fbpx

Kto liczy się w walce o misia? Ranking NBA po All Star Weekend

24

All Star Weekend za nami. Ostatni wiraż pozostał uczestnikom wyścigu po mistrzowski tytuł NBA 2013/14. Przedstawiamy (nasz, subiektywny) układ sił, czy też jak kto woli “ranking mocy” zespołów liczących się w stawce po misia. Co słychać w ich obozie, jak stoją z formą, przekonajmy się!

#9

Memphis Grizzlies (29-23)

Zdaję sobie sprawę, że na ten moment nie łapią się nawet do playoffs jednak nie wolno lekceważyć zeszłorocznych wicemistrzów Zachodu. Do zespołu po długiej przerwie powrócił Marc Gasol, a zespół wygrał 7 z 10 meczów przed samym ASW. Mają doświadczenie i ambicje by sprawić niespodziankę. No chyba, że władze klubu zdecydują się oddać w ostatniej chwili kogoś z pary Prince / Allen. Wówczas będzie pozamiatane.

#8

Portland Trail Blazers (36-17)

Jestem umiarkowanym optymistą jeśli chodzi o powodzenie Portland w playoffs. Po pierwsze obrona, po drugie oparcie ataku na grze obwodowej. LaMarcus Aldridge musi trafiać, Damian Lillard nie ulec presji i nie popełniać strat. O Robina Lopeza i resztę walczaków jestem spokojny. Mo Williams jako lider cieniutkiej jak dykta ławki – jesteś czarnym koniem.

#7

Golden State Warriors (31-22)

Rok starsi, rok bardziej doświadczeni, rok bardziej zgrani. Harrison Barnes zostaje i musi odzyskać rezon. Smarujcie nadgarstki, Warriors są gotowi rozstrzelać wszystkich, rozciągnąć każdą obronę jak pranie na sznurku, a następnie rozedrzeć na strzępy. Mają wszystko, co trzeba. No excuses! Mark Jackson to lepszy cwaniak!

#6

Los Angeles Clippers (37-19)

Czekamy na powrót kontuzjowanego JJ Redicka, Chris Paul jeszcze jakiś czas będzie dochodził do pełni formy, ale to co zobaczyliśmy pod nieobecność CP3 musi napawać wszystkich fanów “Lob City” optymizmem. Blake Griffin to materiał na MIP. Fo shizzle!

#5

Houston Rockets (36-17)

Dwight Howard może śmiać się w twarz Lakersom, którzy okupują sam dół tabeli. Otoczony piekielnie utalentowaną ofensywnie młodzieżą Koniu robi swoje: zbiera, straszy blokiem bądź dobija rzuty. Nikt już nie wymaga od niego manewrów a’la Hakeem, oby tylko trafiał osobiste. Pozostaje pytanie: kogo są w stanie wyszarpać za paczkę Jeremy Lin + Omer Asik. Niezależnie od rozstrzygnięć i ewentualnego transferu tej dwójki, Rockets są moim zdaniem w stanie napędzić stracha każdemu w playoffs.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

24 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe J4ZZMAN
    Odpowiedz

    Jeśli Westbrook nie będzie tyle rzucał i bardziej kreował grę dla Duranta, to wydaję mi się, że tytuł powędruje właśnie do Nich 🙂

    (31)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Bardzo lubie Oklahome ale nie zdobeda misia. Kosz to gra zespolowa, a sam Durant nie wystarczy. Zobaczymy jeszcze co pokaze Westbrook po powrocie. W kazdym razie powodzenia!

    (12)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe HeatFan
    Odpowiedz

    Nie posrajcie sie z tym trzecim miejscem dla Miami i pierwszym dla OKC. Wg mnie 1.Miami 2 Indiana 3.OKC. Zanim Oklahoma dojdzie do finalow to musi sie przebic przez mocny zachod czyli miedzy innymi SAS, Portland, Clippers, Denver, Houston. Na wschodzie wlasciwie jedynym przeciwnikiem dla Heat jest Indiana, takze nie jest takie pewne ze OKC w ogole wejdzie do Finalow…

    (-1)
  4. Array ( )
    Zdjęcie profilowe michju
    Odpowiedz

    Według mnie OKC ,a wszczególności KD się zmęczy po sezonie zasadniczym ( Nie będzie wiecznie zdobywał 40pkt na mecz) , bardzo dobrze według mnie robią zespoły doświadczone ( Heat, Spurs) nie odkładają wszystkiego tylko na jedną kartę ( 1 miejsce w konferencji ) tylko spokojnie grają swoję i przygotowywują się do PO i myślę , że w tym sezonie będziemy mieli powtórkę zeszłorocznych finałów tyleże teraz wygrają Spurs 🙂 😀

    (1)
  5. Array ( )
    Zdjęcie profilowe NYK_fan91
    Odpowiedz

    A ja myślę, że Pacers są najpoważniejszym kandydatem do mistrzostwa w tym sezonie.
    Są wyraźnie mocniejsi niż rok temu, za to w Heat, właściwie nic się nie zmieniło (nie liczyłbym zbytnio na Oden’a)… Spurs są o kolejny rok starsi (Choć w Ich przypadko nie wiem, czy to bardziej wada, czy zaleta :))
    OKC? W zeszłym roku mieliśmy efekt hero-ball’u Duranta w PO.
    Wbrew pozorom, najwięcej zależy w tej kwestii od Russell’a… Jak On się w to wszystko wpasuje? Durant swoje zawsze wrzuci, o Niego bym się nie martwił, co innego Westbrook, który bądź, co bądź będzie postacią drugoplanową, co niekoniecznie musi Mu odpowiadać… Może pojawić się tendencja do forsowania rzutów, żeby nie być “tym drugim”, za Kevin’em “szczupakiem” Durant’em 😀

    (2)
  6. Array ( )
    Zdjęcie profilowe kubson
    Odpowiedz

    Miśki nie mają szans. Będą trudnym przeciwnikiem, ale na całości nie zgarną. Blazers raczej też nie, brakuje im doświadczenia i ławki.
    Nie postawiłbym Houston nad Clippers. Jeżeli dobrze obrócą Asika i Lina to ok, ale teraz nie. Podobno NYK mocno sondują możliwość ściągnięcia Lina, ale w drugą stronę musiałby powędrować Hardaway/Iman i oczywiście inni gracze.
    Golden State są jeden trade od bycia poważnym kandydatem. To jest taki zespół, że jak im wpada to ciężko ich pokonać, ale potrzebują lepszych (szczególnie defensywnie) graczy podkoszowych. Podobno Barnes jest do wyjęcia, ale dobra oferta musiałaby wpaść. Czytałem też o wymianie Barnes + Lee za Love. Wielu dziennikarzy już traktuje odejście Love jako pewnik, więc lepiej byłoby go obrócić teraz, niż potem nie dostać nic lub niewiele. Ten trade mnie przekonuje, zarówno z perspektywy Golden State jak i Minnesoty. Nie wiem tylko, czy GSW chętnie pozbędą się na tym etapie dwóch ważnych graczy, nawet za Love. To jednak trochę miesza w rotacji.
    Jakbym kładł swoje pieniądze na stół, to stawiałbym na Pacers. OKC grają świetnie, KD jest kosmitą, a i inni zawodnicy dobrze się pokazali. Ale muszę zobaczyć co będzie, jak wróci Westbrook. Szczególnie po obecnej serii, stawianie pytań o wpływ Russa na grę OKC wydaje się zasadne. Ja myślę, że w kontekście PO i rozkładania sił wpłynie pozytywnie, ale kasy bym na to nie stawiał jeszcze 😉

    (2)
  7. Array ( )
    Zdjęcie profilowe MemphisBleek
    Odpowiedz

    Mówcie co chcecie. Thunder mają już za sobą najcięższe chwile. Teraz czeka ich luźny marzec, gdzie mają tylko kilka meczów z mocnym rywalem. Czy Durant się wykończy? Nie sądzę…

    (1)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe SimonSes
    Odpowiedz

    Oby Houston doszło do finału konferencji… 😀
    Ludzie, nie nakręcajcie się tak na to OKC, to dopiero półmetek sezonu, a wy już im przypisujecie mistrzostwo…W Oklahomie tylko Durant pokazuje tak wysoki poziom… a mistrzostwa sam nie wygra..

    (0)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Boro
    Odpowiedz

    Blake się poprawił, ale to taki awans jak Paula Georg’a rok temu, z gwiazdy na supergwiazdę, mimo to PG MIP nie dostał. Moim zdaniem na MIP kreuję się dwójka Gerald Green i Demar Derozan.

    (0)
  10. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Zeb
    Odpowiedz

    Ja będę trzymał za dziadków z SAS. Będą chyba najbardziej zmotywowanym teamem, w PO ważna jest taktyka i odporność psychiczna. Jeżeli strzelby będą naładowane (Marco i Danny) a reszta zdrowa to będzie OK. Nie będzie wsadów, alley up’ów ale dużo serca i rozumu w jednym. Jak patrzę na potencjalną pierwszą czwórkę to wszystkie drużyny grają świetny basket, dają się lubić i będzie na co popatrzeć. Byle klątwa kontuzji nie wypaczyła widowiska. W zakresie SASów i Miami możemy być świadkami ich przygotowania się do PO nawet kosztem wyników w Regular – słabsza skuteczość rzutowa, eksperymenty ze składem, jakieś oficjalne mikrokontuzje i absencje graczy (aby dać im odpocząć).

    (1)

Gwiazdy Basketu