Rajon Rondo mentorem dla Lonzo Balla?

29

Nie mam w tej lidze za dużo przyjaciół, ale przyjaźnię się z wieloma dupkami: Kobe, DeMarcus, Josh Smith, Big Baby… Jesteśmy tacy sami. Lubię w nas to, że kochamy współzawodnictwo na boisku i poza nim. Nienawidzimy przegrywać. Nie twierdzę, że inni gracze nie mają tej żyłki, ale jest pewien szczególny rodzaj chęci współzawodnictwa, tylko u nielicznych [Rajon Rondo]

Lonzo Ball. Nowy nabytek Lakers kreowany jest przez wielu na przyszłą gwiazdę ligi, ale startu w NBA z pewnością łatwego mieć nie będzie. Głównie przez swojego ojca, który plecie farmazony za każdym razem, gdy otworzy usta. Nie chodzi mi o teksty dotyczące jego samego, które wzbudzają, w najlepszym wypadku, uśmiech politowania, ale o stwierdzenia godzące w aktywnych graczy, które wywołują złość, która obróci się przeciw młodemu. LaVar błysnął swego czasu stwierdzeniem, że Warriors byliby lepsi z Lonzo zamiast Curry’ego, a dołączenie go do składu Lakers będzie miało ten sam wymiar, co niegdyś dołączenie Magica. Ostatnio natomiast, dumny z wyboru syna przez Lakers, ZAGWARANTOWAŁ, że Jeziorowcy zakwalifikują się dzięki niemu do playoffs w najbliższym sezonie. Kurtyna.

Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę. Joel Embiid za pośrednictwem twittera prosi Simmonsa (oni też, swoją drogą, mają sporo do udowodnienia), by ten wziął Balla na plakat z takim impetem, żeby aż jego stary wparował na boisko…

…a ostatnio bezceremonialnie stwierdza, podczas realizowanego na instagramie nagrania, “Pieprzyć LaVara”:

Zawodnik Sixers zawsze “brylował” w mediach społecznościowych, przez co wyrobił sobie opinię gościa lekko narwanego, ale z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że podobne nastroje wyraża większa liczba zawodników.

Wiedzą o tym i włodarze Los Angeles Lakers, którzy pokładają w Lonzo spore nadzieje. Swój wybór poprzedzili wnikliwym środowiskowym wywiadem, obejmującym m.in. rozmowy z byłymi nauczycielami Lonzo, by wywiedzieć się jakim jest typem człowieka i czy nadaje się na lidera. Natomiast podczas konferencji powitalnej Magic Johnson, wskazując na bannery i zastrzeżone jerseye powiedział:

Obarczę cię teraz pewną presją. Popatrz w prawo, widzisz tam kilka zastrzeżonych numerów. Mamy nadzieję, że pewnego dnia koszulka z nazwiskiem Ball zawiśnie obok nich.

Kilka dni później w prasie zaroiło się od plotek, jakoby Lakersi byli na liście klubów zainteresowanych usługami Rajona Rondo. Numer jego komórki wklepali sobie też w Clippers (po podpisaniu Teodosicia możemy ich wykreślić) i Nowym Yorku. Czy Rondo, który świetnymi występami w playoffs przeciw Bostonowi, odświeżył pamięć ligowych managerów, mógłby stać się mentorem dla młodego Balla?

Czy “bryantowski” charakter Rajona będzie w stanie impregnować Lonzo na docinki ze strony reszty ligi i da mu szansę rozwinąć skrzydła? Złośliwi mogą powiedzieć, że aby to w ogóle mogło mieć miejsce, Rondo będzie musiał dogadać się z Lukiem Waltonem i resztą sztabu Lakers, a to, zważywszy na jego krnąbrny charakter, wcale może nie być takie proste. Żeby nieco zbić ten argument i stworzyć pewne tło dla tej dyskusji, postanowiłem pokrótce przybliżyć Wam historię perypetii Rajona z trenerami. Sami osądźcie, czy to materiał na mentora.

Mając wokół siebie Kevina, Raya i Paula widział trzech weteranów, będących stuprocentowymi profesjonalistami. Dzięki nim doskonale widział, jaki powinien być gracz. Dziś sam musi być tym przykładem, myślę, że wie, jaki powinien być lider [Doc Rivers]

#High school

Licealnym trenerem Rajona był Doug Bibby, będący też nauczycielem matematyki. Obu panom zdarzało się mieć różne opinie, a Rondo czasem mawiał, że czyta grę lepiej, bo znajduje się na boisku. Niemniej, darzyli się wzajemnym szacunkiem i zaufaniem. Bibby, w czasie gdy jego syn znajdował się w szpitalu, powierzył Rondo prowadzenie treningów, a drużyna pracowała na nich równie gorliwie, co pod okiem trenera. Co więcej, Bibby mianował go swoim asystentem i wspólnie z nim przygotowywał meczową taktykę i relacje z taśm na spotkania taktyczne. Rajon zwierzał się również Bibby’emu, że po zakończeniu sportowej kariery chętnie zamieni jersey na trenerski garnitur.

#Kentucky

Podczas dwóch sezonów spędzonych w Kentucky notował statystki na poziomie 10/5/5, ale ciężko byłoby powiedzieć, że był pupilkiem coacha Tubby’ego Smitha. Panowie często się ścierali, przede wszystkim dlatego, że Smith nie pozwalał Rondo na dozę swobody w grze, a Rondo nie jest graczem, który daje się prowadzić za rączkę od jednej akcji do drugiej. Swój przegląd pola już wtedy uważał za najtrafniejszy, co kilkukrotnie odbijało mu się czkawką w przyszłości.

Rajon ułatwiłby mi życie, gdyby nie był tak uparty [Smith]

#Big Three

Tej nocy on ich po prostu zniszczył, zamiótł od samego początku, 3 przechwyty w ciągu pierwszych 5 minut! Nie wiedzieli co grać. Odświeżcie sobie G6, zobaczcie co zrobił Rondo. Tej nocy był najlepszym zawodnikiem na świecie [Danny Ainge]

Draft 2007, rok później mistrzostwo. Rondo w Bostonie brał przykład z najlepszych i sam też zaczął świecić przykładem. O jego ewentualnych utarczkach z Doc’em było cicho, aż do pamiętnego incydentu z butelką w 2011. Pomiędzy meczem 2 i 3, na spotkaniu drużyny, asystent trenera wytknął błędy Rajona podczas analizy video, na co ten zareagował bardzo nerwowo. Wstał z miejsca i zaczął rzucać przykładami błędów swoich kolegów, które nie zostały poruszone na forum. Używał przy tym wulgarnego języka. Gdy Doc zareagował, Rondo złapał stojącą na stole butelkę mineralnej i cisnął nią w ekran uszkadzając go, po czym opuścił pokój. Na drugi dzień, po rozmowie z Garnettem, przeprosił cały team.

Byłem zły, bo trwały playoffs i to źle wpłynęło w tamtym momencie na naszą drużynę. Nie chodzi mi o akcje, ale o to, co zostało powiedziane. To źle zadziałało na niektórych zawodników. On nie mówił do mnie, ze mną to nie miało nic wspólnego, ale kiedy mówisz coś takiego, to jakbyś otworzył puszkę Pandory. Ale już po wszystkim, uporaliśmy się z tym [Doc Rivers]

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

29 comments

  1. Array ( )
    Derrick_Harden 7 Lipiec, 2017 at 14:30
    Odpowiedz

    Widziałem też, że Knicks chcą go zatrudnić do mentorowania ich picku…
    A tutaj, komentarzach już od 2óch sezonów się go do Chin wysyła xD

    (35)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Widziałbym go w Pelicans (ale jak wiemy, Ci podpisali Jrue na soczystym kontrakcie). Rondo, Davis + Boogie? Myślę, że mogłoby wypalić, gdyby dorzucić kilku strzelców obwodowych.

    (19)
    • Array ( )

      Praktycznie nie mają graczy rzucających zza łuku, ciasno pod koszem jak, nie powiem gdzie. Ale pewnie co tam, dorzućmy im kolejnego gracza bez rzutu.

      Skąd wy bierzecie te pomysły? 0.o

      (3)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    No nie wiem czy rondo będzie dobrym mentorem. Według mnie on uważa siebie nadal za gwiazdę i zawodnika pokroju allstara, ale te lata minęły i raczej nie wrócą. Wydaje mi sie, ze jego ego bardziej przeszkodzi niż pomoże młodemu zawodnikowi.

    (5)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    W tej lidze jest tylko jedna drużyna, do której Rondo pasowałby niczym brakujący puzzel – San Antonio. To cały czas świetny zawodnik, tylko potrzebuje autorytetu i twardej ręki, a któż cieszy się większym szacunkiem niż Pop? Parker coraz starszy i po ciężkiej kontuzji, a Rondo ze swoim koszykarskim IQ i przeglądem pola wpasowałby się tam idealnie, do tego mogliby go mieć za frytki.

    (59)
    • Array ( )

      Może na stare lata Rondo w SAS zmieniłby się z samca alfa na owcę aby upolować pierścień z resztą stada.

      (8)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Całkiem pasowałby do Portland, mają dużo spacingu, a na pewno mógłby poprawić grę w obronie na obwodzie wchodząc z ławki, o ile będzie w stanie przyjąć rolę takiego role playera.

    (10)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe MikeT
    Odpowiedz

    Nie spodziewałem się takiego rozwinięcia nt. Rondo, oczywiście pozytywne zaskoczenie 😀
    Myślę, że RR jest świadomy tego, że nie jest już takim zawodnikiem jakim był w Celtics, trzeba pamiętać, że nie tylko on miał gdzieś trenera Bulls, Butler i Wade również nie znaleźli z trenerem wspólnego języka.

    (11)
  7. Array ( )
    Showtime Magic 7 Lipiec, 2017 at 15:34
    Odpowiedz

    Nie.Rondo nie nadaje się na mentora,jest kapryśny i obraża się jak nie gra pierwszych skrzypiec w zespole.W sensie sportowym może bylby to własciwy ruch ale przeszkodą jest jego charakter

    (0)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Chudziskas23
    Odpowiedz

    Boze niech sie sezon zacznie i Embiid i reszta ligi go zje.
    Nwm nie przepadam osobiscie za nim i jego starym,ktory ma kielbie w głowie mowiac,ze gdy byl draft to jego syn jest juz lepszy niz Kobe,ze bedzie wieksza gwiazda.
    No B%^ch Please Cyrkowcu.
    Rondo fajnie jak w L.A wyladuje moze sprowadzi gownairza do parteru i pocisnie jego ojcu bo sie ciagle wtraca.
    A teraz maja podobno z udzialem jegoo rodziny krecic Reality Show.
    Zglupialem.

    (6)
    • Array ( )

      Embiid kogokolwiek zje ? Najpierw musi zacząć przebywać na parkiecie 🙂

      (3)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Śmiesznie,skoro mówicie ze nie może być autorytetem dla Lonzo, przypomne tylko sytuacje w SAC,gdzie “okiełznał” takie potwora jakim jest Boogie,nawet na przytoczonym filmie było widać,ze RR,potrafił kierować Demarcusem,a jak wiemy,nawet niektórzy trenerzy nie potrafili tego zrobić

    (3)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    szkoda ze nie napisaliscie co Ball napisał o Embidzie i simmonsie bodajże.

    ““When you don’t win, and don’t even make the playoffs, and don’t even stay on the court long enough, that’s the best thing you can do—is tweet and make some stuff. Ain’t nobody else doing that, because they’re working on their games in the gym. These guys ain’t played a game, always hurt, and at the bottom of the totem pole. So guess what? Get your asses off the goddamn Tweeter and get in the gym.”

    (6)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    “When you don’t win, and don’t even make the playoffs, and don’t even stay on the court long enough, that’s the best thing you can do—is tweet and make some stuff. Ain’t nobody else doing that, because they’re working on their games in the gym. These guys ain’t played a game, always hurt, and at the bottom of the totem pole. So guess what? Get your asses off the goddamn Tweeter and get in the gym.”

    to napisał ball o embidzie. I trafił w punkt.

    (2)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Jedno sie przynajmniej skonczy glupie gadanie o lojalnosci, zielonej krwi i tym podobnych glupotach.
    Pamietam doskonale x lat temu tu jak komentowali kibice BC…. przykladow hipokryzji bylo tak duzo, ze chyba nie trzeba tego wiecej komentowac.

    (0)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Lonzo Ball już dzisiaj został sprowadzony na ziemię podczas Summer League…. trzeci garnitur LAC pokazał że nie będzie easy money…. 5 pkt w 32 min na 13% i 5 asyst…. Kendall Marshall zjadł go na śniadanie 😀

    (1)
    • Array ( )

      A mi ten chłopak wygląda na młodego Jasona Kidda po otrzymaniu piłki trzyma wysoko głowę. Ma spokoj potrafi zapanować nad grą. Dzieli się piłka. To zawodnik w starym stylu. Czas pokaże czy tacy zawodnicy jak Ball i Embiid zwołuje liga czyli rasowi zawodnicy na swoich pozycjach.
      Wracając do Ball to on nie będzie miał dobrej skuteczności w rzutach ma zła technikę za łatwo ją zablokować powinien skupić się na fizyczności, dzięki temu będzie lepszy w obronie może trochę uda mu się przechwycic piłek. Oczywiście ciągle musi pracować nad rzutem, bo dopóki nie poprawi jej będzie miał ciężko.

      (1)

Gwiazdy Basketu