centered image

Giannis Antetokounmpo pożera Toronto, Tyreke Evans zawieszony na 2 lata!

37

Witajcie! Zaczynamy od razu z grubej rury: znany i lubiany przez kibiców Tyreke Evans wyrzucony z NBA! Właśnie kończył mu się kontrakt z Indiana Pacers, którym w czterech meczach playoffs z Bostonem dostarczył średnio 15.3 punktów 4.3 zbiórki i 55% zza łuku wychodząc z ławki. Moim zdaniem spokojnie otrzymałby na wolnych rynku 3-4 letnią umowę o wartości 10 milionów dolarów rocznie, ale nic podobnego się nie wydarzy. O ponowny angaż w lidze ubiegać się może dopiero za dwa lata (!) jeśli będzie czysty. Nieborak wpadł na teście narkotykowym.

Rzecz owiana jest tajemnicą, ale ponieważ Tyreke nigdy wcześniej nie miał na koncie żadnych ostrzeżeń / wpadek ze środkami wspomagającymi, w jego organizmie musieli wykryć środek podciągnięty pod kategorię “Drugs of Abuse”. Należą do niej: kokaina, heroina, morfina, amfetamina i jej pochodne, PCP, ketamina, benzodiazepiny, LSD, GHB (pigułka gwałtu) i opiaty.

I’m OUT

Evans we wrześniu kończy 30 lat, kibice najbardziej pamiętają jego genialny pierwszy sezon w Sacramento, za który przyznano mu statuetkę Rookie of The Year. Jako dwudziestolatek notował 20.1 punktów 5.3 zbiórek 5.8 asyst oraz 1.5 przechwytów. Niestety dalej się pogubił, na co wpływ miały z pewnością niedostatki organizacyjne Kings, nieokreślona pozycja zawodnika, brak pewnego rzutu z dystansu oraz wrodzona niechęć przed kontaktem fizycznym w obronie. Przez dekadę zaliczył 5 klubów, ale wraz ze zmianami w lidze wrócił do łask. Można powiedzieć odbudował się w zeszłym roku w Memphis, gdzie szalał korzystając z absencji kontuzjowanych liderów zdobywając średnio 19/5/5 na 40% skuteczności zza łuku. W tym roku w Indianie grywał w kratkę, trochę go może dyscyplina zespołu utemperowała, ale przynajmniej bronił lepiej i wydawało się, że nie ma już słabych punktów… poza używkami jak się okazuje.

To już chyba koniec kariery Tyreke’a w NBA, co przyznaję z przykrością, bo lubiłem jego sugestywne zwody i ogromny, chyba nie do końca uwolniony talent, drzemiący w jego członkach. W końcu ksywa “Reke Havoc” (siać popłoch) zobowiązuje. Zobaczcie jak potrafił się ruszać:

Miejmy nadzieję, że weźmie się w garść i nie popadnie w uzależnienie. Na przestrzeni dziesięciu lat spędzonych w lidze Evans zarobił 75 milionów dolarów brutto. Oby te pieniądze nie stały się jego przekleństwem. Trzymamy kciuki.

Tymczasem w finałach konferencji wschodniej jesteśmy po dwóch meczach. Pozwólcie, że jeszcze raz zapytam: czy to możliwe by Giannis Antetokounmpo faktycznie został w tym roku mistrzem NBA? Oto pierwsza akcja dzisiejszego meczu, bardzo wymowna nieprawdaż?

toronto raptors 103 milwaukee bucks 125 [0-2]

Goście zbombardowani od pierwszego gwizdka sędziego. Żeby nie było, mówię tylko o pierwszej kwarcie: Nikola Mirotic trafiający zewsząd: z lewego pół skrzydła, z prawego rogu, na wprost kosza i pod obręczą. Giannis uważnie obserwowany, ale i tak przedzierający się pod kosz, do tego dwie trójki Khrisa Middletona oraz bezbłędny rzutowo Malcolm Brogdon…

Po dwunastu minutach wynik brzmiał 35:21 więc jeżeli Raptors planowali oprzeć się w tym meczu na swej sile, jaką bez wątpienia jest obrona, nie bardzo im to wyszło. W drugiej kwarcie dla odmiany rozszalał się Ersan Ilyasova wyrządzając szkody pod koszem i z prawego skrzydła. Do przerwy ten turecki asasyn miał na koncie 15 punktów! Bucks osiągnęli w tym czasie 25 punktów przewagi i co gorsza, Raptors nie wiedzieli kompletnie na kim się skupić i skąd za chwilę padać będą zdobycze rywala.

Po przerwie goście odblokowali się ofensywnie, ale trudno mówić o wielkiej przewadze. Niestety nie dysponują środkami pozwalającymi myśleć o zdobywaniu 120 punktów. Słabiutka postawa Marca Gasola, któremu gra na 100% intensywności co dwa dni nie wychodzi na zdrowie. Lowry o żadnego rodzaju przewadze nie stanowi, Siakam marnieje bo wykorzystywanej przez cały sezon przewagi fizycznej po prostu nie ma, a od reszty trudno oczekiwać jakiegokolwiek zrywu czy kreacji. Kawhi dostarcza swoje z beznamiętną miną (31 punktów 8 zbiórek 10/18 z gry) ale 85% to gra izolacyjna, wymęczona i wyszarpana. Dość powiedzieć, że kibice skandują w jego kierunku “LA’s calling”.

Dla kontrastu Bucks tylko czekają by przejść z piłką na połowę rywala. Rzuty palą im się w rękach: 53-40 na tablicach, 28-19 w punktach z kontry, 7-14 w stratach -> we wszystkich najważniejszych elementach przeważają miejscowi, a ich dzisiejsze zwycięstwo nie podlegało dyskusji choćby przez 5 minut. Sześciu ludzi z dwucyfrową zdobyczą, a na przedzie Giannis Antetokounmpo, autor 30 punktów 17 zbiórek 5 asyst i 2 bloków.

Co się teraz stanie Kawhi?

Teraz polecę do Toronto (…) jeśli chcemy być mistrzami, musimy radzić sobie z trudnościami, grać dobrze mimo niesprzyjających warunków, deficytu w serii i skrajnych emocji.

W grupie typera jednej zbiórki Kawhi zabrakło do czystego konta, ale scenariusz meczu założyliśmy prawidłowy. Zainteresowanych dołączeniem do grupy w przyszłym sezonie informujemy, że 56% miejsc jest już zajęte. Chętnych prosimy o kontakt mailowy.

Other NBA news

Liga opublikowała listę finalistów do tegorocznych nagród i indywidualnych, są wśród nich:

  • MVP: James Harden, Giannis Antetokounmpo, Paul George
  • DPOY: Rudy Gobert, Giannis Antetokounmpo, Paul George
  • ROTY: Luka Doncic, Trae Young, DeAndre Ayton
  • 6MAN: Lou Williams, Motrezl Harrell, Domantas Sabobis
  • MIP: De’Aaron Fox, D’Angelo Russell, Pascal Siakam
  • COTY: Mike Malone, Mike Budenholzer, Doc Rivers

Niespodzianek nie ma, a swoich faworytów pozwoliłem sobie podkreślić. No dobrze, zostawiam Was z tym obrazkiem (to nie fotomontaż): emerytura sportowa najwyraźniej służy Borysowi, Tiago i Manu! Do dziś uważam, że mistrzowski tytuł San Atnonio w 2014 roku był najbardziej imponujący, a jedną z tajemnic sukcesu musiała być atmosfera panująca w szatni. Panowie przyjaźnią się do dziś:

Dobrego dnia wszystkim!

 

Ostatnie Wpisy

37 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Seria wraca do Toronto może być ciekawie zobaczymy czy klątwa 4-0 w finałach konferencji wciąż aktualna

    (24)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    MIP zdecydowanie w ręce Dangelo Russela powinno wpaść! Nie zdziwię się jak seria skończy się 4-0/4-1 na rzecz koziołków.

    (1)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Uwielbiam patrzeć na grę Bucks, widać, ze cały zespół się stara od pierwszych gwizdków, jeżeli dalej będziemy mieli takie niespodzianki jak ostatnio mecz Lopeza, a dzisiaj Ilyasova to widzę 4-0 dla Milwaukee. Natomiast gra Toronto to tak naprawdę Kawhi i jego izolacje, co jak było widać w przypadku Houston nie jest metoda na uzyskanie pierścienia.

    (3)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe ja24
    Odpowiedz

    Pierwsza połowa, zupełna dominacja Bucks. Druga akcja też niczego sobie 😉 Raptors nie mieli czym odpowiedzieć

    (0)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe krzych1988
    Odpowiedz

    Wychodze w przyszlosc, ale wlasnie Bucks sa w stanie pojechac GSW. Maja Giannisa, zadaniowcow KM i MB, super lawke. Ogolnie wszytko, aby zdobyc pierscienie. Moga to byc najciekawsze finaly ostatnich lat. Lubie GSW i MB, ale fajnie byloby zobaczyc nowego mistrza 😉

    (3)
    • Array ( )

      w kontekscie GSW-MIL

      watpie czy Giannis bedzie do zatrzymania, ale do czasu finalu moze byc zajechany intensywnoscia w seri z TOR
      poza tym watpie czy Middleton, Mirotic, Lopez beda w stanie utrzymac wysoki % rzutow
      Takie mecze i Q1 jak w Game2 nie zawsze beda wychodzic.

      (-3)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Mam podobne typy odnośnie nagród co admin, tylko myślę że DPOY trafi w ręce PG który miał bardzo dobry sezon. Gdyby nie uraz barku i trochę więcej zimnej głowy Russella to teraz by walczyli z Gsw. Miłej soboty GWBa!

    (-1)
    • Array ( )

      Ciekawi mnie czy trener Bud pójdzie po bandzie i np. postawi na jakieś zaskoczenie…
      np. eliminacja z gry Greena.
      Pełen Machiawelizm.

      (1)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Więcej o Evansie jak o meczu, który jest finałem konferencji i wyłoni finalistę NBA. Trochę słabo, trochę ubogo. Bucks mają niesamowitą moc. To co zrobił z tej drużyny Budenholzer jest niesamowite. W tym momencie to najlepszy trener w tej lidze, który ma najlepszego gracza tej ligi. Oprócz s5 (Lopez, Giannis, Mirotić, Middleton, Bledsoe) mają też kompetentnych ludzi na ławce, którzy mogą odpalić w każdym meczu – Ilyasova, Connaughton, Hill, Brogdon. Ten ostatni to świetny gracz, który mimo iż był kontuzjowany od marca, to wrócił jak gdyby nigdy nic i gra na wysokim poziomie. Lopez zagra słabiej? Nie ma problemu, zastąpi go Ilyasova. Bledsoe zagra słabiej? Nie ma problemu, wejdzie Hill i zrobi różnicę. Middleton ma problemy z faulami? Wchodzi Connaughton i robi robotę. Głębia tego zespołu jest porażająca i to właśnie główny czynnik, który składa się na ich sukces. Jestem fanem, nic nie poradzę. Natomiast Toronto to Leonard i przebłyski pojedynczych graczy (w tym meczu stawił się niejaki Norman Powell). W ten sposób nie pokonają Bucks. Ba, ja myślę, że tutaj się nic nie zmieni i to Milwaukee zagra w finale NBA. Toronto stać na wyrwanie 1-2 meczów maksymalnie, bo są po prostu słabsi. GSW powinno zacząć się obawiać, bo Bucks to nie Cavs2k18. Natomiast Giannis już oficjalnie przejmuje ligę po LeBronie. Wynik w ewentualnym finale NBA, to sprawa drugorzędna, bo jednak GSW to GSW i nawet porażka z nimi tego nie zmieni. Umarł król, niech żyje król.

    (11)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Czy chciałbym oglądać TOR w Finałach? Nie! Są zmęczeni, grają zbyt dużo izolacji, nie mają pomysłu na atak pozycyjny. Strzelcy stracili skuteczność i koledzy nie wypracowują im otwartych pozycji, generalnie nie potrafią wykorzysrać potencjału całej drużyny, większość grajków zawodzi, ciągłe izolacje, chaos….
    Bucks mieli ofensywnie dzień konia ale imponują głównie obroną…
    świetny mecz Ilyasowy i Mirotica!

    (2)
    • Array ( )

      Kawhi to musi dołączyć do innego all stara. Jego hero Hall jest fenomenalne, a dokładnie po przeciwnej stronie jest jego przegląd parkietu. W Clippers ma raczej mniej perspektywiczną ekipę niż w Toronto imho. Pozdro

      (-2)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Kawhi nie zostanie w Toronto dlatego że drużyna w perspektywie czasu nie oferuje nic .Myślę że Clips przechwycą go i byłby to dobry kierunek

    (0)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Tiago Splitter, ale klata, zawsze się wydawał taki drewniany białas, tu klata jak szata i zero fatu. Chciałem coś napisać odnośnie budowy Karnowskiego, ale nie będę się pastwił.

    (1)
  11. Array ( )
    Nie lubie Hardena 18 Maj, 2019 at 16:10
    Odpowiedz

    Jakies lamusy weryfikowaly to Gianisa beka haha !!!cyborg!!!i corwz lepszy rzut !!!o obronie wfl niegadam masakrcja!!!

    (-1)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Naprawdę podoba mi się gra Bucks w tym sezonie i kurczę…jeśli wejdą do finału z GSW to szczerze mówiąc nie wiem komu będę bardziej kibicować.
    GSW to jedna z najlepszych drużyn w historii, budowana przez wiele lat, oparta na mądrej polityce transferowej, świetnych draftach i genialnym sztabie szkoleniowym, więc życzę im 3-peat, bo to piękne żyć w czasach gdy tworzy się taka historia…a później mam nadzieję, że Bucks z Gianissem zgarną choć jedno mistrzostwo 🙂

    (1)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak Raptory urwa chociaż jeden mecz to będzie dobrze. Poprostu nie mają argumentów, a pojedynek Kawhi z Giannisem można określić, że trafiła kosa na kamień. Giannis jest wyższy, silniejszy , ma lepszych strzelców za plecami, lepszego trenera.
    Przykro mi ale Raptors nie dadzą rady. Z drugiej strony nie mogę się doczekać pojedynku Bucks z GSW i jak Green poradzi sobie z Giannisem. Będzie się działo.

    (3)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Bierzesz sterydy, walisz łychę, palisz cygara i masz karciane długi u mafii i jesteś cool.
    Raz weźmiesz kwas na i Silverowi odpuerdalla.

    (1)

Gwiazdy Basketu