fbpx

Przerwana passa Spurs. Kevin Durant idzie śladami Jordana

13

* nieobecność Manu Ginobili zrównoważyłbym nieobecnością Thabo Sefoloshy w pierwszej piątce Thunder, pierwszy wiadomo: inicjuje ataki drugiego składu, drugi świetnie broni akcje pick-and-roll, czyli firmówkę Spurs.

* Serge Ibaka (11 punktów, 12 zbiórek, 3 bloki) to potwór pod obręczą, wczoraj uniemożliwił jakikolwiek swobodny wjazd pod kosz oponentom, a środkowi Spurs nie mieli łatwego życia złapawszy piłkę w okolicach pola trzech sekund. Takiego Ibakę wyobrażali sobie właśnie włodze OKC gdy wybierali przedłużenie z nim współpracy ponad ofensywnym Jamesem Hardenem.

* super atletyczny Reggie Jackson uwielbia grać przeciwko Spurs i radzi sobie ze słabszymi fizycznie rywalami. Wczoraj jechał pick-and-rolle aż furczało, mecz zakończył z dorobkiem 14 punktów, 4 asyst i 4 zbiórek na skuteczności 6/8!

* Kevin Durant = MVP 2013/14

Pozostawiam Was z cytatem szorstkiego i małomównego zazwyczaj Gregga Popovicha:

Są piekielnie dobrym zespołem. Nigdy nie przywiązywaliśmy wagi do serii zwycięstw. Dla nas to tylko kolejny mecz, oglądaliśmy film na temat naszych strat etc. Uczymy się w każdym spotkaniu, nie ważne czy wygranym czy przegranym.

1

Sobie i Wam życzę by oba zespoły spotkały się w finałach konferencji. To będzie wojna!

1 2 3

Ostatnie Wpisy

13 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Ogółem fajnie napisany artykuł , ale odczuwam wrażenie , jakby teraz gdy SAS przegrało to wy mieszacie ich z błotem….
    A w jeszcze poprzednim artykule , pisaliście , że są “fantastyczni, “fenomenalni”….

    (16)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Jestem za powtórką zeszłorocznych Finałów, dlatego liczę na Spursów jak na nikogo innego w konferencji zachodniej (trzymam też kciuki za Phoenix i ich przelotny romans z PO) a to z dwóch powodów:
    * NIKT (no może prócz Nasha) nie zasługuje na kolejny pierścień jak Duncan
    * wygrana Miami ugasi wszelkie spekulacje, że Żar wygrał szczęśliwym trafem
    Chociaż Finały między OKC a Heat również zapowiadają się imponująco – fenomenalny KD i powracający Westbrook vs. zbliżające się do rozpadu (oby nie) trio z Miami

    (1)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    To jest właśnie NBA, niemożliwością jest ciągle wygrywać ( nawet chicagowskie byki, które w najlepszym w historii sezonie zywciężali 72 razy , 9 razy schodzili z parkietu pokonani.), dlatego wyciąganie zbyt daleko idących wniosków mija się z celem. Zespoły, szczególnie te z najwyższej półki są praktycznie na tym samym poziomie, decyduje tutaj : dyspozycja dnia, rozkład meczów, podróże, kontuzje i wiele wiele innych drobnych i mniej drobnych szczegółów. Mnie bardziej niepokoi te 0-4 Spurs z OKC, w razie potencjalnego finału konferencji jest to duża zaliczka z punktu psychologicznego ale do tego daleka droga, są inne ekipy, które będą chciały odesłać faworytów do domu, bo czy Dallas, Memphis lub Golden są bez szans w starciu z SAS czy OKC, ręki bym nie dał uciąć 🙂

    (0)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Kevin wydaje się bardzo skromny i nie zdziwi mnie, kiedy zdecyduje się nie bić tego rekordu. Być może go wyrówna…

    (-8)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Gdyby Russell miał jeszcze trochę więcej oleju w mózgu to byłby naprawdę graczem genialnym. Ten mecz mu wyszedł, ale nie zapominajmy jak bardzo kuriozalne potrafi podejmować decyzje w końcówkach.

    (4)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Świetnie napisana recenzja! Tak trzymać! Mam nadzieję, że Pop i jego sztab znajdą sposób na rozbicie obrony OKC, bo jeżeli nie ograją ich na swój sposób, to KD się po nich przejedzie. Również liczę na obie drużyny w finale konferencji, ale o ile Spursi powinni gładko przejść przez każdą drużynę (z wyjątkiem Memphis), martwię się o Oklahomę. Durant może naprawdę się skończyć w Playoffs na wzór Cavsów z LeBronem. Na szczęście dzisiejszy mecz pokazał, że powinni sobie poradzić. Co nie zmienia faktu, że Duncan zasługuje na 5 pierścień przed zakończeniem kariery. The time is NOW!

    (-1)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Oklahoma, Houston i Memphis to jedyne zespoly ktore nie leza Spurs i jesli na nich trafia to moga odpasc. Tak wlasnie bylo 2 lata temu, pieknie 4-0 w 1 rundzie playoffs w drugiej tez 4-0, w trzeciej juz prowadzili 2-0 a jednak odpadli potem 2-4 z OKC, historia moze sie powtorzyc, ale najwczesniej w finale konferencji

    (1)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Ciężko powiedzieć komu “należy się” mistrzostwo. Będzie ciekawie i wydaje mi się że będzie dużo konfrontacji na zachodzie gdzie dopiero po 7 meczach będzie wiadomo kto przechodzi dalej. Jak tak dalej Thunder będą grać to mają największe szanse na finał. Dobra ławka, KD ( MVP) i Russell (po kontuzji nie ma śladu). Podkręca tępo kiedy trzeba… Zespół, który na dzień dzisiejszy jest największym faworytem.
    Ale! Wschód jest słabszy. Teraz gdy Pacers słabną to Heat wychodzą z pierwszego miejsca. Mają łatwiejszą przeprawę niż jakakolwiek drużyna na zachodzie. Mniej meczy do rozegrania czyli będą bardziej przy ew. konfrontacji w finałach wypoczęci. Choć tak jak na papierze to nie wygląda w rzeczywistości. Takie drużyny jak Nets, Pacers czy Bulls które mają chyba jako priorytet wygrywać z Heat. Te drużyny grają z Heat na 200%

    (1)

Komentuj

Gwiazdy Basketu