fbpx

Dziś w nocy loteria draftu NBA, czego boją się Lakers

20

kob

Uwaga, podaję rozkład jazdy NBA na dzisiejszą noc:

2:00 -> start loterii draftu

2:30 -> początek meczu Raptors vs Cavaliers

W kwestii meczu faworyt jest wyraźnie wyklarowany, mamy nadzieję, że przerwa nie wpłynęła niekorzystnie na LeBrona i spółkę. Spore emocje budzi loteria, w której rozstrzygną się dalsze losy m.in. Lakers i Sixers, dlaczego? Pozwólcie, że z grubsza wyjaśnię na czym polega i jak działa loteria draftu NBA.

ZASADY:

1. W loterii draftu bierze udział czternaście zespołów, które nie dostały się do playoffs.

2. Czternaście piłeczek z numerami od 1 do 14 umieszczanych jest w maszynie do losowania.

3. Kolejno wyciągane są cztery piłeczki (kolejność ich wylosowania nie ma znaczenia).

4. Wybór 4 piłeczek z 14 oznacza, że istnieje 1000 możliwych kombinacji ich wylosowania.

5. Przed losowaniem komputer przypisuje kolejne możliwe kombinacje poszczególnym zespołom.

6. Najgorsza ekipa po sezonie regularnym otrzymuje 250 z 1000 kombinacji (25% szans na 1 pick).

7. Najlepsza drużyna uczestnicząca w loterii otrzymuje 5 kombinacji (0,5% szans).

8. W ten sposób określa się prawo wyboru do pierwszego, drugiego i trzeciego miejsca w drafcie.

9. Reszta miejsc przyznawana jest na podstawie bilansu zwycięstw uzyskanego w sezonie regularnym.

10. Im słabszy bilans, tym wyższa pozycja wyjściowa w loterii.

SZANSE POSZCZEGÓLNYCH ZESPOŁÓW:

Jak wspomniałem, im gorszy bilans zwycięstw i porażek , tym wyższe prawdopodobieństwo znalezienia się w czubie losowania:

1/ Sixers (10-72) = 25% szans na pick 1. (250 przypisanych kombinacji na 1000 możliwych)

2/ Lakers (17-65) = 19.9% szans (199/1000)

3/ Brooklyn (21-61) = 15.6% (156/1000)

4/ Phoenix 11.9%

5/ Minnesota 8.8%

6/ New Orleans 6.3%

7/ New York 4.3%

8/ Sacramento (33-49) = 1.9%

9/ Denver (33-49) = 1.9%

10/ Milwaukee (33-49) = 1.8%

11/ Orlando (35-47) = 0.8%

12/ Utah (40-42) = 0.7%

13/ Washington (41-41) = 0.6%

14/ Chicago (42-40) = 0.5% szans (5/1000)

Uwaga, jeżeli bilans zwycięstw zespołów biorących udział w loterii jest taki sam, wówczas przypisuje im się średnią arytmetyczną głosów z zajmowanych miejsc. Dla przykładu: Kings, Nuggets i Bucks mieli taki sam rekord 33-49. A więc sumuje się liczbę kombinacji z miejsc przez te zespoły zajmowanych (8-10) i każdemu przyznaje średnią = (28+17+11)/3 =  18.6  kombinacji, czyli odpowiednio 19, 19 i 18. Ostatecznie o kolejności wyboru decyduje rzut monetą.

TRANSAKCJE

Na to oczywiście należy jeszcze nałożyć przeszłe transakcje. Z ważniejszych, wpływających na układ loterii draftu w tym momencie:

-> Lakers będą musieli oddać pick 76ers jeśli wypadnie on poza pierwszą trójkę
-> Brooklyn bezwarunkowo oddaje swój pick I rundy do Bostonu
-> Chicago przejmie pick Sacramento jeśli ten wypadnie poza dziesiątkę
-> Denver weźmie swój pick lub Nowego Jorku, zależy który przypadnie wyżej
-> Toronto weźmie pick przypadający niżej: Nowego Jorku lub Denver
-> Phoenix weźmie pick Waszyngtonu o ile ten przypadnie poza pierwszą dziewiątką

lot

A zatem, biorąc pod uwagę nominalne szanse, kolejność wyboru draftu 2016 na ten moment prezentuje się następująco:

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

20 comments

  1. Array ( )
    Zdjęcie profilowe adrian1523
    Odpowiedz

    zapewne juz dawno ustalone ze Lakers zgarniaja #1 zawsze tak jest po odejsciu wielkiej gwiazdy (patrz Cavs) 🙂

    (35)
  2. Array ( )
    Zdjęcie profilowe KrzyGon
    Odpowiedz

    twarz Ingrama myślą nieskalana 😀

    ale poważnie, to brzmi szemranie jak skurczybyk – te kombinacje są jawne? w sensie wiadomo PRZED losowaniem że np wylosowanie piłeczek 1/2/5/12 daje pierwszy pick np. Denver?

    (0)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Bogas
    Odpowiedz

    Liczę, że Brooklyn zgarnie pick. Wtedy ma go Boston i robią jakiegoś trade kozackiego! Nowe, lepsze czasy dla Bostonu nadchodzą! Mówię Wam!

    (4)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Szron
    Odpowiedz

    Ja nie mówię, że to jest jakieś ustawione, czy coś, ale… W LA odchodzi legenda, to przyjdzie druga, żeby ją zastąpić. Takie przekazanie pałeczki. Ale wciąż się łudzę, że Phila bierze #1 i #4 😉 Chociaż słyszałem opinie, że lepiej dla Philadelphii jak nie dorwą się do picku LAL w tym roku, bo zastrzeżony jest tylko do 2018, a tegoroczny draft mało perspektywiczny… Jak dla mnie lepsza #4 w słabym drafcie, niż jakaś 14 w mocniejszym… Bo nie sądzę, żeby Lakersi po dorwaniu np. Simmonsa za dwa lata znowu walczyli o top3

    (3)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Gadom
    Odpowiedz

    O panie. Jak Boston urwie numer 1, to bijemy się o majstra w przyszłym sezonie. Nie żebym upatrywał lidera w pierwszoroczniaku, ale w gwieździe pokroju Duranta, skuszonej świetlaną przyszłością klubu, już jak najbardziej.

    (0)
  6. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Rick Ross
    Mike Milligan 17 Maj, 2016 at 23:39
    Odpowiedz

    @Szron
    Bez jaj… draft mało perspektywiczny? Dwóch potencjalnych franchise playerów – Simmons i Ingram. Do tego naturalni strzelcy – Hield i Jamal Murray, zwłaszcza na Buddy’ego warto zwrócić uwagę, jego notowania po March Madness mocno poszybowały w górę, chociaż trochę niski jak na SG, ale może grać jako combo. Jednym z topowych picków będzie także Kris Dunn, wysoki, atletyczny PG ze sporym przeglądem parkietu. Ciekaw jestem także Sabonisa – w końcu nazwisko zobowiązuje. Co najmniej 6 ciekawych nazwisk w TOP10, dwóch franchise players, dwaj potencjalni all starzy (Hield i Dunn – jeśli ogarnie kontuzje, bo to był problem) i dwaj zawodnicy z potencjałem, aczkolwiek wciąż są zagadką i nie wiadomo jak odnajdą się w NBA (Murray, Sabonis). Z późniejszych picków jest także Skal Labissierre – gość może być absolutnym kozakiem, piszę o tym już po raz drugi, jak dla mnie największy steal tegorocznego draftu (jeśli weźmie udział, bo to chyba wciąż nie jest pewne), ale musi trafić pod oko cierpliwego trenera, który da mu się rozwinąć, warto zwrócić uwagę na Brice’a Johnsona, ma szansę być solidnym power forwardem, w przyszłości widzę go jako starter w ekipie walczącej o PO, no chyba, że small-ball absolutnie zdominuje NBA. Jak dla mnie draft jest całkiem mocny, nie chcę za bardzo porównywać, ale z pewnością mocniejszy niż taki 2013.

    @Gadom
    Choćby Danny Ainge zaprzedał duszę diabłu – wobec WCF Kevin Durant na 90% zostanie w Oklahomie. A jak Thunder zaliczą Finały to szanse na pozostanie wzrastają do 98,7%. Obliczone według bardzo poważnych wzorów matematycznych :).

    (15)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe AllIn
    Odpowiedz

    @Mike Miligan Fajnie się przyjrzałeś draftowi, ale z tymi franchise playerami to nie przesadzaj. Po pierwsze gra w NCAA czy gdziekolwiek indziej nie przekłada się na NBA. Równie dobrze oni mogą się okazać bustami, mało historia zna takich przypadków? Oglądałem ich scouting report i żaden nie jest aż takim kozakiem żeby było wiadome ze będzie kimś pokroju Lebrona czy KD. Jak na razie to tylko kilkoro dzieciaków z potencjałem, którzy nie odmienią losów 76ers czy lakersów. Jak duży jest ich potencjał dowiemy się za rok, dwa.

    (1)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe AllIn
    Odpowiedz

    P.S. Nie chce mi się szukać kto to pisał, ale 14 pick też może być kozakiem 😉 Przykład? Lillard. Nie pamiętam który był dokładnie, ale na pewno -nasty (11 mi się coś kojarzy). Także nigdy nic nie wiadomo. Top trzy wcale nie musi zawsze być najlepsze.

    (-1)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe AllIn
    Odpowiedz

    @Mmm Faktycznie, coś mi się pomieszało. Nie zmienia to jednak faktu, ze można ukraść świetnego gracza za dalekim numerem. IT w Bostonie jest tego najlepszym przykładem.

    (0)
  10. Array ( )
    Zdjęcie profilowe odzimas24
    Odpowiedz

    @AllIn
    Kobas poszedł z #13 pickiem. Wiem, że wtedy był kompletnym dzieciakiem i nie było pewne, że aż tak się rozwinie i będzie legendą, ale jednak tylko 13 pick draftu. Pozdro

    (0)
  11. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Rick Ross
    Mike Milligan 18 Maj, 2016 at 12:47
    Odpowiedz

    @AllIn
    Jasne, że tak. Nigdy nie wiadomo kto jak się rozwinie. Nie zmienia to jednak faktu, iż mają ku temu potencjał. Porównując względem – powiedzmy – 2012 i 2013 – widziałeś w MKG (2 Pick) lub w Bennecie (1 Pick) i Oladipo (2 Pick) franchise playerów? Cóż, ja nie.

    @Mmm
    Z tym Winslowem bym jeszcze nie przesadzał, tutaj dopiero czas pokaże. Niemniej jednak bardzo mu kibicuję i liczę, że rozwinie się jak Kawhi :).

    (0)

Gwiazdy Basketu