fbpx

Czy Denver naprawdę ma szansę wyeliminować Lakers

42

Dziś w nocy Nuggets spróbują wyrównać serię z Lakers.

Czego oczekiwać dziś w nocy? Zobaczmy czy da się wyciągnąć jakieś wnioski w oparciu o Game 3.

Z całą pewnością Lakers zagrali letargicznie w obronie, w szczególności w pierwszej połowie. Wiele się mówi (bo to widać!) o rosnącej w siłę ofensywnie Denver, prostej acz nieustająco efektywnej. Co takiego robią? Widzimy obustronne zasłony dla obwodowego jako inicjację ataku pozycyjnego, zmierzając do posłania piłki środkowemu (Joker) na szósty metr. Ten spokojnie trzyma Spaldinga czekając na rozwój wydarzeń.  Takiego luksusu nie mieli poprzedni rywale Lakers…

Na pewno w dzienniczku Mike’a Malone’a i jego współpracowników Kyle Kuzma identyfikowany jest jako najsłabszy indywidualnie obrońca. Nuggets podsłaniają Kyle’a w ataku doprowadzając do sytuacji w której ten naprzemiennie: gubi zawodnika na zasłonie, nie przejmuje krycia w porę gdy jego człowiek stawia zasłonę albo ogrywany jest 1-na-1 zarówno z góry jak i z post up. Wychodzą z tego ślepe świnki albo luźne przekazania piłki z rąk do rąk kończone rzutem przez Denver. To ich baza -> zrywają sobie pokrzywę, mielą w blenderze, to ich wzmacnia.

Kieff & Kuzma is a no no

Dwighta Howarda atakują kozłem o ile jest szansa, wiadomo. Kolejny słaby punkt to Markieff Morris, bliźniak w trzecim meczu zagrał dramatycznie, był spóźniony, zamyślony, nie zastawiał tablicy, mieszał kierunki, nie nadążał za akcją. Stąd prosty do wyciągnięcia wniosek, że szkoleniowcy Lakers muszą przemyśleć rotację i przynajmniej nie wystawiać Kieffa razem z Kuzmą.

Przy takiej postawie w obronie (Nuggets osiągnęli 55% z gry!) a zarazem straszliwej niedyspozycji własnej (Lakers osiągnęli 6/26 zza łuku, czyli w okolicach 23%) nie było szans na zwycięstwo, prawda?

No właśnie nieprawda, bo gdy na osiem sekund do końca Lakers stanęli w czymś, co przypominało strefę “1-2-2” z dwudziestu punktów ucięli przewagę rywali do trzech oczek (!) w istocie nie była do żadna strefa, bo po dwóch podaniach okazywało się, że to tylko zasłona dymna dla zmylenia przeciwnika.

W każdym razie, po bardzo intensywnym fragmencie po stronie Lakers i kolejnych łatwych punktach z kontrataku, obie strony wychodziły na ostatnią prostą sapiąc. Lakers spudłowali trzy dogodne rzuty podczas gdy Jamal Murray nieprzytomnie trafił dwie bezczelne trójki.

Paula Millsapa mocno krytykowałem, ale obrońcą post up jest najlepszym w zespole i pewnie znów zagra pod trzydzieści minut, bo spodziewamy się częstszego rolowania AD po picku oraz gry LeBrona tyłem do kosza jako zabiegu inicjującego atak pozycyjny po stronie LAL.

Co za tym idzie, jakie typy?

Nikola Jokić ponad 23.5 punktów

Mocniej przyciśnięte Denver będzie musiało rzeźbić pod większą presją. Lakers w dalszym ciągu (w większości przypadków) kryją go w pojedynkę, a późne podwojenia nauczył się już czytać.

Kentavious Caldwell Pope ponad 11.5 punktów + zbiórek + asyst

Spore value jak dla zawodnika, który trzyma formę od początku playoffs i przeciwko Denver pozycje rzutowe ma znakomite. Około 30 minut na placu praktycznie gwarantuje 3-4 zbiórki/asysty stąd jestem dobrej myśli.

Lakers -3.5 punktów do przerwy

Wyjdą grubiej. Póki sił starczy LeBron poprzestawia rywali na post up. Będą z tego dogodne pozycje. Nacisną w obronie wcześniej, będą zmyłki i pseudo strefa. Zespół mają starszy niż Denver przeto nie mogą sobie pozwolić na grę z dołu w drugiej połowie.

Tak to widzę, a Wy? Zakłady można składać tutaj:

https://ewinner.pl/promo-GWBA

Pierwszy gracie bez ryzyka do 155 złotych, jeśli nie wejdzie, kasa leci z powrotem pomniejszona o 12% daniny na rzecz państwa polskiego. Mecz startuje o trzeciej w nocy i właśnie na tę godzinę nastawiam budzik. Jak widzicie ten mecz? Pozdrawiam B

Ostatnie Wpisy

42 comments

    • Array ( )

      Raczej mało prawdopodobne, ale jak Denver będzie robiło nadal takie postępy, to kto wie. Zobaczymy jak się wmocnią po sezonie i czy trener zostanie czy sięgną po kogoś innego, bo może z kims innym osiągną jeszcze więcej – patrz Toronto.

      (1)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    O grze w obronie wszystko już zostało powiedziane.

    Mnie brakowało ruchu w ataku, LBJ i Rondo za długo klepali w miejscu – siłą Lakers jest gra z kontry (zdecydowanie za mało w ostatnim meczu) oraz rozciąganie gry inicjowanej przez LBJ lub AD z gry post up. Wypracowanie pozycji i trafienie kilku trójek znacznie ułatwi grę w ataku i wjazdy do środka. Howardowi trzeba też pozwolić zagrać kilka razy 1 na 1 by zmęczyć Jokica i wymusić na nim kilka fauli.

    (8)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Adam Silver modli się żeby po jednej katastrofie finansowej w sezonie nie nastąpiła druga w postaci finału Denver vs. Miami.

    (12)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Jeśli Lebrony przejdą, to Miami Heat będzie jeszcze trudniejszym rywalem niż Denver. A tak na marginesie, tyle się ostatnio mówiło, że center w NBA to gatunek na wymarciu a tu proszę. Czy można już powiedzieć, że Jokic zrewolucjonizował grę?

    (6)
    • Array ( )

      Miami nie będzie trudniejszym rywalem, Lakers nie przegrali z nimi w RS, mają odpowiedź na Adebayo i Butlera. Oczywiście siłą Heat jest kolektyw, ale przypomnijcie sobie co pisaliście gdy Lebron odchodził do Lakers – „poszedł do znacznie silniejszej konferencji zachodniej, zjedzą go tam”. Nie bierzecie pod uwagę dysproporcji w sile i potencjale poszczególnych konferencji (rownież ew. Denver będą faworytem z Heat).

      (1)
    • Array ( )

      Jokic jest zawodnikiem którego nie da się w żaden sposób zaszufladkować . Era centrów typu Gortat owszem minęła. Nadeszła era zawodników niejednowymiarowych vide Porzingis, Davis, Jokic, Markanen . Myśl szkoleniowa poszła do przodu: jesteś wysoki gruby możesz być pełnoprawnym koszykarzem zamiast podkoszowym kawałkiem mięsa do stawiania zasłon i to jest piękne !

      (5)
    • Array ( )

      LA Fan
      Nie kompromituje się.
      Na wschodzie wywalczył finały NBA ze słabymi Cavs, a na zachodzie z takim samym zespołem Lakers nie dostał się nawet do PO.

      Musiał znowu na wybierać sobie kolegów do zespołu aby walczyć o tytuł.

      (-13)
    • Array ( )

      @dmg
      Ty jesteś upośledzony?

      LeBron miał kontuzję i opuścił ponad 20 spotkań w zeszłym seoznie, a gdy grał, to Lakersi byli z nim na plusie.

      “Musiał znowu na wybierać sobie kolegów do zespołu aby walczyć o tytuł.”
      Ok, to podaj jakiś zespół, który ma tylko jedną gwiazdę i na tym pojechał do finałów NBA w ostatnich parudziesieciu latach. Cleveland z LeBronem w 2007?

      Dziwię się, że Tobie nie jest w ogóle wstyd takie głupoty wypisywać, bo gdyby Twoi rodzice się o tym dowiedzili, to moze by Ci w końcu odłączyli kabel od internetu..

      (3)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Czy Denver Nuggets są w stanie pokonać LA Lakers? Tak
    Czy Lakers idą na mistrza? Tak
    Tu wszystko może się zdarzyć, i to jest piękne

    (16)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    A kto to się zabezpiecza artykułem że Denver może zagrać w finale haha…nie zagra, sędziowie nie pozwolą na finał Denver – Miami ludzie co Wy?

    (-5)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Wydaje mi się że game4 pokaże z jakiej gliny ulepieni są Lakers i czy rzeczywiście możemy widzieć w nich contenderá do tytułu.

    Naprawdę ciężko cokolwiek przewidzieć ostatnie gry to sunosoida dyspozycji lal: game 1 znakomity, G2 kontrolowany do half time, końcówka nerwowa i game winner ratujący, G3 ślamazarnie w obronie i niespodziewany come back w 4 kwarcie niestety nie starczyło.
    Chciałbym zobaczyć Bronka na przeciw byłego Miami w finale,
    Mamma give me that hot sos! Playoffs epickie

    (2)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Osobiście uważam, że Denver, przy całej sympati do nich, nie zagrają w Finałach. Przewaga talentu jest po stronie LAL, LBJ, mimo że już wiekowy, jest jednym z najwybitniejszych koszykarzy wszech czasów, człowiek, ujmując to w stylu komentatorów piłkarskich “robiący różnicę”. Rondo prawdopodobnie jest najbystrzejszym zawodnikiem w tej chwili w NBA, czyta grę jak nikt i ma bardzo stepione nerwy, dodatkowo jest AD w swoim prime, i zadaniowy, szczególnie na pozycji centra, którzy może nie wyeliminują Jokicia, ale na tyle uprzykrzą mu życie, że stanie się mniej efektywny. Bardzo chciałbym się mylić, ale rozum podpowiada, że seria skończy się 4:2 dla LAL

    (-1)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Też mi się wydajez że w tej serii przesądzi kolektyw gwiazd, a tutaj la przeważa. Jednak Denver ostatnie po i walka z portland, teraz 2 come backi. Cieszę się że znowu wracają do łask i budują naprawdę fajną organizacje.

    (3)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Jeżeli Denver dziś wygra, to wygraja cała serię. A jeśli będzie 3:1, to i tak wszyscy wiedzą co się stanie. Czyli albo wygra Denver, albo Lakers przegraja.

    (3)
    • Array ( )

      Olej typa, Kawhi jest spoko, bo chce drugą gwiazdę, a Lebron jest be, bo chce drugą gwiazdę.

      (3)
    • Array ( )

      Lakers pchali dużo bardziej pod kosz dzisiaj + w dwóch ostatnich meczach Nuggets mieli więcej wolnych i krzyków nie słyszałem. Były też ewidentne gwizdki dla Denver, jak choćby ten od Lebrona (nieudany challange) – istne kuriozum.

      (3)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Czytam po raz kolejny sporo wypowiedzi typu “LBJ – aby wygrywac potrzebuje gwiazd”, “pościągał sobie kolegów”, “wybiera sobie kolegów/gwiazdy”, “trener to kukiełka, rządzi LBJ”, “trener nie ma nic do powiedzenia – rządzi LBJ” . Wiecie jaka jest konkluzja takiego hejtu? LBJ – skoro za to wszytko jest odpowiedzialny jednoosobowo – jest najwybitniejszym trenerem i GM ostatnich 12 lat i jednym z najwybitniejszych w dziejach NBA, gdyż za wyjątkiem zeszłego roku za każdym razem docierał co najmniej do finałów konferencji. Ba jest w gronie 5 najwybitniejszych trenerów – bo oprócz Auerbacha, Jacksona, Rileya i Poppovitcha – nie ma konkurencji 😉
    Taki hejt jest tak samo zabawny, abstrakcyjny i oderwany od rzeczywistości jak w dyskusji politycznej przypisywanie wszystkich decyzji Kaczyńskiemu -od wyboru prezesa w stadninie w Janowie Podlaskim, po rozwiązania podatkowe. Krucze jak by ten gość to wszystko ogarniał sam – to byłby politycznym sawantem na skalę niespotykaną w historii, ponadto pracującym 24/7 – (kto widział jak wygląda i ile zajmuje opracowanie projektu ustawy, z uzasadnieniami, opiniami, konsultacjami i innymi dok. towarzyszącymi – ten wie dlaczego powstają komisje, i one wydają rekomendacje, a nie posłowie wszystko od dechy do dechy czytają). Tak samo jest z LBJ – biznes zwany NBA wymaga dziś tak dużych nakładów wiedzy i pracy, że LBJ co najwyżej może być agentem wpływu (i jako supergwiazda jest jednym z ważniejszych w całej NBA) – który bierze udział w pracach koncepcyjnych i decyzyjnych, ale nie oszukujmy się. Od “Ja chcę A. Davisa w drużynie” do pierwszego występu AD w złocie i purpurze minęły setki godzin pracy rzeszy ludzi. I podobnie było w poprzednich klubach.
    Ponadto jak pokazuje historia – zlepienie drużyny z gwiazd nie zawsze równa się sukcesowi i kluczowe jest jej właściwe poukładanie i uzupełnienie.
    Dlatego, pomimo Last Dance – szacunek należy się za dynastię Bulls nie tylko MJ, ale także Krausemu i Jacksonowi. Żaden z nich samodzielnie nie zdobył by 6 mistrzostw.

    (11)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    nieprwdopodobny mecz najlepszy tej seriii … JAMAL MURAY!!!!! TY KOCIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! piekne zagranie Vogela z Howardem……. 3;1///// ????? czyli Lak POR 4.1 Lak hou 4.1 Lak den 4.1!!!!

    (0)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Parodia, Lakers od kilku nie łapali się do Playoffs, a teraz w finale. Chyba oni tylko tak mogą w tej lidze.
    Drugi Real Madryt.

    (-2)
    • Array ( )

      Mały rynek w Cleveland, w 2014 są poza PO, wraca Lebron (który napędza inne ruchy kadrowe) i w 2015 są w finałach.
      Zblazowany rynek w Miami, w w 2010 sromotnie obrywają w pierwszej rundzie, w 2011 z Lebronem (który napędza inne ruchy kadrowe) są w finałach.

      Pytanie czy to na pewno kwestia Lakers “drugiego Realu” czy może jednak czegoś innego…

      (0)

Gwiazdy Basketu