fbpx

NBA Draft 2020: pięciu chłopaków z Europy

19

Tegoroczny draft NBA często porównywany jest w rozmaitych analizach do draftu 2013 roku, z racji tego iż nie ma w nim wielu jakoś szczególnie wybijających się i głośnych talentów. Przypomnijmy, w 2013 roku numerem jeden był Anthony Bennett. Chłopak rozegrał w lidze 151 meczów. Dopóki obowiązywał go tani, pierwszoroczny kontrakt, szanse dawały mu kolejno Cavaliers, Wolves, Raptors i Nets. Następnie słuch o nim zaginął… Kto będzie numerem jeden w tym roku, okaże się osiemnastego listopada. Warto nadmienić, że w 2013 roku najlepsze postaci nie pochodziły wcale z górnej części drabinki. Z numerami poza pierwsza dziesiątką do ligi weszli Giannis Antetokounmpo (15) Dennis Schroder (17) czy Rudy Gobert (27).

Wszyscy tu wymienieni mają jedną ważną cechę wspólną. Pochodzą ze Starego Kontynentu i tym roku jest podobnie. Nie ma gościa kalibru Luki Doncicia, ale to nie znaczy, że nie ma chłopaków, którzy nie dadzą rady powalczyć. Oto pięciu graczy, których warto mieć na uwadze:

#Deni Avdija

Statystyki 2020/2021: 9 punktów 4 zbiórki 2 asysty 50% z gry

Wszechstronny i uzdolniony zawodnik z Maccabi Tel Aviv o wzroście 206 cm kusi ekipy NBA swoimi możliwościami rozwoju. Skauci podkreślają jego “wysoki sufit” i wielozadaniowość, cechy bardzo cenione w nowoczesnej koszykówce. Jest dobrym kreatorem gry i błyskawicznie odnajduje się w rozmaitych formatach ofensywnych. Zawodnik ten jest graczem w formacie all-around, łatwiej dostrzec u niego brak szczególnie słabych punktów niż jakieś cechy wybitne. Niemniej, w ostatnim czasie poprawił rzut za 3, bez czego w dzisiejszej NBA ani rusz. Chłopaczyna ma przy tym ledwo 19 lat i jest dokładnie tak dynamiczny i atletyczny jak oczekiwalibyśmy po tak młodym zawodniku. Naprawdę fajnie się go ogląda. W większości symulacji draftowych ląduje na miejscach 4-5.


[admin] Avdija jest bardzo, bardzo dobry w pick and rollu, w którym praktycznie nie popełnia błędów, czyta obronę, potrafi zmienić tempo, wie kiedy rozciągnąć, a kiedy zaatakować, wyśmienicie odnajduje się na low post i na tzw. short rollu skąd również genialnie podaje, a do tego skończy akcję w promieniu dwóch metrów obiema rękami, nawet na kontakcie. Przypomina mi Dario Sarica, którego bardzo lubię i cenię właśnie za inteligencję i przegląd parkietu. Chciałbym go porównać do Gallinariego. Avdija kozłuje nawet lepiej niż Gallo, ale MA rażąco słaby punkt i są to rzuty wolne. Niestety rzadko się zdarza, że gość, który trafia wolne poniżej 60% dorobił się solidnej miary zza linii 7.24 metra. Gdyby ten gość rzucał jak Gallinari, byłby jedynką.


#Killian Hayes

Statystyki 2020/2021: 11.5 punktów 5.6 asyst 2.8 zbiórek 48% z gry

Francuski playmaker Killian Hayes to idealny model rozgrywającego, taki powiedziałbym, skrojony na modłę NBA. Przy 196 cm wzrostu ma zasięg ramion wynoszący 206 cm. Ma też 19 lat, lecz już mają szesnaście debiutował w barwach francuskiego Cholet. Na jego koncie znajduje się tytuł MVP i złoty medal Mistrzostw Europy U-16. Hayes jest rasowym kreatorem gry i typem boiskowego generała o wysokim bball IQ. To co rzuca się w oczy u tak młodego zawodnika, to jego umiejętność czytania gry rywala i przejmowanie krycia. Jest leworęczny, ale gra na obie strony i ręce z podobnym zacięciem. Umiejętnie przecina tor piłki w obronie, ale póki co, jak na warunki NBA jest dosyć filigranowy. Być może zapłaci frycowe w pierwszych sezonach za oceanem. W większości symulacji idzie w granicach 7-9 miejsca.

[admin] mi przypomina D’Angelo Russella, też mańkut, też efektownie podaje, też nie jest zbyt dynamiczny, ale w przyszłości nie zdziwię się jeśli będzie trzaskał pod 15-18 punktów w meczu.

#Theo Maledon

Statystyki 2020/2021: 7.2 punktów 2.0 zbiórek 2.7 asyst

Wiecznie porównywany z poprzednikiem, Killianem Hayesem, jako że obaj są graczami tego samego typu. Długie ramiona i dobry przegląd pola to jego najczęściej akcentowane zalety. Maledon najlepiej sprawdza się jako rozgrywający z klasycznym przydziałem ról, w pięcio pozycyjnej koszykówce. Umiejętnie gra w ofensywie, czytając obronę i szukając najlepszych możliwych dróg podań. Rozgrywający ASVEL bardzo dobrze radzi sobie również z kryciem 1na1, agresywnie atakując piłkę i szukając okazji do kontry. Dobrze czyta przebieg gry bez piłki, dzięki czemu wie jak reagować w ofensywie. Powinien być łakomym kąskiem dla któregokolwiek zespołu mogącego spojrzeć nań długofalowo i przygotować do roli solidnego drugiego rozgrywającego przez pierwsze kilka sezonów.

#Arturs Kurucs

Statystyki 2020/2021: 1.8 punktów 0.6 zbiórek 0.9 asyst 37% z gry

Brat zawodnika Nets, Rodionsa Kurucsa i w pewnym sensie “czarny koń” tego zestawienia, jako że statystyki ma… i to w zasadzie tyle, co można o nich powiedzieć. Łotysz jest jednak chwalony w Baskonii, gdzie gra obecnie, za duże perspektywy rozwojowe, błyskawiczny pierwszy krok i grę z kontry. Jeśli znajdzie się na niego chętny to albo “draft & stash” (czyli zostanie tam, gdzie gra) albo ewentualnie jakiś młody zespół bez ciśnienia na wyniki tu i teraz. W większości symulacji draftowych młody Kurucs nie figuruje.

#Marco Simonović

Statystyki 2020/2021: 14.5 punktów 8.5 zbiórek 1.2 bloków 47% z gry

Czarnogórski środkowy jest jednym z czołowych bałkańskich prospektów. Jego 210 cm wzrostu robi wrażenie przy koordynacji i szybkości, jakie udaje mu się zachować. Niemniej, jest to typowy “late bloomer” wiec zasadne jest pytanie na ile dobrze zniesie trudy gry na najwyższym szczeblu. Dotychczas chwalony za grę pod koszem, w NBA musiałby się nastawić na walkę o życie w każdym posiadaniu. Potrafi oddać celną próbę za trzy, głównie po akcjach pick & pop i ma tu możliwości rozwojowe. Realny scenariusz, jaki prognozuje środowisko zawodnika, to angaż w drugiej rundzie lub wejście do ligi tylnymi drzwiami, przez G-League.

#Others

Inni zawodnicy ze Starego Kontynentu, których można mieć na uwadze to: Vit Krejci (Czechy), Sergi Martínez (Hiszpania), Aleksej Pokusevski (Serbia) oraz Arnas Velicka (Litwa). Zaś porządek w mock draft według nba.com wygląda następująco:

  1. (Timberwolves): LaMelo Ball
  2. (Warriors): James Wiseman
  3. (Hornets): Anthony Edwards
  4. (Bulls): Deni Avdija
  5. (Cavaliers): Obi Toppin
  6. (Hawks): Tyrese Haliburton
  7. (Pistons): Killian Hayes, Isaac Okoro
  8. (Knicks): Devin Vassell
  9. (Wizards): Onyeka Okongwu
  10. (Suns): Killian Hayes, Aaron Nesmith, Isaac Okoro
  11. (Spurs): Patrick Williams
  12. (Kings): Devin Vassell
  13. (Pelicans): Aaron Nesmith
  14. (Celtics): Kira Lewis Jr.

A Wy na kogo liczycie w tym drafcie?

[BLC]

Ostatnie Wpisy

19 comments

    • Array ( )

      @Paweł dlaczego? w czym nasi młodzi zawodnicy są słabsi od takiego Łotysza ze srednimi 1,8, 0,5 , 0,9 ? Pytam zupełnie poważnie

      (3)
    • Array ( )

      Mentalnie jesteśmy w dupie, szkoleniowo jesteśmy w dupie, kasy nie ma, nawet w dupie. Dlatego tak się kisimy w bylejakości swojego podwórka, przy czym wielu twierdzi, że jest pikobelo. Posypką na tej kupie jest tekst jakiegoś szkoleniowca czy tam sędziego, który twierdzi, że Lebron to jest słaby. Kurtyna.

      (25)
    • Array ( )

      Do tej pory można było liczyć, że jakiś wysoki klocek od czasu do czasu trafi, Trybański, Lampe, Gortat. Gdyby Karnowski urodził się z 5 lat wcześniej pewnie też by jeszcze się załapał. Ale teraz trzeba nawet na centrze mieć skilla, nie wystarczą same warunki fizyczne, trzeba mieć ostro trzepaną dupę od małego.

      W Polsce zdarzają się utalentowani gracze (np. Ponitka kilka lat temu), ale w USA takich jest od groma, każde lepsze liceum ma takiego gracza, który od 7-go roku życia od rana do wieczora zasuwa u świetnych trenerów… A później i tak najczęściej kończy się na 4 latach w lidze akademickiej i wycieczce do Europy lub Azji.

      Może się trafi przypadkiem jakiś mutant wzrostowy pokroju Porzingisa, który na dodatek za młodu trafi na sensownego trenera, który nie będzie mu utrudniał i przeszkadzał, ale na produkowanie jak na linii produkcyjnej kolejnych graczy do NBA nie ma co liczyć.

      (4)
    • Array ( )

      Jeremy Sochan ma jakieś szanse za parę lat. Może Ponitka, gdyby bardzo chciał i naciskał swojego agenta na ten kierunek, ale nie wygląda, że bardzo chce.

      (1)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Admin. Pisałeś po pijaku swoje wstawki? Obydwoma rękami wybaczyłem, ale “mnie przypomina” kieruje Cię na karnego jeżyka

    (5)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Onyeka Okongwu, Zeke Nnaji, Elijah Hughes, Tyrese Maxey, Kira Lewis, Jalen Smith, Nico Mannion
    Tej 7ce kibicuje najbardziej

    (3)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Powinno być Tak jak w 80 i 90 tych latach. Kilku Europejczyków tak jak Pertovic Marczulonis Schrempf Kukoc Divac Radja. A tak liga traci swój amerykański urok.

    (-20)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Moim zdaniem w artykule nie doceniony jest Aleksej Pokusevski, prognozowany jest nawet w okolicach 20 miejsca. Koleś ma wszystko by być dobrze rzucającym PF, tacy gracze w dzisiejszej NBA sa bardzo rozchwytywani.

    (7)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe admin

      zgadzam się, był kiedyś w lidze i bardzo dobrze sobie radził pan nazwiskiem Detlef Schrempf i to jest podobny skillset, na pewno musi się wzmocnić

      (3)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Jest duża szansa że Minnesotą wymieni swój pick po drugie LaMelo jest bardzo słabo oceniany i dawanie go ciągle na pierwszym miejscu to jakaś kpina, brak rzutu, słaba gra w obronie u niego to największe minusy.
    Jeśli Minnesotą nie odda picku to wezmą Edwardsa bo im najlepiej by pasował ale to też nie jest taki zawodnik po którego można by było się zabijać. Ten draft jest średni za rok czeka nas o wiele lepszy.

    (2)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Do Cavs kolejno chciałbym:

    1. Avdija
    2. Wiseman
    3. Edwards
    4. Topin
    5. Okoro

    Wisemanm i Edwards raczej na pewno jdą w TOP 3, o Avdije również będzie cieżko, bo to najlepszy gracz tego draftu. więc realnie można liczyć na Topina lub Okoro. Oby tylko nie Ball, ten zawodnik długo w lidze nie utrzyma się, podobnie zresztą myślę o Edwardsie. Drugi Dion Waiters.

    (1)

Gwiazdy Basketu