centered image

Rekordowa kara dla właściciela Dallas Mavericks!

24

To była kwestia czasu. Sam byłem w szoku czytając dziś rano wypowiedź Marka Cubana, właściciela Dallas Mavericks, który stwierdził bez pardonu, że „w najlepszym interesie Mavs jest przegrywać”.

Umówmy się, w ten lub inny sposób „tankowania” dopuszcza się co najmniej jedna trzecia ligi. Celowo obniżają poziom sportowy klubu, transferują precz lub tną minuty najlepszych graczy, taktycznie nie przerywają szarży rywali etc. Wszystko w celu zapewnienia sobie jak najwyższej lokaty w loterii draftu, której aktualny kształt premiuje brak wyników. To temat na odrębną dyskusję, która od wielu sezonów trawi ligowych włodarzy.

Tak czy inaczej, to pierwszy tego rodzaju przypadek by właściciel klubu otwarcie przyznał się, że zarządza przegrywanie. Żeby było jasne, z 39-letnim Dirkiem Nowitzkim na centrze przegrali 40 z 58 rozegranych meczów, z czego 22 mniej niż siedmioma punktami. Biorąc pod uwagę posiadany personel i tak nie wygląda to najgorzej. Wyciskają ze składu ile mogą: kryją kombinowaną strefą, co pozwala im jako tako radzić sobie na bronionej desce, z premedytacją zwalniają tempo, oddają także duży wolumen trójek (38% wszystkich prób rzutowych).

Ile?!

Adam Silver powołując się na stosowny artykuł w konstytucji NBA nałożył na 59-letniego Cubana karę finansową wysokości… 600 tysięcy dolarów. Wow! Na szczęście na biednego nie trafiło, prywatny majątek Marka szacuje się na 3.7 miliarda USD. Mavericks kupił w 2000 roku za kwotę 285 milionów. Dziś klub wyceniany jest na 1.9 miliarda baksów.

O przypadkach molestowania seksualnego w klubie z Dallas, które na dniach ujrzały światło dziennie wspominał nie będę. Sprawa dotyczy szefa działu finansowego Mavs i nie ma wiele wspólnego z koszykówką.

Ostatnie Wpisy

24 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Gość nie owija w bawełnę. Wzbudza we mne mieszane uczucie, po pierwsze doceniam za szczeość, ale po drugie szkoda Dirka i reszty ekipy, bo nawet właściciel klubu takimi słowami pokazuje, że nie widzi w nich potencjału.

    (38)
    • Array ( )

      Potencjału na co, że pozwolę sobie zapytać? Jeżeli walczyli by o play off to max na co ich stać to 7-8 miejsce i to by było na tyle. Wg mnie jedyna słuszna decyzja, Dirk się starzeje, pojawił się Denis Smith jr więc jest nadzieja na przyszłość i można myśleć o dobrym wyborze w drafcie. Przykład z poprzedniego artykułu o PTB i Lillardzie pokazuje że bijąc się co roku o playoff żeby później odpaść nie zawsze doprowadzi do sukcesów

      (40)
    • Array ( )

      Drugi… (I od razu uprzedzam, że nie chodzi o mnie, jakoby ja miałbym być drugi, po prostu Cię uświadamiam, że się trochę spóźniłeś)

      (18)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Co do końcówki artykułu, fajnie by było żeby jednak coś dopisać o aferze związanej z Mavs, szczególnie publikując już wpis zwiazany x tym klubem i to dosyć krótki. Sporo widać postów od zagranicznych portali sportowych, więc to nie taki błachy temat, a oczywiście przeczytać o tym coś u was byłoby przyjemniej.
    Pozdrawiam

    (29)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    „O przypadkach molestowania seksualnego w klubie z Dallas, które na dniach ujrzały światło dziennie wspominał nie będę. Sprawa dotyczy szefa działu finansowego Mavs i nie ma wiele wspólnego z koszykówką.”

    A jednak wspomniałes XD

    (31)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Bogaty filantrop który kocha koszykówkę. Do rządzenia całą organizacją się nie nadaje. Przykład jak w szkolnej klasie, zawsze znajdzie się ziomek, który powie przy wszystkich jak jest. Zyska szacun, ale dostanie najbardziej po… tyłku.

    (16)
    • Array ( )

      Trafił idealnie ze sprzedażą swojego serwisu do yahoo chwilę przed pęknięciem bańki dot comów. Jak się z nim poczyta wywiady to widać, że nikt się nie spodziewał takiego wzrostu broadcast.com ani takiej oferty że strony yahoo. Wszystko później jest pokłosiem tego. ale to nie był żaden mądry plan biznesowy, szczęście, przypadek, dobrze dla niego ale nie róbmy z niego geniusza biznesu.

      Dallas też nie kupił bo wiedział jak będą rosnąć wartości zespołów. To była dla niego droga zabawka.

      (4)
    • Array ( )

      To też nie jest tak że na tym dotcomie on zarobił i nic więcej. Poczytaj o jego biznesach, w CV ma kilka takich złotych strzałów: tanio kupił – drogo sprzedał, popatrz za ile kupił Mavs a ile są teraz warci. Raz to może być szczęście, ale kilka razy… pakt z illuminati hehe

      (5)
    • Array ( )

      Kupił Mavs za tyle ile było wtedy warte bo miał taki kaprys i było go na to stać. Sam o tym wielokrotnie mówił w wywiadach. Nie miał żadnego planu przygotowanego z wyliczeniami, że po 20 latach klub będzie warty miliardy – bo żaden z właścicieli klubów ani włodarzy ligi tego nie wiedział.

      https://www.crunchbase.com/person/mark-cuban/investments/investments_list Cuban zainwestował w kilkadziesiąt firm przez ostatnie 10 lat, żadna do tej pory nie okazała się znaczącym sukcesem. Jego 2929 produkujące filmy też nie ma spektakularnych wyników. Zarabia głównie na tym, że pieniądz nakręca pieniądz, jak się ma milard dolarów to on sam na siebie pracuje (obligacje, fundusze hedgingowe, itp.), a do tego rośnie mu ciągle wartość Dallas Mavericks, ale nie wynika to z jego przebiegłości, geniuszu inwestycyjnego kiedy kupował Mavs.

      Jasne, pieniądze nie przyszły same, zapracował ciężko na nie w latach 90-tych, ale nie róbmy z niego nie wiadomo jakiego biznesmena, inwestora, który wszystko czego się dotknie zamienia się w złoto.

      (0)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    bardzo dobrze Marc!!!w koncu.Silver tez cos z tym zrobi!!!a to bardziej koli w oko niz coroczny all star bez.obrony.czy podzial na west east w lidze….

    (10)
    • Array ( )

      Sprawdź ile były warte kluby w latach 80, albo wcześniej. Taki zawodnik NBA kupił by sobie pół ligi.

      (9)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Idealny przykład hipokryzji ze strony władz NBA, takie same kary powinni dostać właściciele/GM`s kilku innych klubów, które niespecjalnie kryją się z tankowaniem tylko po prostu nie mówią o tym publicznie w mediach. Cuban dostał 600k za to , że zachował się jak Max Kolonko i powiedział jak jest. Z drugiej strony ten proceder obrzydza mi oglądanie NBA. Kolejny dowód na to, że obecnie sport zawodowy to po prostu biznes, wyniki, słupki oglądalności. Aspekty czysto sportowe schodzą na plan dalszy. Dziś NBA to taki nadęty, sztuczny twór, który ma zarabiać. To też dlatego my – dziadki, tęsknimy za NBA końca lat 80tych i początku 90tych kiedy ta liga miała jeszcze „klimat” i była to sportowa rywalizacja facetów, a nie tweeterowe przepychanki wystylizowanych chłopczyków z torebeczkami.

    (26)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie jestem fanem Dallas, ale śmieszy mnie to jak niektórzy piszą ze Mark Cuban nie umie zarządzać klubem…
    Sezonowy i inni eksperci którzy rzucają takie komentarze, cofnijcie się do momentu jak zdobyl ze swoim klubem mistrzostwo pokonując faworyzowanych Miami Heat, albo do sytuacji ile razy wygarniał wprost ludzia, krytyka i sternika ligi gdy oni jakieś farmazony wygadywali
    Gość może teraz trochę za grubo poleciał ale taki już jest, i jak najbardziej to jedna z pozytywnych i charyzmatycznych postaci w NBA nie licząc zawodników
    Pozdro 😀

    (37)
    • Array ( )

      @KOBE:”wygarniał wprost ludzia, krytyka i sternika ligi…” Serio? Ja pier… to aż boli – LUDZIOM itd.
      A Cuban zachował się jak debil. Fakt, że mówił że w najlepszym interesie mavs jest przegrywać, a nie ze będą przegrywać. Ale co on chciał osiągnąć ta wypowiedzią oprócz kary i pogrzebania morale drużyny? Bo jeśli reakcje Silvera i rozwiązanie tego problemu, to chyba za drogo to wyszło.

      (1)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Ale czego wy nie kumacie? cenicie szczerość, i że wie co robi? Od szczerości do chlapania ozorem jest spora droga.

    No bo nie, jestem pewien, że nikt ze środowiska tego nie pochwala. Są pewne rzeczy, o których się wie, ale się nie mówi, i jest to jedna z takich niepisanych zasad w różnych środowiskach. Wszyscy domyślają się tankowania w różnych teamach, ale powiedzenie tego na głos to jednak jest ogromna kupa we własne gniazdo i brak szacunku dla kibiców, którzy kupują bilety, koszulki i po prostu naiwnie kibicują swoim zawodnikom. No i też dla całej ligi, bo jest to strzał w kolano całej organizacji

    (7)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Chciałbym, żeby salary było ograniczone do takich 80 milionów. Jeden mega samiec alfa na drużynę i w końcu brak superteamów. Trochę hipokryzja, bo kibicuję Cavs, a oni najwięcej wydają.

    (1)
    • Array ( )

      Jeśli salary cap wynosiłoby 80 mln to maksymalny kontrakt dla Lebrona, Curry’ego i innych all starów wynosiłby ok 30 mln za sezon, a nie ponad 40 mln jak teraz – czyli nic by się nie zmieniło.

      Większość chyba ciągle nie rozumie, że tutaj nie kwoty są problemem a to, że zarobki graczy są ograniczane od góry procentowo w stosunku do poziomu salary cap a same salary cap jest w wersji soft (są dziesiątki wyjątków pozwalających drużynie przekroczyć poziom salary cap). Inna sprawa, że nie jesteś w stanie przepisami zmusić takiego Duranta, żeby podpisał kontrakt za maxa a nie poniżej swojej wartości byleby grać w lepszym zespole, z lepszymi graczami.

      (0)

Gwiazdy Basketu