tristan Thompson vs Pau Gasol

No i w pi*du, i wylądował. I cały misterny plan też w pi*du. Bez Love’a Cavs mogą zapomnieć o mistrzostwie. Thompson to nie ta półka, szczególnie w ataku, gdzie według mnie wcale nie zaistnieje. Byki będą zacieśniały pomalowane, a Tristan tylko zabierze miejsce pod koszem. Może pomóc na zbiórkach i starać się wytrzymać z Gasolem w obronie, ale pewnie zostanie zmasakrowany, nie ten zasięg i doświadczenie.

Pick and popy przeciwko Irvingowi to najlepsze co mogą robić Bulls w ataku. A mało kto gra pick and popy tak świetnie jak Gasol. Jego trafienia z półdystansu mogą otwierać trumnę Rose’owi – w pozytywnym sensie, hehe. Dodatkowo ma olbrzymią przewagę warunków nad Thompsonem, co może wykorzystać trafiając nad nim kolejne półhaki i zbierając mnóstwo piłek, nawet mimo energii Kanadyjczyka. Hiszpan dodatkowo może okazać się niezwykle ważną postacią defensywy, gdyż wobec nie stanowiącego zagrożenia Thompsona zapewne często będzie udzielał pomocy pod koszem przy penetracjach. Przy ewentualnym small-ballu Cavs powinien dostawać wszystkie piłki do gry tyłem.

Przewaga: Bulls

CZYTAJ DALEJ >>

1 2 3

Ostatnie Wpisy

11 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Zgadzam się prawie ze wszystkim. Tzn uważam, że Bulls na 5 zdecydowanie nie mają przewagi. Noah gra średnio, a Timo gra regularny i dość dobry basket. No jasne, że Noah dostał rok temu DPOY, ale w tym roku to już nie ta sama klasa. Uważam, że jeżeli coś to remis powinien być.

    (14)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Bez Love nie widze innej opcji niz siedem meczy, ale raczej ze wskazaniem na Cavaliers, niestety… James na pewno wejdzie na 150% obrotow w dzisiejszym meczu, i w tym jest najwiekszy problem Cavs, w ich grze po prostu nie ma za duzo taktyki. Przypominaja mi troche Oklahome, do finalow pewnie dojda ale mistrzostwa nie wygraja.

    (5)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Moim zdaniem Cavs nie pokonają Byków. Owszem mają niesamowitego rozgrywającego i najlepszego gracza globu – LeBrona ale na pozostałych pozycjach nie mają aż takiej przewagi (jeśli D-Rose w formie to na PG wymiecie Irvinga. Kiedy robi się gorąco , jadą zaczynają grać w dwójkę a tak w playoffach się nie wygrywa. No dobrze, jedno spotkanie ale nie całą serię. Bulls zaczynają grać dobry basket i jeśli nie złapią kontuzji, czego im oczywiście nie życzę, powinni dojść do finału. Moja ocena tego pojedynku 4-2 dla Bulls

    (-4)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    @dave
    Noah jest o tyle lepszy od Mozgova, że potrafi kreować grę innym. Mozgov jedynie kończy podania od LeBrona pod koszem, a w obronie Joakim jest bez porównania lepszy w obronie pick and rlli i wyjściach na obwód, a przy tym lepiej zbiera.

    (9)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Noah w game 1 piach.
    Rose z poprzedniej serii w kratke.
    Pau gra swoje czyli pewny punkt.
    Butler gra dobrze ale długo i oby nie dopadło go zmęczenie.

    Cavs bez Love’a ale wciąż maja potencjał. Sa zespołem stworzonym w jeden sezon i jeśli dojdą do finałow to powiedzcie mi: o czym to świadczy?

    Irving w game 1 pokazał że wcale nie jest słabszy niż Rose. Rose zagrał dobry mecz, Irving jeszcze lepszy.

    Ja to widzę tak, że o ile w w Cavs niepewny element to brak Love’a to w Bulls niepewny element to to co zacznie robic Rose. Jego gra w kratke jest nieprzewidywalna.

    Inna sprawa

    Wyobrażacie sobie samopoczucie Love’a jeśli bez niego Cavs zdobywaja mistrzostwo? Chłopak by sie załamał.

    (5)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Co tu jeszcze dodać panowie dużo w tej serii zależy od ławki rezerwowych moim zdaniem. Fajnie jakby Mirotic włączył się jak pare miesięcy temu gdzie zdobywał prawie co noc po 20pkt ale to jego rookie year więc zbiera doświadczenie ( powiedzmy sobie szczerze Euroliga to nie to samo co playoffs).

    (0)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Thompsona najlepszy zbierający ligi pod atakowaną tablicą jest. Nie wiem gdzie tu na deskach jest przewaga Paula ?
    Noah nie jest lepszy od Mozgova. I co z tego, że Bulls mają lepszą ławkę. Trzeba wziąść jeszcze pod uwagę fakt, że jej w ogole nie używają! Game 2 to nieporozumienie jakieś. Beznadziejna skuteczność, obrona i słaba rotacja.
    Shumpert wcale nie wygląda na ogranioczonego ofensywnie! Siedzi mu trójka i bardzo dobra obrona i to wystarczy. Nawet po powrocie J.R Smitha myślę, że albo S5 ablo dużo minut.
    Oby zostały wyciągnięte wnioski bo będzie 4:1 dla Cavs…

    (3)

Komentuj

Gwiazdy Basketu