Krajobraz NBA po zakończonym trade-deadline 2026

42

Mamy niecałą godzinę do końca handlu ludźmi, to znaczy kontraktami multimilionerów NBA. Najnowsze wymiany to:

-> Ivica Zubac ląduje w Indianie, a więc sezon zostaje poddany przez ekipę Steve’a Ballmera. Nie chcieli dłużej płacić Hardenowi, nie ma co przedłużać agonii kibiców, czas przegonić w diabły podstarzałych koszykarsko najemników i zacząć od nowa. W drugą stronę lecą Bennedict Mathurin, żylasty Isaiah Jackson, oraz dwa wybory pierwszej rundy draftu. 

Co myślę? Myślę, że to świetny deal dla Pacers. Mathurin jest koszykarskim „nieogarem” i to się już nie zmieni. Jackson jest energiczny i się bardzo stara, ale nie ma pozycji w lidze, bo to ani center ani skrzydło. Wybory draftu „nieistotne” jeśli Pacers grać chcą o tytuł w najbliższych 2-3 latach. W tym roku Pacers przekażą LAC swój pick tylko jeśli wypadnie na miejscach 5-9. Jeśli nie, w drafcie 2031 roku będzie niechroniony. Drugi z przekazanych picków jest niechroniony w drafcie 2029 roku.

Pan trener Rick Carlisle (jeden z najlepszych trenerów na świecie, dla którego to pewnie już ostatni dzwonek w karierze) dostaje zatem do dyspozycji rosłego, solidnego, broniącego obręcz centra, który będzie stawiał chłopakom wysokie zasłony, walczył na deskach oraz zajmował sobą obronę agresywnie rolując pod obręcz. W tym sezonie już nie, ale w kolejnym wierzę, że Pacers z ozdrowiałym Haliburtonem znów zmajstrują paczkę na miarę głębokich playoffs.

Krajobraz po zakończonym NBA trade-deadline 2026

Usprawniony sportowo, bardziej ambitny koszykarski produkt zapewnią nam: 

ATL: McCollum, Hield, Kuminga, Landale – potrzebowali poprawy spacingu, kompetencji strzeleckich i właśnie ów temat adresują.

BOS: Vucevic – mają teraz szansę grać mocne 5-Out, w obronie dwoma fizycznymi środkowymi, a na horyzoncie wciąż majaczy powrót Jayson Tatuma.

CLE: Harden, Schroder, Ellis – pan Brodacz szuka pieniędzy, postara się zrobić dobre wrażenie, więc może być ciekawie w Ohio.

DET: Kevin Huerter to bardzo znaczący transfer, nadający (właściwy) kierunek kadrze, Pistons muszą dalej szukać strzelców, na sukcesy dla nich zbyt wcześnie.

OKC: Jared McCain stanowi większe wzmocnienie niż się ludziom wydaje, zresztą w najbliższym czasie powinien być widoczny. 

MIN: Ayo Dosunmu to dokładnie to, czego brakowało Minnesocie. Niezwykle użyteczny, efektywny, wszechstronny role-player.

NYK: jestem fanem Jose Alvarado w Nowym Jorku, to jego rodzinne strony, będzie walka w Madison Square Garden.

UTA: dołączenia przepłaconego Jacksona sprawia, że mają teoretycznie najlepszy roster od dekady, ale wciąż wygrywać nie powinni i nie będą. 

WAS: na pokładzie Anthony Davis i Trae Young, utalentowana młodzież zachowana, do końca sezonu tankują, poza tym chcą chyba przekonać prominentnych free-agentów, że stolica to świetne miejsce do pracy i każdy super gwiazdor bez kontraktu powinien przynajmniej Wizards rozważyć. 


Dla kogo mistrzowski tytuł

Stawka ekip realnie walczących o tytuł się nie zmienia: 

  • Faworyci: Oklahoma City, Denver
  • Drugi szereg: Minnesota, Nowy Jork, Boston ze zdrowym Tatumem
  • Trzeci rząd: Cleveland, Detroit, Houston, Lakers, San Antonio

Tak to widzę, a Wy? Jeśli chcecie poczytać o wszystkich wymianach tegorocznego okienka, zapraszam tutaj. Dobrej nocy. b

NBA: Jaren Jackson Junior nowym graczem Utah Jazz

NBA: James Harden nowym graczem Cleveland Cavaliers

NBA: podsumowuję transfery | co oznacza Nikola Vucevic w Boston Celtics

Anthony Davis w Washington Wizards | poważne problemy mistrzów NBA

NBA trade deadline 2026: Kristaps Porzingis w Golden State Warriors

1 komentarz

    • Array ( [0] => administrator )
      Odpowiedz

      Obawiam się, że może zabraknąć miejsca dla niego w NBA po tym sezonie.
      Wprowadzony na jego miejsce rookie Carter Bryant: 6/12 zza łuku w ostatnich czterech meczach. Konkurencja w każdej z 30 ekip jest OGROMNA!

      (9)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Juliusz przebalował swoje 5 minut i teraz będzie miał problem z załapaniem się do NBA na następny sezon.

      (-1)
      • Array ( )
        Odpowiedz

        Powielasz brednie opowiadane przez Gortata. Sochan pracował nad rzutem, widać to było natomiast nie poszło tak jakby on sam i reszta klubu oczekiwała- czegoś zabrakło. Słuchanie wypocin byłych sportowców z przerośniętym ego (w każdej dziedzinie) nie jest najlepszym sposobem wyrabiania opinii na temat aktualnych czasów.

        (18)
        • Array ( )

          Paweł na serio nie widzisz, że Julius jest bumelantem? Na podwórku, tam gdzie grałeś i zdobyłeś wiedzę o koszykówce taka postawa zapewne wystarczała?

          (-6)
        • Array ( )

          Maras, jedyne czego nie widzę to konkretów w Twojej wypowiedzi. O jakiej konkretnie postawie mówisz, po której wnioskujesz że Sochan jest bumelantem? Ja uważam wręcz przeciwnie, wychodził i gryzł parkiet.
          Gwoli ścisłości, grałem nie tylko na podwórku i wg mnie z Jeremym jeśli chodzi o profesjonalne podejście i zaangażowanie jest wszystko ok. Brakuje mu niestety dopasowania w dzisiejszej koszykówce a konkretniej umiejętności rzutowych.
          PS. Odpisałem w swojej wiadomości bo nie widziałem opcji odpisania Marasowi.

          (3)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Zasadniczo tak tylko coś Denver i OKC
    zdrowia mało mają.
    Z całą sympatią do LAL
    groźni dla koszykarskich szkółek
    biorą w papę od całej reszty.
    Na ten moment chyba Boston najbardziej chce powrotu do finału.

    (13)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Lakers realnym kandydatem do mistrzostwa, śmiechłem i parskłem.
    Fakt że Luka to czarodziej. W tym sezonie trzyma formę (wagę) i już raz na własnych barkach zaciągnął słaby zespół do finału. W lakers nie ma kto bronić, więc pierwsza runda maks.

    (20)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Faworyci: Oklahoma City, Denver
    Drugi szereg: Minnesota, Nowy Jork, Boston ze zdrowym Tatumem
    Trzeci rząd: Cleveland, Detroit, Houston, Lakers, San Antonio
    Ogólnie się zgodzę ze wszystkim, nawet Lakers jak będą zdrowi to mogą dojechać. San Antonio mogło jakąś mało wymianą wskoczyć do koszyka wyżej, podobnie jak Houston.

    (1)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie lubię tej ekipy jednak
    tytuł Dark Horse wędruje do
    Wolves
    Może czas obstawić wygrać i pokochać :)))

    (1)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    „dołączenia przepłaconego Jacksona sprawia, że mają teoretycznie najlepszy roster od dekady”

    Jeszcze w 2020 roku grali tam Gobert, Mitchell, Conley, Clarkson itd. więc przestań się ośmieszać człowieku.

    (-13)
    • Array ( [0] => administrator )
      Odpowiedz

      Ziomeczku z nienawistnego IP: Mr Quin Snyder miał wówczas pomysł na grę, a Jazz robili fajne wyniki (nawet po 2020 roku) można powiedzieć, że wyprzedzali tamte czasy (trójki, tempo, wysoki PNR i strzelcy dookoła), mimo wszystko uważam, że Snyder to jeden ze słabszych trenerów NBA, a roster obecny JAzz jest lepszy niż tamten pod względem talentu, głębi i skilla.

      (-2)
      • Array ( )
        Odpowiedz

        Lepszy? No co ty? Mają sporo talentu, ale do Jazz z Gobertem i Mitchellem dużo im brakuje. W 2021 byli uważani za jednego z głównych faworytów do tytułu. Teraz się wydaje, że mieli wtedy średni zespół, ale mieli najlepszy bilans w lidze i mieliśmy ich za contendera. Coś jak Cavs rok temu. Teraz sądzimy, że to nie mogło się udać ale na początku maja myśleliśmy, że będą się bić o finał z Bostonem.

        (12)
      • Array ( )
        Odpowiedz

        To czy Snyder jest dobrym czy słabym trenerem nie ma najmniejszego znaczenia w kontekście ich rosteru.

        Jazz od sezonu 16-17 do sezonu 21-22 wygrywali minimum 58% spotkań w sezonie; 2 razy w tym czasie wygrali zachód.

        Jeżeli roster z K.Georgem, JJJ, Laurim, Kesslerem, Nurkiciem itd. jest lepszy od rostera z prime Conleyem, Mitchellem, Gibertem, Clarksonem, Inglesem, Bogdanoviciem to… nie no, XDDDD

        (14)
        • Array ( [0] => administrator )

          Jazz osiągali jeszcze lepsze wyniki w latach 90-tych, to oczywiste, ale nie ma nic do rzeczy xd beka lol haha i inne wyrazy dźwiękonaśladowcze, bo widzę że lubisz. Nie mówię o wynikach, mówię o zebranym talencie, a czy to kiedykolwiek skleja to inna rzecz.
          Obecny roster skupia najbardziej utalentowane jednostki, pula zebranego talentu jest największą od dekady.

          (-21)
        • Array ( )

          Zgadzam się, że Jazz wyglądają nad wyraz obiecująco. Jeszcze trzy dni temu byli ogrywaczami młodzieży. Teraz mają dwóch allstarów w prime, kilku bardzo obiecujących chłopaków z potencjałem – Sesenbaugh, Filipowski, Bailey, Collier i przede wszystkim George. Do tego center, o którego ciągle pytaja zainteresowani. Zostało im kilka dodatkowych picków po sprzeadży Goberta i Mitchela. Mają swoje wybory. W tym roku bedą też całkiem wysoko w loterii. To wszystko na małym ryneczku, gdzie sukces sportowy chyba pozostaje jeszcze bardziej wartościowy niż blask fleszy. Nie mają w składzie żadnej przepłaconej, nielojalnej primadonny typu Harden, Lebron czy Paul George.
          Jak się nie zachwycać optymistyczną przyszłością tej organizacji?

          (4)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    a jak wygląda lista niezatrudnionych/ wolnych agentów / po wykupieniu/ z g-league co można jeszcze przed PO zakontraktować? np. Lonzo, Middleton, Conley, Beasley, Simons, McClung, itp

    (2)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    jak na moje, to finał ligi odbedzie się na zachodzie i będę mocno zdziwko jeżeli nie będzie to pojedynek thunder z nuggets. no chyba, że spotkają się wcześniej. oby nie. wschód „mocno słaby” w tym sezonie, o ile istnieje taki zwrot. któregoś Miodka poproszę o korektę w razie W. pozdro

    (1)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Też nie wierzę w Lakers.
    Ale … czy naprawdę nie mają szans z takimi Wolves? Luka już raz ich rozegrał, wiadomo że w Dallas ekipę miał lepiej skrojoną.
    Ja chyba nigdy nie kupię Wilków. Grają głównie na intensywności, mają Rudego, który jest dziurą w ataku i Edwardsa, który woli palić trójki niż wchodzić na kosz.
    A Lakers z Denver, San Antonio i Okc w play-off nie mają czego szukać.

    (5)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    GSW powinno tankowac po tych wyczynach sieroty Dunleavy’ego. Rozpiezdzyl w 3 sezony cala organizacje
    Sochan niestety, ale zasluzenie po sezonie out z NBA
    Mazulla bierze wschod po powrocie Tatuma
    LAL ma strzelca, ale nie ma obrony i max 2 runda chyba, ale arbitrzy beda ich sprzymierzencem 😉
    Chicago znowu sa skonczonymi idiotami XD

    (10)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Boli tym bardziej, że serio po czwartym miśku wydawało się że mogą jeszcze dalej contendować. No ale ten czwarty miał się nie wydarzyć, więc skoro się udało to może nad wyraz były moje nadzieję że jeszcze ich w finałach zobaczę 🤤

      (0)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Ale jestem rozczarowany Miami i Patem, żadnych transferów, brak reakcji na wzmocnienia, żałosne że nadal jest tutaj Herro bo on jest jak Powell tylko na droższy kontrakt
    Jak nie chcieli wzmocnień to powinni oddać Bama lub Wigginsa i tankować by ogrywać lepiej Ware, Jovicia, Jakucionisa czy Larssona albo Jaime.
    Ta drużyna ma głębię i obronę tylko nie ma żadnej pierwszej opcji bo ani Bam, Powell czy Herro nimi nie są.
    Lipa Pat, chyba już za stary jesteś na ten biznes

    (1)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Heat są jak kiedyś Polska reprezentacja hokejowa, za silni na drugą dywizję, za słabi na pierwszą. Bujają się na granicy bycia i niebycia w playoffs, a jeśli to pierwsze, to bez realnych szans na coś większego.

      (6)
      • Array ( )
        Odpowiedz

        Tylko tam nie mamy zawodników do grania a tutaj Pat ubzdurał sobie, że ma „świetny” skład, tylko nie wiadomo z której strony

        (1)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Co do McCain’a w OKC zgoda, ale pod warunkiem, że zdrowie dopisze, a z tym ostatnio było nieciekawie. Transfer Alvarado patrząc ogólnikowo bez echa, ale z perspektywy fanów Nowego Orleanu można się zdołować. Naprawdę wartościowego, fajnego zawodnika oddają za darmo, trudno to ogarnąć. Cieszy się za to Nowy York, zacne wzmocnienie z ławki.

    (8)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    A ja sondze że to był piękny trade dedline, nie zapomne go nigdy. Zwlaszcza dla Jeremiasza to fajny czas, nie nadwyrezy sie nadto, bedzie mial wiecej czasu na jedzenie czipsow na lawce. Fajne te ferie dla niego. Wiecej kolorowych fryzur i czasu na nowe tatoos.

    (-13)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie zgodzę się co do Atlanty. Kennard to zdecydowanie najlepszy strzelec z czwórki Trae, McCollum, Hield i on sam, a spacing to nie tylko sama skuteczność, ale też kreacja pozycji rzutowych dla innych, a w tym Trae zdecydowanie góruje nad CJem i lepsza skuteczność tego drugiego tego nie zniweluje. Idąc dalej to Kuminga z Jalenem Johnsonem będą się gryźć, a w obronie jeden i drugi średnio sobie radzą, więc nawet pomimo odejścia Younga jakiegoś wielkiego skoku jakościowego bym się w tym aspekcie nie spodziewał. Wreszcie NAW i Dyson Daniels to nie jest backcourt, który u kogokolwiek budziłby respekt i to raczej wygląda na odpuszczenie tego sezonu i szykowanie się już na off-season i kolejny z nowym guardem z draftu, chyba że celem 8th seed i sweep w pierwszej rundzie to rzeczywiście wydają się być na dobrej drodze.

    (1)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Kibicując Celtom uważam pewnie nieobiektywnie, że to co zrobił Stevens z Mazzulą to jest master class. Zeszli poniżej pierwszy próg podatkowy dzięki pozbyciu się rzutem na taśmę będących poza rotacją Minnota, Tullmana i Bouchera. Zeszli w wynagrodzeniach i podatkach w porównaniu z zeszłym rokiem z 540 mln usd na 186,5mln usd, a mają zespół grający porównalnie do zeszłego roku, czyli są z Vucevicem chyba już dziś faworytem do wygrania wschodu i to bez Tatuma. Pritchard, Hauser, Walsch, Queta, Gonzalez, Garza, a w kolejce czekają Harper i kolejny Williams są graczami, których wychowują i budyją tu od zera. Tak jak Browna i Tatuma. Nie ma takiego drugiego klubu w NBA. Może jedynie kiedyś Spurs i Golden byli blisko, ale nie w takiej skali. Mega robotę oczywiście przed Sttevensem zrobił Ainge. Bardzo podoba mi się ten kierunek. Przy dzisiejszych obostrzeniach w NBA podatkowych to może sprawić, że 19 baner będzie nasz. Jak nie w tym sezonie to w następnym i wcale do tego Tatum nie będzie jak się okazuje niezbędny chyba, że jako asset do wymiany. Pzdr Bartek!

    (3)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Ja tylko przestrzegam przed zbytnim hurraoptymizmem. Regular season to tylko etap. Oczywiście, chylę czoła i za zejście z pokaźnych wydatków, i za zbudowanie ekipy, która kulom się nie kłania. Natomiast Celci mogą, moim zdaniem, zarówno wygrać mistrzostwo, jak i odpaść w pierwszej rundzie. Bo na Wschodzie nie ma drużyny, która ma aż taką przewagę nad rywalem z pierwszej 10. Paradoksalnie większe zagrożenie mogą stworzyć nowi Hawks lub Hornets. Np. Celtics-Hawks to 1-1 w tym sezonie, a meczu Celtics-Hornets jeszcze w tym sezonie nie było – w co trudno było mi uwierzyć – zagrają że sobą trzy razy dopiero w marcu i kwietniu (jestem ciekawy tych wyników).
      W Play-off będzie interesująco.

      (1)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Juliusz Juliusz. Gdyby nie uwaga odnośnie Bryanta nie wiedział bym o kogo chodzi. Panowie oczywiście mają na myśli Jeremiasza Sochanskiego. 🙂
    Otóż jestem głęboko przekonany iż ów, Jeremiasz, Jeremiasz, eee..
    Jeremiasz każdą wolną chwilę pozą klubem, łazienką, kuchnią i sypialnią spędza na treningach rzutowych.
    Jeżeli nie to naprawdę nie ma dla niego nadziei.
    Szczerze powinno się znaleźć dla niego jakieś miejsce w NBA. Widziałem tam już gorszych od niego nawet na kontraktach powyżej minimum. Być może trza poszukać nowego agenta?
    Kolejna rzecz to jest też to że szanowny pan Marcin Gortat zamiast p#$&@olić bery w mediach mógłby uruchomić swoje kontakty np. w DC i np. pomóc koledze jak przystało na dobrego chrześcijanina (tzn. bezinteresownie).
    Dziękuję.
    Pozdrawiam.

    (4)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Mam wrazenie że Sochan bazuje na tym że był 9 numerem w drafcie, jest cool, ma fajną kolorową fryzurę…tylko że to za mało. Trzba harowć w wakacje tak jak pewien koleś z końca drugiej rundy draftu który do grania 10 sezonów w lidze i bycia cenionym rolesem/prawie gwiazdą/bardzo dobrym zbierającym z sezonami niewiele od średniej DD (a takie ze średnią DD też były) doszedł ciężką harówą, treningami w wakacje (np z Hakeemem). Tylko to trzeba chcieć, a u Jeremiasza jak napisałem na wstępie tego nie widać. A kiedy wspomniany koleś z końca drugiej rundy draftu glośno to powie wszyscy po nim jadą. Zresztą coś na ten temat wie Andrzej Pluta…zaproponował kiedyś gościom z naszej ligi wspólne treningi w wakacje…zgłosił się JEDEN (Małpa czyli Łukasz Wiśniewski).

    (-1)

Komentuj

Gwiazdy Basketu