centered image

Russell Westbrook broni jak szatan, Manu Ginobili jest mistrzem świata!

70

Witam serdecznie w niedzielny poranek. Jeżeli liczyliście na rozstrzygnięcia w tabeli playoffs, nic z tego. Wygrali wszyscy, którzy musieli. 2-3 mecze do końca, jest jeszcze ciaśniej i jeszcze ciekawiej. Gotowi?

denver nuggets 134 los angeles clippers 115

Bijący się o awans do ósemki goście raz na zawsze zakończyli sezon LAC. Wielka mobilizacja od pierwszych minut: wspaniałe wymiany podań, wiele dogodnych pozycji, fura punktów. Każdy wniósł cegiełkę: Nikola Jokic (23 punkty 11 zbiórek 11 asyst) dowodził atakiem, rozdawał listy polecone z 5-6 metra, Paul Millsap nabiegał się w obronie i nawkładał lodów w II kwarcie, zamaskowany Wilson Chandler bardzo pożyteczny bez piłki, w ataku niemal bezbłędny, Will Barton (31 punktów 11/15 z gry) napadający prędko, bijący w nieustawioną jeszcze obronę, siejący zza łuku, no i Jamal Murray (19 punktów 7 asyst) wychodzący w górę na półdystansie jak profesor. Piękne zawody w wykonaniu Nuggets, którzy jeszcze przed przerwą kontrolowali wynik. Żadnych przestojów, 36 asyst, brawo!

Po przeciwnej stronie walkę próbował nawiązać zwłaszcza Lou Williams (coach Rivers stwierdził, że kasują gościa, który otrzyma statuetkę Sixth Mana, jeśli nie trafi ona do Sweet Lou) ale nie nastarczył. Troszeczkę zbyt jednostronny personel by gonić tak znakomicie dysponowane Denver. To ich piąte zwycięstwo z rzędu. Jak dobrze widzieć zwycięstwa, gdy zespół naprawdę ich potrzebuje.

milwaukee bucks 115 new york knicks 102

Giannis Antetokounmpo kuruje kostkę. Grałby, ale szefom klubu nie zależy na dalszych zwycięstwach, wolą zostać na siódmym miejscu i trafić na zdziesiątkowany kontuzjami Boston, aniżeli grzmiące strzelby Sixers czy królewskich Cavs. W tym momencie zrównali się z Miami, z bilansem (43-37) ex aequo okupują szóste miejsce w tabeli. 22 punkty Middleton, 22 punkty Bledsoe, 16 punktów Jabari Parker, Thon Maker rzucający zza łuku… nuda.

Wyglądam powrotu Malcolma Brogdona, ma rzekomo zagrać w kolejnym meczu. Nie wiadomo jaką formę zaprezentuje, ale może być znów ciekawie w Milwaukee. Dziś dostali mecz na tacy. 10-0 w końcówce czwartej kwarty. Nie wspominam już o tankowaniu, bo to nie ma sensu. Knicks liczyć już mogą tylko na loterię draftu, w której znacząco mogą podnieść swoje szanse na dystansie dwóch spotkań spadając niżej niż Brooklyn i Chicago.

brooklyn nets 124 chicago bulls 96

Wiedziałem, że zmiotą rogate towarzystwo. W odróżnieniu od gospodarzy, celowe przegrywanie ich nie interesuje. 24 trójki to jedna mniej niż wynosi rekord NBA! Quincy Acy 6, Allen Crabbe 5, Joe Harris 4, D’Angelo Russell 3, Caris LeVert 2, Spencer Dinwiddie 2, Nik Stauskas 1, nawet środkowy Jarrett Allen dołożył trójkę! Doceńmy starania: w obozie miejscowym Sean Kilpatrick po raz trzeci z rzędu zdobywa ponad 20 punktów. Mam nadzieję, że zachowa posadę w Chicago.

oklahoma city thunder 108 houston rockets 102

Ważny mecz dla gości, poślizg na ostatniej prostej sezonu i playoffs może nie być w Oklahomie wcale! Carmelo Anthony wystrzelił jak ruski szampan na sylwestra: energiczny, mijający kozłem, błyskawicznie wychodzący w górę, 14 punktów w pierwszej kwarcie na skuteczności 6/7! Niestety to wszystko, na co było stać naszego weterana choć starań mu nie odmawiam.

Houston bez wielkich ceremonii uruchomiło rezerwy i do przerwy byli nieznacznie do przodu. James Harden (26 punktów 9 asyst 5 strat 7/16 z gry) za cwaniactwo powinien zostać ukarany przez szefostwo ligi. Widzieliście jak włożył rękę pod pachę PG-13, a następnie symulował faul?! Jak blokował przedramię Brewera upadając na parkiet? W ramach resocjalizacji popracuje trochę w publicznym zoo, pokarmi aligatory czy inne foki to się nauczy nie pchać łap gdzie nie trzeba. Rozpuszczony gwiazdor, kiedy gwizdki nie idą po jego myśli, przestaje się starać w obronie.

No i tutaj dochodzimy do najważniejszego: Russell Westbrook (24 punkty 7 zbiórek 10 asyst) może być szaleńcem, jeźdźcem bez głowy (10/28 z gry) czy jak tam chcecie, ale gdy się na coś uprze… Kiedy ostatnim razem ktokolwiek zneutralizował brodatego w końcówce meczu?! I to mnie właśnie irytuje, Russ ma papiery na wybitnego obrońcę indywidualnego, ale zamiast tego przez cały sezon poluje na zbiórki, które jego koledzy i tak by wygarnęli. Dobrze, że dziś było inaczej. Średnia triple-double poszła się jechać, ale zwycięstwo smakuje lepiej, nieprawdaż?

Drugim kozakiem w końcówce okazał się Patrick Patterson, który pracował na nogach i nie dawał nabrać na stare sztuczki Chrisa Paula po zamianie krycia. No i właśnie, Rakietom w połowie czwartej kwarty załączył się chyba tryb pod tytułem „druga runda max”. Leniwie, bez obrony, bez woli walki, zamiast grać swoje, narzekali do sędziów, że rywale ich biją… w tym czasie Thunder ze stanu 91-92 zaliczyli serię 11-0 i było po wszystkim.

new orleans pelicans 126 golden state warriors 120

Perfekcyjny występ gości. Co rozdanie to świetne karty. Naprawdę nie dali argumentów mistrzom NBA. Grupa  z Nowego Orleanu walczy o przeżycie w ciasnej tabeli, co znać było na parkiecie.

  • Anthony Davis 34 punkty 12 zbiórek 4 asysty 4 bloki 13/24 z gry
  • Kevin Durant 41 punktów 10 zbiórek 5 asyst 16/26 z gry

Niewiele doświadczyliśmy obrony, obie strony rzucały do kosza na skuteczności znacznie przekraczającej 50%! Celnym okiem imponuje Nikola Mirotic (28 punktów 6/11 zza łuku) któremu nie przeszkodziła nawet podkręcona kostka. Jrue Holiday gra kompletny basket (25 punktów 5 zbiórek 6 asyst 4 przechwyty 10/18 z gry) mimo kurateli jednego z najlepszych stoperów w lidze. Rajon Rondo zalicza double-double składające się z 12 punktów i 17 asyst! W sumie jako zespół zaliczają zaledwie 8 strat. Czego chcieć więcej?

KD w trzeciej kwarcie dał strzelecki popis, robił ile mógł by wyprowadzić zespół z powrotem na powierzchnię, ale rywale nie przestawali trafiać. A wszystkiemu winne 4 dni odpoczynku. Powtarzam to w nieskończoność: zdrowie najważniejsze. Masz problem? Prześpij się! Z wypoczętą głową myśli się lepiej.

A propos zdrowia, Steph Curry już biega / obciąża skręcone kolano. Na gębie uśmiech, jest pozytywnie. Za tydzień badania. W pierwszej rundzie nie zagra, ale dalej powinno być dobrze.

portland trailblazers 105 san antonio spurs 116

No i co powiecie? Kiedy jesteś pod ścianą, kogo wzywasz? Manu Ginobili miał być na sportowej emeryturze już dobre 3 lata temu, prawda? Tymczasem w najważniejszej grze sezonu, ten kombatant pamiętający jeszcze XX wiek NBA, notuje 17 punktów 7/7 z gry 3/3 zza łuku 3 zbiórki 1 przechwyt i zero strat. A najlepsze jest to, że w kluczowym momencie IV kwarty zalicza prywatną serię 8-0 (!!) wyprowadzając Spurs na 12-punktowe prowadzenie. Mistrz! Jedyna wątpliwość jest taka: czy pomnik przed halą AT&T zrobią z włosami czy na łyso…

Portland dostali z powrotem Damiana Lillarda (33 punkty 6/12 zza łuku, klasa zawodnik) problemem jest przedłużająca się kontuzja drugiego centra Eda Davisa i wyraźne zmęczenie sezonem CJ McColluma. Rzuty niecelne, decyzje z piłką kiepskie, dajcie chłopu odpocząć.

Dobrego dnia!

WARUNKI – dla nas najważniejsza jest hala i tym kierujemy się wybierając miejsca na Draft Camp. Najlepszy musi być obiekt do gry. Musi być też zlokalizowany tuż przy miejscu zamieszkania. Mieszkamy w internatach z dobrym standardem i wyżywieniem.

Ostatnie Wpisy

70 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja nie zwlokłem się jeszcze z łóżka ciesząc się leniwą niedzielą, a Admin już popełnił posta z podsumowaniem kolejki. Dzięki za to co robisz!

    (155)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Co do Draft Campu polecam Włocławek, znajdziecie tutaj niejedną perełke a zjadą się dzieciaki z całego województwa, 2 obiekty do gry obok siebie OSiR i HM 🙂

    (14)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    „Kiedy ostatnim razem ktokolwiek zneutralizował brodatego w końcówce meczu?!” przypomnę – Marcus Smart i 2 wymuszone ofensy brody w końcówce 😀 Zapewne do dzisiaj mu się to śni po nocach

    (92)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    W życiu tylko broda może być MVP mimo iz nie lubię Houston facet gra sezon życia i nic temu nie zaprzeczy Rockets będą mieli najlepszy bilans w lidze jeśli Broda by nie dostał MVP to byłaby komedia…..

    (39)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe przem08

      Komedia to jest to co odwala Harden i swietnie opisal to admin w dzisiejszym artykule. Jak komus takiemu mozna dac mvp? Harden to zasluguje nie na mvp tylko na vmp czyli v morde przypie….ić 😉

      (9)
    • Array ( )

      @Przemo
      Jakbym miał na gażę Szakala to by siedział na jakiejś górce w Houston i czekał aż mu Harden podejdzie pod snajperkę. Dawno nie miałem takiego hejta w sporcie, jakby do szamba wpadł poszedlbym do chaty zrobić kupę i spuścić wodę żeby dobrze się przytopił i nie wyszedł.

      (2)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Westbeast
    Odpowiedz

    Logika admina
    Ktoś rzuca 30%fg „miał słaby dzień”, RW rzuca tyle „jeździec bez głowy”
    Ktoś ma 15 rebów „walczy na tablicach”, RW ma tyle „nabija staty”
    rozumiem że w ataku jak zbiera po 5-6 razy to też mu wszyscy robią miejsce? serio gość gra na 200% w każdym meczu, a jedyne co widzę tutaj to ból o jego triple double. i tak do wiadomości, jest większa szansa na reba, jeśli sie wyboksuje big manów z przeciwnej drużyny niż jakby dwóch miało walczyć o piłke to jedno, a drugie w dzisiejszej nba gdzie jest zawrotne tempo gry o wiele lepiej jest zebrać piłkę jako pg i od razu podać do kontry albo samemu biec niż czekać aż center ogarnie co się dzieje a obrona wróci z powrotem

    (10)
    • Array ( )

      Logika Westbeasta;
      „To co robi westbrook jest super idealne 10/28 wow super. Westbrook MVP.” Gościu oddaje 28 rzutów a zdobywa 24 punkty. „Co za wynik!” Obniża wartość swoich wysokich graczy bo muszą oddawać mu zbiórki. „Team spirit!” Odpuszcza gościa w obronie, bo ktoś biegnie pod kosz z layupem, tylko żeby zebrać piłkę. „Walka o każdą piłkę!”. Drugi rok z rzędu biedny westbrook ma tak słabych pomagierów, że wszystko musi grać sam! „To cud że ma 10 asyst!”.
      Ja się tam wcale nie dziwię KD że odszedł, nie będę się dziwił jak PG też odejdzie po tym sezonie. Moim zdaniem westbrook robiący triple double to rak dla zespołu, graczem jest wybitnym, ale nie w zespołowej koszykówce.

      (7)
    • Array ( )

      Ciągle odgrzewane te same kotlety…
      Niech gra i na 300% albo i na 500%. Ale nie nadaje się na lidera zespołu bo decyzyjność ma na poziomie ligi amatorskiej.
      Wyobraź sobie o ile lepsze byłoby OKC gdyby dało szaleć Westbrookowi przez 3 albo 3 i pół kwarty, a w wyrównanych końcówkach mieli kogoś kto by zachował zimną krew i dowiózł zwycięstwo. RW na takiego kogoś się nie nadaje i czasami zapierdziela przez 46 minut meczu aby wszystko zaprzepaścić przez ostatnie 2 głupimi decyzjami o rzucie czy stracie.
      Czasem game winnery wpadają, czasem nie, ale wszystko co roki RW w OKC opiera się na chaosie, nie ma to żadnego planu ani żadnego schematu. Ja nie oparł bym mistrzowskiego projektu na planie „hura, a nóż się uda”.

      I tylko i wyłącznie o to chodzi.
      RW nie ma potrzebnych zwojów mózgowych aby nad sobą zapanować w ważnych momentach i ma charakter nie pozwalający mu zejść ze sceny w kluczowym momencie aby wygrać.
      To tylko maskotka, która się napina i robi show.
      A jak wiemy NBA to teatr i zarabianie kasy. RW do tego nadaje się idealnie podczas gdy inni wygrywają mistrzostwa grając w koszykówkę.

      (16)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe Westbeast

      no i kto tu odgrzewa kotlety. „gorąca głowa” i reszta banałow. to że ktoś gra agresywnie i szybciej niż inni nie znaczy, że robi coś na pałę. tak dla twojej wiadomości okc czy to za brooksa czy teraz nigdy nie miało jakiegoś systemu, i to że on w końcówkach trzyma gałę i rzuca to tylko dlatego, że zespół po tylu latach nie doczekał się normalnego trenera. kobe rzucał przez 3 obrónców skaczących mu po głowie, jakoś nie widzę by ktokolwiek mu coś zarzucał. i jemu również „czasami wpadło czasami nie”. a już gadanie typu „opiera się na chaosie” ewidentnie pokazuje, że mało meczy oglądasz

      (-3)
    • Array ( )

      @westbeast
      Zgadzam sie zTobą. Westbrook jest jednym z najlepszych zawodników w lidze. I pisanie, że jest tępy to brak argumentów przeciwko jego świetnej grze. Gość ma staty na poziomie td, dobrze broni.
      I nie udaje 5 razy na mecz, że go faulują. Chciałbym , aby OKC zajęła 7 miejsce. Russ kontra Kevin, oj działo by się.
      Co do JH.
      Harden ma świetny repertuar ofensywny, ale przy gwizdkach w PO, albo raczej ich braku jest dużo mniej produktywny. Przemilczę słowo obrona, nie pasuje do niego. Bilans HR to zasługa także CP3, a nie tylko brody. Wolałbym, by MVP dostał np. Davis lub LBJ. Choć pewnie dostanie je Harden. Mnie on jednak nie przekonuje i liczę, że PO pokaże jego braki.

      (5)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Ktoś jeszcze podważa przemianę Westbrooka? Ten zawodnik pokazuje, że mu zależy najbardziej w zespole na wygrywaniu.

    (-4)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Sorry Panie Autor ale cwaniactwo Hardena krzywdy nikomu nie robi to takie cwaniactwo to się nazywa Basketball IQ. Trash talk PAYTONA , barki MALONEA , „rozkładanie róg REGGIEGO MILLERA podczas rzutu , fake time out ANDRE MILLERA , albo wbieganie bodajże w trenera WOODSONA stojącego na parkiecie przez JASONA KIDDA . Harden nie robie tego co robi od wczoraj , robi to od 2-3 sezonów. Skoro zarówno obrońcy jak i sędziowie dają się na to nabierać to to jest basketball IQ . A za to ni chu… dachów się nie daje . ZA TO DAJE SIĘMVP !

    (-27)
    • Array ( )

      Bary
      No tak… Na tej stronie jest inna definicja.
      Basket IQ to LeBron któremu wszystko wolno, a innym nie wolno i nie mają prawa wykorzystywać cwaniactwa czy brudnych zagrywek do wykorzystywania przewag na parkiecie bo to nie fair.

      (-10)
    • Array ( )

      Właśnie. Admin pewnie kocha np: Rodmana największego cwaniak jakiego liga widziała, a Hardena nazywa rozpuszczonym gwiazdorem. Śmiać sie chce.

      (-4)
    • Array ( )

      Bo jest rozpuszczonym gwiazdorem szukającym faulu zamiast gry a potem dosłownie ze łzami w oczach proszącym o rzuty. Rak. Liść mu w pape i niech idzie do knicksów.

      (2)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Sorry Panie ale cwaniactwo Hardena krzywdy nikomu nie robi to takie cwaniactwo to się nazywa Basketball IQ. Trash talk PAYTONA , barki MALONEA , „rozkładanie róg REGGIEGO MILLERA podczas rzutu , fake time out ANDRE MILLERA , albo wbieganie bodajże w trenera WOODSONA stojącego na parkiecie przez JASONA KIDDA . Harden nie robie tego co robi od wczoraj , robi to od 2-3 sezonów. Skoro zarówno obrońcy jak i sędziowie dają się na to nabierać to to jest basketball IQ . A za to ni chu… dachów się nie daje . ZA TO DAJE SIĘMVP !

    (-19)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Gielo … weź ino zajrzyj do słownika i porównaj definicję cwaniactwa z inteligencją. Może i krzywdy nie robi ale jest tak samo żałosne jak sugestywne turlanie się po murawie piłkarzy mimo, że nie zostali w ogóle dotknięci.

    (28)
    • Array ( )

      Bez wątpienia nie da się jej zmierzyć statystyką, ale w jakiś magiczny sposób pomaga drużynie wygrywać. To wypadkowa instynktu, doświadczenia i umiejętności przewidywania. Mówisz wysokie bball IQ, myślisz: OGRANE, odporne psychicznie cwaniaki, które wiedzą jak cię pokonać albo kombinują jak utrudnić ci życie.
      No właśnie, ktoś z wysokim IQ koszykarskim zna swoje silne strony jak i ograniczenia. Co więcej, zna silne strony i ograniczenia swojego przeciwnika i wie jak ową wiedzę wykorzystać! ”

      Harden wykorzystuje ograniczenia przeciwnika w sposób bezbłędny ,zna swoje silne strony, utrudnia życie obrońcom i cwaniakiem też jest. I powiedz teraz kolego czy na prawdę taka różnica pomiędzy IQ a cwaniactwem ? ODP > NIE !!!! Z tą różnicą że cwaniaki jak bowen powinny być karane przez ligę z największą surowością a cwaniaki typu Harden nagradzane MVP ze wykorzystywanie błędów przeciwnika.

      (0)
    • Array ( )

      Bez wątpienia nie da się jej zmierzyć statystyką, ale w jakiś magiczny sposób pomaga drużynie wygrywać. To wypadkowa instynktu, doświadczenia i umiejętności przewidywania. Mówisz wysokie bball IQ, myślisz: OGRANE, odporne psychicznie cwaniaki, które wiedzą jak cię pokonać albo kombinują jak utrudnić ci życie.
      No właśnie, ktoś z wysokim IQ koszykarskim zna swoje silne strony jak i ograniczenia. Co więcej, zna silne strony i ograniczenia swojego przeciwnika i wie jak ową wiedzę wykorzystać!

      Mam nadzieje ze kolego zgadzasz sie z ta definicja. W slowniku jakoś nie moglem doszukac sie hasla Bbll IQ . 🙂 Harden wykorzystuje ograniczenia przeciwnikow, utrudnia zycia obrońcom , zna swoje silne strony . Definicja Basketball IQ i cwaniactwo maja wiele wspólnego, Za cwaniactwa Bowena powinny być surowe kary , za cwaniactwo Hardena powinno być MVP.

      (1)
    • Array ( )

      Bo LeBron nie wymusza nic na sędziach, nie dyskutuje z nimi, nie robi min i nie jest rozpuszczoną przez NBA gwiazdą której wszystko wolno….

      A jednak jemu wolno, a Hardenowi nie.

      (3)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Wczoraj Paul faulował Westbrooka czy na odwrót? Według mnie Paul widział nadbiegającego Westa i mu wystawił.
    Nie potrafię oglądać Houston.Ten grad trójek i wymuszanie fauli Hardena,bo się należy..

    (10)
    • Array ( )

      A ja nie potrafię oglądać Cleveland i LeBrona.
      Te bieganie z wyprostowaną ręką jak w footballu amerykańskim i odpychanie przeciwników na prawo i lewo jest nie do zniesienia.

      (21)
    • Array ( )

      @dmg

      Dokładnie, myślę, że jeśli chodzi o nieodgwizdane faule ofensywne to LBJ jest na pewno GOAT 😉

      (16)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Oglądałem Denwerczyków z alley oop Jordan Clippers, górnicy zrobili im lewatywę bez wazelinki, pod koniec LA kompletnie bez pomysłów na grę.

    (2)
    • Array ( )

      Racja, 2,5 minuty było do końca, chyba 13 pkt różnicy A ci już się poddali. Póki będzie tam Rivers nic z tego nie będzie.

      (0)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Mysle, że po tym meczu tytuł mvp znowu pójdzie do Westbrooka, Harden przegrał w bezpośredniej rywalizacji. Westbrook>Harden

    (-12)
    • Array ( )

      Dlatego Houston jest 1 w tabeli przed GSW, a OKC walczy o być albo nie być w 8 PO 😀

      MVP DLA WESTBROOKA !!!!

      Idąć Twoim tokiem śmiesznego rozumowania Simmons MVP bo pokonał w bezpośrednim starciu LeBrona.

      (1)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak patetycznie o BKN ^^ zagrali dobry mecz, ale mają taki sam bilans jak Byki, których interesuje przegrywanie ;p

    (1)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Już nie przesadzajcie z tym dramatyzowaniem do Houston i Hardena… Dla nich sezon zasadniczy się już skończył, chcą tylko dojechać do końca najmniejszym nakładem sił i bez kontuzji. Weź graj z pierwszego (zapewnionego) miejsca o nic z drużyną która walczy o życie. Tym bardziej że wszyscy wiemy że OKC z nożem na gardle jest bardzo nie bezpieczna. Więc po co ryzykować kontuzjami dostając w zamian nic… A Harden musi dostać MVP bo gra sezon życia doprowadzając Houston do 1st seed na trudniejszym zachodzie więc jego statystyki mają realny wpływ na drużynę są czegoś warte poprostu w przeciwieństwie do statystyk RW a i statystyki LBJ nie są tyle warte co Hardena

    (1)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    „Russ ma papiery na wybitnego obrońcę indywidualnego, ale zamiast tego przez cały sezon poluje na zbiórki, które jego koledzy i tak by wygarnęli.”

    amen. dopóki to będzie trwało, Westbrook nie osiągnie nic więcej poza awansem do PO

    (12)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Zaraz jacyś agenci zaczną pisać że GSW odpadnie w 1 rundzie to mówię wam : za tydzień zobaczymy innych Warriors.

    (11)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Carmelo powinien popracować nad wytrzymałością albo psychiką. Który to już raz, gdy zalicza świetny start a potem znika. Obecnie jest zawodnikiem tylko na pierwszą kwartę lub połowę.
    Wiele razy próbowałem oglądać mecz OKC w nocy, jak wiele innych podczas gdy zasypiałem zanim skończyła się połowa. Do tego momentu patrzyłem i zastanawiałem się jak to jest, że wszyscy tak już skreślają Melo, przecież wydaje się być najbardziej niezawody, każdy rzut wchodzi, rzuci dziś z 40.
    Właczam rano boxcore – Melo skończył mecz z dorobkiem o 2pkt więcej niż gdy przestałem oglądać.

    Choć ze 2 razy miałem takie spostrzeżenie, że mimo że piłka mu wchodziła – on przestawał dostawać podania od RW

    (9)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    A Warriors naprawdę coś dołują. Też oglądałem część meczu i o ile dalej potrafią pokręcić piłką w swoim najlepszym stylu, choć bez Stepha trochę inaczej – to wszystko szło na nic, bo piłka do nich wracała bez żadnego problemu. Znowu. Przez cały mecz ani jednego bloku, bodajże 3 przechwyty. Zero przeszkód i Pelikany mają statystyki takie jakie tylko sobie by zachcieli. To kolejny taki mecz i zastanawiam się na ile w tym jest braku motywacji i odpuszczenia sezonu, a na ile kryzysu.

    (3)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    To zamartwianie sie forma Warriors jest mocno na wyrost, wystarczy popatrzec w gore i w dol tabeli, zbytecznym jest ewentualne wypruwanie sobie flakow u progu kolejnej rundy kiedy jest to niepotrzebne.

    (3)
    • Array ( )

      Może i masz rację, bo przede wszystkim mają problem z obroną, która nie funkcjonuje. A obrona jak wiadomo wynika znacznie bardziej z zaangażowania, w przypadku takich team’ów jak Warriors.
      Jednak Steve Kerr daje wyraźne sygnały poirytowania tym faktem, co by świadczyło, że nie do końca jest to świadomy zabieg taktyczny. No chyba że blefuje

      (2)
    • Array ( )

      Lou
      Może nie blef…. Ale wyrażenie opinii przed mediami, że nie jest zadowolony z tego co widział może być po prostu sposobem na to aby dać po dupie swoim zawodnikom i dać sygnał, że wypadałoby dać z siebie więcej….
      Bo wiadomo, że wszystko zostaje w szatni ale kilka takich wypowiedzi może dać im do myślenia.

      LBJ też nie bez powodu wypłakiwał w mediach, że potrzebuje wsparcia ale po to aby wywrzeć presję na GMie Cavs

      (1)

Odpowiedz na „bato27Anuluj pisanie odpowiedzi

Gwiazdy Basketu