fbpx

NBA playoffs 2020: jak widzę serię Milwaukee Bucks vs Miami Heat

32

Seria pomiędzy Milwaukee Bucks i Miami Heat startuje dziś w nocy, trzydzieści minut po północy. Pierwsi muszą zdawać sobie sprawę, że Miami to nie pozbawione pazurów i spacingu Orlando. Drudzy po dojechaniu do zera ślamazarnej Indiany zaraz wpadną na najszybszą ofensywę ligi. Czego więc mamy się spodziewać, czego możemy i powinniśmy oczekiwać?

Indywidualne matchupy wyglądają świetnie… jeśli jesteś fanem Miami.

Goran Dragic vs Eric Bledsoe

Goran Dragic bije Erica Bledsoe kompletnością ataku, doświadczeniem, odpornością psychiki i jako playmaker. To jeden z najtwardszych ludzi w lidze, na dodatek w świetnej formie o czym świadczą średnie z Indianą: 22.8 punktów 4.0 zbiórek 5.0 asyst i 41% zza łuku. Wiemy na pewno, że przedostanie się z piłką pod obręcz Bucks będzie znacznie trudniejsze niż dotąd, ale jesteśmy pewni, że Słoweniec słyszał to już wiele razy. I oto macie pierwszy wytrych Miami do kolejnej rundy: penetracje Dragona. Nie powinien zatrzymywać się przed Brookiem Lopezem, powinien jechać dalej, względnie patrzeć na sytuację wzdłuż linii końcowej. W najgorszym wypadku zobaczymy rzuty Gorana na półdystansie oraz jego catch and shoot zza łuku. To będzie znak, że Milwaukee ma Heat pod kontrolą.

Duncan Robinson vs Wesley Matthews

Wyliniały weteran kontra błyskotliwy młody strzelec, któremu brak ogłady. Matthews pokazał w serii z Orlando, że jest stary, nie stanowi kompletnie zagrożenia w koźle, a jego rzut na pstrym koniu jeździ. Resztki dynamiki zabrało zerwane przed laty ścięgno Achillesa, pozostała decyzyjność, solidna budowa ciała oraz smykałka do gry w obronie. Nie kreuje, nie wspomaga, to obrońca z okazjonalną trójką może dwiema. Świetnie kryje obwód, jako strzelec świetnie czyta strzelców rywali i za to należy mu się uznanie. Pytanie brzmi czy i na ile jest w stanie spowolnić fenomenalnego Duncana? Tutaj kolejna niewiadoma, w jak dużym stopniu ten seryjny strzelec jest w stanie wywrzeć presję na obronę Milwaukee?

Jimmy Butler vs Khris Middleton

Nie byłem fanem Khrisa w serii z Orlando i nie lubię go w tym pojedynku. Pokazał, że nie lubi gdy go tarmoszą, że fizyczny nacisk go frustruje i pozbawia skuteczności. Jeśli i tym razem zamierza grać na poziomie 25% usage rate przy 36% skuteczności rzutów z gry, a obrońcę będzie miał najcięższego z możliwych, to ja dominacji Bucks w tej serii nie widzę. Jimmy? Jimmy jest kluczem do tej serii. Czy zdajecie sobie sprawę, że ten gość notuje 24% zza łuku i dalej jak cztery metry od obręczy powinno się na niego machnąć ręką? Swoje 19.9 punktów (!) zalicza grą na faul, na kontakcie często w bezpośredniej bliskości obręczy. Lubi się zastawić w oczekiwaniu na podanie, lubi zagrać jeden na jeden na półskrzydle lecz przeciwko wysokim Bucks będzie mu ekstra ciężko. Na ile nadgryzie rywali? Ile rzutów wolnych wymusi. Czy jego styl ponownie okaże się skuteczny? Przekonamy się.

Jae Crowder << Giannis Antetokounmpo

Nieubłaganie dotarliśmy do pozycji silnego skrzydła. Jae Crowder z całym szacunkiem dla tego zadziornego i walecznego zawodnika, nie jest w stanie stanąć naprzeciw Giannisa tak w poziomie jak i w pionie. Tutaj potrzebny będzie kolektywny wysiłek całej drużyny. Nie wolno zostawić Greek Freakowi otwartego korytarza, nie wolno pokazywać mu możliwości wjazdu w prostej linii, bo dwoma susami z obwodu będzie kończył wsadem. On musi być zmuszony do manewrowania, eurostepów na prawo i lewo, musi być wytrącany z rytmu, zaskakiwany oraz mieć świadomość, że za chwilę ktoś mu wskoczy pod nogi z nadzieją na faul ofensywny. A gdy to się stanie, Erik Spoelstra musi mieć świadomość, że Antetokounmpo i tak ugra swoje 30/15.

Bam Adebayo vs Brook Lopez

Kończy się era środkowych pokroju Lopeza, wkraczamy w erę centrów nie tylko blokujących rzuty i próbujących sił zza łuku, ale kozłujących piłkę i robiących grę kolegom w ataku. To będzie test dla obu panów. Brooka nikt przed oddawaniem trójek nie powstrzyma. Trzeba będzie do niego wychodzić wysoko, co spowoduje rozrzedzenie przestrzeni w pasie środkowym. Z kolei sukces Adebayo określi pewność i konsekwencja ataków podkoszowych. Druga linia Bucks jest ekstremalnie duża i trudna do sforsowania, ale próbować trzeba. Kolejna aspekt, na który należy zwrócić uwagę to liczba rzutów wolnych Bama. Wszystko poniżej pięciu będzie niepowodzeniem. Jego wielką zaletą jest mobilność, możliwość ustawienia nie tylko w centralnym punkcie, ale z przodu w strefie. Ogarnia na nogach, a mając obok siebie Iguodalę, Crowdera i Butlera margines błędu ma dość szeroki.

Bench

Andre Iguodala, Kendrick Nunn, Tyler Herro, Derrick Jones Jr, Kelly Olynyk versus George Hill, Brook Lopez, Pat Connaughton, Marvin Williams, Donte Divincenzo, Kyle Korver, Ersan Ilyasova. Obie ławki siebie warte. Mieszanka dynamiki, obrony i talentu strzeleckiego. Osobiście wyżej stawiam rezerwy Erika Spoelstry, ale możesz mieć odmienne zdanie i nie będę zdziwiony.

All in all

Heat do ogarnięcia mają przede wszystkim powrót do obrony i zbiórkę defensywną. Bucks przewodzą w lidze pod względem punktów z kontry oraz ponowienia akcji. Bucks dla kontrastu: im więcej rytmu złapią, im więcej biegania i otwartej wymiany ciosów, tym pewniej będą wyglądać. Obie ekipy lubią zacieśnić przestrzeń wokół piłki przez co trójka “stoi otworem”. W sezonie zasadniczym oponenci Bucks oddawali średnio 39.3 trójek (pierwsze miejsce w lidze) przy 37.7 trójek rywali Heat (trzecie miejsce). Jeśli mowa o predykcjach, podobnie jak w serii Boston vs Toronto, naprawdę chciałbym, moje serce jest za Miami, rozum podpowiada Milwaukee w sześciu bądź siedmiu meczach. Butler, Crowder, Iguodala są zbyt jednowymiarowi. Młodzi strzelcy zbyt niedoświadczeni. Bucks swoją lekcję już odebrali. Bucks win.

Jak sytuację widzą bukmacherzy?

  • zakład na dzisiejsze zwycięstwo Heat ma kurs 3.05
  • Bucks są pięciopunktowym faworytem
  • zakład na awans / zwycięstwo Heat w serii ma kurs 3.50!

Jeśli ktoś z Was chce spróbować swych sił, eWinner ma parę promocji, między innymi zakład bez ryzyka do 155 złotych dla nowych graczy oraz możliwość gry bez podatku w przypadku kuponu z kursem przekraczającym 2.2

https://ewinner.pl/promo=GWBA

Osobiście grałbym dziś Miami Heat +5,5

Ostatnie Wpisy

32 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Po tym co widziałem w serii z Magic, obstawiam zwycięstwo Heat w dzisiejszym pojedynku przy underze punktowym. Żeby było inaczej Bucks muszą zacząć trafiać trójki, ponadto ofensywnie ich ławka mało wnosi, wydaje się, że brak jest doświadczenia ze strony divincenzo albo pata, a Hill, Ilyasova czy Korver to już dziadkowie.

    (21)
    • Array ( )

      Wzięło się to stąd ze matka wyrzuciła Jimmiego z domu gdy miał 13 lat, bo jej się nie podobał.

      (14)
    • Array ( )

      Zwrot dostaniesz z potrąceniem 12% podatku czyli jezeli obstawisz te 150 złotych to będziesz miał 132 zł na koncie

      (2)
  2. Array ( )
    Kareem Aby Bakał 31 Sierpień, 2020 at 19:34
    Odpowiedz

    Bledsoe ponoć nie zagra, ławka Bucks jest słabsza niż Heat a 3pt siedzi im jak nigdy wcześniej. O wyniku serii zadecyduje dyspozycja Middletona i Lopeza inaczej Miami bierze to bez jeńców.

    (3)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja wiem ze Duncan to jego imię ale gif z Timem to przesada. Bracia Lopez maja tak samo na imię, bo z tego co wiem to jednak inaczej… Robin wchodzi z ławki. Wypada przeczytać co się napisało jeszcze raz przed publikacją.

    (-17)
    • Array ( )

      Niestety błędy popełnione prawie w każdym artykule świadczą o autorze.Jaki autor taki artykuł.

      (-16)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe ja24

      pisałeś kiedyś artykuł? gdy go czytasz kilkadziesiąt razy to nie ma opcji że wyłapiesz wszystkie swoje błędy

      (-1)
    • Array ( )

      Nie załapałeś żartu autora. Akapit dotyczył Duncana Robinsona a na gifie jest Duncan i Robinson. Ew. Dunking Robinson 😉

      (2)
    • Array ( )

      ….. 369 jak ty to ogarnołeś tego gifa to dopiero przesada, ramu dokup albo procek wymień bo ci wystarczyło tylko na połowę obiczeń 😛

      (0)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Luz na gacie, chłopak mimo wszystko wrzuca obiecany artykuł o matchupie bucks/heats a Ty się spinasz Gamoniu o imiona braci Loopez.

    (24)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Kolektywnie Heat maja przewagę. Adebayo pewnie będzie pomagał bronić Antka, lub nawet sam stanie na przeciw niemu.
    Poruszę jednak trochę inny temat. Zaciekawiła mnie ostatnia maniera, która jest kontra/ewolucja na twarda zasłonę. Mówię ostatnia, bo jeszcze za czasów gry chodzby Gortata (wspominam o Nim bo gdzieś mi mignął wywiad z Nim jak opowiadał, ze dostaje jeszcze zaproszenia do Stanów by uczyć młodych stawiania zasłon) nie widziałem takich sytuacji jak ta ostatnia z Tuckerem i Schroderem. Warto się przyjrzeć temu tematowi. Sama zasłona tez już nie jest bez emocjonalna czescia gry tylko często konkretna pułapka, która ma sprawić, ze obrońca nie tylko musi się skupić na swoim atakującym przeciwniku, ale tez ciagle musi uwazac by nie nadziać się na twarda zasłonę, która potrafi odebrać ochotę do twardej obrony. Warto zwrócić uwagę na mikro ruch osoby stawiającej zasłonę jest w nich pewnego rodzaju natarcie na biegnącym z reguły drobniejszym zawodniku. Następnie pewnego rodzaju odwetem stało się już oficjalne aktorskie przypadkowe kierowanie górna kończyna/pięścią w krocze osoby stawiająca zasłonę. Teraz to już wyglada na to, ze jest to normalna cześć gry ćwiczona na zamkniętych treningach klubowych. Poruszam ten temat w trybie zdziwienia, bo raczej już teraz nie jest to na boiskach NBA jakaś nowinka tylko świadoma zagrywka i sędziwie jak i zarząd NBA powinnien reagować

    (8)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Zgadzam się. Wszystko w tej serii zależy od dyspozycji Butlera. To Jimmy poprowadzi (ale tylko lepszą grą niż dotychczas) Heat do zwycięstwa lub sprawi, że Miami wróci do domu.

    Pięknie by było 4-2 dla ekipy z Florydy.

    (6)
    • Array ( )

      Antek już po pierwszym meczu z Magic był skreślany, spokojnie to dopiero pierwszy mecz. Bucks zagrali słabiutko a i tak gdyby nie pudła z osobistych to mieli szansę na wygraną. Spokojnie, wciąż są faworytem w serii. Plus nie wierzę, że Butler utrzyma takie statystyki przez całą serię.

      (0)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie ma się czemu dziwić. Wszak w grze pozostają tylko dobre i bardzo dobre zespoły. Niemal każdy z nich można już teraz nazwać contenderem. – gdyż nie ma “Świętych krów”. PRzetrzebione Portland- dzielnie walczyło z LAL, Clipersi 2 x przegrali ze skazanymi na porażkę Mavs, OKC – ma szansę w g7 – pożegnać Rockets, Toronto polegli w pieszym meczu z Bostonem, a Jimmi Buttler z kolegami pobili Bucks, Utah i Denver – rywalizują chyba też o to który z liderów będzie miał wyższą średnią na mecz i więcej 50 w PO ;-). Dwie 50 w g.7 – poproszę. Lubię fajne historie z dreszczykiem.

    Teraz będzie tylko ciekawiej. Mam nadzieję na emocje w każdej parze i każdej rundzie. Niech do samego finału rywalizację rozstrzygają buzzer beatery w g7 😉

    (0)

Gwiazdy Basketu