NBA playoffs: jest awans, Cavaliers dali radę | zapowiedź serii OKC v SAS

18

Witam wszystkich entuzjastów piłki pomarańczowej, jak się macie? Poniedziałek to zawsze nowa energia, skoro już jedziecie z tematem w nowym tygodniu, to jeszcze chwila, zaraz znów będzie z górki. Samo życie. 

Cavs 125 Pistons 94 [4-3]

Kończ waść, wstydu oszczędź. Nareszcie koniec serii pełnej chaosu i przypadkowości. Mecz siódmy nie spełnił oczekiwań miejscowych fanów. Pistons nie dojechali z formą na ostatniej prostej. Przed własną publicznością wyglądali jak wyssani z energii, pozbawieni woli walki i pomysłu. Trzynaście punktów Cade’a Cunninghama, który miał rywala na sobie i ekstra oczy w drugiej linii. Evan Mobley stanowiący siatkę ochronną, patrolujący przedpole, kompletnie nieuważny wobec Ausara Thompsona stacjonującego w rogu parkietu. Cavs grali pięciu na czterech w obronie. Innym razem kryjący Ausara „na radar” James Harden przestrzeń gospodarzom odbierał, kąt natarcia zmniejszał wobec ewentualnej penetracji, Durena za dłonie chwytał dając mu do zrozumienia: „hej, jestem”. 

Ausar na to odpalił dwie tróje (na placu spędził 29 minut), pierwszą trafił zmniejszając prowadzenie gości z dwudziestu do siedemnastu punktów. Drugą… sami zobaczcie:

 

Cavs się nie szczypali w siódmym meczu. Przejmowali wszystkie zasłony, odpuszczali Thompsona, w ataku zaś pchali piłkę z dala od niego. Cunninghama nie krył Dean Wade, tylko w wyjściowym składzie puścili jeszcze sprawniejszego i bardziej zadziornego Maxa Strusa. Na dodatek, już na wstępie okazało się, że Mitchellowi i Merrillowi siedzą trójki, obrona się rozwlekła, rozciągnęła jak guma w gaciach i wydaje się, że tylko na to czekali Kawalerzyści. 

Jarrett Allen (23 punkty 7 zbiórek) i Evan Mobley (21 punktów 12 zbiórek 6 asyst) korzystając z otwartych przestrzeni zrobili kipisz w strefie podkoszowej gospodarzy.  

A zresztą, co ja mówię? Już od samego początku obronie Detroit brakowało pazura. Spida Mitchell (26 punktów 7 zbiórek 8 asyst) penetrujący przez sam środek i lob za plecy Durena w drugiej bodaj minucie gry? Mentalnie nie byli sobą podopieczni JB Bickerstaffa. Tobias Harris, który dziesięć meczów ciągnął niezmordowanie, stracił moc. Mijany w obronie, Cade w zasadzie to samo. Twarze beznamiętne, jakby pogodzone z nieuchronnym losem. Cavs wjeżdżali piłką jak do siebie. Trudno to wyjaśnić, bo to był letarg totalny po stronie Pistons. Byli nieobecni duchem, układ nerwowy niemożliwy do pobudzenia. Jedynie panowie Jenkins i Robinson coś szarpali, próbowali poderwać zespół do lotu.

Tu nie ma czego analizować, Pistons (tak samo jak Toronto Raptors czy Orlando Magic) muszą odpowiedzieć sobie na szereg pytań kadrowych w nadchodzącym offseason. Nie można w 2026 roku grać dwoma całkowitymi non-shooterami tak głęboko w playoffs i liczyć na sukces. Nie można było już w 2016 roku, więc dziś to już można uznać za mały sabotaż kadrowy. Zobaczcie o ile lepiej zespół pracował ze stanowiącym zagrożenie Paulem Reedem na centrze. Nawet jeśli ten jest nieogarnięty w obronie i do krajobrazu, który Bickerstaff szkicuje w Detroit nie do końca pasuje. 

Mimo wszystko, sześćdziesiąt zwycięstw odniesionych w rundzie zasadniczej oraz siedem zwycięstw w playoffs to ogromny sukces dla zespołu z Motown. Tak to należy postrzegać, dwa lata temu byli na dnie, dziś mają franchise-playera,  zebrali doświadczenie, mają fundamenty pod wielką koszykówkę, a teraz jadą odpocząć. Teraz od działań pionu kadrowego zależą ich dalsze losy. Durena i Thompsona należy rozdzielić, sprowadzić drugie działo, ale bezwzględnie musi być to kreator gry kozłem, ball-handler generujący przewagi na poziomie playoffs. Nie strzelec farbowany na ball-handlera jak Trey Murphy III, o którym tak wiele się mówi w kontekście wsparcia dla Cunninghama.

Cavs gratuluję, choć bardzo długo kazali na siebie czekać. Harden znów „zawiódł” w eliminacyjnym meczu (9 punktów 2/10 z gry) ale tym razem nie miało to znaczenia. Pasuje do zespołu bardziej niż Darius Garland i pytanie brzmi ile paliwa mu zostało w baku, bo Knicks już zacierają ręce na ich przyjazd do Madison Square Garden. W finale konferencji efektywność Brody będzie miała kluczowe znaczenie. Już nie będzie przerw na kawę w obronie, Kenny Atkinson będzie musiał opracować nowe patenty, bo Knicks im nie popuszczą „oszukiwania” w obronie. O tej serii jeszcze sobie powiemy. Tymczasem…

OKC v SAS zapowiedź

Dziś, późno w nocy startuje rywalizacja Oklahomy z San Antonio. Czego oczekuję w tej serii?  Przede wszystkim silnej presji na piłkę po stronie Thunder, obliczonej na wprowadzenie chaosu i przyspieszenia ofensywny Spurs. Im częściej uda się pobiec na „pusty kosz”, tym większe szanse OKC na zwycięstwo. Dobrze się czują w chaosie, szarpanina i tempo to ich styl. Wemby’ego wyrzucić jak najdalej od obręczy, zmusić do podejmowania szybkich decyzji. Sprawdzić jak u niego z czytaniem obrony, wykraczającym poza podanie one-pass-away do wolnego kolegi. 

Na pewno zobaczymy sporo kombinowanej obrony strefowej w wydaniu mistrzów, bez tego się nie obejdzie. Spurs natomiast spróbują rozbijać strefę przez ball-handlerów wskakujących w środek do podania, może to być Castle albo Harper. 

Jednym z filarów ofensywny obrońców tytułu będzie też hiszpański pick and roll, czyli J-Dub (ponoć już jest zdrowy na 100%, gotów był do gry już 8-10 dni temu) lub Ajay Mitchell na piłce, Chet Holmgren jako shooter, podsłaniający plecy obrońcy i wychodzący wysoko na obwód, aby próbować wyciągnąć Wembyanyamę spod obręczy. 

Do tego wiele klasycznych wyjść w górę na półdystansie po stronie Shaia, Mitchella i Jalena Williamsa. Wiadomo, że będzie trzeba lecieć izolacyjnie, nic nie poradzą. W drugim składzie spodziewam się odwróconego pick and rolla ze strzelcem w roli screenera. To może być Dort, Caruso, Wallace albo Mitchell.

W przypadku nadmiernej presji, zobaczyć powinniśmy super wysokie zasłony dla Shaia, może nawet na linii połowy boiska. Ideą jest by SGA atakował z biegu, zmusił obronę Spurs do zdecydowanej reakcji. Obie strony polegać muszą na skuteczności trzypunktowej oraz gwizdkach, które pozwolą im bronić. Wemby będzie wymiennie kryty przez Dorta, J-Duba i Caruso, ale poniżej linii rzutów wolnych bez pomocy i tak nie dadzą rady. Obydwa zespoły mają swoje argumenty i nie ma się co spodziewać jednostronnej serii. 

Ze swej strony liczę na siedem meczów i żeby obyło się bez kontuzji. Ewentualny uraz panów Wembanyama, Gilgeous-Alexander, Castle albo Holmgren, zamyka serię. Ci czterej goście są kluczowi, bez nich nie ma awansu do NBA Finals. 

Z ciekawością będę podpatrywał pojedynku Castle’a i SGA, Holmgrena z Wembanyamą, Mitchella i Harpera, J-Duba z Johnsonem itd. Ciekawi mnie czy Mark Daigneault pójdzie w dwóch centrów czy raczej obniży skład. Na Foxa przydałby się Cason Wallace, warto zrobić miejsce w środku, żeby Wemby nie oszukiwał, ale to wszystko kwestia timingu, rytmu zespołowego, koszykarskich szachów.

Pytania: w jakiej formie powróci Williams? Czy Ajay utrzyma poziom na koźle, decyzyjność, skuteczność? Czy możemy wciąż liczyć na +40% zza łuku Harpera i Stephona? Przekonamy się już niebawem. Co typuję w pierwszym meczu? 

Chet Holmgren poniżej 15.5 punktów [BETTERS kurs 1.98]

Uważam, że Chet nie zdobędzie więcej, aniżeli piętnaście punktów. Blisko sześćdziesiąt procent jego zdobyczy pochodzi spod samego kosza, gdzie stacjonują naprzemiennie Wembanyama i Kornet. SAS bronią pola trzech sekund zawsze, to fundament ich koszykówki. Pick and pop oraz rzuty trzypunktowe Cheta są zagrożeniem, ale zbiera się do nich wolno i niechętnie, bo to nie jest optymalna forma ataku OKC. Istnieje też realne ryzyko foul trouble, bowiem Spurs pozostają ultra agresywni jeśli chodzi o penetrację i to taką na silnym kontakcie. Do gry dołącza Jalen Williams, co odbierze nieco ekspozycji na piłkę Cheta, ekspozycji jaką miał w poprzednich rundach z PHX i Lakers. Dane:

  • 7, 10, 8 punktów Cheta w trzech ostatnich pojedynkach z Wembym
  • średnio 8.2 prób rzutowych w ostatnich pięciu pojedynkach z Wembym, jedna trzecia mniej niż średnia sezonu

Tak to widzę, kto idzie za mną, poniżej znajdziecie link do BETTERS. Rejestrując się tam, dokładacie swą cegiełkę do utrzymania GWBA. Dziękuję, pozdrawiam! B

https://www.betters.pl/GWBA

Czy są jacyś Patroni odcinka… nie znalazłem. Tak się kończy pisanie o polskiej lidze. Człowiek się stara, entuzjazmem pała, ale ludziom chyba PLK nie w smak, hehe. Kurde, sam mam więcej followersów na X niż Trefl i Dziki razem wzięte… i to jest smutna raczej konstatacja…

1 komentarz

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    A ile dziki i trefl mają na instagramie? Takie profile bardziej nadają się na IG, X to właśnie miejsce na dyskusje takie jak Twoje. Tak czy siak, rozumiem przekaz 😉

    (10)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    W Detroit potrzeba kilku zmian, taktyczna oczywiście dobrana pod nowy układ zawodników. Drugi strzelec jest niezbędny taki Beasley – może jeszcze wróci? Co do drugiego gwiazdora na koźle..kogo?za takiego trzeba by oddać Ausera pewno i Harrisa jeszcze. Kto wchodzi w grę?Booker??? Taki deal Auser, Harris, Holland i pick pierwszej rundy za Bookera?Warto?? Co do finału zachodu..mnie ciekawi ile wniesie Fox, bo wyliczasz tych powiedzmy najważniejszych ale to Fox często bieże trudne chwile punktowe ,raz lepiej raz gorzej ale przecież z tego słynął że 4 kwarty błyszczał. Co z Barnesem czy może dodać coś więcej niż do tej pory? Ważne będzie sędziowanie, jak pozwolą masakrować Dortowi i Caruso Wembanyame jak rok temu Jokera to nie mają szans Spurs. Składy wyrónane OKC ma mecz więcej u siebie więc jest trochę faworytem.

    (6)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Jako fan Phoenix powiem ci że nie ma takiej oferty Detroit która mogłaby przekonać Suns do wymiany Bookera.
      Właściciel Suns w najbliższym czasie na pewno nie wymieni Bookera (moim zdaniem Booker obok Currrgo będzie właśnie tym który w obecnej historii NBA rzeczywiście będzie tym który zagra cała karierę w jednym klubie)
      Booker w Arizonie ma status kogoś więcej niż zawodnika NBA, on jest prawidziwym symbolem klubu i jego transfer choćby z punktu widzenia kibicowskiego byłby nie dopuszczalny i sam właściciel też jest tego świadomy.
      Mój znajomy był na meczu suns za czasów big 3 xd i powiedział coś ciekawego, booker był już na sali dużo przed meczem i uśmiechnięty rozdawał autografy, robił zdjęcia itd, Durant znowu był jego przeciwieństwem, słuchawki na uszy, podpisał koszulke z 3 osobą i wywalone na resztę xd (nie mówię że tak jest zawsze, ale on mówił że wśród kibiców odrazu było widać kto jest „swój” a kto jest tu chwilowo, takie rzeczy tez są ważne przy ewentualnym transferze)

      (9)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Zacieram ręce na finał OKC-Spurs. Przedwczesny finał.
    Go Spurs Go! Ostrogi 4-2.

    Ja bym dodał Mylesa Turnera do Pistons.

    (8)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Też się jaram bo to będzie finał. Potem tylko obić gamoni z bloku wschodniego i do Cancun.
      4-2 dla Spurs to dobry typ. 👍🏻

      (2)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    W parze Detroit vs Cavs był jeszcze mały podtekst „trenerski”…. Jakiś czas temu Cavs zwolnili Bickerstaffa…. Pewnie chciał się ” odegrać”… Nie wyszło….
    Na jakieś przyszłe Q&A… Czy Bickerstaff to dobry trener dla Detroit?

    (4)
  5. Array ( )
    Tankujący Tłok 18 maja, 2026 at 19:38
    Odpowiedz

    Duren pokazał, ze jest surowy, uklad nerwowy nie wytrzymywał i chyba średnie bball IQ.

    Ile można dać takiemu zawodnikowi 50/33% maksa?

    Kiedyś sie wpierdoli na 10 lat, prawie maksy z Drummondem który najlepiej zbieral w calej lidze i mial byc prawie franchise playerem. Podobne cechy co Duren.

    Podsumowując w zawodowym sporcie jeśli nie masz glowy i iq to nie można na Ciebie liczyć

    (8)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie wierzę w San Antonio w serii z Okc. Moim zdaniem jeżeli obędzie się bez kontuzji z obu stron skończy się 4:1 dla Oklahomy.
    Wembanyama swoje zrobi chociaż może zostać trochę ograniczony przez Dorta, Caruso (sędziowie pozwalają im na dużo w obronie a Wemby nie lubi kiedy naciskają go niżsi zawodnicy), Holmgren ( obiektywnie nie ma chyba lepszego wysokiego obrońcy na Wembanyama niż mobilny Holmgren)
    Kolejny aspekt to obrona wjazdów na kosz przez Okc, Holmgren, Hartenstain świetnie bronią przy obręczy, a nawet kiedy uda ich się wyciągnąć od kosza to Okc szybko rotują w obronie przez co ciężko o łatwe punkty po wjazdach na kosz a przecież to jest w gruncie rzeczy to co każdy z 3 guardow San Antonio lubi najbardziej.
    Nie wydaje mi się też że Castle z Harperem będą w stanie trafiać 3 na takiej skuteczności jak z Lakers.
    Moim zdaniem obecne Okc może ograć tylko drużyna która fizycznie da radę przeciwstawić się Holmgrenowi i Hartenstainowi, kosmita xd to trochę inny typ gracza i na tą serię przydałby się San Antonio jakiś zderzak pod koszem który robiłby czarną robotę przy Wembanyamie (Kornet to moimi zdaniem nie ten poziom żeby grać duże minuty w takich meczach).
    Żeby nie było że San Antonio nie ma żadnych atutów, ma przecież również świetną obronę z Wembanyama na czele (problem jest dla nich tylko taki że gracze okc lubią i potrafią grać na pół dystansie a na to nawet długie ręce Francuza mogą nie wystarczyć).
    Tak czy siak, nie widzę tu potencjału na wygraną San Antonio mimo ich pojedynków z fazy zasadniczej w których San Antonio wygrywało ale to jest koszykówka, jedna kontuzja, aptekarskie sędziowanie na Wembanyamie albo na Shaiu xd i wszystko moze się zdarzyć.

    (1)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      W regular season mieli dokładnie odwrotny bilans chyba 4:1 dla Spurs co też nie jest wiodącym wyznacznikiem co prawda

      (0)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Co do PLK. Chodziłem długo. Ja ze Śląska więc DG i Gliwice. Mizeria. W tamtym sezonie Gliwice dostały w 1Q ze 3-4 te same akcje i troja z rogu. Wszystko celne. Dokładnie te same ustawienia zagrane. I co? I nic. Przegrali jakieś-30. Podziękowałem..

    (1)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    New Orlean właśnie skazał się na dalszą nijakość…. Zatrudnili Mosleya….
    Czy tam, w tej organizacji , naprawdę nie ma nikogo kto by widział to co wszyscy widzieli?

    (2)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    „… robię to także dla forsy, motywuje mnie forsa!
    pieprzyć wywiad dla Wyborczej wolę wywiad dla Source a ,
    to jak miłość do Basketu, niechęć do Euroligi,
    bo i tak cała gra to do NBA wyścigi…”

    McRobak -„GF żołnierz”

    (0)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Cavs nie mają szans z NYK choćby Harden cudownie się obudził. Przeszli dwie drużyny z dużymi problemami kadrowymi i to przeszli naprawdę krwawiąc. Knicks nie pozwolą im na takie przestoje. Typuję: 4:0 dla Knicks. Dzięki za artykuł Panie Admin

    (2)

Komentuj

Gwiazdy Basketu