Tegoroczni rookies: kolejny wielki draft NBA

55

Nie tak znów dawno temu, w jednym z artykułów poświęconych największemu z wielkich, Michaelowi Jordanowi, skreśliłem słowa:

Wielcy sportowcy tworzą historię, a my, za ich pośrednictwem, spotykamy się z nią na krótką chwilę. Fajnie jest oglądać NBA ze świadomością, że za pięć, dziesięć lat, może więcej, portale takie jak ten pisać będą wspomnienia o meczu, dla którego właśnie zarywasz nockę, a kolejne pokolenia entuzjastów pomarańczowej piłki wrzucać będą na social media highlighty ze spotkania, które właśnie oglądasz. Tak rodzi się historia, tak powstają legendy.

Ile kolejnych złotych kart historii koszykówki zapisaliśmy od tamtego czasu? Wspomnę tylko jedną: pamiętny bilans 73-9 i przegrany finał Warriors. Gdy publikowaliśmy cytowany artykuł to wszystko należało jeszcze do przyszłości. Wiecie już o czym mówię? Wiecie doskonale, wszak „amazing happens” to po prostu ligowa codzienność. W innym miejscu tamtego tekstu odwoływałem się do konkursu wsadów 2016.

Ledwie tydzień temu wstawaliśmy nad ranem by obejrzeć, jak co roku, konkurs wsadów. Któż z nas przeczuwał wtedy, że za parę godzin rozpęta się w mediach burza porównań, że telewizyjni eksperci i byłe gwiazdy NBA licytować się będą datami „2000” „1985” „1987” „1997” „2016”, no kto? A jednak, staruszka NBA raz jeszcze nie zawiodła, do tego konkursu też będzie się wracać latami.

Zanim zaczniecie jednak pytać, czemu we wstępie do kolejnego tekstu odgrzewam Wam te kotlety, postaram wytłumaczyć się sam. Chodzi o draft 2017. Z pewnością zauważyliście jak wiele uwagi ligowe media poświęcają tegorocznym pierwszoroczniakom, jak bardzo ich poziom przewyższa to, co wnieśli do NBA na starcie ich koledzy z klasy 2016.

Wystarczy spojrzeć do archiwum naszej stronki. Ilość artykułów poświęconych w całości tegorocznym rookies to wydarzenie bez precedensu na GWBA: Markkanen, Ntilikina, Tatum, Fultz, Simmons (Ben akurat z gwiazdką, bo rok garował) Lonzo Ball, Kyle Kuzma, Jordan Bell… jeszcze chyba nie wymieniłem wszystkich, o których pojawiły się osobne teksty. Co więcej, lista ta się wydłuży, bo kolejnym wpisem ode mnie będzie artykuł poświęcony Donovanowi Mitchellowi z Jazz.

Tymczasem, ligowi specjaliści coraz częściej porównują Draft 2017 do najlepszych historycznych draftów. Podobnie jak w przypadku wspomnianego konkursu wsadów 2016, tak i tu padają daty: 1996, 1984, 2003… jeśli chcecie sobie trochę odświeżyć temat, to zapraszam tutaj:

/GWBA/top-5-najlepszych-draftow-nba/

Czy ten hype wokół tegorocznych rookies jest uzasadniony? Postanowiłem to sprawdzić, oto co znalazłem, dajcie znać, na ile Was to przekonuje.

#Above the average

W noc poprzedzającą napisanie tego artykułu, Lauri Markkanen zmasakrował Knicks, ustanawiając swój rekord kariery. Pomogło osiem trójek, ale przecież widzieliście (przynajmniej) highlighty.

Wskaźnik PER Fina skoczył po tym meczu do 15.7, co jest lepszym wynikiem niż ligowa średnia, ale biorąc pod uwagę czołowych rookies w tym aspekcie, to i tak stosunkowo niski wynik:

John Collins – Atlanta Hawks (21.1)
Jordan Bell – Golden State Warriors (19.8)
Ben Simmons – Philadelphia 76ers (17.9)
Bam Adebayo – Miami Heat (17.0)
Jayson Tatum – Boston Celtics (16.7)
Donovan Mitchell – Utah Jazz (16.7)
Jarrett Allen – Brooklyn Nets (15.2)
Lauri Markkanen – Chicago Bulls (15.2)

Ośmiu graczy z takim wynikiem to najwięcej od sezonu 2008/9 i więcej niż dwa ostatnie lata razem wzięte- odpowiednio pięciu zawodników i jeden. Do tej grupy stale puka Kyle Kuzma, co chwilę przeskakując to w jedną to w drugą stronę (aktualnie 14.9). Ivan Rabb i Vince Hunter też robią hałas, pierwszy ma PER 26.9, drugi 36.9, ale to raczej beneficjenci sposobu liczenia. Obaj, zagrali tylko po 4 mecze, aktualnie szlifują talenty w G-League.

#The one and only

Mój ulubieniec Jayson Tatum zaliczył ostatnio fenomenalne spotkanie przeciw Brooklyn Nets.

Z linijką 14 punktów, 6 zbiórek, 6 bloków i 3 przechwytów stał się najmłodszym w historii zawodnikiem z 6 blokami i 3 przechwytami w meczu NBA. Naprawdę szczęście miał Danny Ainge, że wymienił się pickami za Fultza. Tylko czy naprawdę możemy nazywać to „szczęściem”? Wieść gminna niesie, że transfer ten uzgadniał z… zeszłorocznym rookie Jaylenem Brownem, który miał wcześniej styczność z „młodym”:

Było jakoś koło drugiej nad ranem, byłem akurat w Cordobie (Hiszpania), patrzę na telefon, dzwoni Danny. Myślałem że mnie sprzedali czy coś, ale on pytał o Tatuma (…) powiedziałem, że to nasz gość, że to jaką ma mentalność, jak punktuje i jaki jest fizycznie zrobi z nas groźniejszy team. Przytaknął, ale nie sądzę, żeby to było decydujące, rozmowa ze mną [Jaylen]

O wspólnej przyjaźni obu Jay’ów pisałem kiedyś osobny artykuł, ostatnio jednak do grona fanów Tatuma dołączył jeszcze jeden poważny gracz, Rip Hamilton:

Jestem bardziej pod wrażeniem gry Tatuma niż Simmonsa, o którym mówiło się, że będzie mieć wpływ na grę porównywalny z młodym LeBronem

A który z nich prezentuje się lepiej Waszym zdaniem? Ben ma prawie dwa razy tyle głosów do ASG, ale czy można to traktować jako jakikolwiek wyznacznik? Punktują podobnie i na podobnym procencie, różnica taka, że Simmons nie rzuca za trzy, a Tatum to w tej kwestii automat (46.2%). Zbiórki, a przede wszystkim asysty na korzyść Simmonsa, za to osobiste ewidentnie Tatum, który traci też o wiele mniej piłek. +/- też z przewaga dla gracza Celtics i to jest największa różnica w zestawieniu: 561 do 51. Komu ROY?

#Rekord goni rekord

Nie byłoby całej afery, gdyby chodziło tylko o Simmonsa i Tatuma w tym drafcie. Pozostali też całkiem udanie przedstawili się kibicom NBA chociażby rozmaitymi rekordami nie-do-pobicia przez długie lata, zobaczcie sami.

Donovan Mitchell

Przewodzi rookies pod względem ppg (18.4) i total points (718) i jest pierwszym od czasów Blake’a Griffina rookie, któremu udało się zdobyć 40 pkt w meczu. To także rekord klubu Jazz dla rookie. Mitchell jest Top-40 strzelców w lidze. Swoją średnią przewyższa takich zawodników jak Carmelo Anthony, Kyle Lowry, Wiggins czy Dragić. Jego 61 trójek w pierwszych 25 meczach to rekord wszech czasów (pobił Lillarda, który zanotował 56).

Kyle Kuzma

Późny pick Lakers okazał się jednym z największych talentów ofensywnych rocznika. Ze średnią 16.9 ustępuje jedynie Mitchellowi. To pierwszy od czasów Jerry’ego Westa rookie, który zaliczył minimum 3 gry na poziomie 25+ punktów z rzędu. Jest też pierwszym Jeziorowcem od czasów Magica, któremu udało się zdobyć minimum 30 pkt w trzech meczach z rzędu. W 32 grach zaliczał do tej pory podwójną liczbę punktów.

Ben Simmons

30 punktów i 18 zbiórek. W ostatnim 20-leciu taki wyczyn udał się Eltonowi Brandowi, Blake’owi Griffinowi i Benowi (bierzemy pod uwagę tylko rookie season). W swoich pierwszych trzech grach w sezonie Simmons zaliczył łącznie ponad 20 punktów, 20 zbiórek i 10 asyst. Podobnej sztuki dokonał Lonzo Ball. Oprócz nich w podobnym stylu debiutowało jeszcze tylko 5 innych graczy w historii: Maurice Stokes, Elgin Baylor, Oscar Robertson, Connie Hawkins i Kareem Abdul-Jabbar. Całkiem niezłe towarzystwo.

Lauri Markkanen

Markkanen to pierwszy w historii gracz, który trafił 10 trójek w ciągu trzech pierwszych meczów kariery. Jeśli utrzyma dotychczasowe tempo, w swoim debiutanckim sezonie rzuci ponad dwa razy tyle trójek, co Larry Bird w jakimkolwiek ze swoich sezonów. A przecież Larry to specjalista od trafień z dystansu…

Lonzo Ball

W wyścigu o najmłodsze triple-double w historii pobił LeBrona o 5 dni. On i Magic to jedyni Lakers, mający więcej niż jeden taki mecz jako debiutanci. Jego mecz z Bucks z 11 listopada (19 punktów 12 zbiórek 13 asyst 3 bloki 3 przechwyty) to ledwie trzeci podobny wyczyn od kiedy liga liczy bloki. Poprzednio na zbliżonym poziomie zagrali Magic w 1983 i Bird w 1982.

Dennis Smith Jr.

To ledwie drugi Maverick w historii, który zdobył triple double jako debiutant. Przed nim dokonał tego Jason Kidd. Tegoroczni rookies (Smith, Ball, Simmons) mają już więcej triple-double na koncie (7) niż poprzednie 5 roczników razem wziętych. A to dopiero połowa sezonu.

Jayson Tatum

Jego skuteczność za trójkę: .462 (60/130) czyni go ledwie czwartym pierwszoroczniakiem w historii ze średnią trafień dystansowych powyżej 45%. Przed nim dokonali tego Anthony Morrow, Josh Richardson i Walter Hermann, przy czym jedynie ten pierwszy ma póki co więcej trafień niż Tatum, a jest dopiero połowa sezonu… W swoim tempie Jayson „łyknie” go za jakieś 12-15 spotkań i wtedy będzie już samodzielnym liderem all-time w tym aspekcie.

I co Wy na to? Dopiszemy kiedyś ten draft do grona wielkich?

[BLC]

Ostatnie Wpisy

55 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Zapiszemy na pewno, w tym sezonie rookies graja fenomenalnie! Co do ROTY: Moim zdaniem powinno się rozstrzygnąć między Mitchellem, a Tatumem, są KOMPLETNI i własnie dlatego wybierałbym między nimi ( Simmons cały czas bez rzutu ) 5!

    (76)
    • Array ( )

      Mitchell mający 3.4 asysty na mecz zawodnikiem kompletnym? W dzisiejszej koszykówce nie ma już miejsca na wyłącznie scorerów (chyba, że chcesz być sprowadzony do roli catch n shoot jak Klay Thompson), nawet Harden to zauważył. Inna sprawa to jego skuteczność za 3p. Jeszcze ma wiele do zrobienia, aby go nazwać kompletnym zawodnikiem.

      Inna sprawa, że dopiero połowa sezonu za nami, nie ma co ferować wyników. Po powiedzmy 60-65 meczach można zacząć rozmawiać o tym kto powinien dostać ROTY, a po 70 kto powinien dostać MVP. 2 miesiące temu nikt o Mitchellu nie wspominał, za to wszyscy stawiali obok Simmonsa i Tatuma Kuzmę w wyścigu o ROTY.

      (-20)
    • Array ( )

      3,4 apg na mecz dla rookie shooting guarda to mało ?! Dla przykładu grający basket życia Oladipo notuje na ten moment 4,1 apg, a przypomnę że gra w lidze już 4 sezon.. I kto w ogóle powiedział, że Mitchell jest tylko scorerem, ?? W moim odczuciu to combo-guard, który na boisku potrafi zrobić wszystko. A co do rzutu za 3, myślę że 34,8% jest bardzo przyzwoite biorąc pod uwagę fakt, że 1/3 rzutów kreuje sobie sam.

      (34)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Moim faworytem był, jest i będzie do roty Mitchell. Jakoś nie kupuję trust the process. A dawanie czasu Ballowi to dla mnie śmiech na sali, może jestem zbyt subiektywny.

    (1)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe paszko
    Odpowiedz

    Wszyscy wyżej wymienieni będą gwiazdami i myśle ze będą decydować o sile swojego zespołu. Mam nadzieje ze za pare lat zobaczymy w playoffs takie zespoły jak lakers, 76ers, bulls, mavs.

    (22)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    „Jest też pierwszym Jeziorowcem od czasów Magica, któremu udało się zdobyć minimum 30 pkt w trzech meczach z rzędu. ”

    Wy tak serio?

    (11)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Dokladnie, poprawcie z Lakers ze chodzi o rookies bo Kobe Wam nie wybaczy, a wszyscy wiemy, ze regularnie czyta gwba jak reszta zawodnikow!! Tatum jest swietny, mitchel i kuzma tez ale roy zgarnac powinien Ben i zgarnie 🙂

    (21)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Patrzenie na PER jest idiotyzmem. Jak goscia trener wpusci jak tatuma w 1 piatce to wiadomo ze ekipa z nim na parkiecie bedzie na plus. A jak ktos wejdzie z lawki grac w 2 skladzie to wiadomo ze bedzie slabiej.

    Tak samo gowno warte sa te rekordy: pierwszy ktory mial 3 bloki i 5 zbiorek jako rookie. O kurba. Haha. Co dalej? Pierwszy ktory rzucil x punktow majac grzywke zaczesana na prawo?

    Trzeba patrzec obiektywnie.

    Tatum jest mega kotem ale pomaga mu system cavs. On tam nie musi myslec o rozegraniu i prowadzeniu zespolu.

    Lonzo ma taka swobode, ze nawet nie musi sie przejmowac. Gra swoje i wychodzi to ok nie to niez cyferki sie nabija.

    Simmons ma rok wicej bycia pod skrzydlami nba. Do tego nie rzuca, bez embida na boisku juz mu tak nie idzie, nie ma calego zespolu na glowie. Ma taka swobode ze nawet nie zmuszaja go do rzucania.

    Mitchel prowadzi zespol grający w sumie o nic. Sprawdza sie w tym, pokazuje ze ma jaja. A nie ma ekipy z kosmosu. Pewnie nic nie ugrają w tym roku ale gosc bierze presje na siebie.

    Wiec sami powiedzcie ktory z nich zaskoczyl was najbardziej. Mnie mitchel. Bo powinien byc w dupie, nie ma tak jak Tatum ze kyrie mu dogra, jak lonzo czy simmons ze w końcówce meczu rzuci ktos z lepszym rzutem jak embiid czy kuzma. Gosc robi swoje. Nikt nie typowal ze bedzie taki dobry. A jest.

    I to jest na chwile obecna moj ROTY.

    (-24)
    • Array ( )

      Masz racje. Moja pomyłka. Ale nadal jest to głupota. Cytując wikipedie:

      „Wadą PER jest uwzględnianie przede wszystkim osiągnięć w ataku, ze statystyk defensywnych uwzględniane są tylko bloki i przechwyty (zbiórki należy traktować jako osiągnięcia zarówno ofensywne jak i defensywne), ale wada ta wynika ze sposobu prowadzenia statystyk w NBA – trudno ująć cyfrowo takie wartości jak twardość gry, przywództwo, kondycja, wymuszanie strat itd. Np. Bruce Bowen, uznawany za czołowego obrońcę ostatnich lat, ma niewspółmiernie do swej klasy niski wskaźnik PER (poniżej 10.00).”

      Wiec sorry ale nie. Nie można ich porównywać, bo kazdy gra w zespole inna role, inaczej ten zespół wygląda. Taka statystyka z wieloma zmiennymi jest skazana na porazkę własnie przez jej skomplikowanie.

      I fajnie ze odnosisz sie do czegos wiecej niz pomyłki z PER.

      (-1)
    • Array ( )

      „Tatum jest mega kotem ale pomaga mu system cavs.”

      Eeeeeee ?

      Który bardziej zaskoczył…. Nikt inny TYLKO Tatum.

      Simmons może robić co chce. Lonzo może robić co chce. Tylko Mitchell i Tatum grają w zorganizowaną koszykówkę w drużynach które mogą pochwalić się organizacją gry i systemami.
      Ale między Mitchellem, a Tatumem jest taka różnica, że jeden gra o najwyższe cele, a drugi o nic. A łatwiej jest grać na najwyższym poziomie czy na średnim poziomie ? Łatwiej jest wejść w S5 gdy czy przegrasz czy wygrasz masz się najpierw rozwijać czy w zespole gdzie każda wygrana jest na wagę złota, a każda porażka na cenzurowanym?
      A można powiedzieć, że obaj zastąpili w swoich zespołach Haywarda. Któremu wychodzi to lepiej ? OD Mitchella nikt nie oczekiwał wielkich rzeczy, a Tatum od samego początku dostał na bary odpowiedzialność i nie zrobił w pory.

      Ale takie jest moje zdanie.

      (17)
    • Array ( )
      Zdjęcie profilowe BLC

      „Mitchell prowadzi zespol grajacy w sumie o nic. (…) bierze presje na siebie. ” Duza ta presja Jak sie gra o nic? Wieksza niz w pierwszym skladzie lidera konferencji? BTW. Kyrie to nie Rondo czy CP3, zeby asystami ustawial kolegow. O rzuty Tatuma dba pewnie Tak Jak o rzuty JR i RJa w Cavs.

      (6)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Miejmy nadzieję, że wyścig o ROTY będzie zacięty do końca. Tatum, Simmons, Mitchell ale mimo wszystko nie ma co też odejmować Bonzowi. Przy całym tym szumie wokół jego osoby i tak nieźle sobie radzi a jak nieźle to można było zobaczyć niedawno, co grali Lakers jak był kontuzjowany i co grają jak powrócił do składu… Ja tam go jeszcze nie skreślam.

    (22)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Ogladam skrót tatuma i boze jedyny. To jeszcze koszykowka?
    Mija goscia na szczycie, lapiac go za lokiec i ciagnac, tak sie mija? Patrze jak stawia zasłonę, i odpycha rekami przeciwnika.
    Kazda zaslona ruchoma. Miniecia czesto wytracajac przeciwnika z rownowagi, zostawiajac go na ruchomej zaslonie gdzie kolega wrecz obezwladnia przeciwnika.

    I teraz dyskutujmy czy to najlepszy draft od lat. Oczywiscie. Ale czy nie jest po prostu tak, ze ci rookies maja latwiej niz ci pare lat temu?

    Wiele rookies gra w s5 od poczatku kiedy bardziej doswiadczeni siedza. Zespoly grajace o nic stawiaja na rookie. I to pozwala im zdobywać po 30 punktow.
    Sedziowanie, ruchome zaslony, jeszcze mniej fizyczna gra sprzyja mlodym kotom.

    To byl dobry draft. Jednak obecna mocno ofensywna formula nba pozwala im ukryć swoje wady, a nimi najczęściej byla wlasnie gra w obronie. Nba przypomina koszykówkę uczelniana: bieganie od kosza do kosza na hurra. A w tym rookies czuja sie jak ryba w wodzie.

    (-16)
    • Array ( )

      Typie ja ci nie każe czytać. Widzisz mój nick, nie czytaj. Proste.

      Mistrz argumentowania z ciebie.

      Żałosne to sie robi. To samo ma Wielmożny. Opisze się, wyrazi swoje zdanie, postara sie licząc na dyskusje, a takie typy wpadną, napiszą, że bzdura i już.

      Zaskoczony ja, witam w internecie PLN.

      (6)
    • Array ( )

      Od zawsze w przeróżny sposób gracze sobie pomagali w grze. Nie rzadko przy tym przekraczając granicę „czystej” zagrywki. Popatrz jak kiedyś Garnett w Bostonie stawiał zasłony czy jak Kobe obcinał się na zasłonie Pau Gasola. Jordan też miał kilka cwaniackich trików w rękawie. Sugerowanie, że tak się dopiero teraz gra w NBA może świadczyć o Twoim nieuważnym obserwowaniu ligi z lat wcześniejszych.

      (12)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Wysune odważną tezę. Ten rocznik jest pierwszym ktory w czasie studiów od poczatku wzorowal sie na nowym sposobie gry (gsw). Zeszłoroczny mogl miec pecha byc ostatnim nieprzygotowanym do nowych realiow, być ostatnim ze starej szkoły.

    (9)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Tyrone Wallace, nowy rooki. 4 mecze, 13,5pkt, zbiera, blokuje, podaje, broni, pewny rzut, świetny w końcówkach. Doc Rivers zmuszony do sprawdzania co nowych graczy z g-league w końcu coś znalazł.

    (6)
    • Array ( )

      Ponieważ wiedzieli, że z nr 3 tatum będzie dostępny, a tak uzyskali jeszcze pick od 76s

      (5)
    • Array ( )

      Vereat
      Danny zaryzykowal…. wybor Tatuma ktory byl notowany nizej.

      Zszedl z pick 1 na pick 3 zyskujac za to pick LAL w tegorocznych naborach jesli bedzie miedzy 2-5.
      Czyli za 1 dostal 3 i 2/5. Dwa wybory za jeden.

      Druga sprawa jest taka ze zaoszczedzil kase. Skoro i tak czy tak chcial wybrac Tatuma to biorac go z 1 musialby rookie zaplacic wiekszy kontrakt niz gdy zrobil to z 3. A kasiora była potrzebna na maxa dla Haywarda

      (6)
    • Array ( )

      Bo wiedział Ainge, że Philla weźmie Fultza a Lakers Balla, dał pick za pick i dostał jeszcze do tego kolejny pick, ale już do końca nie pamiętam jak to było dokłanie. Admin musiałby się wypowiedzieć albo poszukać w Googlach :). Na pewno Ainge widział w tym zysk, więc tak to się potoczyło.

      (3)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    „To pierwszy od czasów Jerry’ego Westa rookie, który zaliczył minimum 3 gry na poziomie 25+ punktów z rzędu. Jest też pierwszym Jeziorowcem od czasów Magica, któremu udało się zdobyć minimum 30 pkt w trzech meczach z rzędu. ” to jest tak nielogiczne, że aż razi w oczy. (albo West grał później niż Magic, albo Kobe nigdy nie był w LAL wg tego)

    (2)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Super draft..jak dla mnie największe wrażenie robią Mitchell ( ktoś pisał że mało asysty co głąb na swojej pozycji idealnie ) Tatum gra jak Allen czy Pearce w kwiecie wieku świetny, mądry i Markkanen – stawiam że to ten chłopak będzie gwiazdą najszybciej taką już pod all stars…Ball jest niezły mimo wszelkiej krytyki facet umie kierować swoją drużyną i wpływ jego gry jest większy niż widać w liczbach…Simmons jak dla mnie super tylko robią mu krzywdę jako główny rozgrywający..powinien być skrzydłowym!!!!Kuzma musi być bardziej regularny i nie wiem czy w LAL mogą mu dać tyle grac ile mu potrzeba……największe moje rozczarowanie to J. Jackson z Suns, myślałem że to będzie najlepszy kozak draftu..a tu na razie średnio.

    (4)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Draft zajebisty ale na cyferki trzeba patrzec z przymrużeniem oka, kiedys nie bylo tankowania i rookie rzadko wchodzil od razu do S5.

    (-1)
  14. Array ( )
    what can i say 5 w plecy only lbj 12 Styczeń, 2018 at 20:17
    Odpowiedz

    Najlepszy draft to zdecydowanie 1996r. Najgorszy wiadomo jak przyszła calineczka żeby przegrywać finały mimo dobrych graczy w ekipie.ps ponoć Gortat chce zakończyć karierę za rok ale w barwach Orlando.ZAKOŃCZYĆ??jak on nawet nie zaczął.Alicja go zje jak zostanie bez hajsu,ale ja mu mogę pożyczyć bo teraz robię na czarno i biorę kuroniuweczkę tak ,że nie narzekam na brak kasy.

    (-1)
    • Array ( )

      powiedz że sam sobie łapkę w górę postawiłeś…. kuronióweczkę mówisz bierzesz, hahaha ile to jest, 700 zł przez 3 m-ce? drugie 700 dorobisz na czarno… strasznie bogaty jesteś.

      No ale na piwo, papierosy i kebaba wystarczy, żeby dupsko dalej paść, siedzieć przed tv/komputerem i jak to się teraz mówi –> hejtować.
      Gortat nawet jeśli skończy karierę, to jest już dawno ustawiony do końca życia. Wie, że ciężko je zarobił, i inwestuje na przyszłość

      (-2)
    • Array ( )

      Ja nie wiem, wszyscy Lebronowi wybaczyli przejście do Miami, tylko Ty wciąż masz zadre w sercu. Czy ten ból kiedyś przejdzie? 😀

      (0)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Westbrook powinien zgarnąć ta nagrodę, tylko kto to jest ten cały Roy, że tak bardzo wszystkim zależy na nagrodzie od niego?
    -hehe

    (7)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    W tym drafcie akurat są straszne koty. Rookies od niepamiętnych czasów w końcu pokazują sie z dobrej strony i biorą zespół na swoje barki. Jedynie kogo mi szkoda to Malik Monk bo w college”u to był straszny kozak a w Hornets tak mało minut mna taki talent 🙁

    (0)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Wymiana picków między 76ers i celtami spowodowała ze Tatumowi płacą mniej bo był 3 w drafcie niz fultzowi który był no.1. Im dalszy pick&rolla tym mniejsza kasa

    (-1)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Cieszy mnie wygrana LAL. Lonzo gra fajne mecze. Przynajmniej statystycznie. W końcu zaczął więcej trafiać. Jednak LAL to nadal jedna z najgorszych w lidze. Niestety…

    (-1)
  19. Array ( )
    MJsixRINGSinCHICAGO 13 Styczeń, 2018 at 01:32
    Odpowiedz

    Przepraszam że nie na temat, ale oglądam sobie mecz CLE-IND ….

    … i nie wiem jaką odprawę przed meczem dla teamu dał LeBron, ale dziś (mecz back-to-back jakby nie było) w I kwarcie grają jak z nut – na niecałe 3 minuty przed końcem 1Q wynik 26-8 dla Cavs 😉

    (-2)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie da sie oglądać meczy przy takim sędziowaniu.

    Cavs – Indiana

    Stephenson wskakuje na plecy, nic.
    Stephenson łapie lebrona za bok i sciska, faul techniczny lebron.
    Stephenson odpycha przy wejsciu rpzeciwnika ręką. Faul w obronie.
    Love łapie piłke i lezy z nia na ziemi, Stephenson łapie go za reke i chamsko ciagnie – rzut sędziowski.

    Żałosne. Sędziowie są ślepi. tego sie nie da oglądać.

    (-3)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    Szczerze, nie lepiej spotkać się z kumplami i z nimi obejrzeć mecz? xd No chyba, że nie macie takich co lubią koszykówkę, to wtedy fajny pomysł.

    (3)
    • Array ( )
      MJsixRINGSinCHICAGO 13 Styczeń, 2018 at 09:40

      Bbb – spotkania z kolegami jak najbardziej na + ale nie zawsze można się spotkać, i właśnie wtedy można byłoby porozmawiać tutaj. Oczywiście przydałby się wtedy moderator żeby rozmowa trzymała odpowiedni poziom 🙂

      (1)
  22. Array ( )
    Odpowiedz

    Fajny art. Musze powiedzieć, że chyba dawno sie tak praktycznie w 100% nie zgadzałem. Podoba mi sie gra rookies. I myślę, że ten rocznik draftu jest na idealnej drodze, żeby się jednym z wyjątkowych. Nie umrywajmy, ostatnimi czasy hype był spory ale aż tak dużo znaczących zawodników nie było.
    Najbardziej odpowiada mi Kuzma z nich wszystkich, ale to tylko ze względu na to żę lubie ten motyw i styl „started from the bottom…”

    (0)

Odpowiedz na „plnAnuluj pisanie odpowiedzi