fbpx

NBA Play-In: Kyrie i Durant zrobili swoje, za to T-Wolves są mistrzami świata!

40

WTMW.

Clippers 104 Wolves 109

Cała misterna analiza w pizdu. Cieszę się, że Wam się podobała – wiele rzeczy się sprawdziło, było jak mówiłem w obronie przeciwko Karlowi Townsowi, który przy okazji, okazał się graczem o bardzo podrzędnym koszykarskim IQ.

Clippers ze “słodko gorzkim” Paulem Georgem prowadzili dziesięcioma w czwartej kwarcie, aby rozpaść się mentalnie i skapitulować. Gratulacje dla zwycięzców! Zakład nie wszedł, ale trzeba być nisko urodzonym synem psa, aby nie cieszyć się i nie kibicować staraniom i sercu Patricka Beverleya, który co tu wiele kryć: psychologicznie poprowadził Wolves do ciężko wygryzionego zwycięstwa.

We are the champions!

Po dzisiejszym występie powinni mu postawić pomnik przed Target Center. Wolves tak niewiele sukcesów mieli w ostatnich latach, trybuny były tak wściekle głodne tego zwycięstwa, a Beverley całą ich energię zaklął i skumulował po czym wylał ją na mordę Jacksona i reszty przyjezdnych.

Wiele im wyszło (przypadkowe odbicia piłki zakończone trójką w ostatnich sekundach akcji rezerwowy center NAz Reid siejący ze szczytu parkietu) sami nie wiedzą jak wiele mieli szczęścia, ale SĄ, z siódmego miejsca awansują do playoffs, gdzie zagrają z Memphis Grizzlies.

KAT ciasno, fizycznie kryty przez Batuma/ Covingtona, z Zubacem udzielającym pomocy. Nic nie pokazał (11 punktów 3 asysty 4 straty). Faulował głupio, z niemocy własnej. W pierwszej kwarcie bez punktów. Do połowy miał cztery faule, aby ostatecznie zejść z placu na osiem (!) minut do końca meczu przy prowadzeniu gości wynoszącym 93:86.

Dobrze widzicie, Wolves zakończyli zawody serią 25:11! LAC umyślili sobie pewnie, że to już, że już wygrali mecz. Wyeliminowanie Townsa było pierwszym punktem taktycznego planu, wszystko się układało, ale… no niestety.

Guard play

Kto czyta GWBA regularnie wie, że nigdy nie byłem fanem Reggiego Jacksona stąd patrzenie jak traci (w koźle!) kolejne piłki było doznaniem nieprzyjemnym acz dziwnie znajomym. Reginald spędził na placu 42 minuty, zaliczył 5 asyst i 5 strat, w tym trzy popełnione w samej końcówce. Taki to rozgrywający psia mać, że ostatnie osiem minut to 3 straty 0/4 z gry i faul w jego wykonaniu.

Wiecie jak Reggie Jackson ma na drugie imię?

Shon.

No i wszystko jasne.

Tymczasem Pat: “Weak a$$ Clippers F%ck Outta Here”

Niech biorą dupy w troki i spadają do domu. Oddałem tej organizacji swoją krew, pot i łzy. A potem mnie skreślili. Mówili, że łapię kontuzje, że jestem za stary. Teraz zlać ich w Play-in, nie ma lepszego uczucia [Beverley]

Wnioski

Kompletnie nie podobała mi się selekcja rzutowa PG-13 na początku spotkania, beznadziejnie zaczął – za co musimy pochwalić przede wszystkim młodego Jadena McDanielsa (205 cm wzrostu, 85 kilo, 213 cm rozpiętości ramion) który podgryzał gwiazdę rywali przez dwie kwarty naprzemiennie z Jaredem Vanderbiltem. George (34/7/5/3) fantastycznie wyglądał zwłaszcza w trzeciej odsłonie, gdy LAC odzyskali kontrolę nad wydarzeniami i (bo) zaczęli bezpardonowo jeździć na obręcz. W czwartej kwarcie także wyglądał nieźle (zdobył osiem punktów w ostatnich minutach) ale potrzebował wsparcia, które nie nadeszło.

Nie wiem dlaczego Tyronn Lue uparł się na Zubaca na placu nawet gdy Towns siedział na ławce. Zbiórkę tak czy inaczej przegrali, a “drop coverage” przeciwko D’Angelo i Ewardsowi to była woda na młyn dla tych chłopaków. Gdy ci poczuli albo raczej zobaczyli piłkę wpadającą do kosza, było ciężko ich spowolnić.

Ant Man

Edwards (30 punktów 5/11 zza łuku) doszedł do wniosku, że to wygra, uwziął się! Parę minut później widząc prawilne “switching defense” już nawet nie wołał o zasłony tylko izolacje jechał. Trójka siadła mu na wysokim procencie więc się zrobił szczególnie niebezpieczny. Jednocześnie bardzo kiepsko w obronie przeciwko niemu wyglądali bliźniak Morris i Norman Powell (zwłaszcza on). Akcja w której ANT wjechał środkiem by sam na sam z koszem skończyć akcję wsadem była gwoździem do trumny gości.

Tutaj podpatrzyć rozwiązanie powinien DeRozan i Bulls. Zamiast się szarpać z podwójnym kryciem, nie wołaj o zasłonę tylko jedź samemu i do końca, hehe. D’Angelo (29/5/6/3) z relatywną swobodą wchodzący kozłem w półdystans również nie doczekało się właściwej odpowiedzi przez całe spotkanie! Nie mam pojęcia co się stało z chłopakami Tyronna Lue. Byli jak w amoku. Może wściekle ryczące trybuny ich tak zdeprymowały?

Wolves odnieśli zwycięstwo tym bardziej imponujące, że bez sixthmana Taureana Prince’a (problemy z kolanem). Dwa razy odrabiali deficyt 3-4 posiadań. Co dalej? Clippers mają przed sobą mecz ostatniej szansy z wygranym pojedynku Pelicans vs Spurs.

Cavaliers 108 Nets 115

Z całym szacunkiem dla dzielnie walczących Cavs – to się nie mogło udać. Nie ze stukilogramowym centrem grającym na wysokości zasłony, nie z rzucającym obrońcą nie oddającym rzutów, nie z jednym tylko kreatorem gry.

Kontuzje popsuły im sezon. Teraz powalczą o ósme miejsce z wygranym pary Atlanta vs Charlotte. Nets wchodzą z siódmego, wpadają na Boston i to dopiero będzie seria! Słyszę, że Ben Simmons MOŻE nas zaszczycić obecnością na parkiecie o ile nic nieprzewidzianego w jego procesie rehabilitacji pleców się nie wydarzy!

Na grafice uśmiecha się do nas jeden i drugi point guard. Obaj byli dziś świetni.

Darius Garland ciągnął swoich cierpliwie i po mistrzowsku: 34 punkty 13/24 z gry pomimo zajadłego krycia i nierzadkich podwojeń. Jest szybki w pojedynczym ruchu, od zera do setki przyspiesza w 3 sekundy.

Jego produktywność zneutralizował jednak w całości, siejący bezbłędnie i od pierwszych minut Kyrie Irving, autor 34 punktów i 12 asyst na 12/15 z gry. Kuglarz jest niezmiennie kiepski w obronie, ale oglądać go na atakowanej połowie to artystyczne, wizualnie satysfakcjonujące, napełniające przeżycie:

Powiedzmy inaczej, obie supergwiazdy Nets w pierwszej kwarcie osiągnęły 8/8 z gry czym wyprowadziły gospodarzy na prowadzenie 40:20. Cavs siłą i sprytem do ostatnich minut walczyli o wyrównanie, ale nie było im dane to wygrać.

Cichym bohaterem meczu “nasz człowiek” Bruce Brown – gracz w stylu Draymonda Greena. Zawodnik, który spala talenty i ofensywę Nets, która niekiedy potrafi składać się wyłącznie z izolacji. BB wyskakujący do podania w środek, przekazujący piłkę na weakside, bądź grający short rolla po zasłonie to jest skarb Steve’a Nasha. Bez niego nie ma Nets. Brown to ich najlepszy, najbardziej wszechstronny obrońca, typowy glue guy. Miał mieć 10 zbiórek i asyst, zaliczył siedemnaście i super!

A czego nie dokręcili, tam wchodził Kevin Durant (25/5/11) i uzupełniał.

Grupa typera

Dziś 2-1. Ostatni tydzień 16-5 (76%). Ostatnie cztery tygodnie 65-35 (65%).

Patroni

Dziękujemy serdecznie kolegom wspierającym GWBA:

  • KrJaro
  • numenoreon
  • Rafał P

Dobrego dnia wszystkim! b

Ostatnie Wpisy

40 comments

    • Array ( [0] => administrator )

      Szczerze, powinieneś swoją energię przenieść na bardziej pożyteczne rzeczy.
      Znalazłem w spamie 1458 twoich komentarzy z różnych nicków. Wykropkowanych, posranych, przykrych, strasznych.
      Zdajesz sobie sprawę, że możesz być chory?

      (228)
    • Array ( )

      Wow! 1500 komentarzy? Pal diabli, jakich, sama liczba juz daje do myslenia. To brzmi jak zespol obsesyjno – kompulsywny.
      B.min, normlanie doczekales sie “psychofanow” 😉

      (66)
    • Array ( )

      Może gość się tobie zakochał, nie może bez ciebie żyć. A na 100% jesteś jego wyrocznią w sprawie aborcji 🙂 Nie zazdroszczę takiego trolla. Dużo czasu musi zajmować wyrzucanie tego chłamu co ci wypisuje. Może mu napisz co tam w tym świecie słychać i się uspokoi. Bo może brakuje mu danych.

      (27)
    • Array ( )

      To program który śledzi czy pod adresem gw pojawia się nowy art, w momencie pojawienia się wysyła głupi tekst. Warto by dodać jakiś dodatkowy krok przed wysłaniem komentarza w celu eliminacji botów.

      (22)
    • Array ( )

      O xxx zloty. To chlop ma bałagan pod kopułą. Nie reagować na xxx, nie minusowac to się xxx znudzi w końcu. A tak karmicie xxx minusami.

      (8)
    • Array ( )

      Hej Bart Niestety właśnie sprawiłeś że człek ów będzie dalej pisał swoje. Lepiej… Nie tykać

      (6)
    • Array ( )

      Traktujmy to jak kawałek historii… w końcu nic strasznego sie nie dzieje. Przejdzie to do kultury jak przeźroczystość Birda xD

      (0)
    • Array ( )

      Bartek, wg mnie odpowiadasz botowi. Zrób blokowanie po IP i też się nie uda, bo zmieni.
      Jakiś przypałowiec z ordo luris, rycerzy Maryi albo innych ruskich trolli pracujących nad podziałami w kraju w oparciu o newralgiczne tematy to ustawił.

      (-3)
    • Array ( )

      @all
      Co Wy z tym botem? Bartek wyraźnie napisał, że poza tym zdaniem (które ten człowiek dodaje do skutku, dlatego je zostawia) zamieszcza też inne komentarze, które dla odmiany wywala

      (0)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    To programik wypisuje te bzdury. Musialbys miec podobny, ktory je wylapuje i wyrzuca. Te kropki zmienne to algorytm, ale kolejnosc literek wciaz ta sama.

    (13)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Najwidoczniej jestem nisko urodzonym synem psa, ale kibicować takim typom jak Beverley nie potrafię – fajnie ze zostawia serducho na boisku, ale można to też robić w inny sposób, a nie szczekając i z frustracji rzucając się na przeciwnikow, jak było z CP3 i wieloma innymi.

    (41)
    • Array ( )

      zwykłym smieciem jest i nie wazne ile serducha zostawi na boisku tego juz nic nie zmieni. No moze jakby wydał oswiadczenie ze przeprasza wszystkich graczy i wymienil kazdego i za co a potem skonczyl kariere.
      Teraz clippers musza wygrac tytul w przyszlym sezonie zeby pokazac beversmieciowi gdzie jego miejsce

      (-5)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Dziękuję za relację i spostrzeżenia! O ile uboższe byłoby śledzenie wydarzeń zza oceanu bez takiego komentarza. Mega robota!

    (8)
    • Array ( )

      Gdyby Admin potrafił przewidzieć wyniki wszystkich meczy z przyszłości to by teraz pił drinki z Van Exellem i Lebronem w Cancun😀 Analizy może przeprowadzić wstecz i na tej podstawie próbować wyciągnąć wnioski na przyszłość😀

      (9)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Właśnie chciałem zwrócić uwagę po dzisiejszym meczu, że Bruce Brown cisnął short rolle jak wściekły, jak nie przymierzając Draymond Green. Pozdrówki!

    (6)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Ben “Lamb” Simmons nie zagra w tym sezonie. Podobno nawet sprintem biegać nie może.

    Fajny chłopak ten Ant Man. Windę w nogach ma nieziemską.
    W Minesocie skład będą układac pod niego, Towns jest cienki jak dupa węża. Nieogar straszny. Denerwuje się, podpala.

    (11)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Cóż uważam dalej, że to Edwards jest bardziej all-star niż Towns. W pierwszej kwarcie nie dało się oglądać jak KAT szedł na upartego jakieś dwutakty z 4-5 metra z dwoma obrońcami na sobie. Jak zszedł i bodajże Beasley trafił trójkę, to kamera poszła na Townsa, który miał minę, jakby się zaraz miał popłakać…
    Nie podoba mi się to co widziałem u Clippers. Tak jak Admin napisał, nie ma co się czasem zastanawiać, tylko wbić pod kosz i tyle.
    Spursi musicie zrobić prezent trenerowi na koniec i wyrwać to 8 miejsce!

    Drummond bardzo aktywny dzisiaj, chyba z 5 wsadów miał. To też mogło deprymować Cavs, ale mają charakter, więc postraszyli. Mobley i Love świetnie grali, ale defensywna zbiórka fatalnie. Obawiam się, że Atlanta wyjdzie z ósmego (chociaż może się skończyć tak jak w przypadku Clippers-Timberwolves 🙂 )
    Durant i Irving są w stanie we dwóch zaprowadzić Brooklyn bardzo daleko, ale reszta musi utrzymać poziom.

    (6)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Poczułem jakąś mini sympatię do Wolves, ale tylko przez Antmana i Patricka. Fajnie byłoby jakby wytransferowali KATA i wokół Anta zaczęli budować taki wściekły, denerwujący skład z sercem. Zawsze jak widzę te koszulki z wilkiem, to czuję, że tam jest potencjał na taką kulturę pracy, serca i drapieżności.

    (14)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Wbrew waszemu gadaniu KAT zrobił swoje,..trzeba troszkę dokładniej oglądać i pewne rzeczy widzieć. Ant King!!!,a Ryży Hyzy twierdzi że to był słaby draft. Cieszę się z Wilków bardzo.

    (4)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Minny pięknie zagrali. Z serduchem.
    Młodzi rozklepali weteranów jak moja sąsiadka kotlety co niedzielę. Beverley prawdziwy boiskowy MF. Ant zagrał jak real basket gangsta. Patricka można nie lubić, nie szanować, ale potrafi podkurwić przeciwnika. No i pięknie ujeżdżał Jacksona.
    Jak ktoś grał w kosza to wie że tacy zawodnicy najczęściej są lubiani w szatni na zasadzie nie chcesz przeciwko niemu grać, ale z nim już tak.
    Clippers no cóż z Playoff P jako pierwsza opcja nikt nigdy niczego nie wygra. Ten typ tak ma.

    (1)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Szczerze – czy KAT w tym spotkaniu zagrał grubo poniżej oczekiwań? No ba, jeszcze jak
    Czy KAT kompletnie nie ma psychy na lidera i czeka go jeszcze dużo pracy, żeby faktycznie można było mówić o nim jako o przywódcy z prawdziwego zdarzenia, a póki co tę funkcję skutecznie podbiera mu Edwards? Oczywiście że tak
    Trzeba jednak powiedzieć otwarcie – KAT może mieć mecze, w których jest totalnie minusowym obrońcą, wyfauluje się praktycznie sam i będzie pierwszy drzeć mordę do sędziów, ale na tak utalentowanego ofensywnie big mana po prostu TRZEBA brać poprawkę – jedne składy zneutralizują go łatwiej, inne z wysiłkiem, otwierając ścieżkę dla Anta czy D’lo.
    Osobiście seria z Memphis wydaje mi się być jedną z bardziej rozrywkowych i widowiskowych starć pierwszej rundy, a Wilki nie będą w niej na jakoś skrajnie straconej pozycji (2-2 w RS, wyższe wygrane, niskie przegrane). Osobiście liczę na dobre starcie młodych, dynamicznych drużyn, które w gruncie rzeczy mogą być niewygodne dla jakiejkolwiek ekipy

    (5)
    • Array ( )

      To prawda, choć nie wsuniesz pod niego gazety, to KAT rzucać potrafi. Pytanie tylko, czy Minnesota wyszła na tym dobrze podpisując na 5 lat za 30M/sezon (co stanowi blisko 25% salary cap) gościa, który:
      – ma koszykarskie IQ poniżej przeciętnej,
      – po 7 sezonach spędzonych w lidze wciąż nie umie grać pod koszem, zbyt wiele jego manewrów kończy się krokami lub faulem w ataku,
      – wjazd na kosz też nie jest jego solidną opcją,
      – traci piłki, kiepsko podaje,
      – jest przeciętnym obrońcą, łapie dużo fauli, dużo tzw frustration fouls czy ruchomych zasłon,
      – nie jest w stanie dominować meczu bez piłki w rękach,
      – za bardzo gra na faul, po braku gwizdka rozkłada leżak podczas gdy jego koledzy bronią przeciwnika 4vs5,
      – zmanierowany, wybujałe ego
      Jak widać, nie jestem największym fanem tego zawodnika. Za każdym razem jak widzę te jego miny, to głowie gra mi muzyczka z Benny Hilla.

      (3)
    • Array ( )

      Tylko to jest Minnesota, a nie słoneczne LA, Miami, bogate San Francisco, Dallas, Houston czy ogromne NY, Philly, Chicago – oni nie mają siły aby przyciągać FA i zatrudniać sobie Durantów czy Hardenów. Wybrali najlepszego na tamten moment gracza w drafcie (nawet teraz patrząc przez te kilka lat kariery, że chyba tylko młodziutki wtedy i mocno nie ułożony Booker w całym roczniku draftu wypada lepiej niż KAT) i ponieważ okazał się graczem okolic top20-30 NBA dali mu maxa i upatrują w nim swoją gwiazdę, nikogo lepszego nie dostaną. Oczywiście można mieć szczęście jak Bucks z Antkiem czy Nuggets z Jokicem, ale nie każdy tak trafi, można się go pozbyć i przejść w tryb ciągłej przebudowy (jak OKC czy Pistons od kilku dobrych lat), ale nawet to nie oznacza końcowego sukcesu.

      (3)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    no perfekcyjnie wyszło Clippers wyłączenie KATa, który spalił się totalnie, ale wypadałoby też się skupić na innych strzelcach 🙂 fajny to był mecz.
    PS D’lo jest tutaj naprawdę niedoceniany.

    (1)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Adminek odnoszę wrażenie że wyżej srasz niż dupe masz,kto kumaty bardziej ten wie kto nie, liże cie po jajkach jak niżej urodzony pies.Tak sobie myślę że to ciebie powinna dotknąć ta A.B.O.R.C.J.A no ale cóż głupich podobno nie sieją.

    (-8)
    • Array ( )

      Co z Wami ludzie jest nie tak? oO Wchodzicie na stronę gościa, którego jak widać nie lubicie, z którym się nie zgadzacie i który prowadzi stronę inaczej niż byście tego sobie życzyli, chociaż mu za to nie płacicie. Po co?
      Ja jeszcze rozumiem odmienne spojrzenie na NBA, analizy, zdanie na temat chemii w zespołach itp. i dyskusję w komentarzach, ale wchodzić na stronę tylko po to żeby po wielu latach analizy naszej ukochanej ligi napisać komuś takie coś jak powyżej? Na innych stronach o NBA też piszesz takie komentarze? Jeżeli nie, to może zostań przy tych pozostałych skoro GWBA budzi w Tobie takie emocje…

      (3)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Pamiętam jak nas początku sezonu Beverley powiedział, że wprowadzi Wilki do PO. Wydawało się niemożliwe, a jednak im się udało. Dzieje się.

    (2)

Komentuj

Gwiazdy Basketu