NBA: Giannis morderca bez serca | Gobert Rudy dmucha w dudy

Witam serdecznie po raz ostatni w 2025 roku i zapraszam na noworoczne typowanie NBA. Partnerem odcinka jest nasz partner BETTERS, legalny polski bukmacher. Nie ma czasu na pogaduchy, więc tym razem nie będę się rozpisywał i przejdę wprost do rzeczy. Co stawiam tej nocy?
Giannis Antetokounmpo przynajmniej 25 punktów vs Wizards
Wrócił po kontuzji i rozegrał dwa mecze. W obu grał dokładnie 25 minut, organizm zareagował prawidłowo, więc pora wracać na wyścigowy tor panie Greek Freaku, bo bez pana Milwaukee zaciętego ostatnio Waszyngtonu nie zbije, zwłaszcza, że Khris Middleton i CJ McCollum się na was szykują. Z obserwacji: do zbiórek Giannis chodzi ostatnio bardzo leniwie (więc się od zbiórek trzymam z daleka choć kusi), skupia się wyraźnie na ofensywie. Czeka, przystaje z dala od piłki, obserwuje, ale otrzymując podanie załącza się morderca obręczy.
Projekcja mówi o 29 minutach gry, a matchup wygląda doskonale. Przypomnijmy, że Antetokounmpo grał już przeciwko Wizards w tym sezonie i w czasie 27 minut zdobył dokładnie 37 punktów na 16/26 z gry. Tutaj mała próbka, Alex Sarr fajny zawodnik, ale on może co najwyżej Giannisowi puszkę piwa potrzymać przy sikaniu.
Co istotne, Wizards grają piąte najszybsze tempo koszykówki w lidze oraz są jedną z czterech ekip, które tracą najwięcej punktów w polu trzech sekund, a to przecież główny rewir polowań Giannisa. Filtrując dane historyczne, nawet nie przekraczając 30 minut na parkiecie, 25 punktów Giannis notuje w przeszło 70% występów. Nie ma co więcej analizować, jadę z tym.
Rudy Gobert ponad 10.5 punktów vs Hawks
Nieco mniej oczywisty typ, ale posłuchajcie. Hawks na dystansie dziesięciu ostatnich meczów pozwalają rywalom średnio na 26.2 trafienia w polu trzech sekund. Jeśli chodzi o dobitki to w całym sezonie tylko Dallas tracą więcej, a dobitki to przecież domena Rudy’ego. Co by o nim nie gadać, ręce ma czasem do piłki „śliskie”, ale pracuje w pocie czoła i jest, gdzie być powinien, chce mu się, nawet tuż przed Sylwestrem, a to ważniejszy aspekt (motywacja) niż się może zdawać. Ostatnio bardzo fajna energia u niego, pokazuje się do podań z wyjątkowym entuzjazmem i widać, że bardzo chce uczestniczyć w ofensywie.
To samo jeśli chodzi o rolujących pod kosz wysokich, 27. miejsce w lidze pod względem punktów traconych. W skrócie: Hawks to 28. obrona pola trzech sekund w NBA, a to tam Gobert zdobywa 88% swoich punktów. Jeśli wyfiltrujemy dziesięć najsłabszych zespołów pod względem obrony obręczy, to wyjdzie, że Rudy przy minimum 26 minutach na parkiecie (jego dzisiejsza projekcja mówi o 33 minutach gry) zaliczał 11+ punktów w 52 z 63 ostatnich meczów. 83% hit rate, biorę to!

Zestawiając powyższe dwie propozycje w jeden kupon, stówkę macie szansę zamienić na 239 złotych. Wystarczy wejść tutaj (link poniżej) i wpisać hasło „NBA”, odnaleźć odpowiednie mecze, a w nich zakładkę ZAWODNICY. Powodzenia nam wszystkim i Szczęśliwego Nowego Roku! 🎉
https://www.betters.pl/GWBA
Jeśli macie, nurtują Was pytania odnośnie powyższych typów, to chętnie odpowiem w komentarzu. Bartek Gajewski











NIe boisz się blowoutu w Milwaukee?
Wizards z dwójką weteranów są drużyną groźniejszą, niż się wydaje, a już na pewno potrafią zdobywać punkty. Carrington i Bagley z ławki fajne, ofensywne combo. Z ograniczonym minutowo Giannisem mecz powinien potrwać cztery kwarty. Oby tak właśnie się stało.
Aż żem się popłakał ze wzruszenia kiedym przeczytał , że pisanie sprawia adminowi zwykłą radość
i zapewnia pewien wewnętrzny spokój. Jednocześnie zmartwiłem się, bo jako że tego pisania ostatnimi czasy
coraz mniej to i radości i spokoju u admina coraz mniej.
Życzę adminowi zdrowia i sukcesów na szachownicy w Nowym Roku !
Natomiast w trosce o kieszeń fanów NBA sukcesów werbunkowych do hazardu nie życzę .
Szczegółów rozumowania nie przedstawię.
Bartek i chlopaki a co sadzicie o LAL i dziurawej obronie od kiedy wrocil LBJ? Wiem byly kontuzje ostatnio, ale wygladaja coraz gorzej w obronie. Mi sie osobiscie lepiej podobali bez LBJ’a. Byli monolitem w obronie a atak hulal. Owszem mieli tez dosc przyjemny terminarz, ale druga czesc sezonu maja ciezki. W dodatku omijaly ich kontuzje oprocz tej Lebrona.
Zaczyna mi to przypominac poprzednie sezony i to jak puchneli w drugiej czesci sezonu. Oczywiscie ich nie skreslam, ale ja mam deja vu przed oczami jak w serii PO’s puchna z meczu na mecz. W pojedynczych meczach moga pojechac kazdego, ale w 5-7 meczach no juz nie.
Tam brakuje co najmniej dwoch graczy 3&D i rim protectora, bo Ayton z lepszymi rywalami wygladal jak dziecko, ktore nie wie co sie dzieje. I zaloze sie, ze rywale w PO’s beda go katowac niemilosiernie, bo wszyscy wiedza jak on gral w poprzednich sezonach i jak gra teraz.
Ja tego nie widze bez kitu
Lakers nie mają potencjału moim zdaniem nawet na 2 rundę i to nie ważne czy z Lebronem czy bez.
Lakers słabych rywali wypunktują ale jak ktoś jest już trochę lepszą druzyną w obronie to spokojnie Jeziorowców pokona bo oni są jednowymiarowi.
W pewnym momencie sezonu obejrzałem 8 ich meczy z rzędu i moim zdaniem z całej czołówki zachodu (moim zdaniem od całego top 8) wyglądają najgorzej.
Taktyka ich jest zawsze ta sama, piłka w rękach Doncicia /(czasami Lebrona), Luka powoli kozluje z 15 sekund czasu xd i albo rzuca 3 po step backu albo wchodzi w pick and roll z Aytonem do którego czasami podaje ale w większości próbuje wymusić faul przy rzucie xd.
Dzisiejsza koszykówka polega na szybkości albo w najlepszym wypadku na połączeniu szybkiej gry z niektórymi wolniejszymi zagrywkami pod swojego lidera, w Lakers piłka między zawodnikami chodzi bardzo mało i wolno, i moim zdaniem przez to są i będą wyjątkowo łatwym celem dla drużyny wybieganych i agresywnych w obronie.
Moim zdaniem Luka obecnie jako całościowy zawodnik NBA nie ma podjazdu nie tylko do Jokicia czy Shaia ale także do Cunninghama, Edwardsa, Currego,Mitchella, Brunsona a nawet jakby to nie zabrzmiało w tym sezonie do Jalena Browna xd.
Co z tego że Doncić w statystykach wygląda dobrze ale jak się ogląda mecze dokładnie to widać że on więcej oddaje w obronie niż zyskuje w ataku, to jak po jego niecelnych 3 rywale wyprowadzają łatwe kontry to jest poziom Liceum (Doncić kłóci się z sędziami albo wraca truchtem a gość który przed chwilą go bronił biegnie sobie na sprincie do przodu i zdobywa łatwe punkty), to jak w obronie stoi sobie na prostych nogach, w zasadzie nigdy nie udzielając pomocy innym to też wygląda fatalnie a najgorsze dla niego i dla Lakers jest to że Doncić w tym elemencie lepszy już nie będzie.
Świetna analiza! Wszystko, o czym napisałeś mieliśmy poprzedniej nocy w starciu LAL z Pistons, którzy teraz bazują właśnie na twardej obronie i fizyczności (powolny powrót do ery Bad Boys I i Badz Boys II?). Luka „szarpie się” z Hollandem jak dzieciak, szybko zbiera faule, aż w końcu łapie 6 przewinienie i obrażony na cały świat schodzi z parkietu przed końcem meczu (to nic, że już przegranego, ale takie wyładowywanie frustracji i machanie co chwilę rękami w geście dezaprobaty wobec sędziów, to właśnie poziom liceum). A przy tym wszystkim szybkie kontry rywali i powolni, jak ketchup, w rozgrywaniu akcji, Lekersi… Fuuuj! Od końcówki III kwarty mecz już nie do oglądania! Kto zdobył najwięcej punktów z obu ekip? Doncic. Co to dało? Po raz kolejny nic, a porażka u siebie różnicą ponad 20 punktów w 41 urodziny LBJ boli podwójnie…. :///
Meczów
I Rudy Gobert też jest lepszy. Jak ma nie być jednowymiarowa z takim roosterem? Przestarzała koszykówka, w 14 miesięcy musiała się zmienić drastycznie. Przecież w tym zespole nie ma ani agresywnych dobrych wysokich ani strzelców za trzy. O ławce nawet nie mówię bo chyba jedna z najgorszych w lidze. Rok temu Lakers ogarnęli że do zespołu bez przyszłości i z emerytami trafił ktoś na kim można cokolwiek budowac a nie walczyć o Playin tylko. Od tego czasu ściągnęli ziomów których nikt nie chciał. I zdziwienie że ta zbieranina z przypadku tak gra. Luka ma katastrofalną trójkę w tym sezonie, ale reszta jęków to chyba od ludzi co highlights tylko oglądali Mavs. LeBron szacun za formę w tym wieku, ale za ten budżet to nieporozumienie.
Boogie wymieniłeś, że obecnie lepsi patrząc pod wzgl obrony są Shai, Jokic, Steph, ale przecież oni są wymieniani jako nienajlepsi obrońcy.. a co do innych co wymieniłeś (tych bez tytułów)… to przecież zabandażowany Luka z zespołem mavs jednak był w finałach i m.in. dzięki jego grze… więc czy możesz to objaśnić, połączyć jakoś te kropki …? ps. jakie zmiany wg ciebie pasowałyby do Lakers z Luką (i nadal Revesem), za rok (kto zostaje, przykłady zawodników do ściągnięcia)… załóżmy, że nawet z LBJ, ale nie blokuje 55-60mln tylko jakieś min. albo nie wiem 20-30 max… jak ich ułożyć pod Lukę (na ten moment i tak najlepszy ich zawdonik, a nawet jak nie cenisz, wymieniany jako top 3 w mvp race)
Ciężko jest wygrywać mistrzostwo kiedy bronisz w czterech. Dlatego od lat powtarzam, że fajnie że LBJ sobie pyka, ale nabijanie punktów i statystyk to maskowanie trupa jakim jest. MJ też mógł grać do 40plus i wrzucać suche punkty, ale dla prawdziwego goata liczą się zwycięstwa, a nie suche staty. 40-letnie ciało w NBA nie pozwala grać po obu stronach parkietu, nawet tak zdeformowane wspomagaczami jak Lebrona.
Inna sprawa jest taka, że Lakers do tytułu potrzebują wersji LBJ sprzed dziesięciu lat xD Aktualnie z nim, czy bez niego na pokładzie, aby mieć szansę na trofeum, ich rywale musieliby się połamać.
Rudy już położył kupon, hahaha
Rudy 6p. Dlatego ja wygrałem 100 zł na tym zakładzie, nie stawiając 👻 Zresztą nigdy w życiu niż już obstawiłem, poza 2-3 kuponami lotto, ale bez hejtu, rozumiem że kogoś to jara zresztą muszę w końcu usiąść do książki to poczytam więcej o tym.
Generalnie te kupony, które są tutaj dostępne dla wszystkich rzadko wchodzą
urojenia fanów Lakers gdy mówią o tegorocznych szansach na miśka to jest już poziom bardzo poważnego wyparcia rzeczywistości, dysocjacji i odklejki, i tak już od paru lat, nieważne czy z Luką czy bez.
może liczą na jakiś transfer lub kontuzje w innych klubach? stanowczo wysoki (finansowo do obronienia) kontrakt LBJ zblokował klub to sportowego potencjału… jednocześnie kontuzja Lebrona sporo namieszała (z jednej strony pokazuje potencjał Lakers bez niego i może z jakimiś wymianami a z drugiej niepełny jego powrót i spadek w efektywności (lata 2022 — 28.9-6.8-8.3, 2023 — 25.7-8.3-7.3, 2024 — 24.4-8.2-7.8…..2025 — 20.3-6.5-4.2 za 3…31.5% spadło z 41% czy 37%….a minuty podobne). Bron z przed 1 -2 sezonów, dałby coś innego. Ciekawe czy Lakers zrobią wymiany (sensowne) w trakcie sezonu albo latem….? ps. ostatnie lata Kobe też finansowo zblokowały sportowe wyniki (tak, finansowo do obrony, bo lakers odkuli się i na dochodach i wartości klubu)
Od początku wiedziałem, że Lakers postawili na złego konia w osobie Luki. Oczywiście sportowo, bo inne kwestie im sie zgadzaja 🙂
To nie jest przesądzone.
Jak LeBron zwolni kasę, to przemodelują cały skład. Otoczą Luke 3&D i jazda. Będą go chować w obronie i wykorzystywać na 120% w ataku.
Teraz jest to niemożliwe jak masz Austina i LBJ w składzie, których też trzeba chować.
Doskonale o tym wiem, ale po prostu uważam, że Luka to nie jest przepis na sukces. Lebron przez lata tak odnosił sukcesy (gracze 3&D), ale ta epoka chyba juz sie skonczyła – dominacja na piłce i w ogóle dominacja jednego zawodnika. Poza tym teraz drużyny sa tak zaawansowane taktycznie i szybko egzekwuja swoje założenia, że indolencja defensywna Luki będzie momentalnie obnażana. W RS nie bedzie może to miało większego znaczenia przy wynikach 135-147, ale PO to PO.
Niby tak, jednak on jeszcze niedawno był w finale ligi.
Czy admin zastawił już dom po dobrym mechy Goberta?
Ratujmy Bartka! Utknął pewnie w śniegu. Nie dajmy zrobić z niego bałwana.