fbpx

Blake Griffin wraca | Wizards nie składają broni

16

bg

Mistrzowie pokonali u siebie 76ers, co za niespodzianka! Niesamowita forma Klaya Thompsona (40 punktów, 7/14 za trzy) dwunaste triple-double sezonu dla Draymonda Greena (13/11/11) oraz 20 punktów i 8 asyst tego, którego nazwiska nie wolno wypowiadać. 66-7. Do zrobienia pozostało 7-2 by ustanowić rekord! Aha, Splash Brothers jako pierwsze duo w historii NBA zaliczyli właśnie 600 trafień zza łuku.

https://www.youtube.com/watch?v=5UM2ZaumJQA

~

Przenosimy się do Los Angeles. Być może oglądaliście wczoraj wieczorem pojedynek z Denver. Pierwszorzędny występ DeAndre Jordana (16 punktów, 16 zbiórek, 6 bloków) zwłaszcza na bronionej połowie -> rozdał kilka solidnych czap z pomocy czym namieszał w głowach gości i dojechali chłopaków z kontry. Nuggets nie popisali się w trzeciej kwarcie, nie siedziało im zza łuku więc próbowali na siłę atakować obręcz, co nie zmienia faktu, że DJ defensorem jest przereklamowanym, a wyjęty poza pole trzech sekund bywa nieporadny jak…

Znamy już termin powrotu Blake’a Griffina! Dłoń się zrosła, ścięgno udowe zaleczone toteż wczoraj dostał “zielone światło” od lekarzy. Odbyć musi jeszcze 4-meczową karę za pobicie pracownika klubu. Na parkiecie powinniśmy ujrzeć go 3 kwietnia w meczu z Wizards. Jak dotąd opuścił połowę sezonu, z czego Clippers poradzili sobie imponująco (27-14). Dodatkowe obowiązki wzięli na swe barki kolektywnie Chris Paul, JJ Redick i DeAndre Jordan, od miesięcy grają z czwórką strzelców trzypunktowych, co zapewnia więcej przestrzeni do gry i czyni pick and roll Jordana jeszcze bardziej niebezpiecznym. Jeśli chodzi o tabele, LAC okupują czwartą lokatę raczej niezagrożeni. Czytaj: mogą pozwolić sobie na drobne eksperymenty i fine tuning przed nadejściem playoffs. Ich rywalem w pierwszej rundzie będą najpewniej Memphis Grizzlies. Zach Randolph już zaciera ręce.

https://www.youtube.com/watch?v=MU-VUVU8QY8

~

Wizards nadal wierzą. Dziś w nocy gościli u Lakers, którzy zaskoczyć nas w tym sezonie mogą już tylko pozytywnie. Kobe Bryant miał chrapkę na rekord punktowy, rozpoczął od dwóch forsowanych trójek szykując rywalom wczesny chlast w policzek. Szybko okazało się jednak, że nie ma w ekipie zawodnika ani sposobu na zatrzymania Johna Walla (22 punkty, 13 asyst). Padały kolejne kosze z kontry, a to nie tempo dla 37-letniego Kobika. Na dodatek w trzeciej kwarcie rytm rzutowy odnalazł Otto Porter i było po ptakach. Marcin Gortat po swojemu: 16 punktów, 10 zbiórek, 2 bloki. Trzymamy kciuki za awans, aktualna sytuacja w tabeli EAST:

ea

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

16 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie chcę Wizards ani Bulls w PO. Tak, po prostu ich nie chcę. W obecnej dyspozycji i tak niczego nie osiągną, a zwykłe toczenie się w playoffach oglądaliśmy już rok temu. W pierwszej 7 nie ma dla nich miejsca, każda ekipa od nich jest lepsza, a jako 8 miejsce zdecydowanie wolę zobaczyć młodzików z Pistons. Nie ważne kto wejdzie z 8 miejsca, i tak na 90% zostanie odprawiony z kwitkiem przez LeCavaliers. Zdecydowanie z większą chęcią pooglądałbym walkę młodzików i zdobywanie doświadczeń niż po prostu odhaczenie przegranej przez Bulls lub Wizards. Ich już oglądaliśmy ostatnimi laty, jeśli nie są w stanie niczego osiągnąć teraz, dajmy szansę innym.

    (43)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    GSW zagrali na wielkim lajcie w obronie (niech tylko dopowiem, że trójka wyjściowych obwodowych Curry, Thompson i Barnes nie popełnili żadnego faulu), dlatego były momenty gdy Sixers wpadało i nawet trzymali przez niektóre momenty wynik. Później przestawało im wpadać i po minucie było kilkanaście punktów przewagi.

    Z GSW nie da rady grać cios za cios, jeśli GSW zdobywają ~120 pkt i więcej to wygrywają (czego by nie zrobili przeciwnicy).

    BTW. Mimo 20 punktów zdecydowanie kiepsko zagrał w tym meczu Curry (był niewidoczny), a asysty nabił nie wiedząc co zrobić z piłką będąc w jej posiadaniu i oddając głównie do dobrze dysponowanego Klaya.

    (6)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    A co do Wizards (i poniekąd też Bulls) to ze swoją siłą i składem (powinni bić się o okolice 4-tego miejsca a nie PO) po prostu nie zasługują na to, żeby wejść do PO kosztem młodych i ambitnych Pistons, grającym świetnie po mega kontuzji Georgem i jego Indianą czy też chyba największą niespodzianką na plus w tym sezonie czyli Charlotte.

    (46)
  4. Array ( )
    Zdjęcie profilowe tomtom
    Odpowiedz

    Tak jak wyżej – mam nadzieję, że kolejność w tabeli EC już się nie zmieni. Mimo tego, że jestem kibicem Bulls brak PO dla nich w tym roku byłoby kubłem zimnej wody na głowy zarządu klubu. W końcu doczekam się mam nadzieję PO dla Pistons, zasłużyli swoją ambitną postawą na pewno bardziej niż grający w kratkę Wizards.

    (13)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe mmszsz13
    Odpowiedz

    Czy tez macie takie wrażenie, ze od meczu z SAS curry jakby stracił troche pewności siebie z dystansu?
    Od tego 1 z 12 za 3 z sas nie gra juz jak kosmita tylko jak normalny koszykarz.

    (40)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe kamil1111267
    Odpowiedz

    Mimo ze cenie Klaya jako zawodnika to uwazam ze powinien miec przy sobie druga gwiazde (jest swietny wiec dobrze spasowal mu jeszcze lepszy Curry) bo on najlepiej radzi sobie bedąc 2 opcją i mozliwe ze samemu w nowym zespole ciezko byloby mu rzucac tyle punktow choc jest wybitnym strzelcem Oczywiscie moge sie mylic w nba nigdy nic nie wiadomo patrz Harden 😉

    (3)
  7. Array ( )
    wielmozny pan P 28 Marzec, 2016 at 13:06
    Odpowiedz

    Chris Paul twierdził, że bez Blake’a Griffina Clippers nie są w stanie niczego osiągnąć. niby tak, bo jednak w playoff series taki zawodnik swoje waży. Tyle że Clippers w/o Blake grali naprawdę ciekawy basket. interesujące będzie to, ile z tych wariantów taktycznych ćwiczonym w okresie gry bez Griffina wykorzystają w seriach.

    w NCAA mamy komplet Final4 : North Carolina, Syracuse, Villanova i Oklahoma. konia z rzędem, kto wytypuje zwycięzcę.

    z prospektów, wg mnie, Turniej podniósł notowania Buddy’ego Hielda z OK [rewelacyjnie gra, jesli dorzuci coś dobrego w F4, to pojdzie w czołowej 5-6], Brice’a Johnsona z NC, a także Wayne’a Seldena z odpadniętych już Kansas Jayhawks [ostatni rok w akademickiej. Co roku miał być dobry i przez 3 sezony co roku zawodził, wreszcie odpalił w decydującym momencie, wg mnie pójdzie w loterii].

    Marcus Paige z NC również zaczekał do senior year i chyba słusznie. Jest w F4, świetnie rzuca w Turnieju, prowadzi zespół i nie stoi nic na przeszkodzie,zeby załapał się w 2 rundzie do ligi.

    poszedł w górę Sabonis Jr. atletycznie ustępuje czarnoskórym zawodnikom, nie ma motoryki młodego Taty :], ale inteligencja boiskowa, moves, technika na pewno zainteresuje niejednego GM z ligi. O ile Domanatas zgłosi się do draftu ? wg mnie, powinien to zrobić. w Gonzadze na pewno może mieć lepsze staty w następnym sezonie, ale w kolejnych latach może być większy tłok wśród prospektów niż w tym roku.

    Ingram nie miał zbyt dobrego Turnieju, ale w drafcie najpierw idą ci z największym potencjałem na przyszłośc, a dopiero potem “ready now”. Ingram z pewnością ma największy potencjał obok Bena Simmonsa, który w ogole nie wprowadził LSU do Turnieju, co jest jakimś tam małym zgrzytem w jego akademickim epizodzie.

    coach Calipari mówił,że wszyscy jego gracze idą do NBA w tym roku, ale nie wiem na ile mówił serio :] Tak czy owak – projektowany na top10 Jamal Murray może nadal pójśc wysoko, ale już dziś wiadomo [wg mnie],że w NBA czeka go sporo pracy zanim zacznie wychodzić regularnie na boisko. trudno powiedzieć czy jest to point guard czy lead guard. w Wildcats Ulis prowadził grę, więć Murray z konieczności grał wahadłowego guarda, co wychodziło mu bardzo różnie. Nie jest to jednak naturalny scorer, w szkole średniej grał jak prowadzący grę, był kimś w rodzaju atletyczniejszej wersji Andre Millera. zatem, wydaje sie, ze nie można go oceniać po tym, co zagrał w tym roku. w NBA może mieć zupełnie inne zadania. Ciekawe, ile teamów z ligi chce go z powodu jego point guard skills, a ilu będzie oceniać przez pryzmat nieregularności w zdobywaniu punktów jakie mu się zdarzały w obecnym sezonie ? Dobrze by było jakby został i pograł rok jako point guard u Cala. Tyle że przychodzi D’Aron Fox i może być jeszcze lepszy, więc Murray mnógłby trafić z deszczu pod rynnę.

    Denzel Valentine rósł przez cały sezon, a w Turnieju zgasł, kiedy aspirujący do F4 Spartans padli już w 1 rundzie z underdogiem. Valentine nie popisał się jako lider, zagrał przeciętnie, mimo dobrych statsów. udział w F4 dałby mu fory, a tak – nadal nie ma pewności, czy będzie w loterii, mimo swojego All American statusu, swietnych lines i generalnie dobrego wyszkolenia. Denzel nie jest zbyt szybki i gra pod obręczą, a nie nad nią. jednak, co tu duzo kryć, w drafcie motoryka ma swoje znaczenie. To m.in ona okresla upside poszczególnych graczy. Valentine dzisiaj mógłby być backupem na swingu SG-SF w zespole z trzeciej dziesiątki NBA, ale… wiadomo – w drafcie każdy chce wyciągnąć nie backupa, a startera. Valentine będzie dobry dla przegranych tego naboru. Może dla jakeigoś silnego zespołu, ktory wylosuje sensacyjnie jakiś porządny numer. To gracz mogący już dziś coś wnieśc do drużyny. Problem dotyczy przeciętnej motoryki i tego jak lider i alfa-omega druzyny akademickiej zaadaptuje się do NBA, w klubie, w którym będzie jednym z wielu. Czy z absolutnej gwiazdy będzie w stanie przyjąć pozycję zadaniowca, a może nawet zawoddnika, ktory przez pierwsze pół sezonu wchodzi na góra 10 minut, a poza grą nosi walizki starszakom ?

    niektórzy widzą Graysona Allena w loterii, ja nie jestem przekonany. świetny shooter, ale nie jest zbyt uniwersalny jak na standardy dzisiejszej NBA.

    Perry Ellis z Kansas miał świetny Turniej, do ostatniego meczu z Villanovą. Jest jednak wygranym MM. O ile przed Turniejem były wątpliwości, czy w ogole znajdzie się wśród wybranych, o tyle dziś nie ma chyba niebezpieczeństwa, że zostanie pominięty. Ktoś da mu szansę. to taki gracz, ktory nic nie umie robić wybitnie, ale zawsze w czymś się przyda. A to w dobrej rotacji obrony, a to w zbieraniu piłek, a w to w wykańczaniu szybkich atakow czy ruchu bez piłki na połowie. Problemem jest pozycja. w NCAa mógł grać jako 203 cm wysokie skrzuydło, ale w NBA będzie raczej small wing, a bez rzutu z dystansu, to nawet very small.

    Malcolm Brogdon kończył Turniej bombardowaniem cegłami kosza Syracuse, ale ma dwie zalety cenione w NBA : umie grać twardo i czysto w obronie, a także bezceremonialnego szturmowania kosza dryblingiem, zwłaszcza kiedy dystans nie siedzi. ktoś go weźmie, ale chyba nie w loterii.

    Demetrius Jackson z Irishów z ND na pewno zyskał. Miał game winnera w jednej z rund, i jako jedyny stawiał się Tar Heels. dobry w ataku, dobry w obronie. Trochę niewysoki, 185 cm to dzisiaj już ciut mało w NBA, ale na wybór starczy, a potem – kto wie, wszystko przed nim. Na pewno zapewnił sobie swietną pozycją wyjściową do spełnienia marzenia. Chociaz… NBA to przewrotna liga. Nie tacy jak Jackson musieli przełykać gorzkie pigułki w Draft Day, czekając na Godota :]

    uff, tak mi się jakoś zebrało.

    (21)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Longer
    Odpowiedz

    Ciekawi mnie fakt, czy sztab lekarski dał zielone światło griffinowi kalkulując jeszcze fakt, że ma kare, którą musi odbyć

    (9)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe ManiekHD
    Odpowiedz

    Taka 8 na wschodzie jest obecnie najmocniejszą 8, nie chce tam widzieć Chicago czy Waszyngtonu, tak samo jak nie chce widzieć houston w 8 na zachodzie, po prostu nie z taką grą w tym sezonie do PO.

    (6)
  10. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    @Longer naturalnie, że tak. To, że Clipsy sa mocniejsze z BG to nie ulega wątpliwości bardziej zastanawiające jest to, w jakiej formie będzie, bo trochę meczy odpuścił. Kij ma zawsze dwa końce (no może nie każdy:D), ale trzeba zawsze szukać plusów w przypadku BG to będzie na pewno duża dawka odpoczynku.
    Co do tego układu tabeli to ja jednak wolałbym zobaczyć Marcina w PO dużo przyjemniej będzie się mecze oglądało. Zresztą WW wcale nie są na straconej pozycji owszem są małe szanse na PO bo są jeszcze Bullsi, ale ogólnie WW mają lżejszy terminarz niż np Detroit, który ma sporo mecz z lepszymi druzynami tylko chyba Orlando sa poniżej ich poziomu

    (1)

Gwiazdy Basketu