Rusza nowy sezon NBA: kto zdejmie Boston | szalony plan Anthony’ego Edwardsa

36

Sponsorami odcinka są Arkadiusz Myszka, Marcin Tyrpa, G Winnicki oraz Dariusz Liszkowski – dziękuję serdecznie! b

WTWM. Jutro w nocy startuje 79. sezon NBA, mój piętnasty w roli ojca prowadzącego GWBA. Czy jestem podniecony? A pewnie, cały dzień nagrzany chodzę! Wspólnie z kilkuset ludźmi z całego świata w grupach typerskich mało śpimy w nocy. Najbardziej egzotyczne miejsca skąd pochodzą członkowie Discorda to chyba Nepal albo RPA. Jak się nad tym szerzej zastanowić, dzięki koszykówce poznałem masę ludzi, zresztą nie tylko z branży basketu. Byli trenerzy, byli (topowi) zawodnicy przeróżnych dyscyplin sportowych, w grupie tak jak na campach, znajdziesz przedstawicieli wszystkich branż. Swego czasu narzekałem, że nie mam kumpli z pracy, teraz momentami aż za dużo mam interakcji, bywa że się chowam w skorupie. 

Nowością w tym sezonie mają być mądrzejsze nawyki żywieniowe oraz higienia snu, bo po prostu muszę odsypiać w dzień. W innym wypadku będzie jak zawsze, w okolicach Bożego Narodzenia czuję się i wyglądam jak zombie. Wiele sobie obiecuję, bo z każdym sezonem widzę na parkiecie coraz więcej i jestem sprytniejszy, liczę też na wsparcie chłopaków. Będzie dobrze, a Wy? Jesteście gotowi? DOŁĄCZ jeśli masz chęć na wspólne przeżywanie emocji z NBA

Pierwszy mecz to będzie nowy wymiar Knicks wizytujący w Bostonie, gdzie Celtowie dostaną dzielnie wywalczone pierścienie za miniony sezon i wywieszą osiemnasty baner mistrzowski! Hey, it’s all about 19 now! Co ciekawe, w sieci możesz sobie kupić sygnet mistrzowski z elementami złota, nabity kolorowymi cyrkoniami. Możesz wybrać gracza, z którym najmocniej trzymasz albo zamówić własne imię i nazwisko, za kilkadziesiąt dolarów ekstra. Parę stówek i pierścionek jest Twój! Haha, mam już chyba pomysł na prezent!

A teraz poważnie, Knicks vs Boston? Niech Wam do głowy nie przyjdzie „underować” Jalena Brunsona (widziałem już takie pomysły). Pisałem już chyba o tym, Celtics mogą być lekko nieskoncentrowani fetą, jaką im fani urządzą, ale to rewelacyjnie ułożony zespół, który swoje pryncypia ma i realizuje w każdym meczu. Przede wszystkim, zamknięte rogi parkietu i restricted area. Obrona jak żadna inna polega na przejmowaniu krycia i rozczłonkowaniu, indywidualizacji ataku rywali. Puszczają wszystko na wprost kosza, trójki, daleki półdystans, wszelką grę 1v1, oczywiście po koźle. Stąd spot up strzelcy jak Mikal Bridges czy OG Anunoby mogą z Bostonem mniej, ale KAT i Brunson, zwłaszcza ten ostatni, przeciwko Celtics praktycznie zagwarantowany mają wielki wolumen strzelecki. Pierwszy z brzegu przykład analizy meczowej, którą następnie poddajemy dyskusji i umiejscawiamy w ofercie bukmacherów na dany dzień. 

O czym mam pisać? Gwoli sprawiedliwości powinienem chyba przywołać występ Bronny’ego Jamesa w ostatnim meczu pre-season. 

  • widzę postęp w grze bez piłki: są świadome, przytomne ścięcia, których brakowało

Tylko pytanie brzmi, po co zespołowi NBA 188 centymetrowy spot-up shooter, który nie za bardzo lubi i potrafi rzucać bez kozła? Zrozumcie, że Bronny to nie jest w żadnym razie rozgrywający, on na piłce nie umie i nie lubi grać, nie ściąga na siebie dwóch obrońców, nie generuje przewag, nie mija. 

  • trójka na wprost kosza, bo go rywale całkowicie opuścili 

Zbiera się, składa do rzutu jak sójka za morze, w poważnej grze to nie przejdzie. 

  • jest pump fake, floater z 45 stopni

Technicznie bez zarzutu, ale kto oddaje floatery spoza pola trzech sekund, czy to jest statystycznie opłacalna próba? Być może, wykonanie OK! 

  • kolejny pump fake, wejście krok przed łuk i rzut z wyskoku z dalekiego półdystansu

No i właśnie, problemem Bronny’ego jest chyba brak zasięgu strzeleckiego. Jego mechaniku rzutowa z szóstego metra a siedmiu i pół metrów różni się zauważalnie i widać, że znacznie pewniej się czuje wewnątrz obwodu. 

  • rajd środkowym pasem po przechwycie, zakończony ekwilibrystycznym layupem

Po pierwsze, rywale uważają, żeby nie zrobić młodemu krzywdy, po drugie: na połowie parkietu gubi piłkę i goni za nią. Ile w tym kontroli, a ile przypadku, nie wiem. 

  • wykończony alley-oop z kontrataku

Najmocniejsza strona młodego oraz jego ojca: motoryka. Bronny łapie piłkę w powietrzu, wkłada do kosza, bez widocznego wysiłku. 

  • jest give and go z ustawionym na łokciu wysokim

Najbardziej imponująca akcja chłopaka, tego mi brakuje, dynamicznych decyzji, poruszania bez piłki, zdecydowanych ataków obręczy, ucieczek za plecy z wyraźną intencją zdobycia punktów. Całość składa się na 17 punktów przy 7/17 z gry młodego. Nieźle jak na 55. pick draftu? Taa, tylko że Lakers przegrywają 74:132, a ja Wam gwarantuję, że przy tego rodzaju ekspozycji większość prospektów ligi jest w stanie zakręcić się wokół dwudziestu oczek.

Być może jestem totalnie nieobiektywny, być może nie doceniam genów, etyki pracy oraz IQ młodego Jamesa. Nie mogę się jednak oprzeć wrażeniu, że zatrudniając go Lakers mają świadomość, że walka o mistrzowski tytuł jest nie dla nich i wszyscy wewnątrz, wliczając trenera i LBJ-a są z tym chyba OK. Kalifornijska, elitarna szkółka koszykarska z elementami, przebłyskami dawnej świetności. Cieszy się pełną klawiaturą przykładowo pominięty w drafcie Quincy Olivari (22 punkty 5/9 zza łuku) combo-guard, który w meczach sparingowych robił większość zamieszania i kreował chłopakom pozycje. Za swoje wysiłki QO otrzymał dwustronny kontrakt i od tego czasu uśmiech nie schodzi mu z twarzy…

Inna ciekawa historia to niejaki Alex Reese, podkoszowy który cztery lata spędził na uczelni Alabamy, następnie w wyniku braku ofert pracy zrezygnował z koszykówki i przez rok pracował jako barman, potem miotał się po G-League, a teraz bocznymi drzwiami wchodzi do składu Oklahoma City Thunder, którzy w wyniku kontuzji stracili Isaiah Hartensteina, Chet Holmgren cały pre-season grał w roli silnego skrzydła, a dwaj pozostali podkoszowi Jaylin i Kenrich Williamsowie nadal nie zakończyli rehabilitacji. Jest cienko pod obręczą, potrzebne wsparcie i cyk, oto twoja szansa chłopaku! Wkleję zdjęcie, może Wam mignie na league-passie albo w Canal +. 

Generalizując, kogo w tym sezonie stać na tytuł mistrzowski? W sumie widzę dziewięć składów, które stać.

  • Pierwszy rząd to Boston, Dallas, Oklahoma City.
  • W obliczu sprzyjających wiatrów stawkę mogą uzupełnić Denver, Knicks i Minnesota.
  • Przy totalnej awanturze z kontuzjami do gry wchodzą Phoenix, Miami i Philadelphia.
  • Z pewnością w dobrą stronę idą, ale jeszcze za chudzi są: Orlando, Cleveland, Houston, Indiana, Memphis, San Antonio.
  • W przeciętniactwie trwają: Bucks, Kings, Lakers, Clippers, Hornets, Hawks, Warriors, Pelicans.
  • Do grona zespołów tankujących zaliczają się albo powinni dołączyć: Nets, Bulls, Pistons, Raptors, Blazers, Jazz, Wizards.

źródło: opracowanie własne, hehe

Other NBA news

-> Moses Moody otrzymał od Warriors trzyletnie przedłużenie rookie kontraktu o wartości 39 milionów dolarów. To najlepszy dzień w życiu faceta! Świetnie wyglądał w pre-season, a Dubs imponowali ruchliwością i wymiennością pozycji po obu stronach parkietu. Po odejściu Klaya (i prawdopodobnym transferze Andrew Wigginsa) sztab szkoleniowy widzi dla Mosesa miejsce w rotacji i widocznie uznali, że stał się wystarczająco powtarzalny. 

-> Tako rzecze Anthony Edwards:

Futbol jest prostszy, gracze futbolu amerykańskiego na parkiecie koszykarskim nie daliby rady. Ja? Jeśli na przestrzeni najbliższych 3-4 lat zdobędę tytuł mistrzowski, idę do NFL grać w futbol [ANT]

Komentarz pozostawiam Wam, w moim odczuciu to po prostu nie jest najostrzejszy nóż w szufladzie, którego od długiego czasu oceniam wyłącznie przez pryzmat możliwości sportowych, bo tak zdrowiej. Sęk w tym, że zdobycie pierścienia wiąże się jednak z dojrzałością, o którą Edwardsa na razie nie podejrzewam. Na pewno nie brak mu pewności siebie, hehe. NBA widziała już oczywiście ludzi o boskich możliwościach motorycznych, których ciągnęło do innych dyscyplin. Do głowy przychodzą na przykład Michael Jordan czy Allen Iverson. Jak sądzicie, do którego bliżej Anthony’emu? Jak skończy? Chyba jednak bliżej mu do tego drugiego.

-> Rozgrywka na najwyższym poziomie w przerwie meczu tajwańskiej ligi. Koszykarski wagabunda, były gracz m.in. OKC Thunder nazwiskiem Byron Mullens, próbował pomóc kibicowi wygrać 100 tysięcy tajwańskich dolarów, czyli po naszemu jakieś 12 tysięcy złotych, ale jak się okazało, nawet połowa piłki nie przechodzi przez dziurę, LOL. 

-> Precious Achiuwa wypada z gry na miesiąc z powodu naciągniętej tylnej taśmy w lewej nodze. To znaczy, że za plecami Townsa pozostaje już tylko nieociosany atleta Jericho Sims. No pech, dwie z trzech moich ulubionych ekip wchodzą w sezon z kontuzjami na centrze. 

-> Kevin Garnett reaguje na wieść o tym, że niektórzy gwiazdorzy z góry zapowiedzieli brak występów w meczach dzień po dniu. Polać mu!

Dobrze, chwilowo się z Wami żegnam, do przeczytania jutro! Idziemy typować, bo linie już wyszły. B

1 komentarz

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Tylko młody Bronek większość punktów zdobył jak Lakersi byli 30 plus na minusie, czyli w garbage time, jak słusznie zauważył admin większość grajków w takiej sytuacji, przy takim wolumenie zdobyłaby podobną ilość punktów.

    (15)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    KG mówi to co pewnie wielu z nas myśli co wieczór widząc jak milionerzy śmieją się z kibiców i robią sobie wolne, bo zwyczajnie mogą

    (23)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Gość z powodu kontuzji opuścił wiele spotkań, więc nie rozumiem tego zdziwienia. Za darmo nie odpoczywa, bo każde opuszczone spotkanie to ponad 600k dolarów mniej z kontraktu. Poza tym, sam takiej decyzji podjąć nie mógł, bo wiązałoby się to z dodatkowymi karami, więc 76’s wyrazili na to zgodę.

      (-6)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Z pozytywnych rzeczy to tylko, że Bronny jest przecenionym graczem na GWBA. Moim zdaniem jedyną możliwą rolą w lidze to maskotka, błazen, ciekawostka. Gość jest tak słaby, że bez tatuśka nie złapie się nawet do rotacji w garbage time. Maksymalnie jako rezerwowy w lidze letniej, żeby młode koty mogły po nim poskakać.
      Był już podobny gracz w barwach lakers – Marcelo Huertas. To jest poziom synka.

      (5)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Proszę przestańcie „klikać” w Bronbelka. Przestańcie komentować Bronbelka. Gdzie nie wejdę na pierwszym miejscu on. I zakładam, że algorytmy policzyły już, że te wpisy się klikają, te wpisy się komentują więc dają ich więcej. Gdyby przez 2-3 tygodnie ludzie przestali klikać i komentować wpisy i filmiki z B. to temat by przycichł i może zaczęła by się rozmowa o czymś istotniejszym w świecie koszykówki.

    (14)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Dołącze się do Ciebie. Uśmiech głupka co to nie wie co to pępowina. Siano w głowie i to amerykańskie siano. Więc mimo nieprzecietnej motoryki może się sam skastrować.

      (5)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Jest mega niedojrzały. Wychowała go siostra i to trochę widać. Było w lidze już kilku graczy z podobnym talentem, którzy koncertowo go przej… Mam nadzieję że się chłop przebudzi.

      (1)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    W sprawie meczów dzień po dniu. Jak 76ers z tym dobrze to i mnie też. Słusznie taki gracz nie odbierze nagród indywidualnych, bo nie wyrobi limitu. Czy to brak szacunku dla kibiców miejscowej drużyny, która gości ekipę bez swojej „gwiazdy”? Tak. Tak samo jak wiele innych zachowań, jak podeptanie logo etc. No i co z tego. W latach 90-tych taki typ byłby skreślony. No i znów. Co z tego?

    Moje koszyki są inne.
    pierwszy: Thunder, Timberwolves, Knicks, Celtics
    drugi: Mavs, Nuggets, 76ers, Pacers
    trzeci: Suns, Grizzlies, Magic, Heat
    czwarty: Pels, Kings, Cavs, Bucks

    Raptors wykreśliłbym z grona tankujących,

    (-2)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Dallas w pierwszej trójce po mistrza? dla mnie to co najwyżej 3 rząd zespołów. Tam nie będzie obrony w tym roku. Kluczowi gracze nie bronią. Oni według mnie nie wejdą do NBA Finals. Prędzej Denver, Oklahoma, Minesota.

    (6)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    To smianie sie w twarz A.C Greenowi, Stocktonowi, Malonowi no i Jordanowi też. Ale wielu innym również. 40 letni Stockton nawet nie myślał odpuszczać mecz. A tyrał solidnie noc w noc. Gwiazdeczki od siedmiu boleści.

    (34)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Dziekuje za artykuł. Boston bedzie mocny. Ale NYK nie slabsi. Ant Man ma niebywaly talent i lekkosc, a jego ego biegnie 3 metry przed nim. I tacy sa w sporcie potrzebni. Zycze mu jak najlepiej ale slusznie zauwazasz Bartku, ze talent to nie wszystko. On mi troche przypomina Tayson’a tyle ze z pilka. Mega talent. Gra widowiskowo. Niszczy obręcze. Ale mam wrazenie, ze twarz teskni za rozumem… Jesli to prawda, ze robi za byczka rozplodowego to takie akcje szybko do niego wróca i mogą mu zabrac kariere i psychę, jak juz wielu jemu podobnych w przeszlosci. Ameryka kocha takie historie, a on w tym siodle solidnie sie trzyma i nie bedzie chcial z niego spasc, aczkolwiek łaska kibica na pstrym koniu galipuje. Zobaczymy. Oby mu sie wiodło.

    (13)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      „…takie akcje szybko do niego wróca i mogą mu zabrac kariere i psychę, jak juz wielu jemu podobnych w przeszlosci…”…Sorry Doljores, jestem zbyt młody i zbyt przystojny by za to płacić…IIIIHAAAA 🙂

      (2)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Thunder brakuje doswiadczenia, na papierze wszystko siw zgadza, na sezon zasadniczy tez, ale PO potrzebuje zaprawy w boju, dlatego Boston i dlugo dlugo nic. Starting 5 pokazala jaki Tatuum mial ciezar, zreszta caly Boston, teraz bedzie im duzu latwiej
    Nie przesadzalbym ze zachod taki mocny, dallas bez onrony, minnesota kolejne zmiany, denver znowu sie oslabilo…. Jedyna przeszkoda w walce o tytul to Knicks ale oni tez nie dadza rady, pamietacie G7 z indiana? Boston ich teraz mentalnie zje

    (2)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Ant to jest intelektualne dno-poziom ghetto przyglupa. W tym nieflixowym serialu wujek mu torbę pakował na wyjazd, bo on nie umie. Ta jego chata-melina z konkubiną-lambadziarą i bandą pasożytów kuzynów/ziomkow. Kochający ojciec, ale na boku 4 dzieci z 4 babami w rok!!!! Oczywiście pierwsza konkubina trwa tylko z miłości w tym związku😉 Łeb ciągle w kapturze, oczy w ekranie konsoli. Jak przystało na zawodowego koszykarza na obiad ciastka i skrzydełka z kurczaka,. Jak ćwiczenia to tylko obowiązkowe, bo samemu to już tylko kciuki na padzie.
    Samiec Alfa, Sigma, przyszłość ligi. A potem w playoffach wchodzi bialy Europejczyk, który skacze 3 razy niżej i pokazuje mu gdzie jest jego miejsce.
    W tym serialu widać jaką przepaść dzieli Tatuma, Lebrona, Butlera czy Sabonisa, jak oni się prowadzą, jaki mają szacunek do swoich żon, jak dbają o dietę, o ciało.
    U Anta z takim podejściem do zawodu wybitne warunki fizyczne przeminą bardzo szybko i to będzie koniec jego zadzierania nosa.

    (43)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Slusznie prawisz. Trzeba byc calymi puzzlami a nie wybrakowaną czescią bo to za malo. Dlatego pisze, ze moze go czekac ciezki upadek na wlasną prosbe. On tego jeszcze nie rozumie, a moze nigdy nie bedzie zdolny zrozumiec. Dali mu zabawki to sie bawi. Zobaczcie teraz na Iversona. Gdyby nie kontrakt do konca zycia z R to by bylo niestety po nim. A był tymczasowym Bogiem… Chlopak obecnie nie wyglada (zachowuje sie jakby byl na silnych lekach) dobrze niczym Rodman, Kemp etc.

      (8)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak dla mnie najbardziej prawdopodny jest final Boston – Golden State. Celtics sa bardzo mocni, zdobyli juz tytul wiec presja nie bedzie az tak duza. Z kolei Warriors, z niewiadomych przyczyn nie sa wymieniani w pierwszym rzedzie kandydatow do tytulu. Curry jest caly czas w prime, Wiggins moze miec bounce back season, Green caly czas trzyma poziom. Moody, Kuminga i Podz beda tylko lepsi. Do tego sa Hield, Melton i Slow Mo – mega paczka zadaniowcow. Nie ma Klaya, ktory probowal byc hero przez co ucieklo kilka zwyciestw. 6-0 w preseason, super skutecznosc za trzy, Curry gral malo. Bedzie sie dzialo.

    (3)
    • Array ( [0] => administrator )
      Odpowiedz

      22 punkty w 25 minut, w dużej mierze robił co chciał, bo Celtics to dla niego świetny matchup, ale nie było sensu dłużej szarpać, mecz anomalia, ja nie gram w anomalie
      OG miał zły matchup i proszę, 4 punkty , w to graliśmy

      (-2)

Komentuj

Gwiazdy Basketu