NBA trade alert: D’Angelo Russell nowym graczem Brooklyn Nets!

23

Cześć, no i wyrwali mnie z weekendowej zadumy. Los Angeles Lakers nareszcie pożegnali D’Angelo Russella, którego wysyłają do Nowego Jorku, a konkretniej na Brooklyn, gdzie chłopak sześć sezonów temu już występował, ba! Pod wodzą Kenny’ego Atkinsona (aktualnie trenera Cavaliers) grał tam najlepszą koszykówkę w karierze, za co został wyróżniony powołaniem do All-Star Game 2019!  

W zamian do Lakers dołączają combo-guard Shake Milton, a także (a raczej przede wszystkim) Dorian Finney Smith, czyli szwajcarski scyzoryk, gracz skromny acz niezwykle użyteczny i ciężko pracujący na wszystkich możliwych pozycjach w drugiej linii (SF-PF-C) w zależności od potrzeb i matchupu. Broni ładnie, na nogach chodzi, zbiera, za trójkę przymierzy i nie palą mu się styki w najważniejszych momentach. Bardzo pożyteczny zawodnik. Milton to natomiast nieco mniej utalentowana kopia Russella,  gracz zdolny strzelecko (20 i 16 punktów w Nets odkąd tamci pożegnali Dennisa Schrodera) a przede wszystkim tańszy: średnia 3 miliony dolarów za sezon przez najbliższe trzy lata. 

Dla porównania Russell kosztuje 18.5 miliona, a kontrakt mu się kończy. Kontrakt, którego Lakers nie chcieli przedłużać. Nets także zapewne nie chcą i chętnie pozbędą się go w off-season, ich celem jest totalny remont, uwolnienie środków, przebudowa, topowy pick draftu oraz przyciągnięcie wielkiego nazwiska w wakacje. 

28-letni D’Angelo niestety nie rozwinął się tak, jakbyśmy sobie życzyli. Jest bardzo ograniczony na bronionej połowie, potrzebuje czasu by zatańczyć z piłką, jest nierówny strzelecko. Jako szósty zawodnik może to przydatne choć odkąd gra z ławki, jego skuteczność poszła w diabły. W roli przywódczej D’Lo występować nie może w żadnym wypadku. NBA mu ucieka, bo nie wnosi energii, jest wręcz permanentnie ospały, letargiczny. 

Dziś prym w koszykówce wiodą gwiazdy otoczone wszechstronnością graczy zadaniowych, którzy muszą operować na dużej energii, mieć motorykę jak Sochan, bliźniacy Thompson czy chociażby wymieniony wyżej Finney-Smith (47/108 zza łuku w tym sezonie, czyli 43%!)

Ocena transakcji? Zdecydowany upgrade sportowy dla Lakers (18-13, piąte miejsce w konferencji zachodniej) którzy łakną wszechstronności wokół LeBrona i Davisa. DFS powinien wspomóc / odciążyć zwłaszcza tego drugiego. Założenia obrony „no middle” wymuszają na zawodnikach sporo tężyzny i koszykarskiego IQ, które ten facet ma. Jutro napiszę więcej, do przeczytania! B

 

1 komentarz

    • Array ( )
      Odpowiedz

      A ja myślę, że nie do końca. Lebron znowu będzie narzekał, ze cała ofensywa jest na jego barkach więc w obronie będzie jeszcze większym osłabieniem. Dorian ma 201 cm wzrostu, niby jak odciąży AD pod koszem. Czyli po DLo zostaje dziura w ataku a DFS troszkę załata dziurę w obronie która tworzy Lebron. Generalnie będzie gorzej niż było, zobaczycie. Problemem nie były 18m DLo tylko 50m LBJa, z których obecnie sportowo jest warty może polowe

      (5)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Uważam, że w Polsce panuje zbytni optymizm względem poprzedniego pesymizmu w sprawie, którą spędza sen z powiek nie jednemu geostrategowi. Mianowicie, nie powinno do pieczywa dodawać się żadnych polepszaczy a już na pewno na każdej stacji benzynowej ręczniki papierowe powinny być obowiązkowo dostępne gratis.

    (22)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Pff…co za ruch ze dwa lata spózniony.Normalnie majstersztykiem było trzymać go Na gwiazdorskim kontrakcie.Ale ktoś pewnie myslał (tu moje słowo roku admina) że to będzie 3 D 😆😵‍💫

    (5)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Całkiem dobry ruch. Biorąc pod uwagę, że jeśli tak jak pisze autor txtu zawodnicy ci są wszechstronni i angażują się w obronę, to będą zasadniczym wzmocnieniem dla LAL choćby ze względu na regularne fochy głównego gwiazdora i jego dość regularne odpuszczanie w obronie. Dzięki temu, że będą zawodnicy, którzy ambitnie bronią i wracają w tym celu na swoją połowę w sposób znaczący może poprawić ich możliwości do 4 na 5. Ponadto zarówno ich wszechstronność oraz „nie palące się styki” w istotnych momentach mogą pomóc w kreowaniu dobry statów gwiazdora jednocześnie uwalniając go od tych niewdzięcznych oczekiwań odnośnie chłodnej głowy i brania na siebie odpowiedzialności w istotnych momentach gry. Zwłaszcza gdy chodzi o rzut o wygraną pod presją czasu. Zresztą całkowicie nieuzasadnionych gdyż gwiazdor nie jest od tego żeby brać na siebie ciężar i odpowiedzialność w takich chwilach lecz aby brylować w całkiem innych sytuacjach.

    (-1)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Prosto z neta:

      LeBron is 7-12 (58%) in his career on game tying/winning field goal attempts in the final :01 of playoff games.

      For some context, Kobe, Steph, Durant, Kawhi, Harden, Westbrook, Dirk, Wade, Duncan, Jokic, T-Mac & Nash, other legends/MVPs of his eras are a COMBINED 6-50 (12%)

      LeBron jest wyjątkowo „clutch” czy tego chcesz czy nie, nie wiem po co to wklejam, nawet mając dane przed oczami i tak będziesz gadał od rzeczy.

      Plus, warto też wspomnieć, że słynny rzut Raya Allena w ogóle by nie zaistniał, gdyby nie 14 punktów LeBrona zdobytych w ostatniej kwarcie tego meczu. Finałowego. Przeciwko Spurs. Będąc w dołku 2-3. Jeśli to nie jest branie na siebie odpowiedzialności w końcówkach, to ja już nie wiem. I zawsze to zaznaczam- ja nawet nie lubię LeBrona, ale go szanuję, dlatego strasznie wkurzające jest to pier#olenie, w kółko to samo, zero danych, same bzdury i hejt. Lebron jest lepszy niż Jordan w tej kwestii, ma 4 buzzer beatery i 6-13 z gry w ostatnich 5 sekundach gier/dogrywek PO, podczas gdy Mike ma 5-11 i 3 buzzer beatery.

      To może napisz jeszcze raz- co Cię boli?

      (19)
      • Array ( )
        Odpowiedz

        Spróbuję nie zwrócić uwagi na wulgaryzmy i pomimo to pozostać na pewnym poziomie. Otóż widzisz nie boli mnie nic. Natomiast piszesz co na podstawie statystyki, która nie stwierdza nic w temacie. No może coś tam stwierdza ale czytasz ją wyłącznie tak jak Ty chcesz. Pod swoją tezę. Otóż skoro są to rzuty wyłącznie w ostatniej sekundzie to np nie uwzględniają słynnego „last shot” Jordana. To tak odnośnie porównania do Jordana skoro w ogóle go tutaj przytoczyłeś. Nie wiem po co skoro to nawet nie ten temat. Stosują Twoje zasady mógłbym już się spiąć i zacząć po co ten hejt i inne przekleństwa pod adresem Mike’a ale jak już napisałem na wstępie postaram się nie zejść na pewien poziom. Uważasz, że to nie był clutch? Co do 14 punktów Twojego nielubianego ale szanowanego gwiazdora to na jakiej podstawie uważasz, iż nikt inny by ich w tej kwarcie nie zdobył? Wszyscy by stali i nie robili nic przez 12 minut? Z kolei rozwijając Twoją argumentację wszystkie te 14 punktów byłyby na nic gdyby zabrakło każdego jednego punktu wszystkich innych przez pozostałe 3 kwarty także ten. Znowu samobój. Dodam jeszcze tylko, że może warto się zastanowić zanim się zacznie bezmyślnie posługiwać statystyką bo statystycznie to krowa i bocian jak stoą na polu to mają średnio po 3 nogi.
        Reasumując w sposób, który może łatwiej będzie Ci zrozumieć. Jeżeli nie zauważasz tego jak często unika brania na siebie odpowiedzialności, jak często gwiazdorzy i odpuszcza powrót do obrony, jak często w ogóle odpuszcza obronę czy jak często jego staty są nabijane to spoko. To Twój świat. Możesz. Nikt Ci nie broni ale zastanów się może czy warto śie tak spinać i obrażać innych z tak błachego powodu…

        (-2)
      • Array ( )
        Odpowiedz

        Wybiorcze te statystyki „clutch” które przedstawiłeś. Do tego nie przekładają się na wyniki LBJa. Mimo teoretycznie najmocniejszych super-teamow w historii, 4 tytuły w 20 sezonow kiedy utrzymywal najwyża forme i zdrowie to kpina jak na oczekiwany status GOATa. Larry Bird 3 tytuły w 9 sezonow kiedy był zdrowy. Do tego statystycznie najbardziej Clutch player to … Kyrie! Ten sam co po zdobyciu mistrzostwa miał dosyć Lebrona i odszedł. Bo ile można słuchać że jak W to zasługa Lebrona a L to wina wszystkich dookoła, bo ma za mało wsparcia…

        (7)
        • Array ( )

          Największym osiągnięciem LeBrona były, są i będą Finały 2016. Na drugim miejscu było jest i będzie doprowadzenie do Finałów nędznego składu Cavs w 2018 roku. Wszystko inne, to paplanina. Nie trzeba zdobyć worka pierścieni, by być najbardziej cenionym zawodnikiem. Bye.

          (4)
      • Array ( )
        Odpowiedz

        Tyle, że MJ grał tylko 15 sezonów. A LBJ leci już z 22 sezonem. Moim zdaniem jeden i drugi to dwóch najlepszych koszykarzy jacy występowali na parkietach NBA.

        (3)
      • Array ( )
        Odpowiedz

        Pomogę Wam zakończyć tę dyskusję jednym zdaniem: Lebron jest graczem wybitnym, ale nie jest goatem. Tadam. Koniec dyskusji.

        (10)
      • Array ( )
        Odpowiedz

        Polecam obejrzeć film o clutch LeBrona na kanale Skapattack, tam masz pięknie wyjaśnione, jakim to antyclutchem jest LBJ.

        (4)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Spektakularna wymiana, która zmieni dokładnie nic😊
    Ilu to juz „scyzoryków” typu Hachimura przewinęło się przez LAL…

    (14)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Tony Massenburg
      Joe Smith
      Mike James
      Anthony Tolliver
      Trevor Ariza (grał 2x dla trzech klubów !)
      Justin Holiday
      Matt Barnes (2x dla 3 klubów !)

      a możliwe że było ich więcej

      (1)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Zmiana kosmetyczna. Wymiana zadaniowca na zadaniowca, ale jednak bardzo istotna w kontekście dopasowania! Lakers potrzebowali duzego i atletycznego skrzydłowego, typowego 3&D, a Russel był tylko 3. No może trochę rozgrywał, ale był jednocześnie dziurą w obronie, a w ataku pozycyjnym nie był gościem, który biegał po łuku wzorem Splash Bros. W Lakers ma kto rozgrywać i są to Lebron oraz Reaves, a Davis też może robić grę z pozycji rzutów wolnych. Od biedy indywidualnie zagra Hachimura mając mismatch. Drugim plusem jest fakt, ze pozyskali dwóch rotacyjnych zawodników, a oddali jednego (Lewis to póki co niegrywalny prospekt z potencjałem. Mam nadzieję, że dostanie swoją szansę w Nets) co daje podwaliny pod kolejny transfer w którym można spakować nasto milionowe kontrakty Vincenta (zastąpi go tani Milton) i Vanderbilta. Trzecim plusem jest uwolnienie 3 mln w salary dzięki czemu mogą kogoś zwolnić i robi się miejsce dla gracza z wolnego rynku/po wykupie. Czwartym plusem jest fakt, ze oddali wysoki schodzący kontrakt za zawodników potrzebnych im w przyszlosci, których nie mieliby szansy zatrudnic z wolnego rynku (no moze Miltona). Cztery istotne plusy i zadnych minusów.

    (6)

Komentuj

Gwiazdy Basketu