fbpx

LeBron jest dziś bogiem koszykówki (1:1)

61

lbop

Przyznam szczerze, nie wiem w którym momencie zacząć. Wystarczyło zebrać jedną piłkę, obronić jedno posiadanie, a historia tych finałów potoczyłaby się zupełnie inaczej. LeBron James jest dziś bogiem koszykówki. Przez kolejnych kilkadziesiąt godzin wszystkie sportowe serwisy na świecie będą donosić o jego triple-double: 39 punktów, 16 zbiórek, 11 asyst, 3/6 zza łuku i 14/18 z linii rzutów wolnych. Jednocześnie będziemy wytykać palcami Stepha Curry (19 punktów, 5 asyst, 6 strat) którego dzisiejsza skuteczność zza łuku (2/15) to woda na młyn dla wszystkich hejterskich pałek, które twierdzą, że playoffów nie wygrywa się dalekimi rzutami. Ale od początku…

CAVALIERS 95 WARRIORS 93 [OT]

Tym razem Cavs wyraźnie zwyciężyli walkę na tablicach (55-45) a patrząc po wyniku końcowym wiecie już, że i tempem gry sterowali goście. Co więcej, nie powinno być żadnej dogrywki, bo w czwartej kwarcie, a dokładniej na 3:14 przed końcową syreną James i spółka mieli już rywali na widelcu prowadząc 83:72. Warriors nie byliby jednak sobą gdyby nie seria dalekich strzałów z łapą na twarzy i finger rolli dla równowagi. I tak Mili Państwo przy owacjach na nowo pobudzonego tłumu w Oracle Arena przyszło nam oglądać kolejną dogrywkę!

Tym razem jednak to goście walili się po klatach w geście triumfu. Drapiący parkiet Matthew Dellavedova zebrał piłkę, której nie powinien był nawet powąchać, a następnie z zimną krwią wbił oba wolne. Curry nie dał rady odpowiedzieć. Mecz podsumował rozszalały James. Nie wiem czego dosypali mu do izotonika, ale uwierz, takiej energii po ponad 50 minutach grania jeszcze nie widziałeś.

Tak oto zdziesiątkowani jak portfel przed wypłatą Cleveland zwyciężyli na najtrudniejszym terenie w lidze i wyrównali stan serii (1:1). Przy okazji, było to pierwsze, historyczne zwycięstwo klubu w Finałach NBA. Dellavedova wystartował w miejsce Kyrie Irvinga i jego pękniętej rzepki. Australijczyk dał z siebie maksa, gryzł Curry’ego po kostkach, nie odstępował ani na moment. Po meczu smutny MVP mówił tak:

CZYTAJ DALEJ >>

1 2 3

Ostatnie Wpisy

61 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Zacytuje klasyczne już słowa naszej wspaniałej pani minister „ale jaja, ale jaja, ale jaja”!!! Jeżeli zespół mający 32 % z gry wygrywa, grając na dodatek krótką ławka bez drugiego i trzeciego gracza zespołu to z przeciwnikami musi być cos nie tak. Nie oglądałem meczu ale podejrzewam że Golden musiało grac fatalnie!

    (14)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Gdyby nie JR Smith i jego 3 głupie faule w końcówce, dogrywki by nie było. Generalnie mecz kozacki, miałem obejrzeć tylko pierwszą połowę, ale niestety się nie udało. Dziś przez tych dziadów zaspany chodzę. 😉

    (56)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Odwołuję to co powiedziałem wcześniej, że CAVS nie ma prawo wygrać tego finału – zasługują na to. Dopiero teraz wychodzi ile naprawdę ile warci są liderzy obu drużyn LB>>>>>Curry.

    (29)
  4. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe MJ1981
    PATRON
    Odpowiedz

    GSW zagrali totalna lipe!! w pewnym momencie jedyna zagrywka byl rzut za 3 w 10sek akcji aż oczy przecierałem ze zdziwienia. Iggy daje rade, Thompson tez. Curry cieniutko.
    Ciężko sie ogladało ten mecz. Wiedziałem ze Cavs beda trudni do pokonania ale nie sadziłem ze az tak.
    LBJ jest zdecydowanie najlepszy, to bylo dawno wiadomo i dzis pisanie o tym jako o odkryciu ameryki jest jak udawanie głupiego.
    GSW zawodzi. gra sie tak jak przeciwnik pozwala ale jakby byli zdecydowanie lepsi to narzuciliby swoj styl i zadna obrona nie bylaby im straszna.

    (21)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    2/15 – najlepszy SZCZELEC. 😉 Bo Steph jest z kosmosu, ale jak mu nie siedzi powinien oddawać piłę, a nie rzucać na umór. Robił podobnie w drugim meczu z Grizz i dobre staty w całej serii zawdzięcza kontuzji Tonego Allena. Lebron mecz świetny, choć końcówka pozostawia wiele do życzenia. Forsowanie rzutów, raz wypadła mu piłka przy koźle, popelnił błąd 3 sekund, nie mówiąc o kolejnym przestrzelonym game winnerze. No ale wygranych się nie rozlicza, choć nie powinno się trwonić 11pkt przewagi w 3 minuty. 😉

    (18)
  6. Array ( )
    Zdjęcie profilowe tmac1
    Odpowiedz

    Chyba żartujecie panowie z tym Currym(zwracam się do komentujących). Jeden mecz mu nie pyknął i już afera. Ani Allen, ani Reggie nie byli lepszymi strzelcami od Stepha. Nikt nie był. Nie, nie jestem fanem GSW.

    (47)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    @KD35

    W takich meczach rodzą się i upadają legendy. GSW powinni prowadzić 2-0 mając przewagę po 20pk po każdych 48min i co!!!! Oglądałeś mecz???? Curry dosłownie nic nie zagrał, gdyby nie Thompson i głupie faule Smith-a w końcówce to CAV (właściwie trzeba pisać LB) wygrali by bez problemu. Liczy się Charakter!!!

    (8)
  8. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Zyyyy
    Odpowiedz

    GSW 8/35 za trzy, zagubiony Curry wciąż doprowadzili do dogrywki i minimalnie przegrali jeżeli ktoś uważa że GSW jest za słabe na misia to jest albo idiotą albo ignorantem. Następny mecz Curry pewnie standardowo około 50% za trzy i będziecie cofać wasze śmieszne wypociny. Na koniec dodam jestem fanem LAC, więc chyba nikt nie wątpi w mój obiektywizm :). Steph jest najlepszym strzelcem w historii, bo nie potrzebuje nikogo kto mu dobrze poda żeby trafiać trójki seriami. To go różni od Raya itd…

    (4)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Przecież Curry w 1. meczu też grał słabo, ale wtedy wygrali. Nie da się porównać zespołu GSW i Cavs. LeBron to prawdziwy MVP, Curry nadmuchany.

    (23)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Od tych emocji i komentarzy, padła strona NBA.com 😀

    Curry to dobry gracz, ale pamiętajcie, że on ma już 27 lat. Przy tym jaki wpływ na drużynę ma LB a porównując go do Currego to naprawdę niema co porównywać. W GSW jest jednym z wielu a nie liderem.

    (17)
  11. Array ( )
    Zdjęcie profilowe fluuuufy
    Odpowiedz

    Czasem myślę, że Miśki w pełni zdrowia, powinni byli wtedy zjechać GSW. Przecież Tony Allen od Stefana by się nie odkleił, a i Mike Conley robiłby swoje.. 🙂 7 meczów wg mnie nas czeka.

    (21)
  12. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Dubzero
    Odpowiedz

    @Zyyy. Próbujesz usprawiedliwiać Kurę, 2/15 robi swoje. Wiadomo każdemu może się zdarzyć i jeden mecz nie zmienia zawodnika, ale takie gadanie że GSW trafiło 8/35 i Curremu się drugi taki mecz nie powtórzy jest może i prawdą. Prawda jest taka że Curry zagrał padakę i jak to wielu mówi przez to przegrali mecz, ale spójrzmy też na to, że Cavs grają bez swojej opcji nr 2 i 3. Co teraz? Nazwiemy ich fuksiarzami czy poprostu będziemy wyzywać LBJ-a że oddaje 38 rzutów w meczu. Jak chcecie mówić co by było gdyby nie to i tamto to wiecie, na księżycu by nas nie było. W takim razie to ja wam moge powiedzieć, że gdyby Love i Irving grali to Cavs by juz prowadziło 2-0. Czy by tak było? Nie wiemy. Więc spekulacje możemy się wsadzić w cztery litery. Drugą sprawa, skuteczność LBJ-a. Gość ciągnie ofensywnie drużynę na swoich barkach. Skuteczność jest wynikiem tego, że to głównie na nim skupią się defensywą. Przecież jeszcze ktoś niedawno pisał że GSW mają tyle opcji na Niego, że napewno go w jakimś stopniu zastopują. A Curry będzie szalał że hej. Póki co mamy zawodzącego Currego a LBJ-a dominującego. Tak tak wiem, zaraz usłysze jaka tu dominacja – hejterzy. Bądźmy obiektywni, że gdyby nie on, to jest jedna wielka lipa. Trzecia sprawa, zróbcie sobie taki test. Wyrównajmy teoretyczne szanse tych dwóch zespołów jeśli chodzi o kontuzje. Zabierzmy również GSW opcje nr 2 i 3 czyli moim zdaniem Thompsona i Greena. Czy tylko ja widzę GSW w dupie? Sweep dla Cavs jak nic 🙂

    (49)
  13. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Gadom
    Odpowiedz

    Brak Irvinga może paradoksalnie wyjść Cavs na dobre. Kiedyś już LeBron w pojedynkę wprowadził ich do finałów. Dziś ma szansę w pojedynkę je wygrać, a umiejętności ku temu ma na pewno nie mniejsze, niż wówczas.

    (14)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Lebron świtny mecz, ale to Matthew Dellavedova uratował dupska Cavs w końcówce. Dobra obrona na Currym + zbiórka i kluczowe wolne. Mam nadzieję, że JR i Shumpert też odpalą, liczę na długie finały. 😉

    (15)
  15. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe bober79
    Odpowiedz

    i tak mili Państwo obroną zdobywa się mistrzostwa 🙂 Cavs spowolnili tempo a Wariors podpalali bezsensowne rzuty. Najbardziej zadziwiające były dla mnie decyzje sędziów w dogrywce. Nie widziałem jeszcze jak żyje, żeby nie zagwizdać dwóch akcji pod rząd (Iggy i Green przy jumpball’u) dla najlepszego gracza. Czy tylko mi się wydaję, że władze ligi stawiają na świeżą krew ??

    (14)
  16. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Combo
    Odpowiedz

    Wychodzenie z wnioskami po kolejnym meczu, jakie to śmieszne 😀
    LeBron>>>> Curry, Curry>>>> LeBron, to jest bezsensu… oba zespoły są mega mega mega wyrównane, jak umiejętności “liderów” i tutaj chodzi chyba bardziej o lepszy i gorszy dzień, teraz to ta seria może nawet pociągnąć do Game 7, sami widzieliście już w dwóch meczach pod rząd były dogrywki, które były chyba najciekawsze 😀 Ładna seria i przynajmniej nie ma Spurs, którzy jakby byli w finale to byli by gwarantem na wygraną 😀

    (-1)
  17. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe SebaMagic
    Odpowiedz

    Cholera, to był dobry mecz! Steph nie lubi grać takiej szarpanej, mało finezyjnej koszykówki. Warriors wciąż jednak są faworytami w tej serii, ale jak LeBron jakimś cudem wygra te finały, będzie kozakiem na wieki.

    (14)
  18. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Pejo
    Odpowiedz

    Szkoda ze Stephen Curry mial slabszy dzien, w tedy stan rywalizacji 2:0 dla GSW a tak to mamy 1:1 i zaczyna sie prawdziwa walka.

    (-6)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Ale wyskakujecie z wagonika fanów GSW. Żałosne troche.

    I potwierdzają sie moje słowa. Curry dostał MVP ale tak naprawdę jeśli tak jak w tym meczu nie ciągną by Klay to by inaczej ten sezon wyglądał. I gdyby Klay nie władował 34 punktów to by ten mecz Cavs wygrali spokojniej. A mowimy o połamanych Cavs.

    Curry i ta jego mina po air ballu, bezcenna. Tak wyglada MVP? W finałach zamiast ciągnąć zespół pogrąża go.

    A to jego tłumaczenie żałosne. No wczesniej rzucałem i wpadało, a dzis rzucam i nie wpada. Nie wiem dlaczego. Czyli co? Nie masz kontroli nad rzutem? Po prostu rzucasz i tyle? i ma wpaść?

    lebron jestem pewien ze w kolejnych meczach zdobędzie znowu ponad 30 punktów. Reszta tez sie dorzuci. A curry? Znowu rzuci z 25 punktów i tyle.

    Ja kibicuje od poczatku cavs. Nie udaje że lubie styl gry GSW. Bo nie lubie.

    (3)
  20. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe G8
    PATRON
    Odpowiedz

    ja bym studził zapał nad najlepszymi finałami!
    wg mnie te finały tylko uwidoczniły słabe strony obu ekip. Czy mistrzowskich ?? Niekoniecznie…
    Warriors:
    -mimo wszystko prezentują lepsze zgranie niż Cavs
    -dyspozycja Green’a i Iguodali będzie kluczowa na wygranie tych finałów
    -Curry zalicza fatalną skuteczność, w obliczu takiej obrony jaką stwarzają Cavs. Curry powinien wymuszać faule, robi to bardzo dobrze ale zbyt rzadko. Chciałbym powiedzieć że stracił rytm, ale obawiam się, ze finały przerosły jego mentalne przygotowanie. Rozgrywał dużo trudniejsze mecze, Cavs kontuzjowani i grają fatalnie. Nie ma Splash Brothers! Curry chce MVP. Oby przypomniał sobie ze MVP dostaje wygrana drużyna. Bez wątpienia wielki test dla niego, chciałbym aby szybko się pozbierał bo to jak się w tym sezonie zaprezentowali jak najbardziej zasługuje na mistrzostwo.

    Cavs:
    -Lebron
    -Lebron
    -Lebron wielkim jest, to rzecz pewna i niepodważalna i na tym powinno się skończyć podsumowanie całej drużyny Cavs.
    50:20 MIN / 39ppg (11-35f / 16 reb / 11a z tej linijki wyczytać można wszystko. W Cavs gra Lebron i jacyś tam pomagierzy. Chłop rzuca zbiera podaje i tak w kołko. Każda akcja musi wyjść z jego inicjatywy lub przejść przez niego. To pokazuje jak ubogi jest zespół Cavs.

    Lebron się zajedzie, a Cavs nie wygrają finałów.
    Te finały niczym nie będą przypominać zeszłorocznych, które wysoko postawiły poprzeczkę. Szczególnie po stronie Spurs.

    (-8)
  21. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Ciuus
    Odpowiedz

    Kim jest Bronisław ? O.o

    JUŻ WAM SIĘ DO KOŃCA W DUPACH POPRZEWRACAŁO !!!!!

    Pomijając słabe widowisko GSW gdyby tylko siedziało rozwaliliby Cavs ostro. Jeden zespół gra na 50% swoich możliwości, drugi na 150%, a wynik to 2 pkt różnicy.
    Nie trzeba się bać o tytuł dla GSW, a Wy znowu macie spusty na LBJ, który drugi raz z rzędu zjebał game winer’a 🙂
    Szkoda, że w NBA prawdzie kozaki muszą walczyć o uznanie, a Bron wystarczy, że jebnie klocka na parkiecie i już jest ustawiany koło MJ’a, Magica czy Birda

    (-36)
  22. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Ciuus
    Odpowiedz

    pln
    Powiem wprost. Jesteś [xxx]…..

    Gdyby nie ciągnął Klay. Czyli J.R Smith też nie może rzucać ? Bo przecież to LeBron jest liderem i mu nie wolno. Bo Curry ma być liderem w GSW i nikt inny nie może rzucać ?

    O jakiej kontroli nad rzutem mówisz ?? Kontrola nad rzutem to perfekcyjna mechanika rzutu. Im więcej nie wchodzi tym więcej zaczynasz kombinować i jest jeszcze gorzej. Ale jak umysłowy inwalida może coś takiego pojąć ? Dlaczego tak twierdze ? Dlatego, że gdyby Twój Bronuś powiedział, że kiedyś [xxx] się pod kosz i wpadało, a teraz się [xxx] i drugi Game Winner [xxx] to byś go po [xxx] całował 🙂 Ów taki poziom Twojej inteligencji.

    I obrażam Cie z pełną premedytacją (liczę się z banem czy czymkolwiek) ale skoro coś jest białe to mówi się, że jest białe, a jak ktoś jest [xxx] to mówi się, że jest [xxx].

    (-18)
  23. Array ( )
    Odpowiedz

    A ja dalej uważam że GSW wygra ten finał.
    GSW zagrało totalną padakę, można mówić, że Cavs dobrze broniło Stepha ale bez jaj, nie przypominam sobie meczu, gdzie on rzucał taką katastrofę za 3.
    Uważam, że GSW przeszło już największą tremę (GAME 1) i katastrofalną grę lidera (Game 2, bo umówmy się, że Curry swojej “skuteczności” już nie powtórzy), w końcu muszą zagrać dobry mecz.
    Ważne będzie,tak jak ktoś już napisał, żeby Curry przypomniał sobie o tym, że MVP wygrywa najlepszy zawodnik zwycięskiej drużyny.

    (-3)
  24. Array ( )
    Odpowiedz

    Wydaje mi się ze GSW na siłę oszczędza siły, za mało ryzykuje i po pierwsze za mało wymusza fauli. Wystarczyłoby, że przynajmniej jeden zawodnik miałby problemy w cavs z faulami (Mozgov) odrazu otwiera się pole 3 sekund, ale oni rzucają te 3 na siłe jakby chieli udowodnić ze wygrają nimi mistrzostwo. Myslę jednak, że zabawa się skonczyła i zanczą grać poważna koszykówke bo narazie nie wykorzystują nawet P&R jak należy. Bogut Barnes Green powinni miec w tych meczach spkojnie po 10pkt, ale jak jak curry zamiast podac pod kosz rzuca cegły niczym Lebron

    (-2)
  25. Array ( )
    Odpowiedz

    @kobe720
    A jeśli gsw wygra 4:1 a Curry zagra 3 mecze 25-5-5 to ktoś mu będzie pamiętał ze dziś nic nie zagrał?

    (-4)
  26. Array ( )
    Odpowiedz

    Mecz super ale ofensywa Cavs.. naprawdę słaba.
    Wiadomo, że Lebron już mogł nie mieć sił bo ile można ale mógł sobie więcej odpocząć w 3kwarcie, zespół bez niego całkiem nieźle sobie radził +

    (-1)
  27. Array ( )
    Odpowiedz

    Druga sprawa to LBJ 11 na 35… Gdyby nie te naciągane w wiekszości faule, to słabo by to wyglądało a Cavs gra mądrzej a GSW chce się popisać 3. Prawda jest taka, że podniesienie o 5% skuteczności za 3 w GSW co napewno w koncu odpali pozbawia Cavs szans. Trudno mi sobie wyobrazić takie cegły jak rzcuali wczoraj przez kolejne mecze Barnes fatalne rzuty Curry lepiej nie mowic Iggy też ledwo w obręcz trafiał. Klay jedynie trzymał poziomi i jedyny chyba co wymuszał faule i grał do kosza i po zagrywkach a nie na siłe podanie i rzut. GSW powinno zmęczyć Cavs w obronie a oni odpalaja 3 i Cavs sobie zbiera i przez 15 skeund odpoczywaja w ataku bo LBJ stoi z piłką. LBJ jest broniony wybornie. Trochę sedziowie za duzo pozwalaja mu w ataku z tymi łapami, ale curry i pare innych przysypia w obronie. Ogolnie to fatalny mecz w wykonaniu GSW w ataku i sredni w obronie a i tak wyszarpali dogrywke. Jak siądzie chlopakom piła na 2-1 to już im siądzie do konca PO jak nie siądzie możeby ogladać dogrywki albo game winnery przestrzelone głównie, bo sędziowie gwizdzą jak idioci to PO. Mozgov kroki z kilometra nie gwizdane.

    (-9)
  28. Array ( )
    Odpowiedz

    btw. wkład Lebrona w ten mecz jest nieoceniony,
    punkty, podania, rozgrywanie, walka na deskach.
    Gość jest niesamowity.

    (15)
  29. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe feelseeker
    Odpowiedz

    Trzeba oddać królowi to co królewskie. Jestem jego wielkim fanem od samego początku, ale martwi mnie trochę jego decyzyjnosć. Mam na myśli drugą z rzędu przestrzeloną decydującą akcję meczu. Teraz przynajmniej wjechał pod kosz, ale mimo wszystko wyglądąl na zmęczonego, a to nie wróży dobrze. Wg mnie Blatt musi na siłę sadzać go na ławie, bo widać, że chłop chce grać cały czas, a to w końcówkach wychodzi.

    (3)
  30. Array ( )
    Zdjęcie profilowe jafiaa
    Odpowiedz

    pierwszy mecz od naprawde dawna gdzie miałem wrazenie ze gwizdki są przeciwko LBJ
    to tylko pokazuje jak ciezki mecz cavs wygrało

    delly – w ataku padaka – skuteczność, starty (w obronie duzo lepiej), TT – nic nie rzucił, Iman tez kicha w ataku, JR – spalił sie, 3 faule z du**, LBJ skutecznośc na poziomie 30% – JAK ONI TO WYGRALI??
    wiem ze goldeni zagrali padake ale cavsi nie zagrali superowo

    szacun dla cavs ze wygrali taki trudny mecz gdzie ewidentnie nie szło
    teraz game3 i nic nie wiemy – albo GSW zrobią shootout i bedzie blowout, albo cavs ich stłamszą i bedzie dobra giera

    (13)
  31. Array ( )
    Odpowiedz

    Droga redakcjo, mam nadzieję, że nie przejmujecie się tym natrętnym rzyganiem w Waszą stronę od kilku dni. Wasze artykuły są niczym deser po obfitym obiedzie, jakm jest oglądnięcie meczu na żywo w playoffs. Mam wrażenie, że niektórzy tutaj wschodzą tylko po to by Was skrytykować, ewentualnie kłócić się, że James jest lepszy niż Jordan. Róbcie swoje, bo jesteście najlepszą stroną o NBA w tym kraju… Przynajmniej według mnie, gdyż ubóstwiam pomieszanie obiektywnych faktów z dozą felietonowego subiektywizmu.

    Co do meczu:

    1. Raz Curry’emu nie wyszło i tyle. Zobaczymy czy Cavs stać na powtórzenie tegoż wyczynu. Inna sprawa, że mimo beznadziejnego meczu Stepha ogladaliśmy dogrywkę imecz na styku. Co by było gdyby to James zagrał tak beznadziejnie? Blow…

    2. Cavs wyrwali swoje na wyjeździe.

    3. Mimo wszystko za dużo LeBrona w ataku. Może rzucać po 60 pkt., ale to nie jest rozwiązanie. Inna sprawa, że w obliczu kontuzji, nie ma innego wyjścia.

    4. Czy James jest w stanie zagrać tak przynajmjiej pięć razy w serii (jeszcze trzy wygranie mecze)? Śmiem wątpić, ale to już mój subiektywizm.

    P.S. To zupełnie nie ma nic do rzeczy, ale dlaczego wszyscy wszędzie piszecie, że to bezbłędny mecz LeBrona? Gdy Bryant walił 11-39 i to w meczu regularnego, który jest powiedzmy bez znaczenia, to chcieliście faceta zlinczować po uprzednim przegryzieniu monitora.

    (3)
  32. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Vanderleon
    Odpowiedz

    Ufff gorąco się zrobiło, znów nocka nie przespana ale oczywiście warto było. Cóż jak dla mnie znów Cavs przeważali, pozornie znów mecz pod kontrolą i znów brak paliwa na końcówkę 4 kwarty. Trzeba docenić Kerra za pomysł na odrobienie straty 11 pkt, widzieliście jak nakazał faulować T. Tompsona czyżby nowa taktyka haka-a-thompson :). Stefek wyglądał w tym meczu jak dwie skarpetki nie do pary 🙂 ale na pewno się obudzi, bo Klay sam tego nie pociągnie, choć dziś zagrał świetny mecz. A gdzie jest Bogut który miał dominować nad Mozgovem? Drugi mecz w Cavs brak kilera który by dobił w końcowce trójką lub przechwytem średnio grających Wojowników. LBJ oczywiście zrobił swoje, BRAVO! Czekamy na game 3 i kolejne emocje Go Cavs

    (4)
  33. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Alex6
    Odpowiedz

    Ktoś mi powie jak to jest możliwe, że Delly ze swoimi statystykami miał +/- 15, a LeBron ze swoim triplem miał +/- 0?

    (1)
  34. Array ( )
    Zdjęcie profilowe mm91
    Odpowiedz

    Kibicuję LBJowi całym sercem w tym finale. Chłop robi wszystko w tym zespole, a jego wywiad po meczu z Boris? Everything… Kto widział ten wie. Jeżeli wytrzyma to siłowo, to zostanie GOAT. I nie mówcie że nie, bo wygrać z ekipą taką jak GSW, która pierwszą piątkę ma z kosmosu plus ławkę na której siedzi ktoś taki jak IGGY czy LIVINGSTON, to niesamowite wyzwanie.
    W ataku pozostali gracze Cavs to słabizna, brak KL i Kyrie jest odczuwalny. James Jones i Mike Miller ich nie zastąpią.. Mogą nadrobić brak talentu charakterem i oby im się udało.
    Kawaleria potrzebuje JR Smitha trafiającego rzuty, ciężkie jak np. wczoraj z odchylenia. Mimo wszystko wciąż uważam że GSW wygra te finały, kto widział wczoraj mecz, to wie że indolencja rzutowa objęła nie tylko Stefana. Rzuty nie wchodziły, ale nic nie zdarza się dwa razy..
    Mimo wszystko, let’s go Cavs, go LBJ, charakter vs czysty talent – piękne finały.

    (-1)
  35. Array ( )
    Zdjęcie profilowe mily
    Odpowiedz

    Przyznam szczerze, ze juz troche mam dosc tych trojek thompsona i curriego, przez caly mecz grali to samo, zadnego innego pomyslu na gre, pewnie przy wyzszej skutecznosci Curriego by wygrali, ale dzis mu nie siedzialo wyjatkowo, a moze byl poprostu dobrze kryty? Wyglada na to ze Cavs nie sa bez szans w tej serii, jest 1-1 i graja dwa mecze u siebie teraz. Imponuje mi Mozgov, gosc widac ze stara sie dac z siebie wszystko

    (4)
  36. Array ( )
    Odpowiedz

    ciuus
    Jeśli masz pisać takie głupoty to lepiej sobie odpuść od twoich bredni rzygać się chce. Nie masz zielonego pojęcia o koszykówce a towje wypowiedzi są motywowane czystym hejterstwem, nie mają nic wspolnego z rzeczywistoscia. Lebron udowdnil w tych playoffach ze jest zywa legenda praktycznie w pojedynke poprowadzil cavs do finalu w ktorym bija sie jak rowny z wyraznie lepsza druzyna i to dzieki jednej oosobie w przeciwienstwie do np. MJa ktory mial wspaniale druzyny gdy wygrywal. Trzeba byc idiota lub toba by tego nie docenic więc sobie daruj i zachowaj dal siebie te swoje glupkowate przemyslenia. I jeszcze jedno mój przyglupi hejterze nikt w finałach nie gra na 50% wszyscy grają na 200%.

    (5)
  37. Array ( )
    Odpowiedz

    autorze o jakim bogu koszykowki ty piszesz.ten bog zmarnowal 3 szanse na wygrana .dellavedowa dupsko mu uratowal i taka prawda .

    (-7)
  38. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Pawlishon
    Odpowiedz

    Mnie denerwowaly nadmierne gwizdki sedziow, nie bylo porownania do game 1 i nawet zawodnicy byli zdziwieni bo tylu gwizdkow w playoffs nie widzieli. Nie mowie ze na czyjas konkretnie korzysc ale po obu stronach najdrobniejsze drobiazgi byly gwiazdane. A co do krokow mozgova z game 1 to tu robi je znowu w praktycznie kazdej akcji post up…

    (0)
  39. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe no3
    Odpowiedz

    A wystarczyło by kilka kilo mniej brzucha u Marreese’a Speights’a i wsad sam na sam z koszem by nie wyskoczył… albo po prostu zwykły layup – ten kto oglądał cały mecz a nie tylko highlity ten wie o czym mowa

    (dubluję komentarz bo niechcący wpisałem pod niewłaściwym artykułem )

    (0)
  40. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe mathewskyterror
    Odpowiedz

    Pisałem ostatnio, że Cavs nas pozytywnie zaskoczą bez Irvinga i proszę. Brak Kyriego pozwala im na niemal nieprzerwaną grę dwoma najlepszymi ustawieniami defensywnymi. Kluczem do zwycięstwa każdego meczu rzeczywiście okazuje się zdominowanie fizyczne GSW przez Cleveland: Bogut i Green zagrali bardzo słabe spotkanie. Moim zdaniem nie jest trafnym sformułowanie, że Cavs narzucili tempo gry. Tempo było dużo szybsze niż w meczu nr 1. Dominacja na desce i fizyczność tego meczu (no i aktywne gwizdki sędziów) spowodowały, że obu drużynom poleciała skuteczność. To jest generalnie jedyny sposób, żeby pokonać Warriors, a w szczególności Curry’ego. On i JR Smith ewidentnie są w strzeleckim dołku, myślę, że obaj zdążą się z niego wygrzebać przed końcem tej serii.

    Co do gry GSW. W obronie było dobrze, LeBron znowu nieskutecznie, niestety podwojenia kończą się odegraniami do czystych strzelców, którzy w następnych meczach mogą zacząć trafiać więcej rzutów. W ataku poza najgorszym w karierze meczem Stepha (który nie zagra tak drugi raz, może grać słabo, ale nie aż tak) kulał firmowy ruch piłki, zaliczyli prawie 1/3 podań mniej niż przeciętnie. Jest to zasługa obrony Cavs, która odcięła przerzuty na drugą stronę, oraz przejęcia meczu przez Klaya, który kreował 1 na 1 i próby rozgrzania się Curry’ego.

    Moim zdaniem Cavs nie są w stanie zagrać dużo lepiej, ich ewentualne skoki w skuteczności będzie niwelować coraz większe zmęczenie Jamesa. Poza tym myślę, że ta drużyna nie ma przygotowania kondycyjnego do gry na tak wysokich obrotach w defensywie i to teraz wychodzi im we wszystkich pudłach. Warriors zagrali jeden z najsłabszych meczów w sezonie, ale dzięki swojej defensywie i tak mogli to wygrać. Dlatego jeżeli Cleveland nie wygra obu spotkań u siebie, jestem przekonany, że GSW utrzyma kontrolę nad serią. W przypadku dziury 1-3 nareszcie doczekamy się Warriors pod ścianą. Pytanie brzmi, czy LeBron James ma w sobie jeszcze 3 wielkie mecze. Przypominam, że rok temu Miami też wygrało Game 2 w San Antonio i wszyscy byli przekonani, że w Miami wyjdą na 3-1. Warriors wciąż są faworytem serii.

    (2)
  41. Array ( )
    Odpowiedz

    Gdy czytam niektóre komentarze przypominam sobie ze mieszkam w Cebulandii. Po 1 nieudanym meczu wieszacie psy na Currym, miał słabszy dzień i koniec. Jest tylko człowiekiem a nie kosmita jak tutaj się pisze. Hiperbole są nie wskazane. Redaktor pisze na temat obrony Dellavedovy, z całym szacunkiem ale kto ogladał mecz ten wie,że to nie o tą obrone tu chodzi ( widzieliscie jak Curry pokroił go kozłem 1 na 1? ). Lubie Matiego ale żaden z niego Kawhii albo Allen.Nie ta klasa obrońcy, chodz zmusił MVP do kilku głupich decyzji. Zobaczycie ,że w następnym meczu wypali pewnie kolo 30 pkt i kilka wręcz nienormalnych rzutów. Co do LeBrona to zrobił to co musiał, jest absolutnie najlepszym koszykarzem na planecie i tylko głupiec to kwestionuje. Wiecie dlaczego uważam, że GSW wygra? Bo gdyby LeBron miał słabiutki dzień taki jak Curry dzisiaj, to nie byłoby dogrywki, lecz pewne zwycięstwo i 2;0. Mimo braku wsparcia ze strony swojego lidera GSW doprowadziło do dogrywki. A tak w prawdzie dlaczego narzekacie skoro mamy już 2 dogrywki w 2 meczach? Dla nas to przeca gratka. ;)) #Dubs nations#

    (2)
  42. Array ( )
    Odpowiedz

    @G8
    Masz racje mozna wyczytac wszystko. Rowniez z tym ze LeBron mial prawie tyle asyst co cala druzyna GSW ktorzy przeciez tak zespolowo graja. Faktycznie to on rzucil 2/15 zza luku i to on popelnial ciagle straty. Akurat wiesz co jeszcze? Pewnie zupelna nowosc dla ciebie ale LeBron jest lepszym kreatorem gry od Stepha ktory czasem poda w niesamowity sposob ale do tego sie ograniczy ta kreatywnosc (i nie mowie o dzisiejszym meczu akurat).
    @MJ1981
    Co do tej ostatniej akcji to tez zauwazylem ze LeBron chyba kroki zrobil. Faulowany byl lekko po prostu mial na sobie 3 obroncow. Nie jest niewiadomo kim zeby po 40+ minutach meczu ich wszystkicb przepchnac. Obejrze sobie jeszcze raz te akcje.

    Cavs bardzo ladnie graja. Jesli nie uda im sie zdobyc mistrzostwa w tym roku to przynajmniej beda mieli wszyscy bardzo cenne doswiadczenie i beda wiedzieli jak grac z gwiazdami i jak bez. Moze sie szykuje kolejne back to back LBJ’a? Moze w nastepnym sezonie wesprze go DWade?

    (0)
  43. Array ( )
    Odpowiedz

    “LeBron jest dziś bogiem koszykówki”. Rozumiem emocje ale nie ma co aż tak przesadzać i Boga zostawiłbym w spokoju. A tak na marginesie to Bóg skuteczność miałby zawsze na jednym poziomie 100% 🙂
    Wracając jednak do Lebrona to może warto zauważyć jego grę w końcówce! Jak dla mnie to wstyd maksymalny! Typ pcha się w stronę kosza, obręczy na siłę i próbuje zdobyć punkty. Żałosne jest to z tego powodu, że brak mu jakichkolwiek umiejętności, liczy że zepchnie ciałem jak czołg po drodze wszystkich napotkanych obrońców. Cieszę się, że wreszcie dostawał widowiskowe “gleby”, choć i tak wiadomo, że go to nic nie nauczy i nadal jego gra bliżej będzie mieć do baseball’a niż do koszykówki. Beznadziejnie się ogląda tak prymitywny basket jaki prezentuje król braku umiejętności i gry na siłę pchania się pod kosz!

    (-5)
  44. Array ( )
    Odpowiedz

    Dla mnie jest jedno pewne jak GSW zacznie szanować piłke i grać mniej na luzie i gryźć i walczyć w 50% tak jak Cavs to nie ma opcji. Zresztą jaramy się LBJ. Już wiele było takich PO gdzie w 1 meczach ktoś dominował by potem znikać. Narazie mamy 1-1 przy fatalnej grze GSW w ataku. Strach się bać jak odpali ten atak i nie przygasnie do konca bo juz mozemy nie ogladać emocjonujących meczy tylko dogrywanie 4 kwart rezerwami.

    (0)
  45. Array ( )
    Odpowiedz

    Zgadzam się ze Smog. LBJ ma warsztat techniczny do tego aby zagrac bardziej finezyjnie a nie wymuszac naciągane faule. Zauwazyłbym ilość nieodgiwsdanych ofensywnych fauli LBJ gdzie gra ręką niekozłującą i to nawet nie w tym meczu, bo w starciu z Bulls było to widać. Szkoda że Cavs doszło do finału, bo mecze mimo iż są narazie emcjonujące to z finezyjną koszykówką mają niewiele wspolnego. LBJ wszystko na siłe zero jakiś zagrywek cały czas to samo, a GSW niepotrzebnie liczy na to, że LBJ spuchnie w koncu na maksa i łatwo sobie wygrają finały. Czekam na jutrzejszy mecz bo on nam powie bardzo dużo jak nie najwięcej. Obstawiam, że jak GSW się obudzi to LBJ już spuchnie i nie wyrwie wiecej meczy ale jak wyrwie jutro mecz znowu przy pomocy fatalnych decyzji gsw w ataku to moze byc ciekawie jeszcze. Tak czy siak Cavs bardzo szczęśliwie wygrało ten drugi mecz. Dogrywka to znowu był pokaz amatorki a nie koszykówki tylko tym razem przyłączyło się do tego GSW.

    (-1)
  46. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    sprawdziło się to co napisałem. Lebrona nie da sie zatrzymać na Currego i owszem, tazke wynik serii jest ciągle otwarty. Wiadomo, że na tą chwilę faworytami są ciągle GSW, ale jeśli CAVS wygra to LEbron będzie tym najlepszym. Amerykanie lubią takie scenariusze

    (1)
  47. Array ( )
    Odpowiedz

    kibicuje GSW ale te nieodgwizdane faule w koncowce meczu na LeBronie? WTF?!! O co tu chodzi? Dobrze, ze LeBron to dowiózł bo byłby niesmak.

    (0)

Gwiazdy Basketu