centered image

O koksie, sterydach, hormonie wzrostu i kontroli antydopingowej w NBA

24

Kuku! Zacznijmy może od listu jednego z czytelników, który zainspirował nas do poruszenia tego tematu:

Witam! Pomyślałem, że podzielę się z Wami moim „przemyśleniem” na temat używania przez graczy NBA środków dopingujących. Pisaliście niedawno o Kobe i tym czy „koksi” podczas rehabilitacji. Przecież KB24 i kolesie jemu podobni rzekomo trenują dniami i nocami… np. Kobe potrafi wstać przed czwartą rano by trenować do jedenastej, a potem mieć jeszcze trening z Team USA na obozie przed IO! Skoro więc gracze podczas offseason budują masę mięśniową na sezon i np. o takim Kobasie nie można powiedzieć żeby był chucherkiem to prawdopodobnie MUSZĄ coś stosować. I to coś prawdopodobnie nie jest legalne.

1

Dlaczego? Wiadomo, że podczas treningu siłowego niszczona jest tkanka mięśniowa, tworzą się w niej mikrourazy etc. Podczas regeneracji, dzięki budulcowi w postaci białka dostarczonego w diecie (albo syntetycznego) odbudowuje się mocniejsza, bądź liczniejsza… mniejsza z tym. Chodzi mi o to, że regeneracja następuje podczas snu, przynajmniej głównie. Jakim więc cudem taki sobie Kobe idzie spać nawet koło 22, wstaje o 3-4 i idzie na kilka godzin na halę, potem na siłownię i znowu na halę, to jakim ja się pytam cudem ma on zregenerować te mięśnie?

1

No nie ma bata, żeby cokolwiek urósł na czysto! Nie wspominając już o tym, że podczas treningu mięśnie także się spalają. Wiec wstając w środku nocy, trenując przez większość dnia, taki sobie Kobe miałby zbudować np. 5-8 kg na SUCHO żeby mu starczyło na sezon? Nie wydaje mi się. Być może stosują jakieś hormony, odżywki, suplementy czy może sterydy, w to nie wnikam. Ale jestem pewny na 99% że muszą się czymś wspomagać. Przecież ciągle są ludźmi jak ja czy Ty…

1

Są to oczywiście tylko moje przypuszczenia, ale myślę że jakby przebadać wszystkich graczy, przyłapanie połowy NBA na dopingu pozostaje jedynie kwestią chęci, a raczej interesu biura Davida Sterna.

1

Wiem co myślicie. Interesują Was dwie kwestie:

1/ Co takiego „biorą” gracze NBA?

2/ Co w związku z powyższym zamierzają zrobić władze ligi?

Odpowiedź na oba pytania znajdziecie poniżej:

Co „biorą” gracze NBA?

Katalog „eliksirów” przygotował przy pomocy anonimowych źródeł Robert Bloch:

Propionat testosteronu: popularny “krótki teść”. Zaletą tego środka jest mała retencja wody i dobre jakościowo przyrosty mięśniowe. Na jego powodzenie wśród sportowców wielu dyscyplin wpływa również fakt, że wykrywalny jest jedynie przez około 3 tygodnie po zakończeniu cyklu. W porównaniu do innych form testosteronu (np. cypionat, omnadren), jest w miarę bezpieczny, a skutki uboczne są zminimalizowane.

HGH (human growth hormone) czyli hormon wzrostu. Obecny na rynku środków dopingujących od lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Cykl HGH jest niezwykle drogi (często nawet ponad 100$/dzień), co zamyka drogę do jego stosowania wielu sportowcom, a innych zmusza do zmniejszenia dawek, przez co cykl traci na efektywności i trudno o rzetelne opinie na temat HGH. Przez wielu uważany za “Święty Graal dopingu”, uzasadniony jedynie wśród zawodowców wysokiego szczebla.

Oxandrolon: steryd anaboliczny o niskiej szkodliwości, którego zastosowanie zapobiega utracie beztłuszczowej masy ciała. W medycynie leczniczej znajduje zastosowanie w terapii osób chorych na HIV/AIDS, sportowcy uciekają się do tego leku by utrzymać masę mięśniową w trakcie intensywnej redukcji wagi. Poprawia wytrzymałość. Krótko wykrywalny.

Clenbuterol: niezwykle popularny środek powodujący spadek masy tłuszczowej. Ma również działanie anty-kataboliczne i pobudzające. Jego stosowanie dobrze komponuje się z propionatem testosteronu lub winstrolem. Niektórzy stosujący go zaobserwowali również wzrost masy mięśniowej, potwierdziły to również badania przeprowadzone na zwierzętach. Bezpieczny.

Efedryna: popularna “efa” była niegdyś składnikiem wielu „spalaczy” dostępnych w sklepach z odżywkami, także w Polsce. Spotkać ją można również w popularnych pastylkach na kaszel. Jej stosowanie pomaga w redukcji wagi, poprawia koncentrację i dodaje energii.

Listę można by ciągnąć jeszcze długo, gdyż w dzisiejszym sporcie pomysłowość stosujących doping nie zna granic.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

24 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    clen i efedryna to całe nic przy tym co biją.
    i nie rozśmieszajcie mnie z tymi tekstami o badanich, to jest biznes i to są najlepsi atleci na świecie, tak ma być.
    Wasze niedoczekanie jak kogoś zawieszą za koks.

    (14)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    efedryna haha i to jest legalne? to ja sie nie dziwie ze oni tam lataja, tez raz zazylem to na treningu jordan bylem, mozecie mi wierzyc 🙂

    (-11)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    droga redakcjo, miło by było gdybyś jednak nie kopiowała artykułów sprzed niespełna roku. opisy ‚polepszaczy’ słowo w słowo jak w arcie ‚bojlery zza oceanu…’. bez komentarza :/

    (7)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe marada

      Drogi czytelniku, jeśli nie dowiedziałeś się niczego nowego na interesujący Ciebie temat to przepraszam. Lista specyfików (bardzo dobra lista) była już raz przygotowana przez naszego kolegę Roberta i nie rozumiem dlaczego nie mogłem jej użyć przy okazji tematu HGH, planowanych zmianach kontroli antydopingowych w NBA, aferze w MLB etc.

      (12)
  4. Array ( )
    Zdjęcie profilowe mike9204
    Odpowiedz

    to że biorą różne ‚fajne’ środki było oczywiste od daaaawien dawna. Wszyscy o tym wiedzieli, że w USA niektóre wspomagacze są legalne, w przeciwieństwie do lig Europejskich i innych, stąd ta różnica w atletyce zawodników. wątpie żeby jakiś ‚bialas’ z Europy dałby rade cisnąć 82 meczów regular season, później play offs, w między czasie treningi, przeloty samolotem do różnych stref czasowych, później zgrupowania kadry a jeszcze niektórzy nie opierdalają się jak np. Chris Bosh tylko zapierdalają żeby być jeszcze lepszymi. Największą bzdurą jest jednak moim zdaniem to że wszyscy na świecie przymykają oko na fakt jak te koksy przyjeżdżają na MŚ albo Igrzyska i nie przeszkadza im to że nie są brani pod uwagę przy kontrolach antydopingowych….

    (12)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    nie zgodze sie z jedna kwestia. popularny spalacz „clen” nie jest bezpieczny.z tego co mi wiadomo nawet male przedawkowanie prowadzi do nieodwracalnych zmian w gospodarce hormonalnej. poza tym moze tez ciezko uszkodzic trzustke. poprawcie mnie jesli sie myle

    (7)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe DonMax21
    Odpowiedz

    Sebek efedryna sub.,która na początku działa bardzo silnie i będzie tak „kopać” jeśli będziesz robił odpowiednie przerwy, natomiast stosując to zbyt często organizm szybko się do tego przyzwyczai i nie będzie pełnić takich samych funkcji jak na początku… Efedryna + Kofeina + Aspiryna tzw. ECA jest podobno skuteczniejsze… a środki wyżej wymienione znajdziesz w aptece bez recepty(jedynie efedryny nie dostaniesz czystej tylko w tabletkach które posiadają w sobie pochodną od efy) .
    Autorze tytułu nie powinno tam być na początku o KOKSACH a nie o koksie(możliwe, że głodnemu chleb na myśli… :))
    P.S. Nie zapominajcie odpowiednia dieta, to odpowiedni dopalacz…

    (5)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe DonMax21
    Odpowiedz

    http://www.youtube.com/watch?v=liPFY8x6hRo Jest to fragment pierwszego meczu Lebrona w NBA mając ok 108 kg a po 10 latach ma 113 kg żywej masy…. skok o 5 kg przez 10 lat to dosyć mało jak na to że trenuje, ćwiczy prawie codziennie, lecz to jest jego własnie sukces nie wpłynęło na wagę (możliwa suplementacja na redukcje wagi)a poszło w wygląd i siłę bez utraty sprawności co za tym idzie cala ta praca na siłowniach i tym podobnych miejscach została przez niego osiągnięta w jak najwyższym stopniu. Dlatego nie ma co hejtowac jego pracy bo każdy chciałby osiągnąć taki rezultat jak on… A to co napisałem powyżej jest moim luźnym i obiektywnym spostrzeżeniem, więc powtarzam że: „rzucam to luźno po co się wkurwiać” Wiem jedno to że ma tyle hejterów świadczy tylko o jednnym że mu wyszło w ch.j.

    (3)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe luki29
    Odpowiedz

    ja wiem jedno James Harden na pewno koksuje, mam na myśli coś na kondycję, na masę nie wnikam tu wielu zawodników coś bierze, LeBron z początków kariery, Dwight, Kobe miał moment że wrócił po wakacjach z nieregularnym bicepsem, uważam że dla ligi to niewygodny temat, sikanie do kubeczków jakiś ziomek może im załatwić a David Stern przymknie oko 😉

    (4)
  9. Array ( )
    Zdjęcie profilowe One Blink
    Odpowiedz

    a co do sterydów to bierze je chyba kazdy sportowiec i nie tylko z USA.. niestety taka prawda, czuje, ze za pare lat w NBA/NFL/czy innej lidze moze wybuchnac taka afera, jak z Armstrongiem..

    (2)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Redakcjo, może warto by pogrzebać trochę więcej, wydaje mi się że wiele specyfików zakazanych w Europie, jest w USA dozwolonych i nie mówię tu o „koksach” i „hormonach”, ale o zwykłych odżywkach dostępnych w sklepie. Po drugie nie zapominajcie, że odnowa biologiczna i zaplecze medyczne w stanach to jednak zupełnie inna bajka niż Europa.
    Co jednak nie zmienia faktu, że nadal nie mogę pojąc jak taki Karl Malone wytrzymał 19 sezonów i opuścił tylko 5 meczy sezonu zasadniczego 🙂

    (5)
  11. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    coś od siebie z racji doświadczenia:
    dużo racji jest w tym, że sen jest bardzo ważny, większość sportowców wykonuje zbawienne drzemki popołudniu dla regeneracji. Sterydy? mówimy o środkach niedozwolonych typu np testosteron, może na poczatku kariery kiedy chodzi o zdobycie kontraktu i jest walka szczurów na obozach itp. Natomiast mało prawdopodobne by taki Kobe brał środki tego typu odżywki suplementy jak najbardziej nawet środki mocniejsze, ale nie takie by szkodziły zdrowiu wątpię by ryzykował bo każdy środek niedozwolony ma wpływ na nasz organizm tzn może np jakaś supstancja osłabyć śiegna lub miesnie i spowodować zerwanie. Z doświadczenia wiem, ze USA ma jedne z najlepszy odzywek na swiecie druga sprawa jest to ze procedury wpuszczania na rynek sa bardziej liberalne, ale sportowcy tego typu stac na produkt najwyzeszje jakości. Na odzywkach budujacych mae miesniowa mozna spokojnie przybrać na masie + ciezary + odzywianie daje super rezultat. Jeśli ktoś pisze tak jak w tym liscie to najzwyczajnie nigdy nie miał doczynienia z siłownia i sportem profesjnalnym. Pokój

    (2)
  12. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe cessel
    Odpowiedz

    panowie. pojawił się jakis czas temu art o typach budowy. ludzie maja różne zapotrzebowanie na sen i również mogą szybciej przybierać na masie mięśniowej. poza tym suplementy potrafią czynić cuda. BCAA przed i po treningach żeby nie spalać mięśni. białko, żeby nie spalać masy. i dieta, dieta i jeszcze raz dieta. nie mówię, że oni czegoś nie biorą, ale też spójrzcie na to z tej strony.

    (0)

Gwiazdy Basketu