Lakers @ Heat: czyli huzia na Józia

23

PRZED MECZEM: „po owocach ich poznacie” – jak mówi Biblia. Dziś nieistotne są dla mnie liczba zdobytych tytułów, etyka pracy, urazy, poziom sportowy drużyny czy ilość sezonów na koncie. Interesuje mnie wyłącznie to spotkanie. 48 minut walki. Dwóch wybitnych graczy staje naprzeciw siebie by walczyć o zwycięstwo i bycie numerem jeden w lidze…

PO ROZPOCZĘCIU: taaa. Chyba jednak muszę wziąć pod uwagę poziom sportowy obu ekip. Sroga dysproporcja jeśli idzie o możliwości atletycznych gospodarzy i przejrzałych Lakers – są wszystkim i rzucają się cieniem na rywalizację Kobe vs. LeBron. Pierwszy próbuje strzelać do kosza z dwoma obrońcami na plecach, drugi mija Metta World Peace’a jak stojący mebel albo usuwa z drogi Matt Barnesa jak … wózek w supermarkecie. Nie ma co obu gwiazdorów porównywać, bo „siła złego na jednego” albo jak kto woli „huzia na Józia”, zwanego Kobe, a całe widowisko bardzo jednostronne.

LeBron James (31 punktów, 8 zbiórek, 8 asyst) oraz grający w czarnych strojach Miami, byli lepsi od gości z LA w każdym elemencie gry. Nie pomogła nagła zwyżka formy Pau Gasola (26 punktów, 8 zbiórek). Kobe, nieskuteczny przez trzy kwarty (w pierwszej połowie trafił tylko raz!), zakończył z 24 punktami. Po meczu chwalił obronę Shane Battiera (11 punktów, 6 zbiórek), nazywając go „jednym z trzech obrońców, z którymi lubi się mierzyć po Raja Bellu i Tonym Allenie”. Przy okazji:

1/ Czy wiedzieliście, że Miami popełnia najwięcej strat w całej lidze?
2/ Czy wiedzieliście, że Erik Spoelstra szykuje wpuścić na parkiet Eddiego Curry?
3/ Czy wiedzieliście, że Lakers rzucają za trzy najgorzej w lidze?
4/ Czy wiedzieliście, że Magic Johnson jest tak opalony, że przypomina kolorem koszulki gospodarzy?
5/ Czy wiedzieliście, że Lakers mają najsłabiej punktującą ławkę rezerwowych w NBA?

I jeszcze jedno, od wczoraj w sieci krąży pogłoska, że zespół z LA zainteresowany jest sprowadzeniem do siebie… Paula Pierce’a. Brzmi nieprawdopodobnie, ale biorąc pod uwagę niemożność Lakers do zdobywania punktów – warto trzymać rękę na pulsie. Sam Amico, Fox Sports Ohio: „Also, the Lakers reportedly are trying to find a way to land Paul Pierce. Not sure yet, what they are willing to give up. But again, it won’t be an easy deal to make. The Celtics love him, obviously.”

https://www.youtube.com/watch?v=q6wUV5fJsH8

Ostatnie Wpisy

23 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe abochnak
    Odpowiedz

    Zaczepnik LBJ z 1:09 i podanie 😉 to było dobre. Wykończyli ich. Jak widzicie nie tylko BIG3 grali. A w LAL nie miał kto grać :/ Paul Pirce do LA? chyba jako trener na emeryturze. za kogo ?

    (0)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe GeeBronx
    Odpowiedz

    jak to kiedyś w NBA Action z dawnych lat powiedział gość:”Czy wyobrażacie sobie Larrego Birda w koszulce Lakers? To nawet kolorystycznie by nie pasowało” hehe

    (0)
  3. Array ( )
    Zdjęcie profilowe roko
    Odpowiedz

    wydaje mi sie ze Pierce jest w stanie przenieś sie do L A w koncu to jego dom dzielnica Englewood a tak przy okazji jezeli ktos czytalby wątek o 30-tych urodzinach D Wade’a i wiedzial co to za muza leci od 0:18 do 1:14 to byłbym wdzieczny za podpowiedz…

    (0)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe KochamBasket
    Odpowiedz

    Roko pytałeś w tamtym temacie i była taka odpowiedź:
    „Gość: domainforallDmowski 20 stycznia 2012 o 14:25

    To xxx in Paris z płyty Watch the Throne.”

    (0)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Alistair
    Odpowiedz

    Obojętnie co by nie powiedzieć to Koby jest niesamowity, wręcz unikatowy.Niestety sam, otoczony przez cholernie atletycznych zawodników ma prawo do popełniania błędów. MJ też nie potrafił sobie poradzić z bardziej fizycznymi Bad Boys. Dopiero po siłownia mu pomogła. KB jest u schyłku kariery i raczej będzie tracił atuty niż je zdobywał. Szkoda, bo chyba nikt z grający obecnie nie dorównuje mu jeśli chodzi o finezję gry.

    (0)
  6. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe mike9204
    PATRON
    Odpowiedz

    oooo tak, jak ja uwielbiam gdy ktoś po jednym meczu od razu gada że Miami jest lepszego i że LBJ jest lepszy od Kobe……. ludzie, litości……

    (0)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Ruryk
    Odpowiedz

    No nie masz racje Miami w tym roku nie wejdzie do PO i będzie ostatnie w konferencji a Los Angeles wygra mistrzostwo….ja j*bie ludzie..

    (0)
  8. Array ( )
    Zdjęcie profilowe mily
    Odpowiedz

    Jasniejsze stroje to juz sa chyba na pogrzebach. A co do meczu to Miami jak widac dominuje nadal nad Lakers i to nie od wczoraj, bez Wade’a i tak znowu sobie poradzili. Ale pierce w LA? po tych wszystkich finalach przeciwko nim? no way!

    (0)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Marcin
    Odpowiedz

    Miami lepsze od Lakers, Lebron lepszy od Bryanta. Tak, tak, a następny mecz wygrają Jeziorowcy i będziecie mówić, że to oni są lepsi. Ludzie litości… Po PO będzie można mówić kto jest lepszy, a być może nawet przed rozpoczęciem PO 😛

    (0)
  10. Array ( )
    Zdjęcie profilowe roko
    Odpowiedz

    ludzie patrzcie co ja pisze… chodzi mi o ta muzyke co leci od 0:18 do 1:14 a nie od 0:0 do 0:14 bo to jest To xxx in Paris z płyty Watch the Throne.” zna to ktos??

    (0)