fbpx

Historyczne numery Golden State, rekord kariery Andrew Wigginsa

39
Andrew Wiggins rekord kariery

Rekordy kariery, błyszczące gwiazdy, game-winnery. Tylko pięć meczów NBA, ale jest o czym pisać!

Los Angeles Lakers 99 Minnesota Timberwolves 125

Wiemy, że są młodzi i świetnie zbilansowani, ale wyjazdowe back-to-back nie takich już powalało na kolana. Dziś przed ekipą Lakers ich rówieśnicy z Minnesoty, zespół któremu przed sezonem stawiano wielkie oczekiwania. Oczekiwania, których póki co nie potrafią udźwignąć. Talent nie podlega dyskusji, trwa praca u podstaw, zaszczepianie nawyków w obronie. Co z tego wyjdzie, zobaczmy.

Ricky Rubio deklasuje D’Angelo Russella w pierwszej kwarcie: penetruje pod kosz, dociera z piłką dokąd chce, pozostawiony bez kurateli kończy akcje rzutem. Brandon Ingram zablokowany przez Andrew Wigginsa. Dla tego atlety nie ma rzeczy niemożliwych. Coraz sprawniej radzi sobie także w grze na półdystansie. Ławka gości będzie musiała podciągnąć wynik, bo starterom zabrakło skuteczności i kompetencji w obronie. Szczęśliwie Jordan Clarkson i Lou Williams po raz kolejny dają drużynie kopa. Mamy remis!

Chwilowy brak koncentracji, letarg, dwie niczyje piłki wywalczone przez T-Wolves, zlekceważony Adreian Payne na obwodzie i znów deficyt urasta do 10 punktów. Na parkiet wraca pierwsza piątka, kilka ponowień akcji, kolejne wymuszone przewinienia -> to już 20 punktów straty gości. Wiemy, że nie obce im powroty, ale Andrew Wiggins jest dziś zbyt dobrze dysponowany. 69-46 do przerwy. Czy trzecia kwarta znów okaże się zmorą Minnesoty?

Career nights

Nie gra Zach Lavine (przeciążył kolano) ale w jego miejsce na niskim skrzydle biega znakomity dziś Nemanja Bjelica. 28-letni Serb być może nie jest tak szybki i dynamiczny co ciemniejszej karnacji koledzy, ale jako zeszłoroczny MVP Euroligi potrafi skorzystać z przewagi masy, zasięgu, z opanowaniem trafi z rogu parkietu i wykończy akcję nawet gdy kolegom chwilowo nie siedzi. No właśnie, Karl Anthony Towns w większości nieskuteczny, to na nim skupiają się wysiłki obrony.

Lakers szarżują, odrobili kilka posiadań, ale bliżej niż na 8 punktów podejść nie mogą. Andrew Wiggins zalicza najlepszy mecz w karierze – pomagają mu sędziowie, bardzo skrupulatnie gwiżdżą wszelki kontakt, co nie zmienia faktu, że Kanadyjczyk jest dziś nie do zatrzymania, dobrze czyta obronę i osiąga solidne pozycje rzutowe. Gospodarze dorzucają kilka trójek, to już koniec.

Mimo wszystko, odnoszę wrażenie, że każda próba zrywu gości kończyła się przerwaniem gry i osobistymi, a szybkość z jaką “wygwizdany z boiska” został Timofey Mozgov była porażająca. Nick Young bardzo fajnie pracował przeciwko Wigginsowi, ale tego nie można dziś było dotknąć. Lakers rozkładali bezradnie ręce. Szkoda. A może po prostu rachunki się wyrównały? W ostatnich meczach LA twardo, na granicy faulu grali przeciwko gwiazdom: poobijani i sfrustrowani po meczu chodzili DeMarcus Cousins i Anthony Davis. No więc dziś dostali karę.

Statystyki

Andrew Wiggins 47 punktów (rekord kariery) 17/22 wolnych, 14/21 z gry – Nemanja Bjelica 24 punkty (rekord kariery) 8 zbiórek, 3 przechwyty, 5/8 zza łuku – Karl Anthony Towns 22 punkty, 12 zbiórek, 7/22 z gry – Lou Williams 17 punktów, 5 zbiórek, 4 asysty – Jordan Clarkson 14 puntków, 6/10 z gry – Julius Randle 14 punktów, 6 zbiórek, 3 asysty.

Charlotte Hornets 93 Cleveland Cavaliers 100

Frank Kaminsky vs LeBron James tyłem do kosza? Proszę Was. Hornets są świetnie zorganizowani na bronionej połowie, stawiali się do końca, ale bez wyjątkowej dyspozycji zza łuku i zespołowych akcji, to nie przeciwnik dla obrońców tytułu. 40 sekund do końca, LeBron rozstrzyga losy meczu trójką odpaloną z rogu. 19 punktów, 8 zbiórek, 8 asyst, czyli kolejny dzień w robocie:

Czy wspomniałem 20 punktów i 6/12 zza łuku Channinga Frye’a? No tak powinienem, przepraszam.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

39 comments

  1. Array ( )
    Zdjęcie profilowe itsonlyme
    Odpowiedz

    Westbrook może sobie kręcić numerki ale sam nic nie wygra , koniec końców będą walczyć o 8 lokate na zachodzie.
    GSW nie bronią ale skład się dociera i mamy początek sezonu siły trzeba umiejętnie rozkładać, a więc wygrać atakiem.

    (7)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Hej

    Na jakiej zasadzie odbywa się rotacja klubów w NBA?

    Oglądam mecze jakieś 3-4 lata. Ostatnio naszła mnie taka refleksja, że przez ten czas ani razu nie zmienił się kluby (poza nazwami). Jest w ogóle coś takiego, że jakieś miasto ma klub koszykarski i kiedyś ten klub może grać w NBA czy jest to stała 30 nie do ruszenia (kojarzę, że OKC kiedyś było Supersonic ale tam była jakaś afera czy coś)?

    (-10)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe matrix

      Większość klubów przechodziła przez zmiany nazw, miast w jakimś okresie swojej historii. Rewolucje głównie były do 80s, od dłuższego czasu jest to jednak w miarę stabilne, bo nie ma konkurencyjnych lig, liczba drużyn się nie zmienia i póki co wszyscy się w miarę dogadują.

      (2)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe itsonlyme

      Nie ma takiego czegoś jak rotacja ,liga jest zamknięta jak wszystkie pro ligi w USA i Kanadzie. Jedynie może powstać nowy klub ale tutaj trzeba spełnić trochę wymagań finansowych a także mieć odpowiednią halę, i bodajrze przychylność władz ligowych .

      (21)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Pamiętam kiedy Wiggins wchodził do ligi. Jego osobie towarzyszył niesamowity hype, milionowe kontrakty sponsorskie, porównywanie do postaci LeBrona (oczywiście po odpowiednim rozwinięciu się Andrew’a), ogólne wróżenie kariery na miano GOAT-a . Nagle jakoś tak stopniowo, pomalutku, obniżało się porównania. Może dlatego że jest obecnie w młodej, rozwijającej się ekipie, może przez postać KAT-a, który przejął pałeczkę “tego pierwszego”. Takie mecze pokazują, że ma w sobie tą iskrę, która może przybliżyć go do oczekiwań sprzed rookie sezonu. Pokaż im Andrzej!

    (28)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Lilard,Westbrook,James po swojemu,po staremu udany dzien w pracy 🙂
    Wiggins jaki dzien konia zaliczyl,no no 🙂
    Szkoda Phoenix,bo mogli to ugrac

    Westbrook czlowiek orkiestra,ciekawe ile triple-double zaliczy w tym seznie 😉 wydaje mi sie,ze wiecej niz w tamtym 🙂

    (3)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe StefanLeczo
    Odpowiedz

    To nie jest tak że Wojownicy nie mają zawodników do obrony: Iggy, Livingstone, Thomson, Durant, Green, West – jest z czego wybierać. Na moje Warriors do allstarweekend będą grać radosnego kosza. Swoje powygrywają i bez obrony a zgrają się na ideał wszystkie rotacje. Potem im bliżej playoffs tym mocniej będą betonować swoja połowę.

    (30)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe LALfan
    Odpowiedz

    Za każdym razem gdy LAL dochodzili na kilka punktów to dostawali prawy prosty od sędziów. Gwizdali wszystko co się dało a może i jeszcze więcej. Wiggins mógł tańczyć ile chciał a żadnych kroków mu nie gwizdnięto.

    Tony Brothers widać został w formie po sędziowaniu NYK.

    (1)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Warto zaznaczyc, że Cavs te ostatnie, decydujące kilka minut meczu grali w skladzie z Shumprtem, RJ, McRae, Frye’m i LBJem. Treneiro Lue ma wyczucie, mecz na styku a Love, Irving i JR cziluja na ławie 😀

    (16)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe joker2312
    Odpowiedz

    Oglądałem mecz cała vs hornets. Wcale nie było tak, ze LBJ i spóła luzem wygrali spotkanie. Do 4 kwarty gonili wynik cały czas. Gdyby Frye nie odpalił mogło sie skończyć różnie, bo Walkerowi i ekipie siadła po tym juz psycha i determinacja i odpuścili końcówkę, a gospodarze to wykorzystali.

    (11)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Taaa
    Odpowiedz

    Wiggins faktycznie bardzo dobry mecz! Atletą jest świetnym, szybki, wyskakany. Przyczepię się tylko do “dwutaktu” w kontrze po bloku na Ingramie – z 6 kroków było 😀

    (9)
  10. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Krzepa
    Odpowiedz

    Podczas meczu Cavs pokazana była grafika z ich następnymi meczami (kolejno Raptors Pacers i Pistons) . Przy Raptors zdjęcie lidera punktowego drużyny czyli DeRozan, przy Pistons zdjęcie lidera punktowego drużyny czyli Tobias Harris, a przy Pacers? LOGO PACERS!
    Czyli Paul George nie dość że nie nadaje się na pierwszą opcję, to jeszcze Indiana gra tak słabo że nawet nie ma pierwszej opcji xD

    (36)
  11. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Miechu
    Odpowiedz

    Oglądałem Cavs-Hornets i pierwszą połowę Wolves-Lakers. Ten drugi wydawał się strasznym chaosem po tym pierwszym meczu.. Dużo zdolnej młodzieży, ale brak ogrania.

    Co do Cavs Hornets to bardzo wyrównany mecz. Obie drużyny zasługiwały na wygraną ale Channing Frye był nie do zatrzymania wczoraj.

    (0)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Mam pytanie, jak redakcja/ użytkownicy widzą transfer Love?Wiggins? dla kogo był to lepzy ruch?

    Co do meczu Cavs… ciekawy pomysl trenera w 4 kwarcie caly rezerwwy sklad i dyrygent LBJ. KI iKL patrzyli z lawki

    (0)
    • Array ( )

      Dla mnie to sytuacja win-win. Cavs zdobyli mistrzostwo, z Wigginsem i Bennettem (ktoś go jeszcze pamięta? ;)) mieliby na to mniejsze szanse niż w Lovem. Wolves dostali prospekt na lata (przynajmniej w momencie wyboru, bo teraz mając KAT’a i Lavine’a nie jest to takie pewne, że starczy im na całą trójkę jak się debiutanckie kontrakty zaczną kończyć).

      Niektórzy psioczą na władze Cavs, że puścili Wigginsa, ale strzelam, że jakieś 25/30 teamów w NBA mając szanse na mistrza zrobiłoby to samo będąc w takiej sytuacji. Cavs to nie Celtics czy Lakers. Jak Lebron odejdzie pewnie długo nie będą mieli szans na kolejne mistrzostwo, bo rynek jednak mały, więc było to trochę na zasadzie “teraz albo nigdy” robiąc ten trade.

      (8)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Lbj zagrał na fatalnej skuteczności, ale przejął ster w IV kw i tyle w temacie. Lubie Irvinga(mam go nawet w fantasy league,hehe) i Love’a, ale ten mecz pokazał co LeBron potrafi wycisnąć z przeciętnych jak na standardy NBA graczy. Wiggins to dla mnie taki DeRozan z młodzienczych lat. Nie widze go jednak na ten moment w gronie graczy, o których będzie można powiedzieć, że był regularnym all-starem. Jest w obecnym czasie graczem troche jednowymiarowym, choc scorer i atleta na maxa dobry!
    Trzymam kciuki za phoenix,bo maja fajnie obsadzone z moim cichym faworytem do MIP – t.j. warren’em(wiem, że większość widzi tam bookera,ale mi podoba się robota warrena)Mam nadzieję, że trochę namieszają w tym roku!

    (2)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Cleveland wygrywają 7 punktami remisując mecz na 2 minuty przed końcem = dobry mecz, solidna wygrana, LeBron Król.

    GSW wygrywa mecz 13 punktami praktycznie kontrolując mecz do samego końca = słaby mecz, jak oni w ogóle mogą myśleć o Mistrzostwie z taką grą.

    F%ck logic

    (-4)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    niestety, w porównaniu do “starej” NBA w obecnej sędziowie odmierzają faule po aptekarsku. jesli w dawnej NBA parę gwiazd miało fory, to w obecnej NBA naprawdę niewiele trzeba, aby na takie fory zasłużyć. Mecze z 15-20+ fta pojedynczyhc graczy stają się codziennością i nie zawsze jest to wynik tylko wyjątkowego ciągu na kosz tych graczy, ale i nadwrażliwych sędziów. pozwólcie grać w koszykówkę, to NBA, a nie WNBA, nawet tam na więćej się pozwala w obecnych czasach. NBA ma być saalonem, w przeciwieństwie do saloonów CBA albo NBDL, ale co za dużo, to jednak niezdrowo.

    wg mnie, Wolves potrzebują mocnego scoringu z ławki. Andrew Wiggins, wg mnie, to nie ejst materiał na niezawodną pierwszzą opcję w przyszłości, o ile Wolves liczą na jakieś sukcesy, choćby na poziomie WCSF.

    widzę go jako nową wersję Andre Iguodali, doskonałego obrońcę, świetnie finishera w kontrze i z czasem coraz lepszego strzelca z obwodu. ALe jesli wolves widzą w nim głównego punktującego w set play offense, to zawiodą się, wg mnie, srogo.

    hype jaki mu towarzyszył przypominał to, co działo się swego czasu wokół Harrisona Barnesa. on też miał być face of the League. ostatecznie okazał się 4 opcją ofensywną w mistrzowskim zespole. Wiggins, wg mnie, to jest ten sam rodzaj potencjału. niesamowity atleta, który chyba jednak ma swój okreslony limit taktyczno-techniczny, na jakim spożytkuje ten nieprzeciętny talent.

    miło, że wreszcie odpala Bjelica. tytułowałem go jednym z 3 naj graczy w swojej Draft Class i już zacząłem powątpiewać czy to we własne zdolności oceny potencjału gracza, czy to w system Wolves, który nie umie takiego zawodnika wykorzystać. Wolves muszą dać mu minuty, wkalkulować w koszta błędy i czas na dopasowanie, a na pewno będą lepsi z takim skrzydłowym. dużo umie, zna się na grze, jest dojrzały taktycznie, i trener powinien to wreszcie wykorzystwać. Jasne, nie będzie od razu świetnym obrońcą, przez co akurat w Wolves może mieć problemy, ale wg mnie Wilki nie mają teraz lepszego wyboru niż on.

    swoją drogą, ani Wolves, ani Lakers niespecjalnie mają czym bronic.

    Wolves są NAJGORSI W NBA jak chodzi o procent skuteczności rywala. niestety, ale są najsłabsi w obronie w całej lidze. Wiggins, Towns, La Vine i inni, to są atleci z najwyższej półki, ale w NBA to dopiero początek drogi. Żeby cokolwiek osiągnąc trzeba mieć mindset i bazę taktyczno-techniczną. można chwalić w nieskończonośc młode zespoly, ale warto jednak czasamai zauwazyć, jak bardzo wiele im brakuje. mimo wszystko, po solidnie przepracowanym campie przedsezonowym, solidnych preseason gms, spodziewałem się jednak lepszych pierwszych efektów pracy nowego trenera. Obrona to przecież jego konik, a tutaj Wolves są na dnie ligi.

    Lakersi mają ten sam problem. najsłabsze w lidze statystyki defensywne, a za takie uważam : opponent Fg %, opp. FTA per game i pochodne.

    to widać zresztą w grze. Brak komunikacji, dekoncentracja, jakby cały czas myśleli o tym, żeby już się skończyła ta brzydka obrona i można było przejśc do wesołego, przyjemnego macania piłki w ataku. Niestety, jest to mindset trampkarzy. Talent ofensywny mają, ale nikt nie umie bronić. Żaden z tych graczy nie był dobrym defensorem w NCAA. Rok z KObem na pewno dał im wiele do myślenia, nauczył ich etyki pracy, wzmógł profesjonalizm, ale to był zaledwie rok a Kobego już nie ma pomiędzy nimi. Teraz postęp zależy od nich samych i od coaching staff.

    warto zwrócić uwagę, ze Luke Walton czy Brian Shaw, Jude Buechler, to szkoła ofensywna. w ostatnim sezonie z Shawem jako head coachem Nuggets defensywnie wyglądali tragicznie słabo.

    Lakers potrzebują veteranów i naprawdę porządnych specjalistów od defensywy na ławce. POczątek sezonu dowiódł ich ofensywnych umiejętności talentu, ale im dalej w las, tym mecze będą trudniejsze, częsc zespołów ruszy z kopyta, a im bliżej playoffs, tym bilans Lakers zapewne będzie topniał jak woda w sierpniowych kałużach.

    oba zespoły są zaatem utalentowane, ale na tym talencie stać ich na góra 35-38 zwycięcstw w sezonie, po 2-3 latach może na playoffs, o ile wcześniej rywale nie będą na tyle obarczeni swoimi kłopotami, że jakoś im się uda wśzlignąc tylnymi drzwiami.

    jedni i drudzy muszą pracować nad defensywą. Niewdzięczną, nieprzyjemną częscią gry dla młodego zawodnika, wymagającą zespołowej sychronizacji, rozwoju inteligencji boiskowej i nieustannej koncentracji oraz znakomitej komunikacji pomiędzy graczami. Klasa gry w obronie ilustruje inteligencję zespołu.

    jesli tak do tego podejśc, Wolves i Lakers są drużynami z najniższym bball IQ w NBA. czy to z racji młodości czy z racji charakterystyk zbiorczych jednostek – to już kwestia subiektywnej interpretacji każdego z osobna obserwatora.

    (5)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe itsonlyme

      Poczekajmy trochę bo chyba nikt się nie spodziewał że od razu obie ekipy zaczną grać na nie wiadomo jakim poziomie. LA grają pierwszy sezon gdzie na boisku młodzi mogą się wykazać i grać co chcą i nie czekać na zatwierdzenie Kobe.
      Wolves mają nowego trenera , który notabene musi poukładać wszystko jak trzeba co wymaga czasu i błędów, czasami trzeba zrobić krok w tył by poźniej iśc do przodu.
      2-3 lata do play offs sądzę że jednak krócej ,2 lata góra a w drugiej rundzie Clips i wiadomo 😀

      (2)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    a mi Wiggins przypomina młodego T-maca on by się dopiero Nam rozwinał gdyby miał jeszcze wiecej miejsca. Wbrew pozorom nie jest dobrze by na takim wczesnym etapie młodzi gracze cisneli się w jednym klubie. Paradoksalnie dobrze, że Rubio wrócił bo on jak Kidd gra pod innych. Analizowałem ostatnio grę Dunna i on rzeczywiście gra bardzo nieśmiale mało tego bardzo pod druzynę czasem podaje w momencie kiedy inni by probowali rzucac. Może to tez takie trochę przesiąknięcie “efektem Rubiowski”
    Co do kontraktów to na 100% nie starczy dla wszystkich kasy. Co do Rubio to on jest na ta chwilę świetną opcją zarabia 13,4 miliona nie jest to aż tak duzo i ten jego kontrakt jest wazny przez 3 sezony oznacza, że w ostatnim roku będzie poprostu tani, ale już teraz wiem, że sobie krzyknie ze 120 jak nie lepiej, LaVine też mniej nie bedzie chciał, Wiggins i KAT zarzadaja maxa i dopiero po 4 latach a od podpisania ww 2 Dunn-a beda musieli podpisać i pomimo, że ta chwilę nie ma statystyk godnych takich pieniędzy wyrobi się i tez ponad 100 sie krzyknie teraz sie to wydaje bardzo dużo, ale taki Curry pewnie podisze za jakies 160, no bo tyle pewnie wyniesie max, ale tez co to oznacza, a no to, że może braknąc dla Iggiego, Livingstona, bo reszta zadaniowcó pewnie zagra za minimum

    (-2)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    OKC niestety przy dominacji pilki przez Westbrooka zaliczy spektakularnie kiepski sezon. RW ma w tej chwili Usage % na poziomie 41.3 jezeli to sie utrzyma to bedzie najwyzszym wskaznik w historii NBA. W sezonie 2014-2015 przewodzil w lidze ze statystyka 38.6 a wszyscy wiemy jak sie ten sezon dla OKC skonczyl ? rekordem 45-37 czyli kompletna porazka. W tym sezonie bedzie podobnie. Nie da sie w sporcie zespolowym wygrywac gdy jest w zespole koszykarz, ktory przedklada swoje statystyki ponad dobro zespolu i dominuje posiadanie pilki w tak ekstremalny sposob… 41.3 %? na serio ? panie Westbrook to nie Drew League czy jakis streetball 1vs.1 kiedy ma sie usage 100%. W zespole jest na boisku 5 graczy. 5!!! a nie RW i 5 przeciwnikow… masakra…

    (3)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Westbrook będzie się teraz marnował “zespołowo” i lśnił indywidualnie dokładnie tak jak Kobe w latach posuchy tj. 2005-2008. Co przez to rozumiem? Indywidualnie kozak i prawdopodobnie najlepszy gracz ligi a zespołowo dupa blada i o pierścieniu można sobie pomarzyć. Z tym, że Lakers 2005-2008 to była tragedia a z OKC można jeszcze coś tam pograć.

    Kobe w tamtych latach oddawał MVP na rzecz Nasha. Dlaczego? Bo MVP z reguły dostaje gracz drużyny z najlepszym bilansem sezonu a nie gracz który tyra jak dzik i ledwo zajmuje 8 miejsce w konferencji. Westbrooka nie czeka nic innego w tym roku.

    (6)
  19. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe Leszczu13
    PATRON
    Odpowiedz

    … dodatkowo do tego usage rate na poziomie 41.3%, RW zalicza skutecznosc z pola na poziomie 43.5% . Dla porownania trzej inni gracze slynacy z przetrzymywania pilki, slabej skutecznosci z pola i kiepskiej selekcji rzutowej, czyli Kobe Bryant, usage rate w karierze mial na poziomie 31.8% (w najgorszym sezonie bylo to az 38.7%), skutecznosc z pola mial w karierze na poziomie 44.7% (w najgorszych trzech sezonach, czyli pierwszym – 41.7 % oraz ostatnich dwoch 37.3% i 35.8%). Allen Iveson natomiast: Usage% – 31.8% (w najgorszym sezonie to az 37.8%), FG% – 42.5% (najgorszy sezon to: 39.8%). James Harden Usage% – 27.1% (dosc nisko ze wzgledu na trzy pierwsze sezony w lidze spedzone na lawce rezerwowych, w najgorszym sezonie bylo to 33.7%), FG% – 44.4% (najgorszy sezon, czyli pierwszy w lidze 40.3%). Czyli podsumowujac RW dominuje pilke na poziomie najwyzszym w historii, a skutecznosc z gry ma co prawda lepsza od Kobe w ostatnich dwoch sezonach i swoim pierwszym, ale gorsza niz Kobe w swojej karierze, porownywalnie do Iversona i gorzej niz Harden w swojej karierze… To jest recepta na bardzo, ale to bardzo kiepski sezon dla OKC 🙁

    (2)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Dziwi mnie tylko ta mentalność RW#0 bo jak miał Duranta to nic z tego nie wynikało i teraz też nic z tego nie wynika choć partnerzy talent ofensywny mają. Liczby kręci piękne tylko co z tego.

    Strach się bać jaką maszynę do zabijania stworzyliby trenerzy pokroju Popa, Waltona czy Kerr’a w czasach gdy w OKC mieliśmy Hardena, Ibake, RW i Duranta. Wydaje mi się, że główną bolączką Grzmotów był zawsze cipow*ty trener. Z całym szacunkiem dla Brooks’a i Donavan’a.

    (1)

Gwiazdy Basketu