fbpx

Co dalej z kontuzjowanym Kevinem Ware?

21

Na początek uprzedzamy, jeżeli odrzuca Was widok połamanych kości i nie macie ochoty patrzeć na otwarte złamanie nogi, jakiego przed dwoma dniami doznał gracz Louisville Cardinals Kevin Ware, opuśćcie tę stronę.

Kontuzja nie tak poważna, jak się zdaje

Dostaliśmy od Was wiele maili z zapytaniem, co dalej z chłopakiem. Bez wątpienia była to jedna z najbardziej wizualnie wstrząsających kontuzji, jaka od lat przydarzyła się na arenie koszykarskiej, jednak jeżeli chodzi o powagę urazu oraz jego konsekwencje, wielokrotnie widzieliśmy poważniejsze, także na żywo.

Podczas nieszczęśliwego lądowania Ware doznał otwartego złamania kości piszczelowej. Ułamana kość przebiła skórę wywołując spazmy wśród publiczności zgromadzonej na hali i przed telewizorami. Także operacja musiała zostać przeprowadzona prędko z uwagi na zagrożenie infekcją bakteryjną. Podczas trwającego dwie godziny zabiegu, ranę dokładnie odkażono, nastawiono kość, a następnie przytwierdzono do niej stalowo/tytanowy pręt. Zawodnik będzie poruszał się o kulach przez sześć miesięcy, a jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem za pół roku będzie mógł wznowić treningi. Zdaniem lekarzy kontuzja nie będzie miała wpływu na sprawność zawodnika, który powinien powrócić do wcześniejszej formy na przestrzeni kilkunastu miesięcy.

Nie zdziwcie się więc widząc Kevina siedzącego na ławce rezerwowych Cardinals podczas NCAA Final Four.

jak to możliwe, że kość złamała się wpół >>

1 2

Ostatnie Wpisy

21 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe serleser
    Odpowiedz

    oby wrócił do koszykówki. mógłby być inspiracją dla innych, że nawet po ciężkiej kontuzji można grać na najwyższym poziomie 😉

    (0)
  2. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Kubzky
    Odpowiedz

    Powrót na parkiety pod względem zdrowotnym to nic w porównaniu tym co zostaje w głowie. Złamał nogę nie przy upadku czy przy kolizji z innym graczem, po prostu skoczył starając się przeszkodzić w rzucie. To może mu ostro namieszać w głowie, więc powrót nie jest tak prosty jakby się to wydawało. Przez to samo przechodzi teraz Rose, lekarze dali mu zielone światło, ale podświadomość dalej robi swoje. Oby Kevin wrócił do gry lepszy niz kiedykolwiek. #prayofware

    (0)
  3. Array ( )
    Zdjęcie profilowe WhiteD
    Odpowiedz

    Faktycznie bedzie musial byc twardy – ncaa nie oplaci mu leczenia i rehabilitacji, moga mu tez wstrzymac stypendium na czas nie grania… Bo oni tam za ciezka kontuzje uznaja tylko utrate konczyny albo paraliz, jak gosc chodzi zaraz po zabiegu to dla nich to oznacza ze uraz to lekki byl.
    Oni sa gorsi niz nas polski zus…

    (1)
  4. Array ( )
    Zdjęcie profilowe spryciul
    Odpowiedz

    Ja mailem to samo, tylko w wypadku samochodowym, troche to trwalo ale to polskie warunki, jednak gram dalej w lidze, kosc jest mocniejsza, penwie gdyby trening byl wlasciwy byloby lepiej ale tragedii tez nie ma:) mysle ze bedzie super, wroci mocniejszy!!!! 3mam kciuki

    (0)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    a co z tym odszkodowaniem ?! bo słyszałem ,że ponoć ma wgl nie dostać ,bo jakieś chore prawo w NCAA jest
    P.S trzymam kciuki . ten ziomek jest chyba bardzo odporny psychicznie ,bo nie wiem jak ja bym zareagował gdyby zobaczył jak mi kość wystaje :/ daaaaaamn

    (0)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    faaak wytrzymałem 1s patrząc na to zdjęcie..
    Ale ból musiał być ..
    Zapamiętajcie nazwisko, draft 2015 jest jego
    Dużo fejmu złapał przez tą kontuzję ;p

    (0)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Dodox
    Odpowiedz

    5 razy oglądałem nagranie z tego meczu i wciąż nie dowierzam ale wierzę że chłopak wróci do najlepszej formy , cała sytuacja dla tego że chciał dać ładny blok ale skończyło się tak , przerażające 😀

    (0)
  8. Array ( )
    Zdjęcie profilowe WojtQ
    Odpowiedz

    Miałem podobnie gdy spadlem że schodów. Złamane dwie kości lewej ręki (otwarte) miałem przez 3 miesiące druty Kirschnera w ręce , 21 szwów na ranach. Stało sie to w marcu w czerwcu rozpocząłem rehabilitację, druty były wyciągane na żywca więc przyjemnie nie było. Konsekwencją tego jest to że nie mogę max obciążać tej ręki czyli stawać na rękach. wisiec na niej etc. W przypadku nogi może być podobnie ale myślę że czeka go tylko blokada psychiczna, też to przerabialem. Z czasem to mija. Mogły sie przerwac włókna nerwowe może on nie odczuwać dotyku i wogóle bólu sam tak mam na 3 palcach. Nikomu nigdy nie życzę tego rodzaju złamania.

    (0)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Andrzejborek6
    Odpowiedz

    A przykład redakcji ze trzeba być twardym psychicznie żeby być w reprezentacji która awansowała do finał four jest zły… Popatrzcie np na jamesa Haremza w finałach 😉 wiem ze trochę inny przykład ale mniej wiecej to samo 🙂

    (0)
  10. Array ( )
    Zdjęcie profilowe WhiteD
    Odpowiedz

    Ncaa wychodzi z zalozenia ze jak gracz nie gra, to sie go olewa bo sie na nim nie zarabia. Rzadko podpisuja juz teraz 4 letnie stypendia, czasem daja 2 latki i jak ktos chce studiowac dluzej to musi zmienic uczelnie i podpisac nowa umowe. Oczywiscie jak ktos tylko chce poczekac na draft to mu to wisi i powiewa.
    Ubezpieczenie jest, ale platne i to organizuje zwykle uczelnia. Kuzyn mial na UT na rok tysiac dolarow, mozna placic w ratach. Z calej druzyny to tylko 4 gosci to mialo, reszta to byli albo goscie ze slumsow, ktorzy nawet na zarcie nie mieli a co dopiero na ubezpieczenie, albo goscie ktorzy moze i nie byli ze slumsow, ale tysiaka tez nie mieli z czego wydobyc.
    Samo ubezpieczenie zas bylo tak sprytne, ze pokrywalo tylko choroby, lekkie urazy i diagnostyke. Zlamanie czy acl – tylko pierwsze badania, diagnoza i drobnostki, samo leczenie i rehabilitacja juz nie. Taki myk…

    Ogolnie ncaa zsie coraz bardziej, ludzie sie skarza i slusznie – skoro druzyna musi sie nieraz skladac, by jakis chlopina co nie ma wsparcia rodziny nie chodzil w podartych ciuchach i nie padl z glodu, to cos chyba jest nie teges.

    Zarabiaja przeciez i to nie malo na tych dzieciakach, ale ich wsparcie to sie konczy gdy czlowiek sie polamie. Imho to troche zalatuje niewolnictwem… Robcie na nas a my se popatrzymy i bedziemy liczyc money…
    Ale Ware wyglada na twardego, da rade. Zlamanie paskudne, choc ostatnio w robocie trafilo mi sie jeszcze gorsze. Przy wypadku drogowym… Teraz bede sie bala jezdzic na tylnym siedzeniu, ja bardzo lubie moje piszczele…

    (0)
  11. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Shorty10
    Odpowiedz

    Widziałem to zdjęcie nogi Ware’a już kilka razy tak jak i filmik z kontuzji. Miałem nadzieję, że już więcej nie będę musiał na to patrzeć, bo jest to okropne. Może samo w sobie nie jest to najpoważniejszą kontuzją, ale wizualnie brak słów. Zastanawia mnie jedno, młody chłopak tak od normalnego skuku do bloku nie złamałby tak makabrycznie nogi. Musiał mieć z kośćmi już jakieś większe problemy. Teraz nieciekawa sytuacja, bo sam od 2 lat mam zwapnienie kości czy coś takiego w nodze i boje się, żeby mi tak się kiedyś na jakimś meczu nie złamała…

    Mam nadzieję, że Kevin wróci do formy i będzie mógł się dalej cieszyć koszykówką.

    (0)
  12. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Dwight12
    Odpowiedz

    Mam pytanko doo wszystkich 😀 Jakie buty najlepiej chronią kostkę ? Kumpel mówił że Lebrony 9 , bo mam teraz pękniętą kostkę , a nie chciałbym mieć znowu … Co do tematu Kevin będzie jeszcze dużooo lepszy , 3mam kciuki 🙂

    (0)

Gwiazdy Basketu