centered image

Jak działa loteria draftu NBA, komu Zion Williamson, nowy trener Cavaliers!

45

Witajcie, jest kilka istotnych kwestii, które jako fani NBA powinniście poznać. Dziś w nocy przywoływana nieskończoną liczbę razy przy okazji relacji meczowych, wywołująca wiele uzasadnionych emocji, loteria draftu NBA. Pozwólcie, że z grubsza wyjaśnię na czym polega i jak działa loteria draftu NBA.

Jak działa loteria draftu NBA

1. W loterii draftu bierze udział czternaście zespołów, które nie dostały się do playoffs.

2. Czternaście piłeczek z numerami od 1 do 14 umieszczanych jest w maszynie do losowania.

3. Kolejno wyciągane są cztery piłeczki (kolejność ich wylosowania nie ma znaczenia).

4. Wybór 4 piłeczek z 14 oznacza, że istnieje 1000 możliwych kombinacji ich wylosowania.

5. Przed losowaniem komputer przypisuje kolejne możliwe kombinacje poszczególnym zespołom.

6. Trzy najgorsze ekipy po sezonie regularnym otrzymują 140 z 1000 kombinacji (14% szans na 1 pick).

7. Reszta zespołów biorąca udział w loterii otrzymuje kombinacji odpowiednio mniej.

8. W ten sposób losuje się prawo wyboru do pierwszego, drugiego, trzeciego  i czwartego miejsca w drafcie.

9. Reszta miejsc przyznawana jest na podstawie bilansu zwycięstw uzyskanego w sezonie regularnym.

10. Im słabszy bilans, tym wyższa pozycja wyjściowa w loterii.

Szanse poszczególnych zespołów

Jak wspomniałem, im gorszy bilans zwycięstw i porażek , tym wyższe prawdopodobieństwo znalezienia się w czubie losowania. W tym roku wygląda to następująco:

  •  New York = 14% szans na top pick (140 przypisanych kombinacji na 1000 możliwych)
  • Cleveland = 14%
  • Phoenix = 14%
  • Chicago = 12,5 %
  • Atlanta = 10,5%
  • Waszyngton = 9%
  • New Orleans = 6%
  • Memphis = 6%
  • Dallas Atlanta = 6%
  • Minnesota = 3%
  • LA Lakers =2%
  • Charlotte = 1%
  • Miami = 1%
  • Sacramento Boston = 1%

Uwaga, jeżeli bilans zwycięstw zespołów biorących udział w loterii jest taki sam, wówczas przypisuje im się średnią arytmetyczną kombinacji przypisanych do zajmowanych miejsc w loterii. Ostatecznie o kolejności wyboru decyduje rzut monetą. Na to oczywiście należy jeszcze nałożyć przeszłe transakcje. Z ważniejszych, wpływających na układ loterii draftu w tym momencie:

Dallas przekaże Atlancie pick (o ile nie wypadnie w pierwszej piątce losowania) w ramach zeszłorocznej wymiany Trae Young <> Luka Doncic oraz Sacramento przekaże Bostonowi pick jako pokłosie starego transferu Sixers z Kings, a następnie wymiany picków z Bostonem: Markelle Fultz top pick <> Jayson Tatum trzeci pick.

W tym roku loteria przyciągnie przed odbiorniki wszystkich. Losowanie określi który z zespołów sięgnie po wybryk natury Ziona Williamsona, powszechnie uważanego za największy talent / potencjał medialno-koszykarski od czasów LeBrona Jamesa. Start loterii o godzinie 2:30

Other NBA news

-> John Beilein został nowym trenerem Cleveland Cavaliers, ściągnęli faceta z NCAA. Beilein to nie żaden żółtodziób, ma 66 lat, trenerką para się od 44 lat, zaczynał w nowojorskim liceum, skąd pochodzi. Ostatnie dwanaście sezonów spędził na uniwersytecie Michigan. Spod jego ręki wyszli między innymi: Trey Burke, Tim Hardaway Jr czy Caris LeVert. Życzymy powodzenia!

-> Brett Brown powróci jako head coach Sixers w kolejnym sezonie.

Bzdura jakaś. Coach wykonał fantastyczną robotę. Na żadnym etapie nie powinien się martwić o pracę, jeśli ktoś jest winny porażki, leży ona po mojej stronie [Joel Embiid]

Jak wyglądał dorobek kameruńskiego centra w siedmiu meczach serii z Toronto?

  • Game 1: 16 punktów 8 zbiórek 5/18 z gry +4 wskaźnika plus/minus
  • Game 2: 12 punktów 6 zbiórek 5 asyst 6 strat 2/7 z gry +3
  • Game 3: 33 punkty 10 zbiórek 3 asysty +31
  • Game 4: 11 punktów 8 zbiórek 7 asyst 2/7 z gry +17
  • Game 5: 13 punktów 6 zbiórek 8 asyst -15
  • Game 6: 17 punktów 12 zbiórek 5/14 z gry +40!
  • Game 7: 21 punktów 11 zbiórek 4 asysty +10

W sumie, na przestrzeni siedmiu gier Embiid rozegrał 238 minut, a jego zespół był do przodu 90 punktów gdy tylko przebywał na parkiecie. Nieźle jak na spowolniałego gościa, któremu eksplodowało kolano oraz zaliczył grypę żołądkową w trakcie.

-> A propos: mówiliście, że awans drużyny kanadyjskiej kosztem amerykańskiej to niedobre dla biznesu NBA… czy wiecie, że Game 7 Philadelphia vs Toronto był najlepiej oglądanym meczem NBA w historii narodu kanadyjskiego? 5.8 miliona widzów odpaliło TV na pewnym etapie jego trwania!

Przy okazji pytanie do Was: gdzie mieszka więcej ludzi w Polsce czy w Kanadzie?

Kanada vs Polska   
36.7 mln ludność 38.4 mln
1652 mld $ PKB 614 mld $
1,98 mln km2 obszar 0,31 mln km2

NBA Conference Finals

-> Portland Trailblazers zakończywszy serię w Denver polecieli wprost do Oakland, na finały konferencji z Golden State. Byli spakowani na cztery dni, czytaj: oczekiwali zwycięstwa w Game 7!

Seth Curry zeznaje: „spotkanie z bratem w finale konferencji do jak spełnienie marzenia”. Ktokolwiek wygra rodzinka Curry oglądać będzie tegoroczne finały z zapartym tchem, jak co roku zresztą, hehe. Ważna sprawa: Kevin Durant NIE zagra w dwóch pierwszych meczach zmagań. Seria startuje dziś w nocy. Początek relacji o 3:00

Kolejna istotna sprawa: strzelec Rodney Hood nie uszkodził nic poważnego przeprostowując kolano na zasłonie. Powinien być gotów do walki dzisiejszej nocy!

-> Chyba jednak ciekawiej i mniej jednostronnie zapowiada się seria Toronto vs Milwaukee, w której to naprzeciw siebie staną panowie Kawhi Leonard i Giannis Antetokounmpo. Oto jak wyglądały tegoroczne zmagania obu panów w tym sezonie.

  • Kawhi: 20, 30, 16 punktów
  • Giannis: 19, 43, 19 punktów
  • Kawhi: 8, 7, 8 zbiórek
  • Giannis: 19, 18, 9 zbiórek
  • Kawhi: 4, 6, 2 asysty
  • Giannis: 6, 4, 5 asyst
  • Kawhi: 2, 5, 3 przechwyty
  • Giannis: 0, 1, 4 przechwyty
  • Kawhi: 23/54 z gry = 43%
  • Giannis: 31/53 z gry = 58%
  • Kawhi: 17/21 FT
  • Giannis: 14/19 FT
  • Kawhi: 1 zwycięstwo
  • Giannis: 2 zwycięstwa

Innymi słowy: trafił swój na swego. „Rzeczy, które potrafi ten chłopak aby wykreować sobie pozycję rzutową, przywodzą mi na myśl Kobe Bryanta” – coach Brett Brown na temat Leonarda.

Trade alert

-> Jak wiadomo, Phoenix Suns mają nową miotłę. Szkoleniowcem zespołu został Monty Williams, który właśnie skończył sezon w Philly i może w pełni poświęcić się nowym obowiązkom. Decyzja numer jeden dotyczy transferu Josha Jacksona. Młody nie pasuje do wizji nowego trenera. Głównym zainteresowanym mają być rzekomo New York Knicks.

Josh sympatyczny chłopak, jak to mówią: atleta z potencjałem, ale rzucać zza łuku to on nie umie. Ledwie 27% skuteczności z rogów parkietu. Może faktycznie lepiej go oddać póki rodzi nadzieje. Zespołowi potrzebny jest przede wszystkim dowódca, playmaker. Muszą lepiej spożytkować talenty DeAndre Aytona, odciążyć Devina Bookera i przedefiniować role skrzydłowych. Najbardziej utalentowany z nich (Kelly Oubre Jr) jest zastrzeżonym free-agentem, gdzieś do 15 milionów $ za sezon go zostawią, powyżej tej kwoty najpewniej puszczą wolno.

Jeśli Oubre zostanie w Arizonie, Jackson jak i TJ Warren zostaną posunięci. Na niskim skrzydle grać też może Mikal Bridges stąd postać Josha wydaje się zbędna. Najlepsza rzecz: chłopaka mogą zwolnić bez konsekwencji w tym i kolejnych sezonach, jego umowa nie jest bowiem gwarantowana. Owa elastyczność dodaje atrakcyjności Joshowi w potencjalnym transferze.

-> Na koniec, poznajcie dziewczynę Kawhi Leonarda, sympatyczna się wydaje, co nie?

Dobrego dnia wszystkim!

Ostatnie Wpisy

45 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Wszystko jest ustawione, to nie żadna loteria. Chodzi tylko o pieniądze, w końcu to NBA. Ziom w lakers.

    (-11)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe admin

      nie chciałeś przypadkiem napisać „pierwszy”? Na jedno by wyszło 😉

      (135)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Tak sobie pomyślałem… Wy to nawet jakbyście swoimi słowami napisali, że dzisiaj nic ciekawego się nie stało, to i tak by wyszedł z tego kawał interesującego tekstu. 🙂 Dzięki!!

    (70)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe admin

      staramy się, bardzo dziękuję za komplement w imieniu swoim i Kolegów

      (49)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    1.New York
    2.Chicago
    3.Atlanta
    4…..reszta nieważna 😉

    Silver dozbroi wschód. Niech nikt nie myśli, że to nie jest ustawiane

    (16)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja najbardziej bym chciał żeby Zion trafił do Atlanty. Hawks zasłużyli na ten pick. Walczyli, dawali z siebie wszystko, nie kalkulowali, nie oszczędzali zawodników….
    Trae + Zion do tego Collins – lubię to.
    Jeszcze jakiś ogarnięty sg i center i drużyna na lata.
    Mają 2 wybory w tym drafcie, więc jest nieźle.

    (7)
  5. Array ( )
    TheWhiteMamba 14 Maj, 2019 at 14:26
    Odpowiedz

    Tak sobie napiszę jakbym ja CHCIAŁ żeby wyglądał draft:
    Zion-NYK
    Morant-Phoenix
    Barrett-Atlanta
    Reddish-Cleveland

    (2)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Ciekawe zawody mogą być w tych finałach. CJ ma na pewno porachunki z Kevinem, chociaż te dwa mecze w których nie zagra dają Portland dużą szansę, powiem nawet, że szczerze wątpię w GSW w tej serii.

    (-9)
    • Array ( )

      Szczerze chciałbym abyś miał rację, ale jesli Blazers urwą chociaż jeden mecz, to ja już będę zaskoczony.

      (6)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    1. Brett Brown wykonuje niezłą robotę. Zbudował zespół, oparty na młodych wilkach, miał pomysł na wkomponowanie Reddicka, nie dał się zjeść Butlerowi, który w systemie Phila zrealizował 80% swojego potencjału (więcej niż w Minnesocie i Chicago), trochę zawiódł go na pewno Harris, ale to bardziej wina trenera czy zawodnika? Zdaje się, że zawodnika. Na mecz przypadało sporo playsów pod Harrisa, a fakt, że nie trafiał z czystych pozycji to już kwestia personalna.
    2. Giannis czy Leonard? Leonard jest znacznie bardziej wszechstronny, ale Giannis dominuje fizycznie nad każdym plus ma naprawdę lepszy zespół. Nawet taka obrona Gasola na szczycie boiska wygląda żałośnie. Za każdym razem, kiedy Embiid atakował z obwodu, Gasol nie ustawał na nogach. A do Brooka Lopeza trzeba będzie wychodzić i biegać po rzuca za trzy. Bledsoe to lepsza wersja Lowry’ego, a jak się zmęczy do rok temu Hill pokazał już w jaki sposób neutralizować i męczyć rozgrywającego Raptors. Ciekawy będzie pojedynek Green-Middleton. Od tego drugiego zależy mnóstwo. Musi trafiać, dla spacingu kluczowy, robi miejsce dla Giannisa. Ale Green na 2 broni bardzo kompetentnie. Tak czy inaczej, jakiekolwiek hero ball Leonarda może skończyć się dla Raptors na 6 meczach, w tym 4 przegranych.
    3. Portland ma szanse z GSW. McCollum jest w życiowej formie, z Denver wyrósł na lidera pierwszej klasy, jest lepszy nawet od Lou Williamsa, nieźle broni, a to ważna rola przeciw Klayowi. Lillard trochę chyba odetchnął po Denver. Przejście 2 rundy może być dla niego ulgą. Grał słabiej, rzucał mniej i mniej skutecznie, odpowiedzialność brali na siebie inni. Teraz powinien odpalić. A GSW zawsze mieli problem z obroną dobrej 1. Dla Aminu i Harklessa najważniejsze będzie defensywne zneutralizowanie Igiego i Greena, są w stanie to zrobić, dopiero, jak wróci Durant, to będzie kłopot. Problem tylko z Kanterem przejmującym zasłony na Currym albo Klayu. W obronie to dramat. Inna sprawa, że obaj w tych play-offach mają problem z kończeniem akcji spod kosza.

    (54)
    • Array ( )

      Jeśli Portland wygrają jakimś cudem Game 1 i 2 bez Duranta to mają realne szanse na urwanie kolejnych 2 meczy. Iggy nie robi już takiej różnicy z Livingstonem, ławka jest krótka. Bez kosmicznego Currego mają szanse to urwać.

      (0)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Fajna ta dziewczyna Leo, dobra kochajaca rodzine musi miec.
    Aaaaa i Cj licze na ciebie, best split game now, poezja

    (8)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Na polskich grupach FB traktujących o NBA jadą po Was jak po ruskich…od najgorszych nazywają. Nie wiem czy to kompleksy czy jaki jest tego powód…

    (6)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe admin

      od 8 lat nic się nie zmieniło 🙂 dyskredytowali nas od początku powstania, kiedyś pozwoliłem jakiemuś dzieciakowi prowadzić twitera GWBA (najgorsza decyzja w życiu) no i któregoś dnia pomylił MRI z ACL 😀 śmiechu było po pachy, głównie z tego jak się napinali nasi rodzimi Redaktorzy 🙂
      No, są w Polsce ludzie z zadęciem, mieniący się poważnymi dziennikarzami, redaktorami czy analitykami
      im bardziej wyrafinowana tabelka czy przywołana statystyka tym większy specjalista 🙂
      każde słowo traktują dosłownie, nie potrafią rzucać patrzeć z dystansu
      główny ich problem polega chyba na tym, że niespecjalnie potrafią przekonać do siebie ludzi – i to na pewno jest wina GWBA, którzy swoje posty wrzucają o dwunastej
      Dla mnie osobiście im więcej NBA w polskich mediach tym lepiej. pozdro!

      (49)
    • Array ( )

      They see me rollin’, they hatin’.
      Inni też potrafio fajnie pisać, ale stylu panującego tutaj nie podrobio. A jak nie so w stanie, to zazdroszczo. Ot, tyle.

      (12)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Wszyscy mowia o braciach Curry w finale konfercji zachodniej, a nie zapominajmy ze w drugim finale tez graja bracia, tyle ze Gasol, z tym ze Pau kontuzjowany.
    Pozdro GWBA!!
    Robicie dobra robote

    (13)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Witam wszystkich
    Rzadko komentuje ale dzisiaj no musze się to zrobić.
    Odnośnie tego że na polskich grupach NBA cisną po GWBA to nie wiedziałem i z ciekawości zajrzalem… Kurczę rzeczywiście…i wiecie co śmiać mi się chce, a dlaczego to już mówię i zaznaczam że odrobina prywaty będzie.
    Pisałem już kiedyś chyba z okazji urodzin Gwiazd jak i dlaczego portal o NBA zmienił moje życie.
    4 lata temu zmarł mi Tata po długiej i strasznej chorobie odszedł największy wojownik jakiego znałem. Po tym wszystkim potrzebowałem jakiejś odskoczni i czegoś co da mi trochę radości bo masa obowiązków często nie dawała złapać oddechu.
    I przypadkiem trafiłem tutaj. I po paru tekstach stwierdziłem że w sumie kiedyś jarałem się koszem więc może by wrócić?
    I tak z dnia na dzień codziennie zacząłem śledzić tą stronę,styl pisania oraz taki luz sprawił że zachciało mi się chcieć mieć znów pasję.
    Mecze w tv i nawet samemu zacząłem grać co wcześniej było nie do pomyślenia. Codziennie czekalem na artykuł i na relacje bo styl jest tutaj niepodrabialny i nawet nie wiem kiedy stałem się znów wielkim kibicem NBA i tej strony.
    Przeszedłem przez piekło a w dużej mierze dzięki Wam udało mi się przetrwać trudne chwile. Zżyłem się z tym portalem Adminem BLC i innymi.
    A po co to wszystko pisze?
    Usłyszałem kiedyś mądre słowa od Taty.
    Rób swoje i czekaj końca.
    Mam wrażenie że GWBA tak właśnie postępują robią swoje i nie patrzą na innych.
    I pewny jestem że póki mają takich odbiorców jak jak My,to są pewni że robią to dobrze.
    Zbudowali sobie silną bazę przez te lata i niech dalej rosną w siłę. Może nie tylko mnie tak pomogli.
    Życzę im tego z całego serca by się nie zmieniali i robią to jak najdłużej.
    Przepraszam za tak długi monolog ale tak jakoś mnie naszło by jeszcze raz podziekowac za robotę jaką tutaj robią.
    Pozdrawiam cały zespół oraz wszystkich czytających.

    (67)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe admin

      też będziesz Wojownikiem!
      pisz częściej, pozdro

      (17)
    • Array ( )

      Ze mną było bardzo podobnie:) interesowałem się NBA wiele lat temu za ery Jordana. Zatrzymałem się na latach 96/97. PrZestala mnie interesować postjordanowska NBA. Pamietam mecz gwiazd w którym wystąpili i Jordan i Kobe, któremu Jordan dał kuksańca podczas wejścia kobego na parkiet. Tagi wymowny gest Jordana względem obiecującej gwiazdy. Ktoś to pamieta🤔 Dzięki temu portalowi znów zacząłem się interesować NBA do tego stopnia ze w nocy budzę się i sprawdzam wyniki na scoreslive a rytuał po pracy to przy obiedzie przeczytać Wasze artykuły i wyczekuje podświadomie tego momentu od rana. Z początku jedynie czytałem „wystrzalkowane” zajawki na fb. Częste nawiązania starych czasów (admin wydaje mi się z podobnego rocznika 83🤔🙂) jak oglądanie meczów w piątek o 16 na tvp2 lub NBA action. W każdym razie robicie kawał świetnej roboty i chwała Wam za to!!!! Znów się jaram NBA bardziej niż piłka nożna, która nie jaram mnie już wcale na tle NBA

      (8)
    • Array ( )

      Wzruszyłem się, to bardzo ujmujące co piszesz.
      W pełni się zgadzam i styl jest niepodrabialny.
      Dlaczego na grupach NBA cisną po GWBA? Ja nie widzę powodu…

      (1)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe admin

      witamy z powrotem Damian, dawno Cię nie było 🙂

      (4)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe artur89

      Nijak to nie wychodzi 1001, chyba ze jest coś o czym nie piszą i nie wiem. 4 z 14 to ponad 24 tysiące kombinacji

      (0)
    • Array ( )

      14 po 4 z prawdopodobieństwa, po skroceniu wychodzi 11*13*7= 1001. Troche do matury sie uczylem to chyba dobrze wyliczylem 😀

      (0)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    @Kuba S. Fajnie, że jesteś z nami, super, że znalazłeś coś co pozwoliło Ci przetrwać najtrudniejsze chwile, pozdro Stary!

    (8)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Kiedys glownie zagladalem na probasket ale dlatego bo po prostu nie szukalem zbytnio innych stron w necie traktujacej o nba.
    Gdy stety lub niestety 😀 zaczalem bardziej wkrecac sie w nba znalazlem Was i inne strony z newsami o koszu.
    Ale najlepsza jest GWBA bez dwoch zdan. Styl, luz itp. Nie bede przeciez placil abonamentow zeby poczytac o koszu na SG.
    Pozdro. Robicie dobra robote.

    (2)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Im częściej interesuje się Leonard em tym bardziej jestem jego fanem. Gość ma charakter, odnalazł by się 30 lat temu w lidze 15, i za 15 lat również.
    Co do draft i samych zawodników Williamson to zwierz to jest oczywista oczywistośc i zapewne poleci z tą jedynka, ale ja będę bacznie obserwować Moranta i dla dobra Suns dobrze jak by tam trafił, choć w koszulce NYK dobrze by wyglądał. Generalnie sporo drużyn ma szansę mieć 1-2 numer draftu, ale ciekaw jestem reakcji mediów, gdyby taka jedyneczke wylosowali znowu CAVS

    (0)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    4 liczby z 14 można wylosować na (14!)/(4!10!) sposobów, a wiec jest 1001 kombinacji. Wynika z tego, że pewnie te procenty poszczególnych drużyn nie są idealnie równe albo jedna kombinacja nie należy do nikogo.

    (2)

Gwiazdy Basketu