fbpx

Legendarny występ D-Wade’a, LeBron tworzy historię NBA

49

Witam wszystkich bardzo serdecznie. Jest siódma rano, temperatura na zewnątrz nie przekracza 12 kresek na minusie. Słowem: rześko. Herbata stygnie, zapada dzień a pod piórem ciągle nic… Zaraz będę musiał Olka zaprowadzić do przedszkola więc zanim skończę relację będzie pewnie jedenasta. Sprawdzimy.

philadelphia 76ers 101 miami heat 102

Kozakiem dnia jest dla mnie Dwyane Wade, o którym głośno się zrobiło na dniach gdy stwierdził, że nie zdecydował jeszcze czy zagra w następnym sezonie! Rocznik 1982 wiadomo, najlepszy. Zrobi co zechce, co da mu szczęście. To jeden z tych gości, za którym będziemy tęsknić, topowa pięćdziesiątka w historii dyscypliny i doprawdy nie musi już nikomu nic udowadniać. Po epizodach z Chicago i Cleveland, podążając za szacunkiem i kasą jest z powrotem na starych śmieciach w Miami i co? I to: 27 punktów 3 przechwyty 10/16 z gry 2/4 zza łuku wychodząc na dwie kwarty z ławki rezerwowych! Byłoby o dwa więcej, ale sędziowie w pierwszej kwarcie przeoczyli goaltending Joela Embiida (23/8).

Dwyane się rozeźlił: piętnaście oczek zdobył w czwartej kwarcie wyciągając z kapelusza wszystkie swoje najlepsze sztuczki: półdystans, floatery, pompeczki w miejscu, wszystko na spokoju i pewności charakterystycznej dla mistrzów sportu. Przywiódł zespół z powrotem, ustawił w pozycji do zwycięstwa i 6 sekund przed końcem dobił Sixers firmowym rzutem z odejścia. This is my house!

brooklyn nets 123 cleveland cavaliers 129

Zamiłowani w statystykach Amerykanie trąbią: LeBron James jest pierwszym typem w historii z dorobkiem 30 tysięcy punktów 8 tysięcy zbiórek i 8 tysięcy asyst w lidze NBA. Kobe w zaokrągleniu miał 33/7/6 tysięcy, Jordan 32/6/6, Nowitzki nie ma połowy asyst, Durant też raczej nie osiągnie 8 tysięcy asyst, Broda nie zaliczy tylu zbiórek, może Westbrook się postara, aktualny dorobek to prawie 16/5/6 tylko na ile jego atletyczny styl okaże się długowieczny? Doceńmy więc póki trwa. Drugiego takiego cyborga jak LeBron zapewne już nie zobaczymy.

Dziś długo męczyli się z Brooklynem, mecz należał do tych wyrównanych. Raz jeszcze furę energii wnieśli tymczasowo zainstalowani na ławce kozacy RHJ i Caris Levert (łącznie 32 punkty i 10 zbiórek) tempem fajnie sterował Dinwiddie (11 asyst 1 strata) a strzały do kosza wziął na siebie D’Angelo (25/5/6).

Cavaliers skontrowali aktywnością ofensywną LeBrona (31/12/11 mimo iż sędziowie nie byli łaskawi jeśli chodzi o kontakt z rywalem, tylko: 3/3 FT!) i G-Hilla (26/5 asyst) podlaną strzałami łuczników: Clarksona, Korvera i Hooda z ławki. Przed meczem była mowa o mocniejszym umocowaniu w ataku zwłaszcza Rodneya Hooda i trzeba przyznać: nie zawiódł. Kluczowe rzuty były jego.

Bardzo zmotywowany powrotem w rodzinne strony pozostaje także Larry Nance Jr (10 punktów 10 zbiórek) który stwierdził bezpardonowo, że najtrudniejszą rzeczą po przeprowadzce do Ohio było powiedzieć rodzicom, że nie będzie znów z nimi mieszkał, hehe. Pewnie wykonane dwa wolne na koniec i kolejne zwycięstwo na konto Cavaliers.

washington wizards 107 milwaukee bucks 104

Otto, Beal, Kieff i równa gra pozostałych. Spartolili wielką przewagę, ale zwycięzców się nie ocenia. Znów szerokością składu zbili faworyzowanych rywali. 30 asyst! Janek mało nie popuści z nadmiaru adrenaliny. Coraz częściej zaczynają mu wytykać, że jest “hamulcowym” Wizards. Tymczasem BB to rasowy closer, dużo lepiej się czuje jako zdecydowany samiec alfa. Ma w sobie coś z Jamesa Hardena, ten spokój, nie marnuje energii bez powodu.

Milwaukee są świetni, ale przegrywają kolejny wyrównany mecz. Pora sobie ustalić: daleki półdystans jest najbardziej nieopłacalnym atakiem w koszykówce. Antetokounmpo (23 punkty 13 zbiórek 8 asyst 6 bloków) potrzebuje pomocy, spacingu. W kluczowej akcji na placu non-shooterzy: Jabari + John Henson blokują wszelką przestrzeń na wjazd podkoszowy. Moim zdaniem Bucks za mało próbują Giannisa na centrze. Eric Bledsoe jest bez formy po kontuzji. Middleton wciąż nie może ustawić celownika zza łuku.

sacramento kings 99 portland trailblazers 116

Portland u siebie radzi sobie bardzo przyzwoicie (18-11) Damian Lillard (26/12) jedynie potwierdził swą przynależność do czołówki playmakerów, a Jusufowi Nurkicowi (17/9) żadne bunkry nie straszne. Czego CJ McCollum nie nastrzelał (5/18) to dołożył Shabazz Napier (20 oczek). A oto w jaki sposób minutami zarządzają ich rywale:

Tankować można jak widać na wiele sposobów. Sacramento w wyścigu po top pick trzyma się mocno. Są na drugim miejscu, tuż za Phoenix. Aktualnie ich szanse na pierwszą trójkę draftu wynoszą prawie 52%.

los angeles clippers 122 denver nuggets 120

W Colorado znów eksperymenty, powitaliśmy rekonwalescenta Paula Millsapa, Joker biega po obwodzie w obronie, Will Barton pewnie zaraz straci miejsce w piątce, ale póki co wciąż gra po 40 minut. Nieszczęśliwie trafili na rozstrzelanych i wybieganych Clippers, którzy pod batutą obwodowych (Sweet Lou, Rivers, Teodosic, Wallace = 69 punktów) oraz drzewiastym grabiom efektywnego do bólu Bobana Marjanovica (18 punktów w 15 minut) odrobili 17 oczek deficytu i mecz wygrali. Boban rolował pod kosz raz za razem i narobił zamieszania w obronie. Bestia została wypuszczona! Błędem gospodarzy były zmiany krycia, wiele razy trzymetrowy Serb miał za plecami o głowę niższego Wilsona Chandera.

chicago bulls 103 charlotte hornets 118

Szerszenie kroją tankowców i poprawiają swe notowania w tabeli EAST. Wygrali pięć razy z rzędu, bilans 28-33 to wciąż za mało by myśleć o awansie, ale zapowiadają walkę do końca. Spotkania jak to dzisiejsze sprzyjają tym planom, zwłaszcza że ostatnio rozkręcili się ofensywnie: 15/35 zza łuku może robić wrażenie. 31 punktów 11/19 z gry Kemby Walkera (biedny Cristiano Felicio położył się na parkiecie z szacunku do jego crossovera) 24 punkty 6 zbiórek 5 bloków Dwighta Howarda i trzynastka gospodarzy na parkiecie. Walka trwa. Do ósmych w tabeli Heat brakuje 4 zwycięstw.

Dobrego dnia mordeczki!

Ostatnie Wpisy

49 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Szkoda, że Wade nie zawalczy o ten ostatni tytuł z LeBronem. Udałoby się czy nie, prawdopodobnie w finale by zagrał. Było to coś wielkiego na odchodne.

    (44)
    • Array ( )

      nieźle jak na gościa który jest główną osią zespołu, playmaker’em, coachem, GM’em, gra około 40 min na mecz i dla którego Cavs są w stanie wymienić połowę składu aby był zadowolony. Lebron gra dla swoich statystyk, swojego ‘legacy’.

      (-40)
    • Array ( )

      37.1 minuty na mecz… jak już tak zaokrąglamy, to Ty z 51 masz po zaokrągleniu około 100 punktów IQ.
      Brawo Ty!

      (25)
    • Array ( )

      LeBron ma już około 37 meczów (+/- 2) gdzie wystarczyło pyknąć 1 asystę więcej ALBO 1 zbiórkę więcej i miałby Triple-Double… Dużo odpuszczonych sytuacji jak na gościa, który gra dla statystyk… Hej? A czy to przypadkiem nie o nim mówią, że od 7 lat olewa po całości sezon regularny i oszczędza paliwo na PO? Spoko…

      (39)
    • Array ( )

      @WTF69
      O kurde aleś mi pocisnął bystrzaku, aż nie wiem co powiedzieć… nie zmienia to faktu, że jednym z sekretów dlaczego LBJ wykręca takie niesamowite staty w takim wieku jest to, że zespół jest mu bezwzględnie podporządkowany. Może robić co chce i kiedy chce, oszczędzać się w obronie, a w ataku zapieprzać ile się da. Wszelkie niepowodzenia i tak spadną na ‘niewystarczająco’ dobrych kolegów z zespołu.

      @Tony
      To, że ktoś gra dla swoich statystyk nie musi oznaczać że zawsze wykręci TD kiedy tylko jest taka możliwość. Najważniejsze, że wyrobił swoją normę. Gdyby Lebron olewał RS po całości to z całą pewnoscią nie spedzałby tylu minut na boisku..

      (-10)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Tak dobrze sie ogladalo Wade’a w ostatniej kwarcie. 15 z 17 ostatnich punktów Heat ! co za końcówka ! Mam nadzieje ze to tylko takie gadanie i to nie bedzie jego ostatni sezon, ma zbyt dużo jeszcze do pokazania aby już kończyć!
    Let’s go HEAT

    (40)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    LeBron:

    27.0p
    10.5r
    10.5a

    54.6% / 41.9% / 70.4%

    AD:

    35.9p
    12.8r

    50.9% / 34.2% / 81.7%

    To kto będzie Player of the Month: February?

    (25)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Lebron jest też JEDYNYM, który zrobił 27k/7k/7k, więc 30/8/8 to tylko pokłosie podstawowego wyczynu…
    To jak zrobi 31/8/8, 31/9/8 też będą trąbić? xD Jak zrobi 30/10/10 to będzie w … coś!

    (33)
    • Array ( )

      hahaha, będzie jedynym w historii który kilkakrotnie będzie jedynym w historii w jednej i tej samej kategorii. LOL

      (38)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Kurde, tak zastanawiam się co Detroit zrobiło… Oddali chyba wszystko, co było cenne za wyjątkiem Drummonda. Nie mają picków, nie mają HARRISA, który grał jak Griffin, nie wiem skąd nagła chęć wytradeowania go, oddali zmiennika Drummonda, chociaż nie za bardzo go używali. Może ten Bradley się udał w tym tradzie, bo coś mu nie idzie od początku.

    (0)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Jeśli weźmiemy 3 najwybitniejszych długowieczniksów – wyniki LBJ, pomimo tego że jest dość młody jak na 15 sezon są imponujące.
    Kareem
    21,5/7,3/2,6
    K. Malone
    25,5/9,5/3,5
    Kobe:
    25,3/5.1/4,7

    (18)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    A mi najbardziej podobało się w występie Lebrona tej nocy,że miał 50%za 3 ,100 % z rzutów wolnych i tylko jedną stratę pozdrawiam.

    (32)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Kowax
    Odpowiedz

    Lebron jest wielkim graczem i na pewno nie chodzi mu o statystyki!!! On po prostu obudził w sobie bestie która za wszelką cenę pragnie wygrywać i dawać z siebie wszystko !!! Zgadza się że wymienia skład za składem ale to ma jeden cel CAVS w finałach, nie udało się z weteranami to postawił na młodzież co z tego wyjdzie to zobaczymy ale szacunek wielki dla niego bo on swoją mentalnością, fizycznością i sprawnością jest poziom wyżej niż cała liga!!! W gruncie rzeczy szkoda że ekipa z Heat nie przetrwała próby czasu bo teraz jakby tam był to finał miałby murowany !!! Whiteside, Wade, Lebron, Dragić, Johnson !!!

    (7)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Czy komuś jeszcze rzuciło się w oczy zakończenie 3 kwarty w wykonaniu Cavs? 17 sekund do końca kwarty Lebron kozłuje podanie do Korvera i rzut oddany gdy na zegarze 9 sekund, zbiórka Net wyjście z kontrą i 2 pkt . Młodzicy z Małopolskiej ligi wiedzą że to jest książkowy przykład jak nie grać. Co o tym myślicie?

    (5)
  10. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe Bobciu
    PATRON
    Odpowiedz

    Oglądam Wiz regularnie i wraz z pięknym rozwojem Sato (względem ostatniego sezonu to skok o kilka poziomów, ale może to kwestia minut i czasu na popis) nie brak mi Walla. Widać to szczególnie w tym sezonie, kiedy Jasiu cieniował od początku, a tłuściutkie ramionka już tak szybko nie mijały obrońców. Wiem, że kontuzje, że ból, że brak stabilizacji, ale nie zmienia to faktu – Wizards grają – oni – razem – lepiej. I naprawdę pięknie się to ogląda. W porównaniu do gry z Jasiem na parkiecie to jest niebo, a ziemia. Ruch piłki, zespołowa gierka i to właśnie za sprawą Sato, który pomimo 2m jest rasowym rozgrywającym, a nie dominującym gałę klepaczem. Tego było trzeba w Waszyngtonie. W końcu grają w koszykówkę, a nie naprzemienne iso Walla i Bealla.

    Również Beal i Porter (który przy Janku znika) w takim środowisku wyglądają lepiej. Nie wierzę w politycznie poprawne [email protected]#nie pt. “Wall jest naszym liderem”. Beal chce nim być i być nim powinien, zimny skurkowaniec, z piłką gra mięciutko i porównanie do Hardena jak najbardziej trafne. Nie to co latający na pałę Wall. Myślę, że już nie tylko Bradleyowi i Cinkowi świta, że rzeczywiście jest kolejny “great team victory”, team spirit i nikt nie wygląda powrotu Jasia z takim utęsknieniem jak to się mówi w mediach. Jasiu to widzi, o czym świadczy jego spięte oblicze od kilku meczów. Jego drużyna wygrywa, robi super bilans pomimo kontuzji zawodnika z S5 i rzekomego lidera, a ten ma minę jakby nasrali mu na talerz.

    Chciałem tylko zaznaczyć, że nasz rodzynek ku mej uciesze powrócił do swojej “under’owej” tradycji $$$.

    GO WIZ.

    (19)
    • Array ( )

      Jasiu jest ewidentnie do opchnięcia za dobrego C albo PF. Pewnie Gortiego dorzucą w pakiecie. Zespół zbilansuje się na boisku i w szatni. No bo Jasiu rozwala też drużynę w szatni. Z tego znany był już od nastolatka.

      (2)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Przestańcie już porównywać te pieprzone statystyki z legendami XX wieku.Inna koszykówka inne granie nie ma to żadnego sensu.Powoduje to potem niepotrzbne dyskusje kto jest goat i kto jest najbardziej zajebisty.Totlany bezsens

    (6)
    • Array ( )
      JanuszKoszykówki 28 Luty, 2018 at 14:14

      Kiedyś to było kuuurła… Kiedyś to się grało w baskety synek… Kiedyś to były czasy… Tera to ju ni ma czasów…
      Kiedyś to kosze były wyżej i grawitacja była silniejsza… Teraz to i ja bym pierdyknął z 20/5/5 jakbyś mi synek browara potrzymał…

      (30)
    • Array ( )

      @JanuszKoszykowki
      W d..ie byłeś g..no widziałeś dziecko smartfonów. Mleko jeszcze pod nosem a myślisz, że wszystkie rozumy pozjadałeś

      (-10)
    • Array ( )

      Ja pizgam, uśmiałem się z Janusza koszykówki 😀 jeden z lepszych komentarzy od dawna. A ty, Mike, to ile masz lat, że myślałeś, że to na serio? Trzynaście?

      (3)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    MJ trafil do ligi po 4 latach studiow l
    LBJ prosto po szkole plus MJ 2 sezony przerwy wiec porownanie statystyk do wieku gracza nie ma sensu jak juz do do ilosci rozegranych meczy.

    (15)
  13. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe G8
    PATRON
    Odpowiedz

    Lebron zawodnikiem jest kompletnym. Chciałbym by dobił do 5 mistrzostw.

    We are all witnesses!

    …oby tylko nie trafił do Lakers.

    (9)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Szanuję LeBrona, bez dwóch zdań zawsze jest kandydatem do MVP, aż dziw bierze, że kiedyś przegrywał to głosowanie m.in. z Nashem.
    Niestety szanse na kolejny tytuł widzę mizerne. Hood, Hill, Clarkson to goście nie chciani jednak w innych klubach, ponieważ sami nie robią różnicy. Gdy im wpada mogą być groźni, gdy coś się zacina stają się niewidoczni. Do tego widzę taktyka Cavs to ciągle pokłosie czasów LBJ-Irving, czyli gwiazda ma piłkę, reszta się odsuwa ew. robi zasłony i ew. czeka na trójce. Bez drugiej super gwiazdy to jest przewidywalne i proste do powstrzymania (patrz mecz z SAS). Powrót Love zapewne coś pomoże, no ale bez zmiany trenera na kogoś, kto zaproponuje jakieś bardziej skomplikowane zagrywki w ataku niż izolacje, będzie znowu bardzo ciężko.
    Kto pamięta co Love grał w Wilkach, ten wie o czym mówię – na gościu też można by oprzeć atak z 4-5 metra, może grać tyłem i rozdzielać piłki, dużo widzi, ale w Cavs to praktycznie gra jak zadaniowiec, ewentualnie strzelec z dystansu. Ma swoje ograniczenia w obronie, ale to mega inteligentny typ i niestety marnują jego potencjał ofensywny.
    Na plus Cavs widzę dziś obronę, każdy z nowo przybyłych grajków gra po obu stronach parkietu, pytanie czy ten trener coś wymyśli w końcu w ataku.

    (8)
    • Array ( )

      Pytanie czy LeBrona stać na to aby oddać piłkę i przestać nabijać staty grając z piłką w rękach więcej niż RW.

      (0)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Myśle, że Wall jest w Wizards niepotrzebny. To już jest drużyna Beala i niech tak zostanie. Janek powinien pojsc gdzieś indziej bo jako “ten drugi” jakoś go nie widze.

    (7)
  16. Array ( )
    mlekopodrzewie1 28 Luty, 2018 at 17:00
    Odpowiedz

    Kolejny raz proszę o odrobinę szacunku do Marcina Gortata. Gdybyśmy mieli 7 zawodników to rozumiem, ale mieć 1 i nie podać statystyk? Nawet jeśli lata świetności ma za sobą to z czystej sympatii i tego co zrobił dla kosza w Polsce.

    (19)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Ciekawe jak LBJ zagra powiedzmy jeszcze 4 lata , czy dociśnie do 10 tys zbiórek i asyst ? To byłaby piękna linijka 🏀

    (4)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Ci sędziowie to jest kompletny dramat jakiś. To już w Polsce są lepsi… Jeszcze, żeby w skrótach pokazywać jak piłka jest wyraźnie opadająca, a Giannis ją zbija? Który to już raz…

    (0)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    LeBron pierwszy gość w historii który coś takiego osiągną, a i tak płaczek bez charakteru nie? Hahaha 😁
    LeBron

    (4)
    • Array ( )

      Gdyby inni tak ball hogowali gałę i mieli najlepsze warunki fizyczne w lidze jak LeBron to kto wie jakie mieliby statystyki 🙂
      Ci najlepsi nigdy nie mieli parcia na pobijanie rekordów. Bardziej kręciło ich wygrywanie MISTRZOSTW 🙂

      A LBJ niech sobie nabija.

      (-1)
  20. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe lukaszdomanski
    PATRON
    Odpowiedz

    Obejrzalem sobie wlasnie w pracy mecz [email protected], podobal mi sie powrot Millsapa. Musi zlapac z powrotem rytm w ofensywie, ale Denver potrzebuja go chyba przede wszystkim w obronie, bo Jokic asem defensywnym nie jest i pewnie nie bedzie, a firepower i tak juz maja.

    (0)

Gwiazdy Basketu