Golden State Warriors: czy to jeszcze na poważnie

12

Golden State Warriors to zespół wyjątkowy. Odkąd jedenaście lat temu, stanowisko głównego szkoleniowca objął Steve Kerr, Dubs rokrocznie są wymieniani w gronie kandydatów do mistrzowskiego pierścienia. No dobrze, na przestrzeni jedenastu sezonów trzy im kompletnie nie wyszły, ale… sami zobaczcie dlaczego: 

Sezon 2019/2020 skróciła pandemia, Warriors osiągnęli żałosny bilans (15-50) dlaczego? 

  • Kevin Durant zerwał Achillesa i odszedł do Brooklyn Nets w zamian za D’Angelo Russella
  • Klay Thompson popsuł ACL i opuścił cały sezon
  • Stephen Curry złamał dłoń w czwartym meczu sezonu

Kolejne rozgrywki 2020/2021 również były poniżej oczekiwań (39-33) zespół zakończył sezon w play-in

  • Klay Thompson tym razem zerwał Achillesa tuż przed startem sezonu
  • Curry sięgnął po koronę króla strzelców (średnia 32.0 punktów) ale podwajany cały sezon padł z wycieńczenia
  • nie udało się kompletnie wkomponować rookie Jamesa Wisemana

Najlepsze było to, że w następnym sezonie, gdy w końcu pojawiło się zdrowie, Warriors sięgnęli po mistrzowski tytuł. Na przestrzeni wspomnianych jedenastu lat, aż sześć razy występowali w NBA Finals oraz czterokrotnie zdobywali tytuł. 

Zasadnicze pytanie brzmi: co dalej? Najnowszym nabytkiem klubu jest oczywiście Jimmy Butler, któremu przyjdzie dopiero odbyć w Golden State pełen obóz, okres przygotowawczy. Mówię najnowszy nabytek, choć sam Jimmy już do najnowszych egzemplarzy nie należy (36 lat we wrześniu) podobnie jak Curry (37 lat) oraz Draymond Green (35). Proponuję więc, spójrzmy na roster, oceńmy czym dysponują oraz jakich przesunięć muszą dokonać by wciąż liczyć się w stawce zespołów aspirujących do pierścienia.

Oto lista płac na sezon 2025/2026: 

  1. Stephen Curry 59.6 mln $
  2. Jimmy Butler 54.1 mln $
  3. Draymond Green 25.9 mln $
  4. Moses Moody 11.5 mln $
  5. Buddy Hield 9.2 mln $
  6. Brandin Podziemski 3.7 mln $
  7. Gui Santos 2.2 mln $ (opcja klubu)
  8. Trayce Jackson Davis 2.2 mln $
  9. Quinten Post 1.9 mln $ (opcja klubu)

Umowy pokończyli

  1. Jonathan Kuminga (zastrzeżony free agent)
  2. Pat Spencer (zastrzeżony free agent)
  3. Kevon Looney (niezastrzeżony free agent)
  4. Gary Payton II (niezastrzeżony free agen) 

Pierwszego najpewniej stracą, znajdą się chętni na hiper atletycznego skrzydłowego, który odpowiednio umocowany w systemie ofensywnym, zdolny jest co mecz dostarczać nowemu pracodawcy po dwadzieścia oczek (w niedawnej serii z Wolves notował średnio 24.2 punktów). Oferty się pojawią na pewno, mimo że miewa (ma!) problemy z decyzyjnością oraz czapka mu nie staje w niektórych meczach. Dubs muszą się liczyć ze stratą, rynek wycenia Kumingę na około 18-23 miliony dolarów rocznie. 

Aktywne zobowiązania wynoszą 170.5 miliona dolarów, ewentualne wyrównanie oferty za Kumingę będzie kosztować kolejne dwadzieścia, a to dopiero dziesiątka graczy. Pat Spencer do zatrzymania jest koniecznie (3-5 mln $rocznie) bardzo szkoda będzie też tracić Paytona II (tutaj koszt wyniesie 10-12 mln $). 

Łącznie daje to 205 milionów dolarów gwarantowanej kapuchy dla dwunastki ludzi, przy estymowanym poziomie Second Apron na poziomie 207 mln $. Jeśli się zmieszczą, będzie to na żyletki. Taki układ wyklucza jakiekolwiek wsparcie z zewnątrz, utratę Looneya bądź Kumingi. Wyborem draftu w tym roku nie dysponują, oddali Miami w transferze Butlera. 

Najpewniej dostaniemy więc jeszcze raz to samo danie, mając nadzieję, że członki weteranów tym razem nie opadną. Statystycznie wygląda to obiecująco, z Jimmym w składzie Warriors zaliczają bilans 23-7 (!) przy średnich zawodnika wynoszących 18 punktów 5 zbiórek i 6 asyst:

Możemy na pewno liczyć na dalszy rozwój kompetencyjny Podziemskiego, TJD, Posta, Spencera, na lepsze porozumienie z Jimmym, ale czy to wystarczy by faktycznie liczyć się w stawce? W drugiej rundzie przegrali z Minnesotą, po tym jak Curry naciągnął ścięgno udowe w pierwszym meczu serii, a Draymond Green nie był w stanie zniwelować ofensywnie Juliusa Randle. 

Podsumowując, Dubs spróbują z tego składu wycisnąć jeszcze jeden potencjalnie mistrzowski run, ale sami widzicie że w NBA dominuje teraz motoryka, młodzieńczy entuzjazm, głębia składu i talent obudowany żywotnością. Trudno na poważnie mówić o szansach klubu gdy jego trzy filary mają łącznie 108 lat! 

Życzę chłopakom powodzenia, doceniam ofensywę opartą na ruchu, reagowaniu na zmienne warunki oraz wysokie koszykarskie IQ, ale sięgnąć po piąty tytuł za kadencji Stepha będzie in niezwykle ciężko. Tak czy inaczej, facet zmienił koszykówkę, wygrał wszystko, co było do wygrania i wciąż pozostaje niedoścignionym wzorem dla koszykarskich strzelców na całym świecie. Sami zobaczcie:

Dobrej nocy! B

1 komentarz

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Okno GSW się dość szybko zamykało i desperacko spróbowali włożyć jeszcze palec Jimmiego we framugę, żeby zostawić choć lekko uchylone. Z „bulem” i bez „nadzieji” trzeba jednak powiedzieć, że następuje zmiana pokoleniowa i GSW odchodzi powoli do lamusa. Piękna to była historia, myślę, że do gablotki wystawowej się nadaje, ale teraz nadchodzi czas młodych kotów: OKC, Spurs, Pistons.
    Chciałbym też mieć nadzieję, że to też czas Mavs ale niestety tak im przetrącili kręgosłup, że nie wiem czy Flagg coś pomoże.

    (9)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Ciekawe czy mogli by podpisać Kumingę i pchnąć do Sacramento za Saboonixa?
    Taki mam transfer marzeń na nadchodzące lato hi hi

    (6)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Muszą dwóch dobrych ludzi wytargać za minimum. Szukajcie ,a znajdziecie. Center i skrzydłowy by sie przydał. Adams?za Looneya,npAlec Burks? Horton Tucker?

    (0)
  4. Array ( )
    here we go again 10 czerwca, 2025 at 15:51
    Odpowiedz

    Nic z tego nie będzie, a Butler za rok, dwa, w wieku 56 lat znowu zrobi dym, że chce iść gdzie indziej walczyć o mistrza 😀

    (-1)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Szkoda, trochę tracili czas po mistrzostwie z 2021/2022. W tym czasie mający powrócić po kontuzji Klay nie wrócił, Opole zawiódł, Wiseman mimo że był nr 2 totalny niewypał. CP3 nieudany eksperyment, no i w sumie zrobiło się późno, bo Stephowi przybyło lat. Choć mimo to typ jest tak dobry, że z nim w składzie coś tam robią, do PO docierają. Do tego jest systemem tej drużyny, bo bez SC30 to za daleko nie zajadą. Kurde dawać dobrego centra, którego trzeba już było dawno ściągnąć xd ale nie bo small ball najlepszy, dalej mamy 2015… 🏀

    (4)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    GSW wpadli w pułapkę SAS z ostatnich lat big trio, za dobrzy na wysokie picki, za słabi na realną walkę o mistrza. I podobnie jak u SAS, gdy Curry, Green, Butler odejdą na emeryturę czeka ich sporo lat bez PO.

    (6)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Niech podpisza Howarda. Wolny agent Koniu napewno by im sie przydal,jeszcze jakiegos plastra z rzutem cos jak Dort wziac i mogloby byc ciekawie.

    (2)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Steph Curry to chyba największa gwiazda, której nie lubi liga. Nikt inny nie jest tak często faulowany bez gwizdka. Chyba faktycznie LbJ musi być goatem, bo co by to było gdyby Curry miał więcej tytułów.

    (7)

Komentuj

Gwiazdy Basketu