Q&A: czy Kawhi zasili Lakers, kto jest MVP, rookie wart uwagi

68

May I have your attention please! Odkąd sezon NBA wystartował spora ilość maili wpada na redakcyjną skrzynkę czy messengera. Uprzejmie przepraszamy, mając świadomość, że z racji „prozy życia” część listów pozostaje bez odpowiedzi. Bardzo nam z tego powodu przykro, ale wiem że rozumiecie. Za dzieciaka też słałem listy do klubów NBA z prośbą o gifty -> odpowiadał co dziesiąty klub. Charlotte Hornets przysłało mi raz folder reklamowy z ciuchami, Portland kartę kolekcjonerską Cliffa Robinsona, a Denver chyba jakieś naklejki z logo drużyny, co i tak stanowiło mega radochę. Pamiętam okres, w którym codziennie wyglądałem listonosza albo napadałem na skrzynkę w oczekiwaniu na list z USA. Ktoś z Was miał podobne doświadczenia?

W każdym razie, niekiedy znajduję na poczcie ciekawe pytania, które stanowią inspirację do stworzenia tekstu, jak dziś:

– Czy Kawhi dołączy do Lakers w przyszłe lato?

Szczerze? Uważam, że Kawhi nigdy NIE dołączy do drużyny LeBrona. Obaj są wybitnymi zawodnikami, ich sparowanie byłoby bolesnym doświadczeniem dla konkurencji, ale choć Leonard wychowywał się 100 km od Staples Center, w moim odczuciu nigdy się w Lakers nie zatrudni. Na czym to opieram? Kawhi jest zaprzeczeniem (dość gwiazdorskiej jednakowoż) natury LeBrona! Nie lubi blasku świateł, a mroźna północ sprzyja pewnej separacji od namolnych mediów z USA. No i skład ich obecnych zespołów to w tej chwili jak dzień i noc. Jedno i drugie znajdzie swoich amatorów, ale w kosza lepiej gra się gdy na dworze widno, kropka.

Lakers to obietnica. Zbiór nazwisk pragnących wyrobić sobie markę na rynku. Grają pseudo nowoczesny, biegany basket. Pełni kontrastów: szybcy i zadziorni tylko rzucać nie umieją. Ślepo zmieniają krycie w obronie przez co wciąż nadziewają się na mismatch, bo tylko jeden JaVale McGee postraszyć potrafi blokiem.

Dla kontrastu Raptors prezentują skład o potencjale w pełni wykorzystanym. Mają nie tylko kompetencje rzutowe czy gabaryt, ale na dodatek każdy tutaj gra w obronie, bo taki jest wymóg. Leonard nie ma presji, skręconą kostkę może odchorować w spokoju, koledzy pociągną bez niego. Dlaczego po sezonie miałby zmieniać barwy klubowe? Nie mam pojęcia. Kierownictwo klubu nie boi się zmian, wprowadzają w życie najtrudniejsze reformy składu. Masai Ujiri wie co robi i udowodnił to kolejny raz oddając ulubieńca publiczności DeMara DeRozana. Obu stronom transfer wyszedł na plus, a jeśli jeszcze tego nie dostrzegacie, poczekajcie na playoffs.

– Dotychczasowy MVP?

Komu przyznają nie wiem. Jest paru dzikusów, którym przydałby się marketingowy kopniak w zad. Taki na przykład Giannis Antetokounmpo albo omawiany wyżej Kawhi. Dla mnie MVP jest kto inny, napiszę krótko: Stephen „The Human Torch” Curry po raz trzeci. Jeśli ktokolwiek miałby mu zagrozić, będzie to… kolega z zespołu Kevin Durant. Dlaczego Stefan?

  • średnie zawodnika: 31.3 punktów 5.4 zbiórek 6.1 asyst 53% z gry 51% zza łuku 92% FT
  • Warriors zdobywają 121.6 punktów w przeliczeniu na sto posiadań piłki, absolutny top NBA

Najstraszniejsza statystyka Stefana brzmi następująco: z wolnej pozycji (obrońca dalej niż półtora metra) trafia zza łuku (26/41) czyli 63.4% rzutów! Przy czym częstokroć są to próby z dziesięciu metrów. Na znacznie mniejszym wolumenie, ale powyżej 50% skuteczności są jeszcze All-Star Kemba Walker, Justyn Holiday z Chicago, Josh Richardson z Miami, Joe Harris z Brooklynu oraz niejaki Luka Doncic, nie wiem, nie znam typa. Wszystkich trzeba trzymać krótko, innej opcji nie ma. Sorry, ale według mojej matematyki 63% zza łuku to równowartość 95% skuteczności za dwa. Efektywność kosmiczna, stąd popularne nawiązania do kosmity.

Curry’emu sprzyjają przepisy, od tego sezonu znacznie swobodniejsze życie mają strzelcy szukający podania. Arbitrzy zgodnie z poleceniem łysego komisarza znacznie baczniej obserwują wszelkie próby przytrzymywania z dala od piłki. Dołóż dobrze już przegryzioną sałatkę z talentów Golden State, gdzie każdy ruch jest przemyślany, a wolna pozycja do rzutu pozostaje jedynie kwestią starań i dokładności. Dostatecznie długo będą się wzajemnie podsłaniać czy obiegać aż w końcu obrona skapituluje – ktoś będzie niekryty. Jeśli trafia na Stefana, patrz akapit wyżej.

Teamwork

Powyższe potwierdza procent asystowanych zdobyczy Curry’ego. Te rokrocznie rosną, obecnie wynosząc około 55%. Dla rozróżnienia, panowie Harden (18%) Lillard (21%) albo wyjątkowo bramkostrzelny w tym sezonie Kemba Walker (33%) w znacznie większym stopniu muszą rzeźbić i męczyć się sami. Ot, kolejna statystyka na dowiedzenie supremacji Warriors.

Pozostaje jeszcze kwestia zabójczego pick and rolla. Zapomnijcie o starym dobrym „Stockton do Malone’a” to przeżytek, relikt starej epoki. Obecnie numerem jeden w branży są akcje dwójkowe pary Curry / Durant. Widzieliście to na pewno, ilekroć Dubs potrzebują punktów, grają pick and pop. Jak dotąd Stefan zaliczył 17/29 trójek po podaniu od KD (59%) na odwrót było 6/9 (67%). Nie mam więcej pytań, a Wy?

-> Rookie szczególnie wart uwagi?

Kiedy mowa o pierwszoroczniakach na myśl przychodzą… hmm… no kto: krzepki Jaren Jackson Junior w systemie Memphis odnajduje się świetnie. Trae Young umościł się już w roli sternika Hawks. Luka Doncić już w tym momencie jest najlepszym graczem Dallas, choć przyjęli go widzę średnio uprzejmie. DeAndre Ayton ma papiery na środkowego łączącego basket stary z nowoczesnym, ale cierpi z powodu braku rasowego playmakera. Marvin Bagley -> to mój typ, na tego gościa należy szczególnie zwrócić uwagę choć póki co do składu Sacramento pasuje… średnio.

Dotychczasowe cyferki to 12.8 punktów 6.8 zbiórek 53% z gry przy zaledwie 23 minutach średnio na parkiecie. Jest zasięg ramion, jest dynamika, widać też iskrę bożą w manewrach. Gracz idealny na pozycję silnego skrzydła, z czasem centra. Rzecz w tym, że aktualny (i słuszny!) pomysł na grę Sacramento opiera się na spacingu z pozycji 4. (Nemanja Bjelica) oraz obronie obręczy na pozycji 5. (Willie Cauley Stein) a 19-letni Bagley ani jednym, ani drugim w tym momencie nie dysponuje.

Marvin czuje się najlepiej tyłem do kosza, ale przestrzeń ta potrzebna jest rozgrywającemu Foxowi, to jego pas startowy. Wyjmij Bjelicę zastąp Bagleyem, a Kings wrzucają o 15 punktów mniej w przeliczeniu na sto posiadań. Danych jeszcze niewiele (190 minut) ale pewien obraz maluje się wyraźnie i jest logiczny. To samo w defensywie wyjmij Steina zastąp Bagleyem, a zespół tracić będzie 20 punktów więcej na sto posiadań.

Strive for Greatness

Doceńmy defensywne umiejętności WCS, który znacznie lepiej udziela pomocy, bo chyba nie muszę tłumaczyć po tylu latach, że bloki to tylko mały element gry obronnej. Bagley na uczelni grał u Mike’a Krzyżewskiego stojąc strefą. Jest zdolny, ma wszelkie parametry, ogarnie kuwetę, ale potrzeba mu czasu. Szkoda, że nie od razu jest mu dane występować w wyjściowym składzie, w tym sensie trafił średnio, ale przy mądrym prowadzeniu (a jest nieźle) uważam że będzie wycinał już za rok czy dwa. Ciekawe co Kings zrobią dalej z WCS, bo przecież kończy mu się kontrakt. Ucz się młody, ucz. W każdym razie w stolicy Kalifornii dzieją się same dobre rzeczy.

Dobrego dnia.

Ostatnie Wpisy

68 comments

    • Array ( )

      Za mało minut.
      Tutaj gra rozstrzygnie się między Youngiem, Donciciem i Aytonem

      (24)
    • Array ( )

      Marvin wygląda faktycznie solidnie, jeno skład nie ten, Aytonowi nie ma kto dostarczać piłek, jak już było wspomniane, Doncic mimo wszystko patrząc na całokształt przewyższa Younga imo, grał po profesorsku, młody Parker, z lepszymi warunkami fizycznymi, szkoda, że koledzy z zespołu nie bardzo współpracują…

      (1)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    no to może przy okazji odpowiecie W KOŃCU na moje kilkukrotnie zadawane pytanie: co z apką na Androida? Gdzie dostać plik?

    (21)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Rookie of the year nie, bo Ayton I Doncic kręcądobre statsy a niestety to będzie brane pod uwagę. Ale na pewno Trier jest największym objawieniem sezonu i za kilka lat będzie może nawet i AllStarem

    (4)
    • Array ( )

      Skoro dostał ROTY jako drugoroczniak to dlaczego miałby nie dostać jako trzecioroczniak 😀

      SIMMONS NA ROTY !!!!

      (37)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Portland i Dallas odpisywaly na listy od fanów. Przynajmniej w latach 90tych. Dostałem karte Cliffa R. A z wielkiego jabłka teksańskiego rozpiske sezonu i cennik biletów 😂.

    (10)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Roty – Trae Young.
    Staty, styl gry, rozpoznawalność… Ma wszystko, nawet drużyna mu sprzyja.
    Mvp – totalna loteria, można wypisać 10 nazwisk bez pewności trafienia.
    6 man – jak na razie Denis Schroeder.

    (6)
    • Array ( )

      Szkoda, że szóstką zostają wybrane osoby robiące statsy, a pomijane są osoby w postaci np. Smarta, które często robią grę

      (10)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe Sir Nick

      @subiektywnycelt ależ der Schwarzdeutsch robi grę a nie tylko statsy. Obawiałem się, że wzięli go bo tak się trafiło i nie będzie pomysłu jak go użyć albo że nie zaakceptuje nowej roli. (I dalej twierdzę, że trener nie ma do końca pomysłu na Denisa zresztą podobnie jak na inne sprawy 🙁 )
      Natomiast chłopak się odnalazł i jak wchodzi to jedzie z koksem aż miło. W tej ekipie to jest też chyba sprawa samouświadomienia sobie potencjału jaki się posiada. A gdy się już to ogarnie to można zacząć kombinować taki układ który pozwoli wyzwolić maksymalną moc. Przydał by się jakiś lepszy sternik na tej łajbie.

      (16)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Zastanawiałem się jak GSW podejdą do RS czy będą mocno cisnąć czy tak średnio i dużo odpuszczą? Na razie ani jedno ani drugie. Bilans mają świetny i moża pomyśleć cisną, nic z tych rzeczy to przychodzi im naturalnie mając tyle talentu nie trzeba dużo by w wybranej fazie meczu docisnąć śrubę.
    Wiadomo to dopiero początek ale pierwszego miejsca na zachodzie raczej nikt im nie odbierze w tym roku. Dlatego MVP powinni wybrać kogoś z pary Curry/Durant, nie ma inaczej. Wiadomo, że są to gracze wybitni już dziś w galerii sław ale w tym sezonie prezentują kosmiczny wręcz poziom.

    (16)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Jakoś mnie nie przekonuję to tłumaczenie dlaczego Curry na MVP. Świetne statystyki rzutowe, zmiany przepisowe działające na jego korzyść, super zespół, tyle. Dlatego ma zostać MVP? Wyobraźcie sobie sytuację ze Durant łamie nogę, albo nawet Green, moim zdaniem warriors wtedy przestają byc najlepszą drużyną w lidze, a co jesli Curry odniesie takową kontuzje? Zastępuje go Livingston, sprowadzają przecietniaka na lawke i nadal są klasę wyżej nad wszystkimi, Curry nie robi takiej roznicy, jak ktos kto nie jest najbardziej wartościowy nawet w swoim zespole ma być najbardziej wartościowy w lidze? Swietny shooter, ale za mało wszechstronny i bez mentalności lidera.

    (-56)
    • Array ( )

      2018 rok A tu nadal takie głupoty na temat Stepha Bez niego Spacing Warriors nie istnieje. A to jest ich największa broń. Zdecydowanie MVP w tym sezonie póki co (chyba, że Kahwi będzie cały sezon zdrowy i nadal tak ładnie będzie trzymać Raptors).

      (24)
    • Array ( )

      @Nowak
      „Wyobraźcie sobie sytuację ze Durant łamie nogę”
      Zdajesz sobie sprawę, że GSW ustanowiło rekordy NBA bez Duranta w składzie? Czy pomimo tego uważasz, że warto było taką głupotę napisać i jednak masz jakiekolwiek argumenty?

      W sumie, to na to pytanie można sobie od razu odpowiedzieć czytając resztę Twojej wypowiedzi, która daje wyłącznie dwie opcje do rozważenia – troll czy kretyn?

      (23)
    • Array ( )

      Bez Duranta zrobili 73-9 a rok wcześniej wygrali mistrzostwo NBA więc Durant śmiało może sobie trochę posiedzieć na ławce z Boogim. Curry to na chwilę obecną jak najbardziej MVP. Umiejętnościom dryblingu ustępuje w tej lidze jedynie Irvingowi no i ewentualnie Kembie. Przez swój rzut jest magnesem na obrońców i trzeba go kryć na 9-10 metrze co daje drużynie mega dużo miejsca.

      (16)
  7. Array ( )
    typowyHejterZ69iq 6 Listopad, 2018 at 19:21
    Odpowiedz

    Toronto tak ciśnie wszystkich, ale nie dzięki Leonardowi. Przecież Raptors wygrywają z nim w składzie jak i bez niego. Tutaj prawdziwą gwiazdą jest Green, który to robi tą diametralną różnicę i pokazuje, że w pełni zasługuje na MVP oraz jest największym objawieniem roku i najlepszym transferem.

    Wniosek? Kawhi to tylko dodatek, który nie robi żadnej różnicy.

    A teraz po zajechaniu Was intelektualnie idę się wymądrzać na forach o piłce nożnej, o której też nie mam zielonego pojęcia, ale przecież od razu widać, że Messi jest tak samo przereklamowany jak LeBron, bo Barcelona z nim w składzie przegrywa, a bez niego rozjechali Real 5-1!

    (25)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    A czy zdajesz sobie sprawę ze to był kompletnie inny skład? To tak jakbys powiedzial ze nie ma znaczenia czy kontuzji dostanie Leonard bo bez niego przecież wygrywali juz konferencje

    (1)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    …yyyyy…MVP..Simmons haha, nie trzeba umieć rzucać by być najlepszym!!!a poważnie to cała trójka zasługuje dziś na MVP..ekipy grają i wygrywają, moim MVP jest Leonard ale to na koniec sezonu,a dziś Curry mimo szaleństwa Antka – rok temu też szalał na początku, wiem że nie wygrywali ja dziś ale….., ..najlepszy młodziak??? Luka zdecydowanie..potem Ayton…szkoda mi Fultza że musi grać w 76 – powinien iść do najsłabszych i walczyć o bycie gwiazdą jak Fox czy Young,a tak to nigdy do all stars nie zawita u boku Bena? jako kto????

    (3)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Aby Curry lub Durant dostał MVP GSW musiałoby mieć z +10 meczów przewagi nad drugim teamem w obu konferencjach (może się uda) + idealne statsy. No niestety wybór RS MVP to wybór herosa, który ciągnie zespół do zwycięstw. Tutaj tych herosów jest dwóch (a nawet czterech, a jak DMC wróci do gry to może i pięciu).

    (2)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Haha ja też dostałem Cliffa Robinsona z Portland marzylem o Drexlerze lub Porterze więc bylem trochę zawiedziony, obfite przesyłki były z Cleveland, Charlotte i Orlando. Z wielu zespołów nie bylo odzewu ale jak sobie przypomnę jaką angielszczyzna były napisane te listy prośby to się w sumie nie dziwię😊 Ale radocha byla straszna jak coś przyszło i można się było na osiedlu pochwalić.

    (8)
    • Array ( )

      LeBron jest mimo wszystko niedoceniany albo po prostu hejtowany.
      Widziałem kilka spotkań Lakersów i jego zagrania, a w szczególności passy, to była koszykarska poezja. Ok, na razie ujemny bilans ku ucieszy milionów, ale sezon jest długi i Bron na pewno jak co roku na koniec będzie jednym z faworytów.

      (-6)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    No nie wierzę. Tak wyslawiacie Curryego, jakbyście zapomnieli wprost nazwisko największej współczesnej grającej legendy koszykówki Lebrona Jamesa.
    Statystyki najlepszej w historii „23”, dokonania z minionych pięciu lat – zespołowe i indywidualne, perfidne nieprzyznanie ewidentnie zasłużonego tytułu MAP DS 2017/2018 podpowiadają, że przy takim samym zaangażowaniu w drużynę, jak w roku ubiegłym, to właśnie Lebron James jest najbardziej zasłużonym kandydatem do otrzymania tytułu MAP w roku 2019.

    (-12)
    • Array ( )

      Zgadzam sięm nagrody dostaje się za poprzedni sezon? osiągnięcia całej kariery? czy za dany konkretny sezon? Może Bron jeszcze odpali i zasłuży na MVP ale jak na razie na tym etapie sezonu nie powinien być rozpatrywany, zobaczymy na koniec.

      (0)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    To co wyprawiaja sędziowie wg mojej skromnej opinii tak b.wypacza teraz nba, że ciężko mi się patrzy na mecze. Serce wraca do pięknych lat 90-tych, gdzie porządny atak można było skonfrontować z porządną obroną. Owszem strzelcy są pierwszej jakości i jest ich kilku, ale czy rzeczywiście są to kompletni koszykarze…I zdecydowanie nie uważam, że Stockton/Malone to Przeżytek/relikt…to kwintesencja koszykówki – tej PRAWDZIWEJ…pzdr

    (4)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Też pisałem listy do NBA. Mam nawet w kolekcji jeden od Seattle 😉 najwięcej fantów dostawałem z Toronto, w sumie pisałem do nich co 3-4 miechy, ale za każdym razem coś wpadało:D To były czasy…człowiek wysłał list, a za dwa dni już wyczekiwał koperty w skrzynce 😉 a jak w końcu coś przyszło, to gwiazdka nie ma polotu do tego co wtedy czułem. Otwieranie koperty, trzęsące ręce…nawet naklejka to był największy skarb. Dzięki Ci NBA za zrobienie mi dzieciństwa 🙂

    (17)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Też pisałem listy do NBA. Mam nawet w kolekcji jeden od Seattle 😉 najwięcej fantów dostawałem z Toronto, w sumie pisałem do nich co 3-4 miechy, ale za każdym razem coś wpadało:D To były czasy…człowiek wysłał list, a za dwa dni już wyczekiwał koperty w skrzynce 😉 a jak w końcu coś przyszło, to gwiazdka nie ma polotu do tego co wtedy czułem. Otwieranie koperty, trzęsące ręce…nawet naklejka to był największy skarb. Dzięki Ci NBA za zrobienie mi dzieciństwa 🙂

    (0)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Przy rozmowie o MVP wszyscy zapominają o Joelu Embiiiid. Jeżeli utrzyma średnią pkt ok. 30 i zagra ponad 75 meczów a 76ers będą top 3 na wschodzie?

    (1)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Lebron nie dostanie MVP, chyba że Lakers wstaną z popiołów, rusza dupska i zameldują się minimum na 3 miejscu w Western, to będzie wtedy realnym kandydatem, a na razie zanosi sie na powtórkę sezonu z Cleveland. Walka o play offy, a gdy już się uda wejść, to Lebron dopiero wrzuci wyższy bieg. Tylko, że na Zachodzie bez odpowiedniego wsparcia to nie wróżę mu nic więcej niż druga runda max. Myślę, że będą walczyć do samego końca o wejście do PO, a wielce prawdopodobne, że nawet się nie zakwalifikują.

    (8)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Może niezwiązane z NBA, ale co do odpowiedzi na listy to mój tata chyba w 78 roku napisał z pomocą siostry list do Matchboxa w Wielkiej Brytanii i w ramach odpowiedzi dostał resoraka. Nie lada gratka dla dzieciaka w tamtych latach. Materiałową kopertę i pudełko z autka wciąż ma, natomiast sam resorak gdzieś zaginął.

    (2)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    A propos wstępu: byłem w oficjalnym fanklubie Shaquille’a O’Neala, dostałem kilka razy od nich różne upominki, m.in. częściowo wyposażony piórnik (wszystko z logo dunkującego Diesla) czy plakaty

    (2)
    • Array ( )

      Teraz może być gorzej, ale próbuj 😉 kiedyś, kilkanaście lat temu widziałem nawet na jednym z for, że gość dostał piłkę Spaldinga z autografami i certyfikatem z Bostonu 😉 nie wiem co im tam musiał napisać…..ale dzisiaj to już raczej nierealne.

      (0)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Nikt nie chce napisać, że Lebron James jest z automatu pomijany w spekulacjach nr. MVP 2019 ?
    Skąd ta zagrywka – może to beton fanów MJ lub chytry plan władz ligi, by pokazać jak pięknie się rozwija: mamy kosmiczne zespoły jak GSW, wielkie wyniki – ponad 120 pkt., wybranych strzelcow – kilku harpagonow co to miotaja kiedy i skąd tylko się da, patrzcie liga NBA jest świetna, to nie tylko Lebron James.
    Moim zdaniem to zły trend: zakazuje piękna prawdę o stosie pracy człowieka i wyczynie, których realnym dowodem jest Lebron James.

    (-2)
    • Array ( )

      Jakoś dwa lata temu na próbę wysłałem chyba z 3-4 listy, i tylko Detroit odpisało. Podesłało jakieś naklejki, magnes na lodówkę. W sumie nic wielkiego, ale i tak 28 letniego konia ucieszyło 🙂

      (4)
    • Array ( )

      Najczęściej odpowie zespół z małą bazą kibiców, którzy sami są często zaskoczeni, że w ogóle ktoś do nich napisał. Tak więc Sacramento, to będzie żyła złota dla kolekcjonerów.

      (0)
  21. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe idoru
    Odpowiedz

    To „zwyczaj”/sposób pozyskiwania gadżetów – popularny w PL chyba od lat 70, kiedy PRL trochęsię gierkowo otworzyła na zachód (Pepsi & CocaCola itp.). U mnie zaczeło się w połowie lat 80 pisanie do firm samochodowych (miałem starszego kumpla, którego ojciec miał garażowy warsztat i wydeptane ścieżki 😉 – w zamian przychodziły głownie naklejki i prospekty – wówczas czad i rarytas. Koledzy pisali do klubów piłkarskich, na początku lat 90 – zdobycie choćby adresów klubów było nie lada sztuką (brak i-netu i prasy „branżowej) – więc zapewne część korespondencji nie docierała na miejsce 😉 Mi z takiego procederu zostało mnustwo fajnych wspomnień, karta Cliffa R (chyba w USA nikt ich nie chciał – wiec wysyłali je za ocean 😉 i proporczyk Seattle SS oraz naszywka Bulls Ad. 94 dumnie przyszyte do nieśmiertelnej licealnej kostki 😉 W sumie odpowiedź była 1 na 20-30 wysłanych listów do NBA, co jest słabe – w stosunku do mojego pisania do VW czy Opla w Germanii gdzie wracał 1 na 2/3 listy – ale to pokłosie braku właściwych adresów.

    PS. Pozdrawiam ze szczególnie Dinozaurów w wieku Vinca, Dirka i Kobasa oraz starszych 😉 za poruszenie tego tematu – łezka w oku się zakręciła.

    (5)
  22. Array ( )
    Odpowiedz

    Gortat wypadl z rotacji Clippers. Doc Rivers mowil ze moze dostanie kilka minut gry, takze sen Marcina dobiega konca. Marjanovic i Harrel go wygryzli.

    (4)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe Szawel

      Hehe, stare poczciwe czasy, ja jestem tak wiekowy że pamiętam jak R.I.P Dwayne Kenneth Schintzius ustanowił rekord kariery i zdobył 14 pkt w barwach Indiany Pacers:)
      Miał rewelacyjną fryzurę czeki metal , dzisiejsze się chowają 😉
      No i czekanie jak się przewinie 29 stron telegazety , żeby sprawdzić wszystkie składy NBA przed sezonem. Rocznik 78 pozdrawia:)

      (5)
  23. Array ( )
    Odpowiedz

    Najlepszy obecnie w nba jest durant czy finaly czy mecz sezonu zasadniczego sam musi nie trafic co mu sie cholera coraz rzadziej zdarza dodatkowo jest czolowym obronca ligi

    (1)
    • Array ( )

      Dobry zawodnik, ale nie uważam żeby był najlepszy. Ma wady, to nie prawda że nie da się go bronić. Znajdzie się taki co go ograniczyłby under 20 points, siedzi w Kanadzie. A przeglądu pola to on nie ma w ogóle jeżeli chodzi o porównywanie z innymi zawodnikami na poziomie allstar. Swoją drogą Toronto w tym roku robi wielki finał i sweepem nie odejdą. W tamtym roku zawiódł Demar, teraz mają Kawhiego.

      (-2)
    • Array ( )

      Nie przesadzajmy, na pewno jest jakiś powód braku relacji do tej pory. Ja również wyczekuję z utęsknieniem, ale będę groził porzuceniem najlepszego portalu o koszykówce tylko dlatego, że parę razy w roku zdarzy się obsuwka.

      (0)
  24. Array ( )
    Odpowiedz

    Statystyki Currego to jedno. Ale nic mi bardziej nie imponuje jak jego poruszanie się po parkiecie bez piłki, albo pomiędzy posiadaniami. Tego liczby nie wyrażą. Co najwyżej grafiki, gdzie ktoś by rozrysował jego przebytą drogę w każdej akcji. Wirtuoz.

    (1)