centered image

„The last shot” czyli Air Jordan XIV

12

Nie wiem czym są dla Was te buty, dla mnie to wspomnienie dzieciństwa. Pierwsze Jordany, które kupiłem za własne pieniądze. MJ zdobył w nich swoje ostatnie mistrzostwo NBA, w 1998 roku przeciwko Utah Jazz. Jeżeli są tu tacy, którzy nie widzieli The Last Shot – oto on:

Michael długo trzymał rękę w górze po oddanym rzucie, a ja długo musiałem odkładać pieniądze do skarbonki by wreszcie kupić jego kicksy. Po paru miesiącach, w końcu miałem, czego chciałem. Obecnie różną można spotkać kolorystykę „czternastek”, ale dla mnie liczy się tylko jedna, czyli czarna skóra/nubuk, czerwone akcenty i żółty Jumpman. Jeśli Was to interesuje, kształt inspirowany był posiadanym i lubianym przez Michaela: Ferrari 550 M. Jak Wam się podobają?

Ostatnie Wpisy

12 comments

  1. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Kasek
    Odpowiedz

    Wielka czerwona dwudziestka trójka wygląda rewelacyjnie. Buty „na teraz” wyglądają przeciętnie, jednak jest to klasyk, a do klasyków się wraca 😉 Ale wolałbym ferrari ;D

    (1)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    rzecz gustu..dla mnie osobiscie beznadziejna jest wiekszosc modeli ktore wychodza teraz,za to retro maja w sobie to cos..ja to nazywam duszą:D;p modele AJB od IX do XIII sa dla mnie kultowe..XVI całkiem fajne:)niestety byly poza moim zasiegiem;/

    (0)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    ps: jak jordan mógł wrócic po tym co zaprezentował na filmiku powyzej?;/ lepszego momentu na definitywne zakonczenie kariery nie mogł chyba znalezc..przynajmniej ja sobie nie wyobrazam;/potrzebne były te dwa sezony w wizards?

    (0)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe c.
    Odpowiedz

    kiedyś, gdy nie było wyścigu w zbijaniu wagi buta, projektanci wykazywali się znacznie większą finezyjnością przy projektowaniu. nie jednokrotnie pokazywali jaja decydując się na pewne rozwiązania, przez co te projekty po dziś dzień są atrakcyjne.
    dobry but.

    (2)

Gwiazdy Basketu