fbpx

Chris Wayne Jackson: prototyp Stepha Curry

22

mar

Jakieś trzy lata temu pojawił się na GWBA artykuł, który zaczynał się od słów “Jeszcze długo zanim w lidze pojawili się wybitni strzelcy młodej generacji jak Steph Curry czy Kyrie Irving, po parkietach NBA biegał człowiek o przybranym nazwisku Mahmoud Abdul-Rauf. Pamiętam to dokładnie, na początku lat 90-tych nie było nikogo, kto rzucałby celniej, szybciej i bardziej miękko. Przypomniałem sobie o tym ostatnio, kiedy sam Phil Jackson wywołał w internecie burzliwą dyskusję swoim wpisem:

Nigdy nie widzieliście nikogo jak Curry? Przypomnieć wam Chrisa Jacksona / Mahmoud Abdul Raufa, który miał krótką, acz wspaniałą przygodę w NBA?

~

Rzecz pojawiła się w sieci zaraz po meczu Golden State z Oklahomą, zakończonym dopiero po dogrywce, pamiętną bombą Stephena:

https://www.youtube.com/watch?v=8pblZS6mry0

Czy rzeczywiście Chris Jackson był/mógł być aż tak dobry?

Chris był gwiazdą naszego uniwersytetu, ludzie traktowali go jak Boga. To w ogóle jeden z najlepszych strzelców, jakich kiedykolwiek widziałem. Zawsze w formie, zawsze dobrze się odżywiał, robił wszystko jak trzeba, żeby być na topie [Shaq]

~

Phil Jackson, po tym jak ruszyła twitterowa lawina, sprostował, że tylko szybki cyngiel, cross, ale nie ogólna forma, Raufa przywodzą mu na myśl Stephena Curry, ale koniec końców słowo się rzekło, więc postanowiłem poświęcić Jacksonowi ten artykuł, by przypomnieć go starszym czytelnikom naszego portalu, a młodszym w ogóle o nim opowiedzieć.

Urodzony w 1969 roku Chris był w młodości zawodnikiem Louisiana State University, gdzie partnerował przyszłej legendzie NBA, Shaqowi. Choć pisząc o tamtych czasach należałoby raczej powiedzieć, że grał pierwsze skrzypce. Ze średnią 29 ppg został wybrany dwukrotnie do drużyny All-American. W swoim debiutanckim sezonie zdobywał średnio 30.2 ppg przy skuteczności sięgającej 49%. Do historii przeszedł występem przeciw Ole Miss, w którym zaliczył 10 trójek (rekord freshmana) i zdobył 55 punktów.

Mike Hansen, który dzielił z nim klubową szatnię tak wspomina po latach Jacksona:

Był nie do zatrzymania. Mierzył ledwo 183 cm wzrostu, pochodził z rybackiej mieściny Gulfport i miał taki kozioł, że zawstydzić mógł nawet tych magików z ulicznych boisk NYC. Szybkość, precyzja, elegancja… do tego jeszcze ten wyskok, dzięki któremu kończył sporo podań na alley oop, był niesamowity.

~

Co do wyskoku, to Jackson niezbyt radził sobie ze wsadami w meczach, ale postanowił odbić to sobie podczas konkursu wsadów. Biorąc udział był chyba jedynym zawodnikiem, który wcześniej nie zaliczył wsadu w meczu NBA…

Jackson był tytanem pracy a treningi były jego obsesją. Nie zdarzyło mu się nigdy iść pod prysznic po skończonej sesji nim nie trafił 10 rzutów z rzędu. Musiały być czyste, jeśli piłka musnęła obręcz, zaczynał jeszcze raz.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2 3

Ostatnie Wpisy

22 comments

  1. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe MJ1981
    PATRON
    Odpowiedz

    wielkie dzieki za ten artykuł..
    to moje poczatki kiedy ineteresowałem sie NBA i jego charakterystyczne nazwisko pamietam z Magic Basketball gdzie w rubryce z wynikami meczów zawsze byli najlepsi strzelcy danego meczu, zbierajacy i asystujacy. Przez to charakterystyczne nazwisko zwrocilem na niego uwage i sledzilem jego kariere..
    Takie artykuly przenosza mnie w przeszłosc a znalezc sie znow w latach 90tych to bezcenne odczucie..
    Dzieki!!!

    (16)
  2. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Guti
    Odpowiedz

    A ja jestem zdania że curry,aż taki dobry nie jest. W GS jest idealny pod niego system. Gdyby zamiast kury dać lillarda myślę że robilby podobne cyferki. Czekam na polemikę

    (-4)
  3. Array ( )
    Zdjęcie profilowe tomtom
    Odpowiedz

    Dzięki za art. Jeden z moich ulubionych graczy ever. Szybszy od Curry`ego, kozioł ostry jak żyleta, piękna forma rzutowa, świetny dystans i wjazdy pod kosz. Genialny zawodnik, niestety choroba i psychika nie do końca pozwoliły mu wykorzystać potencjał. BLC – zamawiam artykuł o Rodzie Stricklandzie i Isiah Thomasie 😉

    (9)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Panie BLC sugeruje się zapoznanie z terminem “wandale/Wandalowie/wandalici”. Obecnie termin jest totalnie przeinaczony przez naszych odwiecznych zaborców. Na pewno strona jest czytana przez wielu młodych Polaków, więc jako znakomity redaktor, nie wypadałoby abyś szerzył to oszczerstwo względem naszych pradziadów. Pozdrawiam serdecznie. A i daruj sobie Wikipedię proszę…

    (-9)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Mam pytanie do was, znacie moze jakas strone gdzie mozna znalezc informacje o koszykowce ale po niemiecku? Potrzebuje na zajecia i bylbym wdzieczny za pomoc 😉

    (0)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    @Xaam
    Nie wiem co nie podoba Ci się w słowie wandal. Wg słownika języka polskiego PWN wandalizm to akt umyślnego niszczenia cudzego/wspólnego mienia. Owszem, nazwa ta pochodzi od plemienia, które w okresie tzw. wędrówki ludów wsławiło się m.in. złupieniem Rzymu, ale powszechnie uznawana jest użyta w tekście fraza. Co to ma mieć wspólnego z naszymi przodkami i zaborcami? Możesz rozwinąć, chętnie poszerzyłbym wiedzę.

    (23)
  7. Array ( )
    Zdjęcie profilowe julius
    Odpowiedz

    Pamiętam, że w podstawówce myślałem, że gość jest Arabem- zwłaszcza po aferze z hymnem (pisali o tym w “Probaskecie”- młodzi nie znają, hehe- to taki nasz ówczesny “portal” o nba, tylko że…papierowy)

    (6)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    @Guti, nie. Lillard jest bardzo dobry, ale Curry jest wybitnym strzelcem, tak po kozle jak i catch and shoot. + zauważyłem ostatnio modę na dyskredytowanie Stepha. Co jest z Wami ludzie? Czy zawsze tak jest, że jak ktoś osiąga sukces i dotarł na szczyt to na siłę próbuje mu się coś odebrać? W zeszłym roku wszyscy jarali się grą GSW, a w tym, kiedy mają okazję pobić rekord bulls i sa jeszcze lepsi, nagle podniosły się głosy że wcale nie sa tacy dobrzy. No kur*ica mnie bierze. Najlepsi sa ci wszyscy byli grajkowie, którzy się przescigaja w pieprzeniu jak to by ich drużyny pokonały obecnych warriors, no błagam. Pisałem to już pod jakims artem i napiszę jeszcze raz. Doceniajcie wielkie rzeczy, wielkich graczy i historyczne momenty. Ja będę swojemu dziecku opowiadał, że oglądałem tych warriors i mimo że jestem fanem Celtów to lubię Curryego i spółkę i cieszę się że jest mi dane ich oglądać. Polecam takie podejście, zgorzkniałe pac%ny.

    (0)
  9. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Maxiq
    Odpowiedz

    @Stefan
    Z wielką przyjemnością. Jest część naszej historii, która została wymazana z kart historii i można ją odnaleźć w średniowiecznych kronikach. Na szczęście wielu badaczy zajmuje się już tematem i w internecie jest mnóstwo informacji. Moja przygoda zaczęła się od filmów Pawła Szydłowskiego, na kanale YT zatytułowanym jego imieniem i nazwiskiem.
    Pozdrawiam!

    (-5)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    @Xaam
    Przejrzałem się polecanym przez Ciebie filmikom, ale jakoś nie mogę dać wiary rewelacjom tego pana. Nie jestem ekspertem w dziedzinie historii, więc nie mogę zweryfikować pewnych przytaczanych zdarzeń. Słyszałem owszem o potencjalnym pochodzeniu narodu polskiego od różnych euroazjatyckich wędrownych plemion (w tym rzeczonych Wandali). Co budzi jednak moją wątpliwość to zawartość pozostałej części kanału, gdzie rzeczony człowiek kreuje się na alfę i omegę, nie mając szczególnie pojęcia o czym mówi. Mówię tu o części poświęconej medycynie. Sam siedzę od nastu lat w mikrobiologii i jestem w stanie stwierdzić, że zamiesczone są tam straszne bzdury. Jeśli część dotycząca historii jest na podobnym poziomie merytorycznym to zdecydowanie nie polecam. Pozdrawiam i życzę krytycyzmu w czytaniu i weryfikowaniu źródeł 😉

    (5)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    “Wiem że nic nie wiem”. Niestety takie tematy jak np mikrobiologia powoli zaczynają zacierać sie z fizyką kawantowĄ co wielu środowiskom akademickim nie jest na rękę (a szczególnie kartelom farmaceutycznym). A i nie znamy się Stefan więc nawet nie masz pojęcia ile jest we mnie krytyki. Ja kwestionuje wszystko, dlatego docieram do “zakazanych rewelacji”. Sorry za ten offtop; Curry is the best

    (-9)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Co do znaczenia slowa wandal to rowniez polecam filmy p.Szydlowskiego. Moge tylko wspomniec ze plemie to wcale nie bylo germanskie lecz slowianskie… Kazdy slyszal o Wandzie co “,nie chciala Niemca” …Wandale to ludzie krolowej Wandy…generalnie Slowianie…ale dla zachodnich kronikarzy istnieli tylko Germanie dalej to dziki wschod…
    MJ1981 w koncu ktos kto pamieta jak wygladala obrona w NBA…. 🙂 proponuje serie PO NYK vs HEAT…Harden moglby obejrzec…

    (0)
  13. Array ( )
    idoru-historyk z pasji 13 Marzec, 2016 at 16:13
    Odpowiedz

    @Xaam – a ja myślałem, że pochodzimy od Sarmatów, a Leszko III (lub Lestek – dziadek Popiela) toczył zwycięskie boje z Cezarem 😉 i Aleksandrem Macedońskim 😉
    Bardzo, bardzo dziwią mnie ludzie, którzy wierzą bezgranicznie filmikom na yt – będącymi w większości bardzo słabo udokumentowanymi, a lekką ręką odrzucają wiedzę o faktach historycznych, które poddane zostały wielowymiarowej krytyce (np. weryfikacji źródeł – przykładowo jedna z podstawowych zasad: przyjęło się za fakt historyczny uważać zdarzenie – które występuje w co najmniej 3 niezależnych od siebie źródłach ).
    Publicystyka tego pana – nawet przez chwilę nie stała obok nauki i należy ją stawiać na półce obok Daenikena i jego kolegów. Nie polecam.

    (5)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Curry to, Curry tamto;) Gość gra sezon marzeń, jak na razie dopiero pierwszy taki w swojej karierze. Dla niego rzut za 3, to jak dla reszty rzut od tablicy, ale czy poza tym czymś się wyróżnia? Jest super obrońcą, dominuje fizycznie, jest liderem jak Michael, Magic, Larry, czy nawet Kobe? Na pewno nie! Kiedy gwiazdy NBA lat 80-tych czy 90-tych zaczynały grać w kosza, to nawet nie było jeszcze linii za 3, więc nikt tego nie trenował, bo po co rzucać z daleka, jak z bliska lepiej. Dell Curry za to na pewno niejednego syna nauczył. Myślicie, że Jordan słabo rzucał za 3 i dzisiaj trójek by nie siekał? To zobaczcie jaki progres zrobił w tej dziedzinie Grant Hill na koniec kariery, jak w tym roku zaczął rzucać Al Horford. Curry idealnie wpasowuje się w dzisiejsze trendy w lidze (+ masa trójek po ruchomych zasłonach) ale do największych w historii jeszcze mu sporo brakuje.

    (-2)

Gwiazdy Basketu