fbpx

NBA: James Harden kontuzjowany, niekompetencja Milwaukee Bucks razi w oczy

49

WTMW.

milwaukee bucks 107 brooklyn nets 115 [0:1]

No przecież to widać od razu, że szykuje nam się enigmatyczna, pełna niespodzianek seria. Wirtuozeria przeplata się tu z rażącą niekompetencją, zupełnie jak w serii Mavericks vs Clippers. Jednak po kolei…

Mistrz ceremonii James Harden nie spędził na parkiecie pełnej minuty, pierwsze przyspieszenie, pierwszy wjazd pod kosz i naciągnięte udo dało o sobie znać. Z płyty boiska schodził powolutku, jego wieczór był zakończony. Tu potrzebny jest odpoczynek, co zrobisz jak nic nie zrobisz? Nowojorczyków zejście Brodacza zmieszało wyraźnie, rozkojarzeni byli w pierwszej kwarcie, mówiąc delikatnie. Kevin Durant wznawiając grę spod własnego kosza trafił piłką w tablicę a chwilę wcześniej zaskakująco pogubił się w koźle. Bucks zwietrzyli swą szansę i po pięciu minutach prowadzili 20:11.

Potem jednak załączyła się maszynka. Ze zdobywaniem punktów Brooklyn nie miał kłopotów, zero. Przy czym Bucks byli nie tylko fatalnie dysponowani, ale także fatalnie ustawieni, o tym drugim za chwilę. 6/30 zza łuku daje 20% skuteczności, Lakers to przy tym snajperzy. Być może to kwestia przedłużonej przerwy. Tydzień nie grali. Khris Middleton całkowicie zawiódł jako strzelec, 6/23 z gry, 0/5 zza łuku no ludzie. Jrue Holiday to samo, dogodne pozycje mieli obaj, ale piłka z uporem maniaka odbijała się od żelaza.

Być może to kwestia układu, Mike Budenholzer postawił Giannisa w roli ball-handlera w pick and rollu, co nie zdało egzaminu. Po pierwsze pozostałe chłopaki potrzebują “czuć piłkę”, po drugie Antetokounmpo jest najgroźniejszy jako cutter, gdy nabierze szwungu i dostaje piłkę w tempo. To powinien być podkoszowy w tej serii, a nie playmaker, takie moje zdanie.

Po drugiej stronie egzekucja, KD rzucał ludziom sprzed twarzy, Kyrie rozjeżdżał typów kozłem, spacing i energia były na odpowiednim poziomie. Rzecz rozstrzygnęła trzecia kwarta, wygrana przez gospodarzy 35:23 (KD 5/5 z dala od obręczy).

Bucks osiągnęli oczywiście przewagę fizyczną:

  • 72:48 w polu trzech sekund
  • 58-47 na tablicach
  • dwa razy tyle rzutów wolnych

… ale pod względem umiejętności koszykarskich i taktycznie polegli. Nie ma sensu zasklepiać się pod koszem, Nets wcale nie mieli zamiaru przesadnie atakować obręczy. Świetnie się czują wychodząc w górę do rzutu po koźle, talentem ofensywnym obejmują prowadzenie w serii 1-0.

Z jednej strony odnosisz wrażenie, że to się nie powtórzy. Bucks tak słabą skuteczność (20% zza łuku) w całym sezonie (77 meczów) zaliczyli dwa razy. Masz świadomość, że gdy połączą kropki i odpalą działa, mogą Brooklyn schować do kieszeni. Weźcie pod uwagę, że bez Hardena rotacja nowojorska mocno się uszczupliła, to Broda zarządzał grą drugiego składu, teraz należy się spodziewać czterdziestu minut na parkiecie Kyrie (dziś 45) i Duranta (40). Jak zniosą dodatkowe obciążenia? Dziś na przykład w czwartej kwarcie Nets zaliczyli siedemnaście oczek, przestój wynikający ze zmęczenia był widoczny. Margines błędu goście swą indolencją rzutową zapewnili im jednak ogromny.

Nie zamierzam też obojętnie przejść obok występu Blake’a Griffina (18/14/3/2) który z gwiazdy dużego formatu przemienił się w człowieka od brudnej roboty pod koszem. Bije się o piłkę, zbiera (!) czyta i grę rozciąga rzutami. Jego intensywność w obronie była dziś imponująca.

What is this?

A teraz na poważnie, Budenholzer znów trzyma swoich asów na ławie, najlepsi grają trzy kwarty i nie więcej.

Oni wszyscy chcą grać 48 minut. Jednak musimy dbać o egzekucję założeń. Muszą mieć do tego energię. Giannis nigdy nie chce schodzić z parkietu. Khris i Jrue to samo. Mamy głęboki skład, musimy to wykorzystać. Muszą mieć świeżość [Bud]

Moje zdanie: brak elastyczności jeśli chodzi o minuty i rotacje równa się nieumiejętność czytania rytmu gry w czasie rzeczywistym. Brooklyn zaczyna łapać wiatr w żagle, a ten sadza Giannisa, bo tak ma w rozpisce. Zdaje się, że napisałem parę tygodni wstecz, że tylko mistrzowski tytuł ratuje posadę Budenholzera. Dość powiedzieć, że Jrue, Khris i Giannis rozegrali dziś wspólnie… 20 z 48 minut! Słownie: dwadzieścia.

Poza tym:

-> Lopez o półtora metra wyżej w obronie

-> Kyrie nie może być zostawiany samopas w rogu

-> Blake Griffin niech sobie gra post up, nie trzeba go podwajać

Bucks nie dostosowują obrony pod konkretnego rywala, ale robią wciąż to samo. POD zasłoną chodzą wobec zasłon (!!) przy takich kompetencjach strzeleckich rywala!!! Przecież to jest sabotaż. Za to nawet najbardziej ogórkowy post up podwajają automatycznie. To jest przede wszystkim praca trenera. Giannis jako playmaker… w szczególności w meczu gdy reszcie chłopaków nie siedzi… Umówmy się, że Mike D’Antoni jako koordynator ofensywny zjada Budenholzera na deser. Trójki znów bronili fatalnie, Joe Harris (17 punktów 5/9 zza łuku) od dawna nie miał tak dogodnych pozycji na obwodzie.

Bez izolacji Hardena należałoby grę zwolnić, niech się dwie gwiazdy BRK męczą, niech pracują indywidualnie, ale Bucks tego nie potrafią. To nie jest elastyczna grupa. Co nie zmienia faktu, że w nowo zastanych warunkach stać ich na awans. Trafienia trzypunktowe w końcu rozluzują przestrzeń. Tylko czy naprawdę chcą iść na wymianę ognia z tak silnym ofensywnie rywalem?

other NBA news

-> Wczorajsze studio TNT, Ernie Johnson zawiadamia, że szkoleniowcy Terry Stotts w Portland i Steve Clifford w Orlando wspólnie z zarządem klubów zdecydowali o zakończeniu współpracy.  Na to wtrąca się Sir Charles:

Hej Ameryko, wiadomo co to oznacza, że obaj są biali. Bracia nie “decydują o zakończeniu współpracy”, braci się zwalnia.

Wiecie co myślę na temat Stottsa w Portland. Na temat Clifforda mogę powiedzieć tyle: chłop ma (a raczej miał) w Orlando fatalny materiał ludzki, nienakreślony przez kierownictwo kierunek rozwoju oraz problemy zdrowotne. Odejście mu posłuży. Jednego i drugiego krytykowałem zresztą za potknięcia i wątpliwe decyzje w przeszłości. Dociera do mnie, że gdyby obaj byli czarni byłbym rasistą jak Chuck.

A propos zaś analiz meczowych Barkleya, hahaha:

Dobrego dnia wszystkim. B

Ostatnie Wpisy

49 comments

    • Array ( )

      Niestabilny psychicznie oportunista i rozwydrzony, nowobogacki włóczykij zapraszają na chocholi taniec. Na szczęście Bucks wciągnie tą zbieraninę, która to rozleci się po przegranym sezonie w cztery strony.

      (-1)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Blake’owi Griffinowi po prostu brakowało motywacji w Detroit i ciężko się dziwić skoro drużyna co roku nie biła się zupelnie o nic, co najwyżej o pucki w drafcie. Od przyjścia do nets gra rewelacyjnie, będąc więcej niż solidnym w każdym aspekcie gry. Przez to że nie jest aż eksploatowany to ryzyko kontuzji też jest dużo mniejsze. Nets biorąc go zrobiło najlepsze co mogli zrobić.

    (53)
    • Array ( )

      No ta, w tym meczu zagrał ponad 30!!!!! minut. Zgadzam się, za mało się mówi o Blake’u a robi całą brudną robotę w Nets

      (16)
    • Array ( )

      Blake świetnie wywiązuje się ze swojej roli w zespole.
      – rozciąga grę,
      – zbiera
      – broni i walczy o niczyje piłki
      – prowokuje by uzyskać technika/punkty i wyprowadzić przeciwnika z rownowagi
      – podaje

      (10)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Blake jaki fantastyczny mecz zagrał. Mam wrażenie, że za mało się mówi o nim o TYM meczu, a powinno. Chłop zbierał co tylko mógł, walczył o piłkę, rzucał się kurde pod nogi za basketem. W obronie pełne zaangażowanie. Jeszcze pięknie rozciągał grę trójkami. Moim zdaniem to on jest xfactorem Brooklynu. Jeżeli on będzie robił swoje, to Brooklyn powinien przejść do drugiej rundy.
    Z drugiej stronu Bucks tragedia taktycznie. Nie rozumiem, czemu Wakacje, Alfabet i Krzysiek nie grają ze sobą więcej minut. Kiedty oni razem na boisku byli, to Jelenie wygrywały. Ceglili strasznie; myślę że się jeszcze ogarną. Nie wiem kto następny mecz wygra, ale obstawiam, że po 4 meczach będzie 2-2

    (17)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Obejrzałem pierwszą połówkę meczu, wg mnie fantastyczna będzie seria, miejmy nadzieję ze Harden wróci, a Bucks się rozkręcą. Jak na razie Nets wycisnęli wszystko co najlepsze z siebie w tej wąskiej rotacji.
    Joe Kitchen and Nikola Yorkić XD
    Dobrego dnia B!

    (4)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak dla mnie Bucks są o wiele lepiej poukładani. Poprostu nie trafiali, ale dalej jest to drużyna lepiej zorganizowana i jeśli Harden szybko nie wróci to Miwalukee przejmą tę serię. Ani Jrue, ani Khriss nie zagrają takiej padaki więcej. Dostosują się do rywala, to gracze najwyższego kalibru. A na Giannisa sposobu i tak Brooklyn nie znajdzie. Obstawiam, że Bucks wyjdą zwycięsko przeciwko samym izolacjom Brooklynu w tej serii.

    (7)
    • Array ( )

      Oby.
      Ale jak na razie to zwykłe kozły.
      Jak przyjdzie co do czego , to potrafią tylko :
      beeeeee , beeeee……..
      Jak miałem 6 lat , to pasłem kozę u dziadka.
      Nie szło się dogadać.
      Skąd Milwaukee wytrzasnęło te nazwę ?

      (6)
    • Array ( )

      Khris nie raz już pokazywał w PO że takie mecze zdarzają mu się zbyt często

      (1)
    • Array ( )

      Jrue może nie zagrać takiej padaki więcej, ale co do krzyśka to bym się zastanowił 2 razy, bo w jego przypadku może być tak ze w całej serii nie zagra padaki tylko raz

      (2)
    • Array ( )

      Kozły kozły, w sensie “samce jelenia”. Chyba poprawniej byłoby byki, ale te już są zajęte, albo capy, które brzmią co najmniej niepoważnie.

      (2)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Dopóki Durant będzie zdrowy, a Irving będzie mu pomagał to Brooklyn nadal jest faworytem z kim by nie stanął do serii.
    KD jest kluczem do wszystkiego, jedyny zawodnik po Lebronie, który udowodnił, że w najważniejszych momentach nie wymięka reszta gwiazd albo nie daje rady albo to jeszcze młodziaki. Zapomniał bym jeszcze o Irvingu ten jest jaki jest ale waleczności i braku strachu nie można mu odmówić bo przecież jeden tytuł wygrał dla Lebrona i nie może być co do tego żadnej wątpliwości. Go Brooklyn.!

    (19)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Wszytko się zgadza. Z moich obserwacji zaangażowanie Ganisa w obronę też jest bardzo znikome. W pierwszej kwarcie bronił Browna w drugiej Jamesa (Mikea). Przy jego możliwościach i gabarytach powinien robić więcej i częściej brać na siebie kluczowych graczy. Druga kwestia to obserwuje Middeltona od 3 sezonów i jak dla mnie ten gość, wiadomo jest dobry, ma atuty, ale niestety w bardzo ważnych meczach lub trudnych seriach z reguły zawodzi. Dziś 26% z gry. Nie jest materiałem na gwiazdę nr 2. Takie moje zdanie. Nie znam się na transferach, ale gdyby puścić go w paczce np z Divincenzo do Waszyngtonu w zamian za Beala to nie zastanawiałbym sie ani chwili. Co do Buda to jestem w szoku, że 3 Key Players razem grali tylko 20 minut. Raczej nie tędy droga

    (7)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Rewelacyjnie wyglądała gra w ataku Nets. Jednak moim zdaniem rozchodzi się tylko o skuteczność Bucks za 3. W tym meczu jej nie było. Gdyby na te 30 prób weszło nie 6, a bliżej normy, czyli 10-12 mecz mógłby być na styku. W pomalowanym Bucks zdecydowanie przeważali, dodając kilka trójek więcej z otwartych pozycji które mieli, wyglądałoby to na dobrze zbilansowany atak.
    Zgodzę się z Adminem co do rotacji Buda. Tu już nie ma żartów i czołowe postaci jak trzeba to powinny orać po 40-45 minut. Odpoczywali w regular season grając często w blow outach po 2 kwarty, a przeważnie i tak rzadko kiedy więcej niż 32-34 minuty. Pozdrawiam.

    (5)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Czemu Jordan dalej nie gra, ok w 1 meczu sobie poradzili, ale to całą seria, a później Embid… wydaje mi się że powinni to “odrdzewiać”. Poza tym to po ludzku przykre, że ktoś przyczynia się do awansu do play off A później wypad na koniec ławy. Np. Payton…. P.S. wszystko tylko nie Brooklyn…..

    (-3)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Wydaje mi się że ogromne znaczenie miały przechwyty -7 do 4 dla Nets i bloki 6 do 3! też dla Nets. No i rzuty wolne 1/ 2 Middleton, 1/ 3 Holiday, 0/ 3!!! Giannis . Pierwsza dwójka pewnie się poprawi ale kolejny raz Green Freak nie dźwiga presji na linii ( 1 mecz z Miami na styku – 6/13 A w samej 4q 3/8). Kiedy o zwycięstwie decydują detale taka skuteczność ma ogromne znaczenie i to będzie coś co Nets będą wykorzystywali w kolejnych grach jestem pewien.

    (0)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Bucks łykną Nets bez Hardena. Wprowadzą trochę usprawnień, drugi tak słaby mecz strzelecko raczej się nie zdarzy. Przerwa zrobiła swoje.
    W tym zdrowiu jak są i z niedomagającym Embiidem, widzę Bucks w finale ligi.

    (-3)
  11. Array ( )
    Nick Pielęgniarka 6 czerwca, 2021 at 14:44
    Odpowiedz

    Pomimo kontuzji Hardena to dalej Nets mają przewagę posiadania 2 najlepszych graczy w tej serii. KD i Kyrie to klasa sama w sobie. Obaj nie pękają w ważnych meczach, obaj potrafią wziąć na siebie odpowiedzialność i obaj to gwarancja co najmniej dobrego występu w każdym jednym meczu. Natomiast po stronie Bucks to taką gwarancją solidności jest jedynie Holiday. Middleton to takie 50/50, albo odpali, albo nie. Giannis kolejny raz w PO jest weryfikowany. Sam z siebie nic nie wykreuje, przestrzeni na wjazdy nie ma, więc nawet jak ułomna drużyna defensywnie jak Nets swoim zaangażowaniem i zacieśnianiem obrony może bardzo znacząco ograniczyć wszelkie atuty Greka.

    (0)
  12. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    ciekawy byłby finał exClippers – CP3, Blake i DeAndre, czyli Nets vs. Suns. Musieliby tylko wyjść poza 2 rundę 🙂

    (8)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Ej, szanowni wspolczytelnicy – zawsze jest takie poruszenie “eh, admin znów o LAL”… “ile można o LeFlopie?!”.
    Dziś było zarąbiste spotkanie, fajnie grali mimo wszystko, Harden po 40 sekundach z kontuzją schodzi – pełna skala emocji!
    Mijają 2 godziny od opublikowania relacji, a tu 20 komentarzy:) Czyli jednak podświadomie czekacie na znienawidzonego przez Was Jamesa i pogardzane LAL;)

    (9)
    • Array ( )

      No i po co prowokujesz? Chcesz sobie pohejtować na hejterow LAL? Wcale nie jesteś lepszy niż oni jak widać. Jak ci się nie podoba ilość komentarzy – zawsze możesz zacząć klepać swoje.

      Poza tym czym się tu podniecać, że Netsi wygrali, bo Milwaukee standardowo się skleksiło?

      (0)
    • Array ( )

      @ktoś

      Ty se chyba jaja robisz śmieszny człowieczku? ? Jest 150 komentarzy, to jest ze HEJT, “powylazili z nor” itp.. . Nie ma tylu komentarzy, nikt nie hejtuje waszego idola – też jest źle?

      Może ludzie nie piszą o Lebronie, bo po prostu odpadł z PO i mało kto oprócz was się jeszcze kwapi, co tam w Lakersach się dzieje? Bo raczej nie dzieje się już nic.

      Współczuję tej stronie, bo jak Lebron zakończy karierę, nie będziecie mieli o czym tutaj ani pisać ani czytac✌️

      (-2)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Według admina co od 25 lat ogląda koszykówkę połowa trenerów nba nie ma pojęcia o koszykówce i jest idiotami. Ciekawe założenie zważywszy że oni wiedzą wszystko na żywo a admin na ekranie tv.

    (5)
    • Array ( )

      Idąc tym tokiem rozumowania poklepujmy wszystkich trenerów po plecach, nawet kiedy podejmują absolutnie niezrozumiałe decyzje.
      Wgle idąc dalej nie komentujmy negatywnie spotkań koszykarzy, bo przecież my ich tylko oglądamy przed tv

      (2)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak widać restowanie znacząco wpłynęło na zdrowie i formę zawodników. Dzięki temu chłopaki kwitną i pachną świeżością. Broda to już w ogóle będzie taki evergreen. Teraz mogą z marszu wejść do poważnych wyzwań i jak widać wchodzą jak nóż w smalec. Najwyższe obroty, idealna waga, forma w punkt.

    (2)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Harden zszedł bo jak zobaczył te ofiarne kozły to wolał iść na striptease niż ich dobijać. A tak na serio wg mnie Giannis nie stanowi żadnej przewagi, on ma tylko super warunki fizyczne i słabe umiejętności. Blake może mu trochę napsuć krwi. A poza tym właśnie Blakowi widać jak zależy na wygraniu, bo wie ze jego czas się kończy. Daje z siebie wszystko.

    (3)
    • Array ( )

      Bo mogłoby się wydawać, że ciekawsza i bardziej wyrównana seria będzie między bucks i nets, a może się okazać ze nets ich zjedzą, a wyrównanie będzie między 76ers i łysiejącym karłem

      (2)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Wypowiedź trenera B. o oszczędzaniu sił, szczególnie w kontekście rywalizacji z faworytem do tytułu, interpretuje jako oznakę dużego lęku przed sytuacja. Uwielbiam zawodników Bucks, ale w kontekście wejścia do Finału przeczuwam powtórkę z rozrywki niestety. Pewnie Admin miał znów rację co do trenera

    (2)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    A już chwaliłem Bucks, że zaczęli ustawiać Giannisa w grze post jako podkoszowy. A tu jeb, zróbmy go znowu rozgrywającym XDD

    (1)

Komentuj

Gwiazdy Basketu